Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co lepsze po zmniejszeniu Bitrate

05 Lip 2005 14:55 1605 6
  • Poziom 14  
    Witam orginał pewnej piosenki w MP3 na 128kbps
    przekonwerowałem zmniejszając bitrate na 96kbps.
    Takim sposobem zrobiłem 2 piosenki jedną na WMA 96kbps. a druga na mp3 tylko z zmniejszonym bitrate 96kbps.

    Zyskałem bardzo duzo na wielkości mp3. Obie mp3 maja mniej więcej tą samą wielkość tylko mam dylemat która mniej starciła na jakości dzwięku po pzekonwerowaniu. MP3 a moze WMA ???

    Dzięki.
    Pozdro
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kamlo napisał:
    Witam orginał pewnej piosenki w MP3 na 128kbps
    przekonwerowałem zmniejszając bitrate na 96kbps.
    Takim sposobem zrobiłem 2 piosenki jedną na WMA 96kbps. a druga na mp3 tylko z zmniejszonym bitrate 96kbps.

    Zyskałem bardzo duzo na wielkości mp3. Obie mp3 maja mniej więcej tą samą wielkość tylko mam dylemat która mniej starciła na jakości dzwięku po pzekonwerowaniu. MP3 a moze WMA ???
    Pozdro


    Posłuchaj obu na dobrym sprzęcie i sam oceń.

    Teoretycznie WMA powinno być lepszej jakości.
  • Pomocny post
    Specjalista techniki cyfrowej
    WMA, Vorbis, czy jeszcze inne formaty faktycznie lepiej sobie radzą z niższym bitrate.
    Ale (jak zwykle jakieś "ale" musi być ;) ) Konwersja z jednego stratnego formatu jakim jest mp3, na inny to błąd.
    Ogólnie stratna kompresja audio działa na takiej zasadzie, że na podstawie modelu percepcji dźwięku przez człowieka (opracowanego na podstawie testów odsłuchowych) enkoder dostosowuje sygnał tak, aby zakodować najsłabiej słyszalne dźwięki przy pomocy jak najkrótszego kodu. Np. cichy dźwięk występujący po bardzo głośnym będzie miał znacznie obniżoną jakość, ale mimo tego słuchacz nie zauważy różnicy, a pozwoli to na lepsze skompresowanie sygnału.
    W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że enkoder wycina niesłyszalne dźwięki (chociaż tak naprawdę wycinanie następuje tylko dla bardzo niskiego bitrate).
    Róźne rodzaje kompresji wykorzystują różne modele psychoakustyczne i w związku z tym "wycinają" różne fragmenty sygnału.
    Konwersja z jednego formatu na inny spowoduje, że z wynikowy sygnał będzie pozbawiony zarówno składników "wyciętych" przez pierwszy, jak i przez drugi enkoder.
    Oczywiście wszystkie modele mają wiele cech wspólnych (jak np. przytoczone wyżej "tłumienie" cichych dźwięków). Może więc się wydawać, że przyczynia się to do zmniejszenia strat, ale wcale tak nie jest :( . Nie jest tak, że to, co "stłumił" pierwszy enkoder nie będzie już "ruszane" przez kolejny. Wręcz przeciwnie, kolejny enkoder potraktuje ten sygnał tak samo, jak pierwszy, ale różnice w modelach (różne poziomy kwantyzacji, bo to one odgrywają największą rolę podczas kompresji) spowodują, że zostanie on jeszcze inaczej zakodowany i w efekcie otrzymamy dwukrotnie "zniekształcony" sygnał.

    Oczywiście konwersja z jednego formatu na drugi ma sens, jeżeli plik docelowy ma mieć bitrate znacznie niższe niż plik źródłowy, np. mp3 384kbit/s -> vorbis 128kbit/s

    Najlepiej jest porównać róźne sposoby kompresji na bardzo niskim bitrate, powiedzmy 64kbit/s, wtedy nawet na słabym sprzęcie grającym słychać wyraźne różnice. Zamiast głośników komputerowych użyć słuchawek.


    Proponuję następujące testy:
    Utwór z CD (oryginalnej!) zgrać do formatu .WAV
    1. Skompresować plik WAV do mp3 64kbit/s
    2. Skompresować plik WAV do vorbis, albo wma 64kbit/s
    3. przekonwertować plik mp3 na vorbis, albo wma 64kbit/s
    Trzeba tylko zwrócić uwagę, czy to będzie 64kbit/s na kanał, czy na oba kanały razem.
    W razie "drewnianego ucha" użyć niższych wartości bitrate :)

    Przy konwersji mp3->mp3 najlepiej wykorzystać ten sam enkoder, straty powinny być najmniejsze ponieważ wykorzystany będzie ten sam model. Może to przemawiać na korzyść mp3. Teoretycznie po takiej podwójnej kompresji jest możliwość uzyskania jakości niewiele odbiegającej od tej, jaką uzyskamy po bezpośredniej kompresji.

    Najlepiej oczywiście wykonać konwersję z oryginalnego zapisu (CD) na docelowy i już więcej tego nie ruszać.

    Równierz proponuję format ogg vorbis, (i wcale nie dla tego, że nie lubię małego miękkiego, wprost przeciwnie, wszyscy kochamy m$ i ich dziwne licencje ;) ) Przeprowadzałem kiedyś eksperymenty z kodowaniem w niskim bitrate (64kbit/s), vorbis wypadł najlepiej, wma nieco gorzej, a mp3 - tragedia.

    Na postawione przez Ciebie pytanie powinieneś odpowiedzieć sobie sam - po prostu posłuchaj. ;)
    Oczywiście możliwa była by teoretyczna analiza, ale i tak wszystko rozbija się o testy odsłuchowe, więc raczej nie ma sensu :)
  • Poziom 23  
    Proponuję również zapoznać się z mp3pro.
  • Poziom 14  
    Zrobiłem doświadczenie w niskim bitrate 40kbps
    I mp3 sie kryło w konkurenji z WMA