Na razie estem po odłączeniu głośnika środkowego (brak czasu) ale chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Może komuś to pomoże
Problem z "charczeniem" głośnika moim zdaniem wynika z jego specyficznego podłączenia w instalacji. Mianowicie, dostaje on + (plus) z głośnika z prawych drzwi a - (minus/masa) z głośnika z lewych drzwi - albo odwrotnie

- nie ma to znaczenia.
Takie podłączenie powoduje, że zestaw głośnomuwiący robi "zwarcie" i strasznie charczy lub szumi jak kto woli.
Prawdopodobnie takie podłączenie spowodowane jest chęcią wyrównania oporu głośnika pomiędzy dwoma kanałami (lewy i prawy). Przysparza to jednak w/w problemów.
Na "próbę" podłączyłem ten środkowy głośnik tylko do jednego kanału (powiedzmy pod prawe drzwi) w kostce za radiem i charczenia nie było - głośnik działał poprawnie.
Nie wiem tylko jak będzie z tym oporem i czy np. nie spalę radia
Mam cichą nadzieję, że jakiś lepszy elektronik ode mnie wypowie się w tej kwestii i pomoże kolejnym domowym majsterkowiczom.
Trzeba by było pociągnąć jeden kabel z w/w głośnika bezpśrednio do kostki radia ale poczekam na info co z tym oporem
Problem wydaje się śmieszny ale jestem zdania, że jak coś jest to musi działać
Podziękowania dla BenA3