Wiem, że lepiej zrobić całą górę. Jednak nie mogę zdjąć głowicy bo stracę pół roczną gwarancję na silnik, której zostały dwa miesiące. Sprzedawca może mi dostarczyć kolejny silnik jednak to znów nie male koszty i loteria. Liczę po cichu, że to uszczelniacze bo puści czasem niebieskiego bąka z rana jak jest chłodniej. Kompresje ma dobrą. Silnik z anglika, myślę, że mógł długo stać. Rocznik 2005. 100tys przebiegu podobno. Podsumowując chciałbym sprawdzić niedużym kosztem te uszczelniacze. Jesli to nie pomoże to reklamować silnik, bo nie będę inwestował w remont. Dołu silnika nie chcę nawet ruszać, choć wydaje mi się, ze ten jest ok. Przejechałem od wymiany 7tys km i nie ma problemów. Olej znika, jednak szybciej w mieście niż przy wysokich obrotach rzędu 4tys na autostradzie.