Witam, jeśli temat w złym dziale, bardzo proszę o przeniesienie.
Zmieniam samochód z diesla 1.7 CDI którego nie cierpię na benzynę.
Proszę Was o pomoc w wyborze modelu. Konkretnie interesuje mnie samochód nie starszy niż 10 letni, koniecznie z silnikiem benzynowym, podstawami na pokładzie (klimatyzacja, jakaś elektryka) w wersji hatchback, minivan, van lub sedan, marka jak i model obojętne, tylko nie VW i Audi. Rocznie jeżdżę 30 tys km lub troszkę więcej (ale nie chce diesla) w tygodniu po małym mieście a w sobotę i niedziele robię 500 km i tak cały rok. Zależy mi na możliwie jak najniższym spalaniu i to jest priorytet. Może być mały silnik turbo doładowany, lub większy wolnossący, koszty napraw odkładamy na bok -władowałem tyle kasy w diesla więc nic już mnie nie zaskoczy. 1.6 THP bardzo fajny i dość oszczędny trasa jaką pokonuję zawsze 120 km/h spalał 6,5 L, miasto 8 L (jeździłem nim jako zastępczym) ale słyszałem o bardzo dużej awaryjności. Budżet 25 tys zł w tym ewentualne naprawy. W grę wchodzi także automatyczna skrzynia biegów. Koledzy i koleżanki pomóżcie w wyborze, bo od miesiąca przeglądam aukcje, byłem kilka razy oglądać i klapa. Oglądałem C4 I i II gen, fajne autko, Skodę Fabię -ujdzie, Fiaty, Fordy, Peugeoty, Mazdy, Hondy i nawet jedną Lancie. Strasznie podoba mi sie Chrysler ale nie na moją kieszeń - spalanie za duże, a gaz jakoś mie nie przekonuje.
Zmieniam samochód z diesla 1.7 CDI którego nie cierpię na benzynę.
Proszę Was o pomoc w wyborze modelu. Konkretnie interesuje mnie samochód nie starszy niż 10 letni, koniecznie z silnikiem benzynowym, podstawami na pokładzie (klimatyzacja, jakaś elektryka) w wersji hatchback, minivan, van lub sedan, marka jak i model obojętne, tylko nie VW i Audi. Rocznie jeżdżę 30 tys km lub troszkę więcej (ale nie chce diesla) w tygodniu po małym mieście a w sobotę i niedziele robię 500 km i tak cały rok. Zależy mi na możliwie jak najniższym spalaniu i to jest priorytet. Może być mały silnik turbo doładowany, lub większy wolnossący, koszty napraw odkładamy na bok -władowałem tyle kasy w diesla więc nic już mnie nie zaskoczy. 1.6 THP bardzo fajny i dość oszczędny trasa jaką pokonuję zawsze 120 km/h spalał 6,5 L, miasto 8 L (jeździłem nim jako zastępczym) ale słyszałem o bardzo dużej awaryjności. Budżet 25 tys zł w tym ewentualne naprawy. W grę wchodzi także automatyczna skrzynia biegów. Koledzy i koleżanki pomóżcie w wyborze, bo od miesiąca przeglądam aukcje, byłem kilka razy oglądać i klapa. Oglądałem C4 I i II gen, fajne autko, Skodę Fabię -ujdzie, Fiaty, Fordy, Peugeoty, Mazdy, Hondy i nawet jedną Lancie. Strasznie podoba mi sie Chrysler ale nie na moją kieszeń - spalanie za duże, a gaz jakoś mie nie przekonuje.