Płyta ma około 5 lat. Kilka minut po zakończeniu gotowania, poczułem smród palonych kabli. Zaczęło się dymić. Wyłączyłem zasilanie. Po rozebraniu okazało się to co na zdjęciach. Czyli wybuchły kondensatory. Jak to możliwe??? A jakbym w porę nie zauważył? Do tego wyraźnie wentylator podsycał spalanie.
Czy to warto naprawiać? Jaka jest szansa że to tylko te 2 kondensatory? Po podłączeniu zasilania płyta działa i już się nie pali.
Gdzie kupić takie kondensatory ?
Czy to warto naprawiać? Jaka jest szansa że to tylko te 2 kondensatory? Po podłączeniu zasilania płyta działa i już się nie pali.
Gdzie kupić takie kondensatory ?
