Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
LegrandLegrand
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Generator WN na transformatorze do lampy owadobójczej

08 Aug 2016 01:24 1992 7
  • Level 16  
    Witam wszystkich!

    Mam za zadanie wykonać lampę owadobójczą (głównie na osy), ponieważ znalazły sobie gniazdko w miejscu, gdzie nie do końca można dostać się do gniazda bez uszkadzania budynku.

    Posiadam przerobiony skaner A4 na naświetlarkę do płytek PCB z lampami UV 4 x 8W, co jak już przetestowałem, skutecznie wabi wszelkiej maści owady. Problem jest w drugiej części - zasileniu śmiercionośnej, owadziej siatki (drutów).
    Przebuszowałem internety wzdłuż i wszerz i doszedłem do kilku wniosków. Mianowicie, najwygodniejszym sposobem jest wykonanie powielacza napięcia opartego na kondensatorach i diodach prostowniczych. Kilka schodków powinno załatwić temat. Jednak, idąc w tematykę owadów, do trwałego unicestwienia osy już za pierwszym dotknięciem, potrzeba nieco więcej niż 2 kV.

    Tutaj znów na czele stanął internet i dowiedziałem się, że stosuje się transformatory podnoszące napięcie do niebezpiecznego poziomu rzędu kilku kV. W swoich zasobach posiadam kilka małych transformatorków na około 12V, które mógłbym wykorzystać. Pytanie tylko, czy jak podłączę taki transformator odwrotnie, to czy izolacja na uzwojeniu wtórnym wytrzyma taką różnicę potencjałów? Licząc na szybko, stosując trafo 230/12 dostałbym 4400 V na wyjściu. Takie napięcie by mnie zadowoliło, a po zrobieniu dokładnej sieci z drutów tuż przed lampą, będzie dobrze robiło robotę.
    Druga opcja, to zastosowanie trafa od mikrofali. Wg wszechobecnych danych, pozwala on uzyskać napięcie wtórne w okolicach 2 kV. Również ok, osy będą "zadowolone".

    Kolejne pytanie nasuwa mi się na myśl, czy nie konieczne byłyby wtedy zabezpieczenia przed generowaniem się łuku? Widziałem gdzieś filmik, jak powstaje łuk elektryczny o długości kilku ładnych centymetrów. Osa, licząc średnio, ma długość ciała około 2 cm, tak więc odległość drucików nie może przekroczyć 1 cm - tak teoretycznie. Czy jako układ zabezpieczający, nada się układ (na linii 230V) oparty na generatorze przebiegu prostokątnego, np na NE555, który załączałby i rozłączał tranzystor? Czy jednak muszę szukać czegoś innego, nie tylko zabezpieczenia, lecz całego sposobu z transformatorem?

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
    [Szkolenie 22.06.2021, g.9.00] Zabezpieczenia Internetu Rzeczy (IoT) programowe i sprzętowe. Zarejestruj się za darmo
  • LegrandLegrand
  • Tube devices specialist
    Foxik20 wrote:
    W swoich zasobach posiadam kilka małych transformatorków na około 12V, które mógłbym wykorzystać. Pytanie tylko, czy jak podłączę taki transformator odwrotnie, to czy izolacja na uzwojeniu wtórnym wytrzyma taką różnicę potencjałów? Licząc na szybko, stosując trafo 230/12 dostałbym 4400 V na wyjściu. Takie napięcie by mnie zadowoliło, a po zrobieniu dokładnej sieci z drutów tuż przed lampą, będzie dobrze robiło robotę.


    Izolacja nie wytrzyma, a nawet jeśli by wytrzymała to nie zasilisz uzwojenia wtórnego (12V) z sieci bo spłonie natychmiast (za mala indukcyjność).

    Foxik20 wrote:
    Kolejne pytanie nasuwa mi się na myśl, czy nie konieczne byłyby wtedy zabezpieczenia przed generowaniem się łuku?


    Łuk nie powstanie jeśli ograniczysz prąd który można trwale pobierać z zasilacza. Dlatego optymalne jest rozwiązanie w którym energia jest gromadzona w kondensatorze doładowywanym ze źródła o dużej rezystancji wewnętrznej - łuk nie powstanie, osa otrzyma wystarczający impuls by ja uśmiercić i jednocześnie zrzucić z drutów by nie powodowała zwarcia.
  • LegrandLegrand
  • Level 43  
    Zrobiłem kilka takich układów.
    Z moich doświadczeń wynika że lepiej mieć wyższe napięcie, tak aby wystarczyło tylko częściowe przesłonięcie przerwy iskrowej przez owada, dobrze mieć spory zapas energii w kondensatorach, co gwarantuje ubicie owada jednym strzałem.

    Testowałem źródła wysokiego napięcia.
    1.powielacz napięcia zasilany bezpośrednio z sieci (na 10 kondensatorach i 10 diodach mozna uzyskać 3kV i to już działa sensownie przy niewielkiej odległosci drutów 4-5mm)
    2.trafopowielacz z TV z generatorem pracującym na częstotliwości ponadakustycznej - układ jest bardziej skomplikowany ale łatwo uzyskać wysokie napięcia >10kV
    3. Transformator od lampy CCFL od podświetlenia z podwajaczem - zajmuje mało miejsca.
    (4. MOT - nie polecam bo i czlowieka może zabić, ale jak ktoś chce zrobić elektryczną pułapkę na szczury - też daje radę)
  • Level 38  
    Działająca lampę (mam taką) na Allegro można kupić za 36,99 + 12 zł przesyłka. Przelicz, czy same części do Twojej lampy nie wyniosą Cię więcej.
  • Level 16  
    Dzięki Panowie za cenne wiadomości.
    Chetnie bym spróbował z transformatorem od mikrofali. Zapomniałem dodać, że posiadam również kondensator, również od mikrofali.
    Jako ograniczenie prądu ładowania kondensatora mogę użyć odpowiedniego rezystora? Czy układ kluczujący (powiedzmy 10x na sekundę) na uzwojeniu pierwotnym będzie dobrze wpływał na pracę urządzenia?

    Przyszedł mi właśnie pomysł do głowy, mianowicie gdzieś na forum zobaczyłem, że ktoś polecił zrobienie przetwornicy na tranzystorze. Czy w tym kierunku tez mógłbym pójść? Czy lepiej nie zawracać sobie głowy i zrobić powielacz na kondensatorach i diodach?

    @freebsd:
    Niewątpliwie, pieniadze za gotowca nie są jakieś duże, jednak chciałbym zbudować cos swojego. Skorzystać z kilku dni wolnego od pracy, aby się czymś zająć ;) druga sprawa to taka, że sporo części oraz gotowa naświetlarka leży w szafie i pachnie, no i aż sie prosi o wrzucenie do takiego projektu ;)
  • Level 38  
    @Foxik20Też wiele rzeczy robię samodzielnie, nawet jak nie jest to uzasadnione ekonomicznie :-) Czasy takie, że do własnej konstrukcji obudowa jest droższa, od gotowego urządzenia. Chciałem tylko przekazać, że te lampy z Chin działają. W weekend mogę zrobić zdjęcie jej środka, jeżeli może to być w czymkolwiek pomocne.
  • Level 43  
    Quote:
    Chetnie bym spróbował z transformatorem od mikrofali. Zapomniałem dodać, że posiadam również kondensator, również od mikrofali.
    Jako ograniczenie prądu ładowania kondensatora mogę użyć odpowiedniego rezystora?
    Prąd musisz ograniczyć bo inaczej zapali sie łuk i spali ci całe urządzenie, energii z tego kondensatora wystarczy do ubicia duzego owada.
    Quote:

    Czy układ kluczujący (powiedzmy 10x na sekundę) na uzwojeniu pierwotnym będzie dobrze wpływał na pracę urządzenia?
    To fakt że MOT nie może pracować w sposób ciągły bo sie przegrzeje, do tego marnuje sporo mocy w stanie jałowym, przerywać zasilanie MOTa możesz kondensator i tak sie nie rozładuje, no chyba że podleci jakaś osa.

    Quote:
    Przyszedł mi właśnie pomysł do głowy, mianowicie gdzieś na forum zobaczyłem, że ktoś polecił zrobienie przetwornicy na tranzystorze.
    Wszystkie (małe) transformatory na rdzeniach ferrytowych wymagają przetwornicy.

    Quote:
    Czy w tym kierunku tez mógłbym pójść? Czy lepiej nie zawracać sobie głowy i zrobić powielacz na kondensatorach i diodach?
    Twój wybór, jednak do uzycia MOTa bedę cię zniechęcał. Błąd, czy wypadek, każdemu moze sie przytrafić, lepiej zeby układ nie miał aż takiego (tysiackrotnego) zapasu mocy która w niekorzystnej sytuacji może zrobić sporą krzywdę.


    Quote:
    Niewątpliwie, pieniadze za gotowca nie są jakieś duże, jednak chciałbym zbudować cos swojego. Skorzystać z kilku dni wolnego od pracy, aby się czymś zająć ;) druga sprawa to taka, że sporo części oraz gotowa naświetlarka leży w szafie i pachnie, no i aż sie prosi o wrzucenie do takiego projektu ;)
    I tak najbardziej pracochłonne (w domowych warunkach) jest zrobienie siatki z drutami w równych odległościach naprzemiennie podłączonymi do + i -.
  • Level 16  
    @jarek_lnx
    W porządku. Zatem bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie zastosowanie kilkustopniowego powielacza napięcia. Napięcie, jakie chciałbym uzyskać, to powiedzmy 2 kV. Energia, jaka potrzebna jest do skutecznego zabicia owada to około 0,05 J. Przeliczyłem pojemność kondensatorów z prostego wzoru na energię i wyszło mi 26 nF. Zatem, wg prostych kalkulacji oraz poniższego schematu można wnioskować, że potrzebuję 6 poziomów powielacza.
    Czy dobrze rozumuję schemat, że dopuszczalne napięcie pracy każdego z kondensatorów musi wynosić minimalnie 325V (DC)? Zatem, diody 1N4007 także powinny się nadać, skoro ich maksymalne napięcie pracy to 1000 V?
    Jeżeli to się zgadza, to już jutro postaram się zmontować jakiś prosty układ, aby sprawdzić jego działanie w praktyce. Dodałbym jeszcze rezystor ograniczający na wyjściu około 1 MΩ oraz nieco mniejszy, aby w razie co, rozładował kondensatory po odłączeniu napięcia. Schemat Eagle w załączniku.

    Pozdrawiam