W antenie typu Yagi elementem czynnym jest dipol półfalowy. To w nim indukuje się napięcie, które pobieramy do odbiornika. Direktory są elementami biernymi, odpowiednikiem soczewek w optyce. Dobierając ich odległość od dipola oraz ich długość do rezonansu dla określonej częstotliwości otrzymujemy dodatkowy przyrost sygnału. Reflektor jest odpowiednikiem zwierciadła w optyce.
Zapewne zrobienie anteny dwukierunkowej z dipola i dwóch direktorów umieszczonych po przeciwnych stronach dipola nie jest sprzeczne z teorią, ale wszystkie wzory obliczeniowe i przykładowe projekty dotyczą anten jednokierunkowych, więc pozostaje albo studiowanie teorii pola elektromagnetycznego, albo w ciemno eksperymenty praktyczne.
Podobnie jest z dipolem PEŁNOFALOWYM. Ma on wzmocnienie dwukrotnie większe od półfalowego, ale charakterystyka takiej anteny jest mniej korzystna. Zamiast dwóch listków (przód i tył) ma cztery listki na wykresie charakterystyki odchylone o 45 stopni od przodu i tyłu. Wykres z czeskiego "Amaterskiego Radia" zamieściłem kiedyś na Elektrodzie. Może w twoim przypadku by się to rozwiązanie bardziej sprawdziło. Zalety to 4 uprzywilejowane kierunki i pobrana suma energii sygnału 2 razy większa. Wady to 2 razy większy rozmiar.
A może lepszym rozwiązaniem są dwa dipole ustawione pod kątem prostym w stosunku do siebie i sumator sygnału.
Generalnie sądzę, że dołożenie 2 direktora z drugiej strony dipola bardziej odstroi antenę co osłabi sygnał, niż doda sygnału.
Nie napisałeś jednoznacznie, czy jest to antena nadawcza czy odbiorcza.
Z nadawczą się trudniej eksperymentuje, gdyż przy dużym niedopasowaniu impedancji anteny możesz spalić tranzystor wyjściowy nadajnika.