Witam, duże jest prawdopodobieństwo, że po prostu tak jest i nic z tym nie zrobię, ale nie jestem pewien.
Spalanie w mieście uznaję za wysokie, przy delikatnej jeździe 15-18l/100km LPG.
Na trasie rekord to 8L/100km.
Realnie przy 160km/h około 13L/100km
Charakterystyka miasta nieciekawa:
-odcinki głównie około 4,5km z liczbą zatrzymań w granicach 10-16.
Zastanawiam się czy przy tak delikatnym dotykaniu gazu jakie uprawiam i tak takie spalanie jest prawidłowe.
Obecnie auto po chipie i jeszcze chyba ciut wzrosło.
Błędów na VAG'u brak (ostatnio raz mi wywalił błąd sondy, ale tymczasowy i póki co nie powrócił).
Korekty długoterminowe oscylują w granicach 0-3.
Przepływka nie ma przycięć.
Sonda niby skacze ubogo/bogato.
Termostat sprawny.
Świece platynowe NGK około 40 tys. przebiegu.
Zastanawiam się mimo to czy czasem nie ma problemu gdzieś na początku jazdy, tzn. że może on jest za długo na ssaniu czy coś takiego... ale czy nie powinno wtedy wywalić błędu czujnika temperatury?
Spalanie w mieście uznaję za wysokie, przy delikatnej jeździe 15-18l/100km LPG.
Na trasie rekord to 8L/100km.
Realnie przy 160km/h około 13L/100km
Charakterystyka miasta nieciekawa:
-odcinki głównie około 4,5km z liczbą zatrzymań w granicach 10-16.
Zastanawiam się czy przy tak delikatnym dotykaniu gazu jakie uprawiam i tak takie spalanie jest prawidłowe.
Obecnie auto po chipie i jeszcze chyba ciut wzrosło.
Błędów na VAG'u brak (ostatnio raz mi wywalił błąd sondy, ale tymczasowy i póki co nie powrócił).
Korekty długoterminowe oscylują w granicach 0-3.
Przepływka nie ma przycięć.
Sonda niby skacze ubogo/bogato.
Termostat sprawny.
Świece platynowe NGK około 40 tys. przebiegu.
Zastanawiam się mimo to czy czasem nie ma problemu gdzieś na początku jazdy, tzn. że może on jest za długo na ssaniu czy coś takiego... ale czy nie powinno wtedy wywalić błędu czujnika temperatury?