Witam
Mam nietypowy jak dla mnie problem z ładowaniem w E39 520i 2003 r. alternator 90A.
Mam zregenerowany alternator. Jak jest zamontowany w samochodzie to ładuje od 12,0 V(przy dużym obciążeniu na wolnych) do maks. 13,8V (podczas jazdy bez większego obciążenia), potrafi bez obciążenia spadać nawet poniżej 13V. Napięcie mierzona bezpośrednio na alternatorze.
Wyjąłem alternator i poszedłem oddać na gwarancji, wzięli na stół do sprawdzania alternatorów i nawet jak obciążali go prądem 90A, to napięcie nie spadało poniżej 14 V czyli wszystko z nim OK.
Zmierzone napięcie bezpośrednio na alternatorze i na drugim końcu samochodu niewiele się różni, bo ok. 0,4V. Kable nie zaśniedziałe, czyste.
Dodam, że podczas wyłączania silnika kontrolka od ładowania zapala się na ułamek sekundy. Nie wiem czy to normalne w E39.
Czym może być spowodowane takie niskie ładowanie? Co jeszcze sprawdzić?
Mam nietypowy jak dla mnie problem z ładowaniem w E39 520i 2003 r. alternator 90A.
Mam zregenerowany alternator. Jak jest zamontowany w samochodzie to ładuje od 12,0 V(przy dużym obciążeniu na wolnych) do maks. 13,8V (podczas jazdy bez większego obciążenia), potrafi bez obciążenia spadać nawet poniżej 13V. Napięcie mierzona bezpośrednio na alternatorze.
Wyjąłem alternator i poszedłem oddać na gwarancji, wzięli na stół do sprawdzania alternatorów i nawet jak obciążali go prądem 90A, to napięcie nie spadało poniżej 14 V czyli wszystko z nim OK.
Zmierzone napięcie bezpośrednio na alternatorze i na drugim końcu samochodu niewiele się różni, bo ok. 0,4V. Kable nie zaśniedziałe, czyste.
Dodam, że podczas wyłączania silnika kontrolka od ładowania zapala się na ułamek sekundy. Nie wiem czy to normalne w E39.
Czym może być spowodowane takie niskie ładowanie? Co jeszcze sprawdzić?