Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutowanie pastą lutowniczą

05 Wrz 2016 16:45 972 16
  • Poziom 12  
    Witam,

    Mam parę pytań odnośnie naprawy kilku lamp LED, są tam oryginalnie zamontowane LED 5630. Problemem jest to iż 3 pin poprawiający chłodzenie znajduje się na środku diody pod spodem i nie można przylutować tego zwykłą cyną.

    Zakupiłem sobie pastę lutowniczą, niestety bez ołowiu i chyba tu popełniłem błąd.
    Oczywiście nie mam szablonu i pastę nakładam igłą lekarską robiąc na padach małe kropki. Nie wiem czy daje tej pasty za dużo ponieważ po wygrzaniu tego w podgrzewaczu do płytek i ostudzeniu piny mam zwarte. Pasta ta nie zmienia swojej konsystencji na cynę, tak jakby twardnieje. Temperaturę na podgrzewaczu mam około 300 stopni i inne LED się ruszają. Kilka lat temu jak miałem pastę wydaje mi się iż topiła się całkowicie.

    Czy piec do reflow byłby lepszy od tego podgrzewacza?

    Prośba o pomoc i rady jak mam postępować z tym narzędziem.
    Dzięki
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 33  
    Co to za pasta? czym lutujesz - skoro masz dojście do pinów to w czym [problem?
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 12  
    Pasta to AG bezołowiowa Sn96,5Ag3Cu0,5, dodam iż otwarta nowa przed lutowaniem, trzymana w lodówce.
    Lutuję podgrzewaczem ustawionym na 300 stopni, nie mam dojścia do pinu pod diodą.
    Lutowanie pastą lutowniczą
  • Warunkowo odblokowany
    Ech zwykła cyną też idzie to przylutować trzeba troszkę wprawy, nie potrzeba do tego aż pasty. Do tego potrzebujesz co najmniej hotair. Ze względu na to ze wysoka temperatura niszczy strukturę diody, zaleca się użycie past lub cyny o stopie eutektycznym. Fabrycznie lutowane jest to za pomocą piecy rozpływowych.
  • Poziom 12  
    Niestety albo nie mam wprawy albo coś źle robię. Przylutować LED tej budowy bez pasty to sobie nawet nie wyobrażam. Dodam tylko że całość jest na podłożu AL i to utrudnia sprawę. Zastanawiam się nad zakupem pieca, ale boje się iż też będą takie problemy z pastą.
  • Warunkowo odblokowany
    Aaaa teraz rozumiem w czym problem. Jaka powierzchnia, grubość ? Niestety bez mocnego preheatera się nie obejdzie. A jesteś pewny że podłoże to Alu ? Niektóre ceramiki podobnie wyglądają.
  • Poziom 12  
    Powierzchnia to koło o średnicy 12cm. Materiał to na 100% AL o grubości 1,5mm.
    Mam lutownicę 853AAA z podgrzewaczem 600W, jak ustawię temperaturę za wysoką to aż solder maska zmienia kolor i z LED się dymi :) Chodzi mi po prostu o to iż pasta lutownicza "nie zmienia się" w luty o standardowym wyglądzie. Po ostudzeniu płytki niektóre diody nie trzymają się odpowiednio a niektóre pady są zwarte, jakby pasta się wystarczająco nie wygrzała. Najgorsze jest to że próbowałem dłużej, i mocniej ale to nie pomaga...
  • Poziom 43  
    A jakiego topnika używasz?
  • Poziom 12  
    hmm, myślałem iż ten z pasty wystarczy, nie używałem żadnego.
  • Warunkowo odblokowany
    Przy takiej temp praktycznie od zaraz wyparuje wiec nic dziwnego ze stop zmienia się w papkę.
  • Poziom 43  
    cooltygrysek napisał:
    nic dziwnego ze stop zmienia się w papkę.
    Oraz, że się potrafi zlewać z sąsiednim na pobliskich padach.
  • Poziom 12  
    Normalnie mam ustawione 300 stopni na podgrzewaczu, i przy takiej próbowałem. Tylko raz spróbowałem większej.
  • Pomocny post
    Warunkowo odblokowany
    Cały proces zależy od temp te 300 to też dużo. Zauważ że obecnie praktycznie wszystko lutowane jest stopami bezołowiowymi a według mnie to glut nie stop cyny. Rzecz niereformowalna, dziadostwo wszech czasów i utrapienie elektroników. Najważniejsza jest moc grota, czyli stosunek mocy cieplnej oddawanej do powierzchni bez strat ciepła. A przynajmniej z niewielkim spadkiem temperatur. Im ona większa tym mniejszy czas ekspozycji bez ryzyka uszkodzenia elementu i mniejszy czas tej ekspozycji.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Możliwe też, żeś trafił Autorze na jakiś wyjątkowo spaprany stop (pastę). Miałem kiedyś możliwość naprawiać kilka (naście) urządzeń, gdzie wytwórca (made in china) zastosował podobną kaszkę (bo cyną, czy stopem lutowniczym bym tego nie nazwał) w swoich produktach... Naprawa całej serii (cud, ze wytrzymały do końca gwarancji) polegała jedynie (!) na poprawie/wymianie lutów.
    Cyna bezołowiowa w moim odczuciu nie tyle jest produkowana ze względów pro-ekologicznych, a raczej pro-producenckich - największą jej zaletą jest samoczynna destrukcja po określonym czasie... Bo jak to możliwe, że spotyka się sprzęty 20, czy nawet 30 letnie w stanie idealnym pod względem elektroniki, a jednocześnie ze sprzętem dwu-trzy letnim są takie problemy?
  • Warunkowo odblokowany
    No właśnie stopy bezołowiowe rozkładają się już po 3 miesiącach kontaktu z powietrzem. Większość sprzętu ma układy BGA a to już względna kaplica. I o to i tylko o to chodzi by sprzęt się zpier.... po okresie gwarancji gdyż podaż przekracza zapotrzebowanie. Po za tym jakie ekologiczne ? Ołów występuje naturalnie w glebie i z tego powodu przez miliony lat nikt nie cierpiał, teraz sobie UNIA wymyśliła ekologie. Niech lepiej pomyślą jak odzyskiwać sprzęt a nie urągać życie mieszkańca planety. Eko tu eko tam a Rosja obok ma to w 4 literach. Gdzież tu logika ?
  • Poziom 12  
    OK, dziękuję za info, może faktycznie to jakaś wadliwa partia pasty. Stop oczywiście kupiłem bezołowiowy co było bez sensu. Na dniach zamówię inne i spróbuję jak to będzie wyglądać.

    Co to certyfikatu ROHS to nawet się nie wypowiadam, strasznie dużo odlutowanych elementów mocy w zasilaczach. Skrócenie żywotności elektroniki to był strzał w dziesiątkę, obrót towarem jest strasznie duży.
  • Warunkowo odblokowany
    Nie mówiąc już o tzw zimnych lutach spowodowanych w głównej mierze przegrzewaniem stopu zarówno podczas procesu lutowania jak i błędów projektowych powodujących przegrzewanie się elementów mocy. Stop ołowiowy traci ołów poprzez jego odparowanie a bezołowiowy pęka, wykrusza się itd. Producenci specjalnie skracają żywotność sprzętów nie tylko poprzez stop cyny ale także poprzez zły i świadomy dobór elementów nie rzadko wbrew sztuce elektroniki, poprzez algorytmy programowe aktywowane licznikami czasu pracy itd itd