Waldemar z Kaszub napisał:
Trzeba tę rysę wpierw przeszlifować możliwie drobnym papierem aby uzyskać gładź.
Papierami wodnymi od 1500 w góre, radzę nie schodzić poniżej 2000. Nie przetrzeć się bo to łatwe. Zmatowione ma być dużo więcej niż będzie lakierowane kolorem, zwłaszcza przy lakierach dwuwarstwowych (metaliki/perły itp.)
Waldemar z Kaszub napisał:
Następnie przemyć to miejsce,
Koledze chodzi raczej o odtłuszczenie, są specjalne preparaty, od biedy benzyną ekstrakcyjną i wytrzeć przed wyschnięciem papierowym ręcznikiem.
Waldemar z Kaszub napisał:
zabezpieczyć papierową taśmą malarską
Oczywiście elementy wokoło zabezpieczyć i nie można lakierować do rantu taśmy.
Waldemar z Kaszub napisał:
i prysnąć kolorem. Jak przeschnie, ok. 30 min to drugą warstwę. A po jej wyschnięciu bezbarwnym. Też 2x. Jak to jest dobrze zrobione i lakier dobrze dorobiony to nie ma śladu naprawy.
Oczywiście tym kolorem należy wycieniować. Ilość warstw nie ma większego znaczenia - z tym że pierwszą można przyprószyć jak ktoś nie ma wprawy, za to kolejne to już do połysku - sprayem baardzo łatwo przesadzić więc polecam najpierw trenować.
Co do bezbarwnego to jeszcze trudniej sprayem lakierować, trzeba wyjechać trochę poza obszar cieniowany (ale na zmatowione jeszcze), dwie warstwy to trochę za mało. Jeżeli lakierowany nie jest cały element to obowiązkowo przejścia starego/nowego bezbarwnego szlifować 2000-2500 i polerować pastą typowo dla lakierników (Tempo itp. można sobie odpuścić). Sprzedawana w dobrych mieszalniach nawet na wagę - kilka zł wyjdzie.
Ten bezbarwny ze spraya to straszna kupa - jest miękki bardzo (i mało oporny na różną chemię - bo jednoskładnikowy), ale w tym przypadku się świetnie poleruje nawet bez polerki.