Witajcie. Samochód jak w tytule, Corsa D MY07 z silnikiem 1.2, około 50 000 przebiegu (autentyk). Samochód jest po strzale w bok, wszystko już zrobione, sterownik poduszek wyczyszczony, brak błędów w sterownikach poza ECU silnika. Samochód ledwo co odpala i całkowicie nie reaguje na pedał gazu. Dzieje się tak od momentu stłuczki. Błędy w przepustnicy to:
P2101-00 - Electronic Throttle control malfunction,
P2119-00 - Electronic Throttle control malfunction,
P1551-00 - Throttle Actuator Control Return performance
Błędy da się skasować pomimo, że są obecne jednak przy probie odpalenia znów się pojawiają. Przepustnica palcem chodzi dobrze, z oporem, nie jest zacięta lecz bardzo zabrudzona olejem. Podczas przestawiania jej palcem widac zmianę pozycji w blokach pomiarowych.
W blokach pomiarowych widać też reakcję na wciskanie pedału gazu ale przepustnica ani drgnie. W testach wysterowania przepustnicy w Tech2 także nie ma reakcji.
Otwarta na 4% i samochód odpala trzymając 500 obr, jeśli palcem przestawię ją tak, że jest 0% to odpalić się już nie da.
Czy jest szansa, że w wyniku zbiegu okoliczności padła przepustnica? Czy coś innego może ja blokować?
P2101-00 - Electronic Throttle control malfunction,
P2119-00 - Electronic Throttle control malfunction,
P1551-00 - Throttle Actuator Control Return performance
Błędy da się skasować pomimo, że są obecne jednak przy probie odpalenia znów się pojawiają. Przepustnica palcem chodzi dobrze, z oporem, nie jest zacięta lecz bardzo zabrudzona olejem. Podczas przestawiania jej palcem widac zmianę pozycji w blokach pomiarowych.
W blokach pomiarowych widać też reakcję na wciskanie pedału gazu ale przepustnica ani drgnie. W testach wysterowania przepustnicy w Tech2 także nie ma reakcji.
Otwarta na 4% i samochód odpala trzymając 500 obr, jeśli palcem przestawię ją tak, że jest 0% to odpalić się już nie da.
Czy jest szansa, że w wyniku zbiegu okoliczności padła przepustnica? Czy coś innego może ja blokować?