Od tego zacząłem i pod sporym powiększeniem wydają się dobre.. Zresztą kolega ( informatyk) też i nawet poprawiał parę na transformatorach.
Darek.S napisał: Pokusiłem się nawet o ich pomiar oscyloskopem...
Poszedłem o krok dalej i zmierzyłem przy większej czułości na AC tętnienia. 12V w zasadzie bez tętnień czego nie można już powiedzieć o 24V gdzie jest ładna sinusoida o częstotliwości ok. 100kHz i amplitudzie 0,1V co mi się wydaje ciut za dużo. Zatem na pierwszy ogień idą elektrolity w gałęzi 24V

.
Dodano po 2 [godziny] 13 [minuty]: Darek.S napisał: Zatem na pierwszy ogień idą elektrolity w gałęzi 24V

.
Wylutowane mają wzorcowy ESR na poziomie 0,1 Oma. Dla pewności jednak zmieniłem i tętnienia dalej takie same. Zauważyłem jednak, że w momencie startu przez ułamek sekundy są dwukrotnie większe i być może to przesądzało , że wyłaczał właśnie po ułamku sekundy. Zatem jeśli elektrolity to nie te. Pytanie tylko czy w zasilaczu czy na module inwertera ( a dostać sie tam niełatwo

). Za zasilaczem przemawiałoby to, że po jego podgrzaniu ruszył. Inna sprawa, ze teraz nawet na zimno za każdym razem startuje. Pozostaje kwestia zimnych lutów...
Darek.S napisał: Od tego zacząłem i pod sporym powiększeniem wydają się dobre..
Tyle, że była to lupa. Pozostaje mi to obejrzeć pod mikroskopem...