Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Naprawa basenu - łatanie, klejenie

SylwekK 06 Wrz 2016 22:50 48771 46
  • Naprawa basenu - łatanie, klejenie

    Temat znowu z tych mniej elektronicznych, ale myślę przydatny :D

    Zakończyłem niedawno sezon basenowy korzystając z ocieplenia jakie utrzymywało się przez ostatnie kilka dni. Zawsze lepiej wyczyścić i wysuszyć dokładnie przed zimą to na nowy sezon basen będzie gotowy do rozstawienia. Przy okazji podjąłem się dość brutalnej ingerencji w dno basenu w miejscu gdzie było odbarwienie od chloru, który nie był prawidłowo rozprowadzany - 5 lat temu, pierwszy sezon, początek nauki :wink: Ten jeden błąd załatwił mi basen na cacy... Odbarwienie to wpłynęło na strukturę materiału. Stał się w tym miejscu początkowo miękki i zaczął się fałdować, a z czasem twardszy i porobiło się w tym roku kilka maleńkich może mało znaczących dziurek bo ciśnienie wody docisnęło je do podłoża, ale była też jedna większa tuż przy krawędzi przez którą wyraźnie sączyła się woda (ciągle miałem mokrą plamę po jej stronie). Jakoś nie uśmiecha mi się wydawać ponad tysiąca zł na nowy więc postanowiłem spróbować sił i naprawić. Jeśli się nie uda to trudno, będę miał przynajmniej świadomość, że próbowałem, a dzięki naprawie może odwlekę ze dwa sezony zakup nowego poszycia... Tu od razu rada dla potomnych – NIGDY NIE WRZUCAĆ CHLORU BEZPOŚREDNIO DO BASENU! Zawsze korzystać z dozownika byle by nie stał w jednym miejscu, bo będzie to samo co u mnie.
    Mniej więcej tak wyglądają wady
    Naprawa basenu - łatanie, klejenie Naprawa basenu - łatanie, klejenie Naprawa basenu - łatanie, klejenie Naprawa basenu - łatanie, klejenie Naprawa basenu - łatanie, klejenie

    No dobrze, zaczynamy. Po dokładnym osuszeniu basenu w miejscu operacji pozbyłem się z lekkim marginesem materiału odbarwionego – posłużył do tego zwykły nóż do tapet. Brzeg wycięcia na około 10cm dodatkowo umyte i „odkażone” izopropanolem (taki zazwyczaj u elektronika się poniewiera).
    Kilka dni wcześniej przekopałem internet w poszukiwaniu kleju, który by sobie poradził skutecznie z materiałem z jakiego wykonany jest basen. Ten wg opisów jest to materiał PVC czyli coś jak plandeki. Oglądane kleje dedykowane dla basenów pewnie są dobre i skuteczne, ale mała tubka z kilkoma kroplami kosztuje 7-8zł, a mnie potrzeba kleju na łatę wielkości jakieś 100x80cm(!) oczywiście smarowane są tylko krawędzie około 10cm zarówno wyciętej dziury jak i łaty, ale to i tak sporo kleju wymaga. No właśnie „łata” - udało mi się zdobyć od znajomych pół nieużywanego basenu z identycznego materiału jak mój – kupili i przeciekał jak się okazało, sprzedawca wysłał im gratis drugi.
    Wracamy do kleju, bo on tu jest ważny. Przez przypadek trafiłem na film w YT z demonstracją łatania plandeki i byłem pod wrażeniem jego mocy. Klej jest ogólnodostępny a nazywa się „Hysofix Plan 20”. Sprzedawany w puszkach 1-litrowych i kosztuje 35zł co mi się wydaje ceną rewelacyjną w porównaniu z tubką 10-20ml za 7zł. Oczywiście uciąłem kilka kawałków z różnych części powłoki basenowej do testów i... film nie kłamał! Fragmenty poszycia naprawdę mocno się zlepiły.
    Stosując się do instrukcji czyli po dokładnym rozsmarowaniu stosunkowo cienkiej warstwy kleju (posłużyła mi do tego zwykła szpachelka), po wcześniejszym dokładnym przetarciu izopropanolem o czym wspominałem wcześniej, warstw klejonych i odczekaniu aż rozpuszczalnik wyschnie (około 15-30minut) przykładamy warstwy do siebie i dociskamy (użyłem dość twardego gumowego wałka, którym robię płytki termotransferem) - w zasadzie to wszystko. Poszło na to około 150-200ml kleju. Łata przywarła idealnie do podłoża. Nawet próba podważenia paznokciem była praktycznie nie do zrealizowania - trzeba było użyć naprawdę sporej siły żeby się to jakoś udało. Po sklejeniu basen wylądował na trzepaku aby doschnąć od spodu tam gdzie była jeszcze wilgoć, a na drugi dzień...zonk. Nie zauważyłem, że lekko się łata zagięła gdy go rozwieszałem i zetknęła miejscami gdzie był margines kleju. Myślałem już że cała praca na marne, bo z wielkim trudem udało się to oderwać i mało brakowało, a pękła by łata w miejscu zetknięcia, na szczęście udało się powolutku rozdzielić (pewnie dlatego, że bez dociskania był styk). Kolejna próba paznokcia pod łatą – rozciągało się poszycie, a nie warstwa kleju.

    To czy całość nie przecieka i robota nie poszła na marne będę mógł sprawdzić dopiero w przyszłym roku, ale po tym co zobaczyłem i przetestowałem jestem dobrej myśli :D Być może ktoś ma już jakieś doświadczenia w podobnym temacie łatania to zapraszam do dyskusji.


    EDIT:
    Umknęły mi gdzieś dwie fotki... już dodane :)

    EDIT2:
    Zapomniałbym o dość istotnej sprawie :!:
    Tak dużą łatę ciężko jest nakleić samemu dlatego miałem pomocnika w postaci trzymającego pionowo łatę nad basenem, a ja zająłem się jej prawidłowym układaniem zaczynając od środka basenu w kierunku jego boku aby nie było zmarszczek. Dociskanie wałkiem zrobiłem jak już łata w całości była przyklejona. Tu nawet nie ma mowy aby po krzywym przyklejeniu oderwać i poprawić - trzeba by praktycznie wszystko od nowa zaczynać.

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    SylwekK
    Poziom 30  
    Offline 
    Tu można zajrzeć www.sylwekkuna.com
    SylwekK napisał 2077 postów o ocenie 1837, pomógł 68 razy. Mieszka w mieście Lipsko. Jest z nami od 2007 roku.
  • #2
    KJ
    Poziom 31  
    Dobrze wiedzieć że taki klej się nadaje do tego celu ;) W sumie materiał z plandeki powinien się na upartego nadać na łatę. Sam miałem w tym roku problem z dziurą w poszyciu. Na szczęście małą - udało się zakleić łatką z intexu. Ciekawostką jest fakt że te łatki dają się przykleić pod wodą :) Nie trzeba więc opróżniać basenu. Co do chloru to najlepiej jest go rozpuścić w wiadrze a otrzymany roztwór wlać do basenu najlepiej w okolicy wylotu pompy - najwygodniejsza dla mnie metoda dozowania.
  • #3
    igorrr
    Poziom 15  
    Posiadam basen rozporowy, z tego co pamiętam 7 tys litrów, dwa lata temu w podłodze jakiś gryzoń wygryzł mi w sezonie zimowym dziurę 10x20cm.
    Myślałem, że basen pójdzie już do śmietnika, ale wystarczyła łatka (z płaszcza przeciwdeszczowego :) ) i zwykły silikon. Docisk wody zrobił już swoje.
  • #4
    janek1815
    Poziom 38  
    Ja kilka lat temu kleiłem basen rozporowy. Niestety bez powodzenia. Ciągle schodziło powietrze z niego. Akurat miałem problem nie na plandece tylko na pierścieniu gumowym z powietrzem. Tak jakby guma była rzadka po naklejania z 5-6 łatek ciągle znajdowałem nowe mikrootwory.
    Dałem sobie spokój z tym. Basen poszedł na śmieci.
    Co do odbarwień chlor niszczy wszystko z czym się styka. Wystarczy kropla aby zniszczyć ubranie. Też kiedyś mieliśmy takie odbarwienia na dnie basenu w tym starym który poszedł na śmieci.

    Trochę offtop. W tym roku po raz pierwszy nie miałem problemu z czystością wody w basenie. Bez mierzenia pH wody i innych ceregieli. W bojce pół tabletki z obi poszło pół opakowania na cały sezon czyli około 12 zł i co tydzień 1-1,5l żona wlewała podchlorynu koszt powiedzmy 30zł. Akurat zużywamy go w prowadzonej działalności w dużych ilościach więc jest w bankach 30 l pod dostatkiem. Czyli cały sezon to koszt utrzymania czystej wody to 42 zł. Co prawda z racji małych dzieci wody w basenie tylko 5000l. Za jakieś dwa lata jeśli rodzina się nie powiększy wymiana basenu na większy z racji wzrostu dzieci :) Woda była cały sezon czysciutka mimo podgrzania jednego dnia aż do 37 stopni. Z reguły woda miała około 28-32stopni.
  • #5
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  
    Fajnie że się dzielisz takim wskazówkami, ale kupienie kleju i naklejenie łaty to trochę mało na działa DYI.
  • #6
    SylwekK
    Poziom 30  
    Zgadzam się w 100%, że to nie jest jakiś wyczyn i DIY wymaga nieco więcej. Miałem początkowo umieścić to w moim temacie ogrzewania, ale wtedy sam robił bym śmietnik w temacie. Naklejenie małej łatki na niewielkie przetarcie to żaden wyczyn, ale kiedy zacząłem szukać informacji na temat naprawy mojej usterki natknąłem się na dziesiątki postów na różnych forach z pytaniem o materiały i przede wszystkim rodzaj kleju, który nie uszkodzi poszycia jeszcze bardziej. To, że umieściłem tu moje działania to po prostu odpowiedź na zapotrzebowanie, i że taka naprawa w ogóle jest możliwa. Admin oczywiście może temat przenieść w jakieś inne miejsce jeśli jest taka potrzeba. Cóż, nie można mnie winić za to, że zaryzykowałem kupno kleju (o który co ciekawe pytano na innych forach, ale nikt nie udzielił odpowiedzi) i bezinteresownie dzielę się wynikami.
    Elektroda jest akurat bardzo rozbudowanym i znanym forum w Polsce i jestem pewien, że ktoś kto będzie zainteresowany bardzo szybko znajdzie pomoc i nie będzie błądził jak ja przez kilka godzin po Internecie w poszukiwaniu info.
  • #7
    prosiak_wej
    Poziom 28  
    Gruba sprawa, dużo kleju. Dotychczas naprawiałem (i wciąż naprawiam, czasami nieco ulepszam) zabawki dmuchane typu delfin, orka czy pontony i korzystam z kleju UHU All Purpose Power. Tubka 33ml wystarcza z reguły kilka miesięcy i jest względnie tania. Ale na grubsze sprawy dobrze wiedzieć, jakiego kleju użyć, żeby się w koszta nie wkopać :)
  • #8
    tomjed
    Poziom 28  
    Sylwek a nie boisz się, że puści? Naprawiane miejsce jest przy ścianie basenu. Jak puści, to te 15m3 wody pójdzie... Na środku dna woda dociśnie, a przy krawędzi? A tak po za tym myślisz, że samo poszycie basenu jest dostępne, bo nigdzie nie widziałem? Nawet samych basenów nie widziałem, tylko "zestawy"?

    pzdr
  • #9
    SylwekK
    Poziom 30  
    Będę nadzorował lanie wody i w razie jakichkolwiek wątpliwości przerwę nalewkę i... będę się zastanawiał co dalej ;) Klej raczej nie powinien puścić (sądząc po testach), a jak się przyjrzysz to zobaczysz na czwartym zdjęciu od lewej gdzie pokazałem wyciętą dziurę, że zgrzewanego kołnierza nie ruszałem (obciąłem tylko uszkodzone wyglądające jak frędzle fragmenty). Mimo, że też się lekko przebarwił to jednak stanowi ciągłość połączenia dna z bokami. Wprawdzie przykryłem go łatą (lekko się tam zmarszczyła przez zmianę powierzchni), ale nie żałowałem kleju aby dobrze wypełniło szczeliny i dodatkowo łata wzmocniła uszkodzone przez chlor miejsca.

    Co do samego kupna poszycia jestem dobrej myśli, bo na przykładzie moich znajomych, którym sprzedawca dosłał właśnie TYLKO nowe poszycie to jest to chyba możliwe :)
  • #10
    tomjed
    Poziom 28  
    Ok. Myślę, że przy nalewaniu będzie ok. Bardziej chodziło mi o to jak będzie pełny basen i o napór wody. Do tego pytanie, czy klej wytrzyma chemię basenową. Tak tylko się zastanawiam, nie szukam dziury w całym... ;-)
  • #11
    SylwekK
    Poziom 30  
    To klej elastyczny w cieniutkiej warstwie (przysłowie mówi:" klej dobrze trzyma jak go nima" :) ) i spaja się strasznie ciasno z klejonymi powierzchniami (normalnie jakby się wgryzał), a poza tym napór wody jest na dno gdzie jest właśnie łata więc nawet nie powinno tam nic podpłynąć. Zresztą ile tej chemii tam jest - człowiek wytrzyma, a klej nie ? ;)
  • #12
    tomjed
    Poziom 28  
    No może masz rację... Będę obserwował w przyszłym sezonie...
    pzdr
  • #13
    technikabasenowa
    Poziom 33  
    Do klejenia PCV powinno sie stosować kleje agresywne czyli lekko rozpuszczające łączone powierzchnie - tu skoro jest tak długi czas na połączenie to coś w rodzaju butaprenu a to moim zdaniem może być powodem katastrofy hydrotechnicznej :-(
  • #14
    mcz1
    Poziom 19  
    Fajnie dowiedzieć się, że w miarę prosty i co ważniejsze - oszczędny sposób- można uratować basen ogrodowy. Mam taki leżący już kilka sezonów w drewutni i podświadomie nie wyrzucony z myślą o regeneracji. W przyszłym sezonie na pewno podejmę próbę reaktywacji. (ostanie słowo przypadkowo wzięte ze słynnego filmu braci Wachowskich nastaje mnie optymizmem :) )
  • #15
    SylwekK
    Poziom 30  
    @technikabasenowa, po testach śmiem twierdzić, że ten klej się właśnie wgryza w materiał klejony :)
  • #16
    technikabasenowa
    Poziom 33  
    SylwekK napisał:
    @technikabasenowa, po testach śmiem twierdzić, że ten klej się właśnie wgryza w materiał klejony :)


    Nie mówię że nie ale w tak długim czasie rozpuszczalniki powinny powinny zniknąć - w każdym razie tak działaja wszystkie ( mi ) znane klej do pcv :D
  • #17
    SylwekK
    Poziom 30  
    Pożyjemy zobaczymy ;) Na pewno dam znać w przyszłym sezonie co z tego wyszło.
  • #18
    girgi
    Poziom 11  
    Kolego Sylwek a czy mógłbyś napisać coś o utrzymaniu wody w basenie? Sporo jest stron w necie ale ogrom możliwości i wachlarz środków dostępnych nieco przeraża...
  • #19
    KJ
    Poziom 31  
    W zasadzie środków jest kilka - chlor w tabletkach granulacie płynny - ale to wszystko chemicznie to samo niezależnie od producenta. (w basenach komercyjnych do dezynfekcji stosuje się podchloryn sodu bo tańszy natomiast dość nie trwały i mimo wszystko bardziej niebezpieczny w użytkowaniu). Do tego biocyd/środek na algi, flokulant i dodatki do korekcji pH. Generalnie utrzymanie wody w czystości jest proste - wystarczy stosować się do zaleceń na opakowaniu i dozować DOKŁADNIE a nie na oko - warto w tym celu znać rzeczywistą objętość wody w basenie i zaopatrzyć się w wagę. Ja osobiście stosuję tylko chlor granulowany+Flokulant - znacznie poprawia skuteczność filtrów piaskowych + biocyd firmy aqua star. Do tego oczywiście korekcja pH - należy się zaopatrzyć w stosowne papierki wskaźnikowe lub pH metr. Niemniej jednak sama chemia to nie wszystko, podstawą jest DOBRA filtracja. Podstawowe pompy i filtry które są dodawane do basenów w tych wszystkich zestawach są chyba na ozdobę ;) Jeżeli komuś zależy na naprawdę czystej wodzie - takiej jak w dniu napełnienia to niestety należy się zaopatrzyć w filtr piaskowy i pompę o sensownej wydajności. U mnie stoi największy zestaw z intexu z pompą o wydajności 12m3/h (lekka przesada do basenu 8,5m3 ale pewnie zmienię zbiornik na większy ;) ) - pracuje 2h dziennie i woda jest krystalicznie czysta od połowy czerwca do połowy września (potem zwijam basen ;)) i nie miałem jeszcze żadnych z nią problemów mimo tego że jest grzana do 35 stopni. Jest jeszcze możliwość dezynfekcji tlenowej a w zasadzie ozonowej ale nie miałem do czynienia z tymi środkami wydaja się wychodzić istotnie drożej od chloru z niekoniecznie lepszą skutecznością. Generalnie staram się wszelka chemię typu chlor/korekcja pH kupować w formie sypkiej - po co dopłacać za wodę ;)
  • #20
    SylwekK
    Poziom 30  
    Widzę, że kolega @KJ powiedział prawie wszystko. Filtr piaskowy to podstawa. Z chemii stosuję chlor w tabletkach, antyglon i koagulant - wszystko za wskazówkami producenta tych środków. Po dłuższych przestojach korzystam dodatkowo z szokowego chlorowania granulatem.
    Uzupełnię jeszcze wpis o odkurzacz... Odkurzacz do dna to wg mnie jedno z najważniejszych rzeczy przy pielęgnacji basenu. Wysysanie zanieczyszczeń z dna na którym osadza się ich najwięcej wraz z jego fizycznym wygłaskaniem szczotką, to podstawa. Ja wywalam to przez pompę od razu na pole z warstwą wody, przy czym staram się jej nie wzburzać i nie mieszać - odkurzam w jedną stronę, do przodu. Niby to drobiazg jednak istotny. Przy ruchu do tyłu szczotka sama się praktycznie podnosi nad dno dzięki czemu syfy praktycznie nie wstają. Odkąd mam odkurzacz nie pamiętam żebym miał kiedyś tzw. śliskie dno.
  • #21
    tomjed
    Poziom 28  
    Sylwek, zakrywasz basen folią bombelkową, prawda? Nie dzieje się z nią nic złego? Fakt, że basenu nie używałem zbyt intensywnie, ale wydaje mi się, że po środku paska zbiera się "gnój". Poradziłeś sobie z tym?

    pzdr
  • #22
    SylwekK
    Poziom 30  
    Oprócz tego, że UV robi swoje i właściwie o dwóch sezonach folia do wymiany to faktycznie w zakamarkach zbiera się syf. W przyszłym sezonie nie będę już robił żadnego zgrzewania tylko najprostsze docięcie folii na wymiar dzięki czemu woda będzie miała lepszy przepływ i nic się zbierać nie powinno.
  • #23
    technikabasenowa
    Poziom 33  
    KJ napisał:
    Jest jeszcze możliwość dezynfekcji tlenowej a w zasadzie ozonowej ale nie miałem do czynienia z tymi środkami wydaja się wychodzić istotnie drożej od chloru z niekoniecznie lepszą skutecznością.


    Dezynfekcja tlenem i ozonem to inne bajki - tlen to po prostu perhydrol sa w postaci płynnej i tabletki
    Zgadza się wychodzi drożej niz chlorem a i tak przynajmniej raz na kwartał trzeba przechlotorować basen - ale nie ma wyjścia jak chlor uczula.
    Warto też pomyśleć o lampie UV znacznie zmniejsza ilośc dozowania chamii.
  • #24
    mcz1
    Poziom 19  
    Widziałem film na facebooku na temat likwidacji glonów w basenie. Wyobraźcie sobie koledzy, że wpuszczenie do basenu około pół kilograma (dokładnie nie pamiętam) kwasu acetyloascorbinowego, czyli witaminy C spowodowało, ze wszystkie glony w ciągu trwania filmiku - może kilka minut - zniknęły. Zero chloru i innych agresywnych chemikaliów.
  • #25
    SylwekK
    Poziom 30  
  • #26
    El Diablo
    Poziom 20  
    HAHA mi usuwano posty za brak literówki złe działy i inne takie "pierdoły" a tu jakieś baseny :P
  • #27
    technikabasenowa
    Poziom 33  
    El Diablo napisał:
    HAHA mi usuwano posty za brak literówki złe działy i inne takie "pierdoły" a tu jakieś baseny :P


    Byś się kolego żdziwił ile elektroniki jest w w otoczeniu basenu - dozowanie chemii, sterowniki pomp ogrzewania oświetlenia - basen to nie dziura w ziemi :-)
  • #28
    JESIOTR1
    Poziom 32  
    Czy w waszych basenach mogą pływać ryby ?
    Naprawa basenu - łatanie, klejenie
    Czy taki filtr może zapewnić równowagę biologiczną bez chloru, ile energii trzeba dla filtrowania 300 m³ wody.
  • #29
    roberto7727
    Poziom 22  
    Potwierdzam dobrą jakość kleju hysofix . Sklejałem nim ponton ze zbrojonego pvc gdzie nie tylko woda ale i ciśnienie 0.3bar i trzyma pięknie .Podstawą klejenia tym klejem jest cienkie nałożenie warstwy .Nie można albo nie powinno się smarować palcem bo będzie zbyt grubo i słabiej trzyma ale wystarczy rozprowadzać klej szpachelką albo kawałkiem płytki jak przy szpachlowaniu auta i pozostawienie kleju do przeschnięcia ew można ostrożnie podgrzewać suszarką lub z daleka opalarką .Po ostrożnym nałożeniu łaty trzyma od razu niemal .Złe ,krzywe przyłożenie i robi się problem bo nie łatwo go oderwać . link do filmu
    https://www.youtube.com/watch?v=6X8cISsuTZM
  • #30
    Dobromir pomysłowy
    Poziom 19  
    Zapewne szczelnie i mocno to zrobiłeś jednak dałbym drugą łatę z przeciwnej strony. Ja wszelkie kleje , farby, rozpuszczalniki , przelewam do butelek np. PET - są bardzo mocne, szczelne i darmowe:) . Z butelki łatwo wypuścić całkowicie powietrze. W opakowaniach handlowych szybko wysycha towar, nawet trzymając w b. zimnym pomieszczeniu. Ja trzymam w specjalnej piwnicy, zimą ok. +3 , latem +14max. Niektóre preparaty leżą kilkanaście lat! Wcześniej przetestuj czy preparat nie reaguje z tworzywem butelki. Tak na szybko jeśli pomalujesz odrobiną kleju butelkę i nakrętkę i po wyschnięciu da się go łatwo oderwać to butelka nadaje się. Lepiej znać nazwę rozpuszczalnika i tymże moczysz szmatkę czy palec, pocierasz butelkę jak się nic nie klei to OK. Choć bywa że po długim czasie chemia jednak niszczy plastik:(