Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektryka - kontakty - Kontakty w kuchni nie działają, bezpieczniki sprawne

15 Sie 2016 13:27 3183 12
  • Poziom 8  
    Witam.
    Mam taki oto problem - nagle przestały działać kontakty w kuchni.
    Są podpięte pod ten sam bezpiecznik co kontakty w łazience i przedpokoju [mała kuchnia i łazienka, prąd do niej na jednym bezpieczniku, światło w jednej i drugiej na osobnym].
    Kontakty w łazience i przedpokoju działają normalnie, bezpiecznik działa, różnicówka i tester też.
    Teraz taka moja obserwacja - jak podłączyłem do kontaktów w kuchni listwę i ją włączyłem, dioda na przycisku świeciła. Po wpięciu w listwę lub którykolwiek kontakt jakiegokolwiek sprzętu [czajnik, lodówka, chłodnia] dioda na przycisku listwy gaśnie.
    Wydaje mi się, że gdyby tam było gdzieś jakieś zwarcie to tester w puszce lub sam bezpiecznik by spadały prawda?


    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że bez wizyty elektryka się pewnie nie obejdzie, nie mniej ciekaw jestem czy ktoś się spotkał z takim dziwnym problemem i ma pomysł o co może chodzić.
  • Pomocny post
    Moderator Energetycy
    Ten dziwny problem to nic innego, tylko brak przewody N w tym obwodzie.
  • Poziom 8  
    No ok wszystko fajnie, tylko te kontakty działały do wczoraj bez problemu, podpięta w kuchni elektronika to też nie jakieś tam byle bzdety co pobierają prądu jakieś szczątkowe ilości bo chodziła tam chłodnia + lodówka.

    Pytanie brzmi - co się mogło nagle "zepsuć". Chodzi mi głównie o +/- opinie [wiem, ze nikt na odległość nie wywróży gdzie leży problem - tego nie oczekuję] jaka to usterka, żeby mnie potencjalny elektryk nie nabił w butelkę.

    Jeśli chodzi o jakies ewentualne "braki" w instalacji - takich tez nie było. To jest generalnie dosyć nowa instalacja, ma jakieś 5 lat, nie ma tam żadnego syfu na aluminium, robił ją dobry fachowiec [przez te 5 lat nie było z niczym absolutnie żadnego problemu], chałtury tam nie było.
  • Pomocny post
    Moderator Energetycy
    Oczywiście że zawsze coś działa ... do pewnego momentu. Jak samochód, który nagle nie może ruszyć z miejsca.
    Należy prześledzić obwód od rozdzielnicy do poszczególnych punktów za pomocą odpowiedniego miernika, nie neonówki.
    Skoro chałtury nie było, to nie powinna się stać taka "usterka". A że się stała, ... coś jest nie tak z ciągłością obwodu.
  • Poziom 8  
    Ok czyli reasumując - fachowiec którego wezwę powinien miernikiem sprawdzić obwód w pierwszej kolejności i dopiero potem "pruć" ściany jeśli zajdzie potrzeba?
    W gruncie rzeczy plus minus o to mi chodziło, jak się do tego powinien zabrać elektryk.

    Generalnie nie podejrzewam tu brakoróbstwa, byłem przy całym remoncie w domu na urlopie.

    No i dziwne jest to, że tyle czasu wszystko tam działało bez zarzutów [w sensie stricte przy dosyć sporym obciążeniu sieci, jak by tam była odstawiona jakaś fuszera to by raczej bite 5 lat bez "pierdnięcia" chyba nie ustało].
    Ostatnim sprzętem jaki chodził dodatkowo w kuchni przed zaobserwowaniem usterki wszystkich kontaktów był opiekacz/grill w piecyku gazowym. Czy to ma jakikolwiek związek - nie mam pojęcia [sam piecyk i opiekacz działają, tak jak reszta sprzętu, pociągnąłem przedłużacz z pokoju do kuchni, żeby sprawdzić czy sprzęt działa, wszystko chodzi].
    Pytanie teoretyczne - czy jeśli faktycznie zawinił kontakt w który wpięty był piecyk, to wymontowanie go całkowicie może tymczasowo rozwiązać problem?
    Urlop wykorzystałem 3 tygodnie temu, wolnego w tym tygodniu mam całe 2 dni, zwyczajnie nie mam technicznie czasu na grubszy remont "od ręki", ciekaw jestem czy da się jakoś problem tymczasowo obejść [tak, żebym mógł chociaż normalnie podłączyć lodówkę i chłodnię, bo całe zapasy mi szlag trafi =.=]
  • Poziom 11  
    Kabelki idą szeregowo, a podłączenie jest równoległe. Wystarczy odkręcić każde gniazdko i sprawdzić gdzie kabelek się urwał.
  • Moderator Elektrotechnika
    zekzt napisał:
    Ok czyli reasumując - fachowiec którego wezwę powinien miernikiem sprawdzić obwód w pierwszej kolejności i dopiero potem "pruć" ściany jeśli zajdzie potrzeba?
    W gruncie rzeczy plus minus o to mi chodziło, jak się do tego powinien zabrać elektryk.

    Więc zostaw to elektrykowi przecież zlecasz to profesjonaliście chyba że chcesz go pouczać co i jak ma robić albo bierzesz Kazia złota rączka lub co gorsze będziesz sam chciał coś zrobić nie mając pojęcia na jakie zagrożenia sam siebie wystawiasz lub innych

  • Poziom 31  
    A ta ekipa to wymieniała całą instalację? Czy skąd się tam wzięła różnicówka? A może to w miarę nowy budynek, więc dlaczego łazienka i kuchnia są na jednym obwodzie?
  • Poziom 8  
    Cała instalacja była zmieniana w czasie remontu. Budynek stary nie jest, ale był na aluminium. W momencie gdy wymieniano na klatkach liczniki na nowoczesne ja zrobiłem sobie gruntowny remont mieszkania i wywaliłem stara instalacje, kładąc nową na miedzi - stąd w puszce różnicówka.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    W sensie jaki model tej róznicówki? Nie wiem, niestety nie znam się na tym aż tak. Mogę ewentualnie zrobić jutro zdjęcie puszki i wkleić.
  • Moderator - Elektryka
    zekzt napisał:
    Nie wiem, niestety nie znam się na tym aż tak.

    To jak, był już ten elektryk ? Co ustalił ? Czy kit nam wciskasz ?
  • Poziom 8  
    Fachowiec będzie dopiero jutro w południe, dziś nie dał rady [ja pracuję od 6 do 20, branża medyczna], więc dowiem się dopiero po 12 co tam padło.
    Mimo wszystko obstawiam ten jeden kontakt jako źródło problemu.