Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

EL34 - moc i jej zwiększanie

szeryf.rm 10 Lip 2005 16:18 9693 47
  • #31 10 Lip 2005 16:18
    krzkomar
    Poziom 25  

    szeryf.rm napisał:
    A co do wyciągania powietrza. A gdyby tak zrobić to inną metodą... Napełnić lampę gazem. Ten gaz to byłby powiedzmy wodór. Z prostych praw fizyki wiadomo że wodór płonie do czasu aż zabraknie powietrza. Oczywiście produktem ubocznym będzie woda, ale to na razie inna sprawa.


    1. I mamy "małe" bum .....
    2. Mówimy o osiąganiu próżni co najmniej 1E-3 Tr :!:

  • #32 10 Lip 2005 18:05
    oldboy
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Dyskusja w temacie lampy EL34 odbiegła całkowicie od meritum. Nie ma przeciwskazań do jej prowadzenia ale musi się to odbywać w ramach innego tematu. Proszę autora o założenie nowego tematu odpowiadającego zamierzonej treści. Niezbędne posty z tego tematu mogą na życzenie zostać tam przeniesione.

    Na prośbę autora zmieniono tytuł tematu. (ob)

  • #33 10 Lip 2005 21:45
    szeryf.rm
    Poziom 22  

    Po przemyśleniu sprawy, wpadłem na kolejny pomysł. Powietrze ma dość luźno ułożone cząstki, podobnie jak inne gazy, ale gdyby tak zastosować ciecz. Ciecz mogłaby wypełnić dokładnie całą lampę i wąż o którym pisałem. Wyparłaby jednoczesnie zgromadzone powietrze. Potem możnaby ją odpompować np. metodą z kineskopem. Zostałaby zassana do środka. To co by zostało powinno łatwo spłynąć w głąb węża.

  • #34 11 Lip 2005 00:08
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    szeryf.rm napisał:
    Po przemyśleniu sprawy, wpadłem na kolejny pomysł. Powietrze ma dość luźno ułożone cząstki, podobnie jak inne gazy, ale gdyby tak zastosować ciecz. Ciecz mogłaby wypełnić dokładnie całą lampę i wąż o którym pisałem. Wyparłaby jednoczesnie zgromadzone powietrze. Potem możnaby ją odpompować np. metodą z kineskopem. Zostałaby zassana do środka. To co by zostało powinno łatwo spłynąć w głąb węża.


    A w lampie zostanie ci para cieczy :) Naprawdę, bez pewnych urządzeń próżni nie zrobisz. No i pamiętaj o okluzji.

  • #35 11 Lip 2005 01:16
    szeryf.rm
    Poziom 22  

    No dobra, załóżmy ze miałbym zbiornik o pojemności powiedzmy 10-30 litrów. Byłby on bardzo szczelny. Jeśli zdołałbym wypompować z niego sporo powietrza, bardzo sporo, próżni nie uzyskam, bo zawsze pozostaną cząsteczki (to już rozumiem). A jeśli tych cząsteczek będzie bardzo mało to czy ten gaz będzie się gromadził na dnie pojemnika, na górze czy będzie 'fruwał' sobie wszędzie?
    (dodatkowo mógłbym jeszcze odpalić wewnątrz palnik i poczekać aż ogień zgaśnie, to pewnie również trochę gazu wyciągnie). Ale gdzie pozostały gaz się będzie gromadził?

  • Pomocny post
    #36 11 Lip 2005 02:59
    Piroman1024
    Poziom 16  

    >szeryf.rm
    Twój pomysł z lutowaniem do anody radiatoró został już dawno rozwiązany w lampach w których anoda jest wyprowadzona na zewnątrz.
    Po co się tak męczyć by zwiększyć moc EL34 czy 6C33C - nie lepiej użyć po prostu mocniejszej lampy?

    Niemniej podziwiam zapał i chęci eksperymentowania - bardzo wiele się można nauczyć nawet gdy nie wyjdzie - takie eksperymenty to najlepsze lekcje fizyki,chemii,matematyki!!!

    Mam tylko nadzieję że zdajesz sobie sprawe z niebezpieczeństawa z jakim się wiążą takie właśnie eksperymenty(próżnia) - np.możliwość implozji kineskopu.

    Niechciałbym Ci mówić że to niemożliwe bo sam jestem zdania że w domu można niemalże wszystko zrobić ,ale próżnię w domowych warunkach jest trudno osiągnąć.
    Spodobał mi się Twój pomysł na osiągnięcie próżni poprzez wypełnienie lampy cieczą - jest bardzo ciekawy - jest tylko mały kruczek ciecz ta musiała by mieć wysoką prężność par(np.specjalny olej do pomp) aby jak wspomniał tszczesn w lampie nie pozostały pary tej cieczy.
    Kurcze AlekZ powinien się tutaj wypowiedzieć bo kombinuje już od jakiegoś czasu z próżnią,ale jak dla mnie pomysł jest bardzo dobry.

    P.S.
    Swego czasu robiłem tzw.nadprzewodnik ciepła - jest to rurka cienkościenna , po wewnętrznej stronie powleczona włoskowatym materiałem nasączonym cięczą ze zmniejszonym ciśnieniem - wtedy właśnie to podciśnienie uzyskiwałem za pomocą strzykawki,a później kompresora od lodówki.
    Też mi jakiś "profesorek sto razy mądrzejszy odemnie" powiedział że to nie wyjdzie bo coś tam a jednak...

    Gratuluje i życzę dalszych sukcesów.

  • #37 11 Lip 2005 04:04
    szeryf.rm
    Poziom 22  

    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    Twój pomysł z lutowaniem do anody radiatoró został już dawno rozwiązany w lampach w których anoda jest wyprowadzona na zewnątrz.
    Po co się tak męczyć by zwiększyć moc EL34 czy 6C33C - nie lepiej użyć po prostu mocniejszej lampy?

    Ależ oczywiście że można, jednak nie w tym rzecz. Jak się nie ma pieniędzy to lepsze eksperymenty. W końcu jest o co walczyć. Pomijam fakt że nie wiem o ile można by w taki sposób zwiększyć moc, jednak na pewno trochę tego by było.

    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    Niemniej podziwiam zapał i chęci eksperymentowania - bardzo wiele się można nauczyć nawet gdy nie wyjdzie - takie eksperymenty to najlepsze lekcje fizyki,chemii,matematyki!!!

    A dziękuję. Też tak sądze. Wiele rzeczy się robiło w domu, oj wiele i to w 99,(9)% przypadków było to coś z niczego, ale to nie dotyczy tematu...

    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    Mam tylko nadzieję że zdajesz sobie sprawe z niebezpieczeństawa z jakim się wiążą takie właśnie eksperymenty(próżnia) - np.możliwość implozji kineskopu.

    Tak wiem czym to grozi. Niedawno (parę godzin temu) próbowałem coś takiego zrobić, jednak przez głupote nawet nie miało szans wypalić. W dzień i na większej przestrzeni byłoby wygodniej. A tak przez pośpiech zbiłem kineskop tak że mi cała szyjka się stłukła i nici z wypompowanego powietrza. A co do implozji to zdaję sobie z tego sprawę. Wiem czym to może grozić. Pompowałem kiedyś budelkę 1,5litra sprężonym powietrze i wiem jaki to fajny huk, oczywiście z odległości. Jeśli tylko się daje to zachowuje max bezpieczeństwa.

    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    Niechciałbym Ci mówić że to niemożliwe bo sam jestem zdania że w domu można niemalże wszystko zrobić ,ale próżnię w domowych warunkach jest trudno osiągnąć.

    Zdaję sobie z tego sprawę. Czekam aż ktoś odpowie na mój przedostatni post nt. pojemnika i miejsca w którym gromadzi się gaz, bo mam pewien (kolejny zresztą) pomysł.


    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    Spodobał mi się Twój pomysł na osiągnięcie próżni poprzez wypełnienie lampy cieczą - jest bardzo ciekawy - jest tylko mały kruczek ciecz ta musiała by mieć wysoką prężność par(np.specjalny olej do pomp) aby jak wspomniał tszczesn w lampie nie pozostały pary tej cieczy.
    Kurcze AlekZ powinien się tutaj wypowiedzieć bo kombinuje już od jakiegoś czasu z próżnią,ale jak dla mnie pomysł jest bardzo dobry.

    Pomysł z cieczą przemyślałem i jak pisałem chciałem go wykonać na początek na banalnej wodzie, tylko tak dla testu nawet gdyby to było nie realne, ale jak zaznaczyłem pośpiech zniweczył prace na jakiś czas. A co do cieczy to ja to trochę przemyślałem i myśle że część problemu mogłoby się (chyba) rozwiązać gdyby wlać ciecz o temperaturze większej od pokojowej 40-50*C (może więcej). Po czym wszystko uszczelnić i schłodzić ciecz. Jej obiętość rośnie i gaz zgromadzony u góry powinien zostać dodatkowo sprężony co pomogłoby przy jego wyssaniu.





    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    P.S.
    Swego czasu robiłem tzw.nadprzewodnik ciepła - jest to rurka cienkościenna , po wewnętrznej stronie powleczona włoskowatym materiałem nasączonym cięczą ze zmniejszonym ciśnieniem - wtedy właśnie to podciśnienie uzyskiwałem za pomocą strzykawki,a później kompresora od lodówki.
    Też mi jakiś "profesorek sto razy mądrzejszy odemnie" powiedział że to nie wyjdzie bo coś tam a jednak...

    Ja natomiast wyczytałem że barwa iskry powstałej oczywiście z wysokiego napięcia oraz jej długość zależy od ciśnienia panującego w otoczeniu, więc wykombinowałem sobie bańke szkalą (5mm średnicy) w której umieśniłem elektrody w odległości 15mm (tak na oko, ale 15mm spokojnie było). Z jednej strony wyprowadziłem wężyk. Obie strony rurki zalałem klejem (chyba butaprenem, bo innego nie miałem pod ręką). Wężyk przykleiłem do strzykawki. Poczekałem aż klei wyschnie i pięknie. Ciśnienie mogłem zmieniać, i nawet działało :P (ale to oczywiście tak na marginesie...

    Piroman1024 napisał:
    >szeryf.rm
    Gratuluje i życzę dalszych sukcesów.

    A dziękuje i zapewniam że tak łatwo się nie poddam :P

    Jeszcze raz ponawiam prośbę o skomentowania problemu pojemnika, o którym piszę wyżej... dodam tutaj że przy wypompowywaniu gazu z tego pojemnika mógłbym się posłużyć właśnie cieczą, nawet wodą, którą następnie bym wypompował (nie wiem dlaczego o tym nie wspomniałem).

  • #38 11 Lip 2005 14:30
    krzkomar
    Poziom 25  

    1. Jeżeli chciałbyś uzyć cieczy jako tłoka to ok, ma to szansę zadziałać - tutaj będzie łatwiejsze zadanie, bo zamiast wypompowywania powietrza, wypompowywać bedziesz ciecz, która ma większą gęstość, więc i bedziesz miał gwarancję działania zaworów w pompie. Problem z parami, można by zminiejszyć schładzając mocno pojemnik, ew wykorzystać tę pompę jedynie do próżni wstępnej.

    2. Co do pomysłu napełniania całej bańki cieczą i jej wypompowania jest wg mnie nie trafiony, bowiem oprócz par cieczy na ściankach naczynia i wewnętrznych elektrodach zosatłyby resztki cieczy (nie da się idealnie wszystkiego odpompować, chyba że ciecz byłaby nadciekła - brak lepkości).
    3. Co się tyczy pomysłu z palnikiem jest oczywiście nietrafiony, ale nie do końca :), tzn idea chemicznego związania gazu jest słuszna, ale nie w ten sposób. Zauważ, że kazda lampa ma krążek lub pastylkę z getterem i ten getter właśnie ma za zadanie chemiczne związanie gazów. Dodam jeszcze, że aby polepszyć usuwanie gazów, najlepiej mieć w środku jeden znany gaz, niż śmietnik, jakim jest powietrze - dlatego lepiej, wcześniej taką bańkę przepłukać jakimś gazem, którego resztki getter będzie mógł związać. Związanie powinno nastąpic jednak nie od razu, lecz np po nagrzaniu.

  • #39 11 Lip 2005 16:01
    szeryf.rm
    Poziom 22  

    Na wstępie proponuje na chwilę odłożyć kwestię lampy. Mój "kolejny" (bo już opisany wstępnie) pomysł wiąże się z pojemnikiem o ktorym wspominam, więc na razie kwestia lampy -> na drugi plan.

    krzkomar napisał:
    1. Jeżeli chciałbyś uzyć cieczy jako tłoka to ok, ma to szansę zadziałać - tutaj będzie łatwiejsze zadanie, bo zamiast wypompowywania powietrza, wypompowywać bedziesz ciecz, która ma [...]


    Ok. czyli pozostaną opary (oczywiście tylko pojemnik w tej chwili rozpatrujemy), rozumiem, ale co by nie pozostało, opary czy coś innego to nie będzie tego wiele lecz bardzo malutko. Problem mam tylko z ustaleniem czy to co pozostanie zgromadzi się na dnie, na górze, czy równomiernie rozłoży.

    krzkomar napisał:

    2. Co do pomysłu napełniania całej bańki cieczą i jej wypompowania jest [...]


    Jak na początku pisałem napełnianie lampy i cokolwiek innego związanego z lampą odkłądam na bok i chciałbym skupić się na magicznym (:P) pojemniku.

    krzkomar napisał:

    3. Co się tyczy pomysłu z palnikiem jest oczywiście nietrafiony, ale nie do końca :), tzn idea chemicznego związania gazu jest słuszna, ale nie w ten sposób. Zauważ, że kazda lampa ma krążek lub [...]


    Idea użycia palnika do lampy nie wchodzi na razie w grę. Użycie palnika to tylko do uzyskania lepszej próżni w pojemniku (lampa na drugim planie)

    No więc wracając do wstępnego planu. Co się stanie z niewielkimi resztkami tego co pozostanie w pojemniku po wypompowaniu wody?

  • #40 11 Lip 2005 22:02
    krzkomar
    Poziom 25  

    szeryf.rm napisał:
    No więc wracając do wstępnego planu. Co się stanie z niewielkimi resztkami tego co pozostanie w pojemniku po wypompowaniu wody?


    Cząsteczki gazu na skutek temperatury będą chaotycznie przemieszczać się w pojemniku - ruchy Browna. Oczywiście może tak się zdarzyc, że większa gęstość gazu będzie na dole, ale to zależeć będzie od temperatury.

  • #41 11 Lip 2005 23:00
    szeryf.rm
    Poziom 22  

    Czyżby temat zaczął się nudzić? :P Odpowiadajcie, krytykujcie...

    Wpadłem na kolejny pomysł. Ciekawe ile ich jeszcze może być :P. Wracamy do pomysłu pojemnika oczywiście, tylko zaczniemy od początku.
    Wyobraźmy sobie pojemnik o pojemności ok 30 litrów w kształcie dwóch ostrosłupów połączonych podstawami (których oczywiście nie ma, co chyba jest logiczne). Wycinamy wierzchołki górny i dolny. W obu tych miejscach montujemy węże z zaworami i dobrze je oklejamy dla szczelności. Następnie bierzemy drugi pojemnik o pojemności powiedzmy 10 litrów w kształcie zwykłego prostopadłościanu z dolną ścianką lekko nachyloną (spad). W dnie wycinamy otwór i montujemy wąż z zaworem oraz oklejamy go dobrze dla szczelności. Potem wycinamy otwór w górnej podstawie, kolejny wąż i zawór. Przy takiej konstrukcji przystępujemy do dalszej pracy. Do prostopadłośniennego naczynia przez górny zawór wlewamy ciecz (myśle że może być nawet woda). Dolny zawór w tym czasie ma być zamknięty. Po napełnieniu pojemnika zawór zamykamy (dla lepszych szczelności można zamontować 2 zawory). Do dolnego zaworu podłączamy pompę by wypompować wodę. Po wypompowaniu wody w pojemniku pozostają tylko jej opary i drobne krople. Jak słusznie zauważył autor powszedniego postu, cząsteczki te poruszać się mogą chaotycznie lub spoczywać na dnie. Jeśli nasz pojemnik będzie dostatecznie wysoki to cząstki nie powinny dotrzeć do górnego zaworu. W pojemniku uzyskaliśmy podciśnienie. Teraz przystępujemy do pracy z drugim pojemnikiem. Przyłączamy do górnego zaworu wąż. Otwieramy zawór i nalewamy pełne naczynie wody, tak aby woda zalala całe wnętrze bryły oraz cały wąż. Wszystko ma być wypełnione wodą. Wąż ten nakłamy na górny zawór pojemnika prostopadłościennego. Z prostych wyliczeń wynika, że w naczyniu z ostrosłupów ilość gazów jest znikomo mała, wręcz bardzo bardzo bardzo mała, bo kształt pojemnika oraz to że jest on w całości wypełniony płynem uniemożliwia gromadzenie się gazów. Po nałożeniu węża na górny zawór zbiornika prostopadłościennego, otwieramy ten zawór. Woda powinna zostać zassana do środka. Tym samym zostanie wyssane powietrze gromadzące się na końcu węża. Ciecz podczas wsysania zablokuje drogę powrotną dla gazu z pojemnika prost. do ostrosłupów. W pewnej chwili (kiedy proces zasysania jeszcze trwa) zamykamy gwałtownie oba zawory - górny na pojemniku prostopadłościennym, i górny na ostrosłupach. Ilosć gazów które zgromadzą się w pojemniku z ostrosłupów będzie znikomo mała, według moich przypuszczeń bliska zeru, ponieważ gaz jako ten o niższej gęstości gromadził sią na górze węża i został zassany do drugiego pojemnika, a zamknięcie przepływu nastąpiło przed wyrównaniem ciśnień, więc gaz ten nie mógł jeszcze poruszać się swobodnie i wrócić. Następnie otwieramy dolny zawór pojemnika z dwóch ostrosłupów. Tam już czeka pompa, która zdązyła wytworzyć niewielkie podciśnienie. Woda zostaje zassana i wypompowana. Kształt naczynia zmusi ją do bardzo dokładnego spłynięcia w otwór do pompy.Ilość oparów, która powstanie w tym dość krótkim procesie wypompowania (w sumie to tylko 30 litrów) będzie znikoma (przynajmniej tak to wynika z logiki). Według mnie jeśli będzie dostatecznie mało cząstek to nawet przy ruchu chaotycznym nie powinny one dotrzeć zbyt wysoko. Co o tym sądzicie?

  • #42 12 Lip 2005 00:54
    Piroman1024
    Poziom 16  

    W tym sęk że gazy mają taką własność że równomiernie wypełniają przestrzeń zamkniętą.
    Niestety próżnia potrzebna do prawidłowego funkcjonowanie lamp elektronowych jest na tyle duża 10-7Tr że woda już dawno zaczyna wrzeć w temperaturze pokojowej.
    Powoduje to że przestrzeń w której powinna się znajdować próżnia znajduje się para wodna i plan leży.
    Powinieneś pomyśleć nad użyciem zamiast wody jakiejś innej cieczy o dużej prężności par - są do tego przeznaczone specjalne oleje do pomp próżniowych jednak są bardzo drogie.
    Przeczytaj ten wątek:
    http://www.trioda.com/php/forum/viewtopic.php?t=638&highlight=pierwsza
    Jest tam sporo wiadomości na temat który Cię interesuje.

  • #43 12 Lip 2005 02:43
    szeryf.rm
    Poziom 22  

    Zawieszam na jakiś czas (ze swojej strony) dyskusję na ten temat. Nie znaczy to jednak że się poddałem, a wręcz przeciwnie. Kiedy zdobędę fundusze przystąpie do pracy w praktyce a nie tylko w teorii. Temat pozostaje otwarty. Odezwę się za jakiś czas (nie wiem za ile dni, ale na 100% się odezwę, nawet jeśli musiałbym przyznać rację tym co twierdzą że niemozliwe jest uzyskanie próżni w domowych warunkach).

  • #44 03 Gru 2005 11:19
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe

    Właśnie odkryłem ten temat i zabiorę głos.
    W/w eksperymentatorowi brak niestety jednej rzeczy- podsyawowych wiadomości z fizyki (co okazało się przy gazach).
    Otwarcie (rozszczelnienie) i zamknięcie lampy jest jeszcze względnie proste w przypadku lamp noval z pozostałością rurki pompowej na górze lampy. Niemniej jednak rozszczelnienie lampy z katodą tlenkową może doprowadzić tylko do jednego: całkowitej utraty emisji. Odpompowanie powietrza do ciśnienia 10^-6 a nawet 10^-7 Tr nie przywróci tej emisji. Jest nędzna nadzieja, że po ponownej aktywacji katody uzyska się może jakąś emisję, ale będzie ona zapewne dużo mniejsza niż początkowa. Dlaczego? Ano dlatego, że nadmiarowy bar w katodzie ulegnie utlenieniu.
    Ponowne jego uzyskanie jest możliwe jedynie na drodze redukcji, gółwnie przez domieszki podłoża katody i częściowo przez elektrolizę.
    Łączenie szkieł, wtapianie elektrod jest sporą umiejętnością. wbrew temu co na pierwszy rzut oka się wydaje.

  • #45 03 Gru 2005 11:42
    aktyp
    Poziom 26  

    Przypominam sobie ze kineskopy byly regenowane przez wtopienie nowej szyjki i nieustepowaly nowym.

  • #46 03 Gru 2005 12:08
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe

    Oczywiście, bo wymieniana była cała wyrzutnia, zatem też i katoda. Wedle całego cyklu produkcyjnego następowała więc aktywacja katody:
    -rozkład węglanów podwójnych lub potrójnych na tlenki i dwutlenek węgla (odpompowywany)
    -redukcja tlenku baru domieszkami rdzenia katody na bar.

    W otworzonej lampie rzecz będzie miała się inaczej i warto to mieć na uwadze.

  • #47 03 Gru 2005 15:19
    Kwazor
    Poziom 30  

    Cytat:
    Niszczyć jedną lampę żeby zrobić drugą Raczej kineskopowe, szczególnie z lat 85-92 nie są lampami które gdziekolwiek mógłbym wykorzystać, więc skoro ich przeznaczniem ma być rozszczelnienie, zbicie i wyniesienie jako szkło na śmietnik, to myśle że to rozwiazanie przynajmnie powoduje że taka lampa do czegoś jeszcze się przyda



    Nie wiem czy zadjesz sobie sprawe ale kineskopy posiadaja bardzo ciezkie metale w sobie i takie postepowanie z mini to barbarzyństow dla srodowiska.

    P.s. Własnie jest jakaś fima co zajmuje się recyklingiem kinoli ??

  • #48 04 Gru 2005 14:39
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe

    a pomysl z pojemnikiem, w ktorym zbiera sie gaz moglby sie powiesc gdyby doprowadzic do sytuacji, w ktorej glowny wplyw na ruchy czasteczek gazu ma ich masa, np schlodzic uklad za pomoca cieklego helu, albo jeszcze troche nizej ;)
    wtedy rzeczywiscie czasteczki powietrza zaczelyby "spadac" pod wplywem sily ciazenia na dno ukladu.
    w temperaturze pokojowej niestety czasteczki rownomiernie wypelniaja cala dostepna im przestrzen.
    a eksperymentowanie jest fajne, ale najpierw trzeba miec blade pojecie o teorii.

  Szukaj w 5mln produktów