Witam, szukałem mojego problemu na forum, ale nic podobnego nie znalazłem. Nie jestem doświadczony w elektronice/elektryce więc wolę zapytać żeby niczego nie popalić
Zakupiłem radio samochodowe Pioneer MVH-150ui 4x50w, problem polega na tym, że gdy zwiększę znacząco głośność, przez pewien czas jest wszystko ok, ładnie cyka i dudni
po chwili - ok. 5 minut - muzyka zaczyna trzeszczeć. Na niskim volume tak się nie dzieje i radyjko może grać cały czas bez trzeszczeń.
Dodam, że po tej sytuacji radio staje się bardzo gorące, można się wręcz oparzyć.
Wcześniej użytkowałem innego radia firmy Pioneer (4x45w) oraz Alpine (4x50w) i takich problemów nie było. W każdym radiu posiadam inne złącze. Dodam też, że nie mogę podłączyć złącza od wspomnianych wcześniej urządzeń, ponieważ kostka ma inną budowę. Podłączałem ponownie oba te radia i wszystko było w najlepszym porządku.
Obecne radio pochodzi z 2013r i nie było prawie używane. Nie jestem pewien tylko czy złącze jest oryginalne od tego radia czy pochodzi z innego źródła.
Czy to może być wina tego właśnie złącza czy problem tkwi w czymś innym?
Dziękuję i pozdrawiam
Zakupiłem radio samochodowe Pioneer MVH-150ui 4x50w, problem polega na tym, że gdy zwiększę znacząco głośność, przez pewien czas jest wszystko ok, ładnie cyka i dudni
Dodam, że po tej sytuacji radio staje się bardzo gorące, można się wręcz oparzyć.
Wcześniej użytkowałem innego radia firmy Pioneer (4x45w) oraz Alpine (4x50w) i takich problemów nie było. W każdym radiu posiadam inne złącze. Dodam też, że nie mogę podłączyć złącza od wspomnianych wcześniej urządzeń, ponieważ kostka ma inną budowę. Podłączałem ponownie oba te radia i wszystko było w najlepszym porządku.
Obecne radio pochodzi z 2013r i nie było prawie używane. Nie jestem pewien tylko czy złącze jest oryginalne od tego radia czy pochodzi z innego źródła.
Czy to może być wina tego właśnie złącza czy problem tkwi w czymś innym?
Dziękuję i pozdrawiam