Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dynacord Gigant - Jaki wpływ ma napięcie żarzenia lamp koncowych ?

anszun 07 Wrz 2016 20:51 3195 31
  • #1 07 Wrz 2016 20:51
    anszun
    Poziom 18  

    Kupiłem ten wspaniały wzmacniacz okazyjnie, ponieważ ciągle ulegał awariom. Radośnie zacząłem go używać i.....poleciała jedna lampa, po wymianie obydwie z jednej pary..... Rozebrałem, pomierzyłem i okazało się, że napięcie anodowe jest prawie 100 V wyższe niż powinno - prawie 900V! Oświeciło mnie, że przecież w sieci nie mamy już 220, ale 230 V ( czasami więcej ). Rozwiązanie okazało się banalne. Po prostu ustawiłem za pomocą fabrycznego styku napięcie 240V. Wzmacniacz od roku pracuje stabilnie, bias ustawiony właściwie, napięcie anodowe bezpieczne, ale.....
    No właśnie, na wyjazdowych imprezach przy spadkach napięcia barwa jest nie do przyjęcia, podobna do telefonu (trochę przesadzam), a w nocy po prostu bajeczna.
    Oczywiście dobrym rozwiązaniem byłby stabilizator napięcia, ale przy tolerancji +/- 8% nijak nie idzie dopasować tego ustrojstwa do wzmacniacza. 20V więcej może po przetrasformowaniu uśmiercić lampy, a zaniżanie napięcia to raczej złe rozwiązanie.
    Układy lampowe są raczej tolerancyjne jeśli chodzi o napięcia anodowe
    ( oczywiście przy nieprzekraczaniu dopuszczalnych parametrów)
    Mam zatem pytanie: jaki wpływ na brzmienie ma obniżone napięcie żarzenia EL-ek 34 przy np 5,7V ( spadek napięcia sieci do 200V ) zamiast 6,3 V ?
    Może ktoś doświadczony podpowie czy jest sens zastosowania stabilizatora żarzenia ( oczywiście z dodatkowym transformatorem, a miejsce na to jest :))

    0 29
  • #2 07 Wrz 2016 21:18
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Są gitarzyści którzy specjalnie obniżali napięcie zasilania autotransformatorem aby uzyskać więcej harmonicznych. Nie pochwalam tego, ale kto bogatemu zabroni. Jeśli wzmacniacz ma fabryczny przełącznik powiedzmy 220/240 to kupić miernik za 12PLN w hipermarkecie i sprawdzać napięcie w gniazdku. Jak bliższe 240 to ustawiać na 240 jak bliższe 220 to ustawiać na 220.

    0
  • #3 07 Wrz 2016 21:36
    anszun
    Poziom 18  

    Dobra rada, ale w czasie imprezy to po prostu niewykonalne, poza tym wzmacniacz obsługuje vocal i ma grać czysto.

    0
  • #4 08 Wrz 2016 07:41
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Dlaczego nie wykonalne? napięcie w gniazdku w dzisiejszych czasach nie pływa +/- 20V w krótkim czasie. Co za problem przełączać pstryczek na tylnym panelu?

    0
  • #5 08 Wrz 2016 08:24
    Marek2006
    Poziom 29  

    anszun napisał:
    Oczywiście dobrym rozwiązaniem byłby stabilizator napięcia, ale przy tolerancji +/- 8% nijak nie idzie dopasować tego ustrojstwa do wzmacniacza.
    Nie rozumiem czego konkretnie nie można dopasować. Wydaje mi się, że stabilizatory firmy chociażby Furman spokojnie sobie z tym poradzą (inna sprawa, że one trochę kosztują).
    anszun napisał:
    Mam zatem pytanie: jaki wpływ na brzmienie ma obniżone napięcie żarzenia EL-ek 34 przy np 5,7V ( spadek napięcia sieci do 200V ) zamiast 6,3 V ?
    Myślę, że 5.7V im nie zaszkodzi. Problem jest taki, że kupiłeś tanio doskonały wzmacniacz ale jednocześnie chcesz go używać w miejscach gdzie napięcie spada do 200V (są jeszcze takie miejsca?) i to najlepiej przy użyciu drobnej i taniej modyfikacji. A tak się nie da. Albo musisz grać w miejscach gdzie napięcie jest bliskie 230V, albo musisz kupić stabilizator Furmana (a te potrafią być drogie), albo kup mikser tranzystorowy (i to najlepiej z zasilaczem impulsowym), który nie jest czuły na napięcie sieci.
    Poza tym, widzę, że problem z uszkadzanie lamp jest głównie w miejscach gdzie napięcie sieci jet rzeczywiście 230V. Czemu nie można go zmierzyć przed koncertem i przełączyć napięcie we wzmacniaczu na pozycję 240V?

    Marek

    0
  • #6 08 Wrz 2016 09:29
    anszun
    Poziom 18  

    painlust napisał:
    Dlaczego nie wykonalne? napięcie w gniazdku w dzisiejszych czasach nie pływa +/- 20V w krótkim czasie. Co za problem przełączać pstryczek na tylnym panelu?

    Ano dlatego, że grając i śpiewając trudno byłoby mi na bieżąco monitorować wzmacniacz. Jak pisałem skok napięcia w górę ( dla tak wysilonego wzmacniacza) kończy się źle.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Słusznie Marku, ale np. weselna impreza to kilkanaście godzin w czasie których włącza się elektryczne patelnie i inne wynalazki, a napięcie z daleka od transformatora ( a miejsca imprezy się nie wybiera ) bywa baaardzo różne. Co do tranzystorów... hm...po prostu kocham lampowe brzmienie :)
    Dzięki za podpowiedź w/s stabilizatorów Furman. Sprawdzę je. Chińszczyzny po prostu się obawiam, bo
    owe +-8% ( dla mnie stanowczo za dużo) może okazać się znacznie większe.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Ale ponawiam pytanie: jaki wpływ na brzmienie ma obniżenia napięcia żarzenia lamp EL34 ?

    0
  • #7 08 Wrz 2016 09:36
    Marek2006
    Poziom 29  

    Jeśli kochasz lampowe brzmienie, to kupno Furmana rozwiąże wszystkie problemy. Również te z zaniżonym napięciem żarzenia (po prostu problem nie będzie występował). Ale, swoją drogą, wątpię, że zalety lampowego brzmienia uzewnętrzniają się na wokalu (i to jeszcze na imprezie typu wesele w miejscu gdzie jest zła akustyka i napięcie sieci jest 200V). Myślę, że najlepiej je słychać na sprzęcie typu gitara lub bas i z poprawnym napięciem sieci. Ale jeśli rzeczywiście słyszysz lepsze brzmienie z wokalem, to już wiesz co robić.

    Marek

    0
  • #8 08 Wrz 2016 09:42
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Dla mnie lampowe brzmienie to właściwie tylko gitara bo odpowiedź dynamiczna na nieskompresowany sygnał o dużych wahaniach poziomów wejściowych jest inna na sprzęcie lampowym i tranzystorowym. Basiści zazwyczaj używają kompresorów lub mają takowy "w palcach" jak mój szwagier i jakoś nie widze zalet wzmacniaczy lampowych przy tym instrumencie. Wokal może trudno uznać za sygnał skompresowany ale według mnie to lampowa kompresja nie jest tu zaletą... może się nie znam choć przez 14 lat byłem wokalistą...

    0
  • #9 08 Wrz 2016 09:57
    Marek2006
    Poziom 29  

    painlust napisał:
    Basiści zazwyczaj używają kompresorów lub mają takowy "w palcach" jak mój szwagier i jakoś nie widze zalet wzmacniaczy lampowych przy tym instrumencie.
    A ja akurat gram na basie i mam zupełnie odmienną wiedzę. Aktualnie basiści bardzo lubią grać na lekko przesterowanym basie (bo bas wtedy się wyróżnia w nagraniu). Obejrzyj sobie prezentacje Mateusza z Restauracji Gitar. Akurat on zajmuje się odnawianiem gitar ale wszystkie prezentacje robi na dobrych wzmacniaczach lampowych. Tu jest kilka przykładów: https://www.youtube.com/user/mateuszpiotrowski

    Marek

    0
  • #10 08 Wrz 2016 10:31
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    anszun napisał:



    Ale ponawiam pytanie: jaki wpływ na brzmienie ma obniżenia napięcia żarzenia lamp EL34 ?


    W wyżyłowanych wzmacniaczach i to jeszcze przy tak wysokich napięciach może doprowadzić do iskrzenia katody w szczytach wysterowania z zapaleniem się łuku i zniszczeniem lampy włącznie.

    0
  • Pomocny post
    #11 08 Wrz 2016 11:46
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolega, OTLamp ! Spodziewam, się że dla ciebie rosyjski nie problem . Przeczytaj publikację na tej stronie, internetowej która dotyka akurat wskazanego autorem tematu problemu . Podsumowuj to co tam jest powiedziane i w spoistym rodzaju wyłoż na forum kolegom i autorowi tematu. W publikacji są wskazane sposoby likwidacji problemu przy wahaniach napięcia sieci w granicach 200 - 240 V, schematy modernizacji i tablicy dla niektórych typów lamp, które wykorzystują się w koncowkach ( EL84, EL34, 6V6 ) . Moja nie doskonała wiedza polskiego nie pozwala mi jakościowo przetłumaczyć publikację, a niektóre co nie rozumie moich problemów i niezupełnie poprawni koledzy na forum będą stawiali mi do winy nie kompetencja . http://fedjukov1.narod.ru/ARTICLES/STAB/stab4site.htm

    Dodano po 18 [minuty]:

    Dla przykładu wykładam tablicę w której pokazano jak wskazanymi metodami ustabilizowany prąd katody lampy EL34 przy wahaniach sieci 200 - 240V i przemianie przy czym anodowego napięcia na 89V Dynacord Gigant - Jaki wpływ ma napięcie żarzenia lamp koncowych ? .

    1
  • #12 08 Wrz 2016 11:52
    anszun
    Poziom 18  

    Dzięki Kolego aksakal :) Znakomity artykuł poruszający mało znane i zapomniane rozwiązania. Cóż, epoka lamp podobno minęła, ale jakoś są one dalej "na fali"
    Dobrzy gitarzyści grają tylko na lampach, basiści nie szukający obłędnych mocy rzędu kilkuset wat podobnie, a wokaliści ? Niektórzy słyszą subtelność lamp, a inni potrzebują tylko potężnej tranzystorowej głośności. Oczywiście to sprawa czysto indywidualnego odbioru, ale..... :)
    A twój polski jest zupełnie przyzwoity, na pewno nie gorszy niż mój rosyjski :)
    Serdecznie pozdrawiam . Andrzej

    0
  • #13 08 Wrz 2016 12:24
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolega, anszun ! Zgodny z tobą, my miłośnicy lamp i lampowego dźwięku coraz więcej przypominamy mamutów, lecz w odróżnieniu od ich jeszcze żyjemy . Zgodny, postrzeganie muzyki proces jest indywidualistyczny, Przy czym często bywa , szczególne dla słuchaczy, że dla ich jakość muzyki zależy nie tylko od kwalifikacji gitarzysty, możliwości wzmacniacza i gitary, a od ilości wypitego piwa.Życzę powodzenia i zdrowia !!!

    0
  • #15 08 Wrz 2016 18:14
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    aksakal napisał:
    Podsumowuj to co tam jest powiedziane i w spoistym rodzaju wyłoż na forum kolegom i autorowi tematu. W publikacji są wskazane sposoby likwidacji problemu przy wahaniach napięcia sieci w granicach 200 - 240 V, schematy modernizacji i tablicy dla niektórych typów lamp, które wykorzystują się w koncowkach ( EL84, EL34, 6V6 ) . Moja nie doskonała wiedza polskiego nie pozwala mi jakościowo przetłumaczyć publikację, a niektóre co nie rozumie moich problemów i niezupełnie poprawni koledzy na forum będą stawiali mi do winy nie kompetencja . http://fedjukov1.narod.ru/ARTICLES/STAB/stab4site.htm


    Ale tam opisano inny problem, a nie wpływ zaniżonego napięcia żarzenia. Owszem, przy polaryzacji stałej jest bardzo korzystnie, gdy źródło napięcia siatkowego jest niestabilizowane, jeśli napięcie anodowe też jest niestabilizowane. Wtedy taki układ ma cechy stabilizacji prądu spoczynkowego od wahań napięcia sieci.

    Natomiast wpływ zaniżonego napięcia żarzenia to odrębny problem. W przypadku pracy impulsowej (a w klasie B/AB tak właśnie pracują lampy) zbyt niskie napięcie żarzenia może powodować iskrzenie katody w szczytach wysterowania. Podobne iskrzenie można czasem zaobserwować podczas rozgrzewania katody w lampach prostowniczych. Karty katalogowe lamp, które w sposób naturalny pracują z dużymi prądami, np. lamp do stabilizatorów napięcia (6336, 7241), podają co prawda dopuszczalne odchyłki napięcia żarzenia ±10% (w przypadku Uż=6,3 V daje to przedział 5,7 V do 6,9 V), ale przy rubryce Iamax jest często adnotacja, że taki prąd może być pobierany przy napięciu żarzenia nie mniejszym niż 6 V. Podobne obostrzenia dotyczą też lamp do pracy stricte impulsowej. Dlatego praca lamp mocy z napięciem żarzenia 5,7 V jest ryzykowna (natomiast dla lamp sygnałowych może być nawet korzystna z punktu widzenia trwałości).

    0
  • #16 09 Wrz 2016 11:23
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolega, OTLamp! Tam jest wskazany problem przy przemianie napięcia sieci w granicach 200-240V i akurat dla lamp koncowek mocy . A jak myślisz, jeśli przy czym zmienia się anodowe napięcie, to napięcie zarzenia lamp przy czym nie zmienia się i autorzy publikacji tego faktu nie mieli na myśli ? Przynajmniej tymi rekomendacjami można skorystać się i przetestować, to nie ciężko. Bez testowania to wygląda tak - na pytanie - a to smacznie ? - odpowiadają, sam nie próbowałem, lecz wujek jadł i mówił że smacznie.

    0
  • #17 09 Wrz 2016 11:42
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    aksakal napisał:
    A jak myślisz, jeśli przy czym zmienia się anodowe napięcie, to napięcie zarzenia lamp przy czym nie zmienia się i autorzy publikacji tego faktu nie mieli na myśli ?


    Ale na efekty związane ze zmiana napięcia żarzenia nie masz wpływu. Nie da się ich skompensować. Za duże napięcie żarzenia skutkuje parowaniem warstwy emisyjnej i przyrostem warstwy pośredniej w katodzie, nie zatrzymasz, nie skompensujesz tego w żaden sposób. Za niskie napięcie żarzenia w lampach mocy grozi iskrzeniem i zatruciem katody, nie da się tego ryzyka wyeliminować. Na nic tu się zdadzą wszelakie rozwiązania układowe stabilizujące punkt pracy.

    Nie wiem czy autorzy chociażby o tym wspomnieli, bo nie znam aż tak dobrze rosyjskiego. Zresztą wcale nie musieli, gdyż cechą charakterystyczną katody tlenkowej (o ile nie jest zatruta) jest stosunkowo niewielka zmiana emisji przy zmianie napięcia żarzenia w granicach 10%, więc z punktu widzenia stabilizacji punktu pracy nie ma to aż takiego znaczenia (no chyba że mamy do czynienia z czułym wzmacniaczem prądu stałego).

    0
  • #18 09 Wrz 2016 11:53
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Iskrzenie w lampach być może nie tylko przy zmniejszeniu napięcia zarzenia ale i przy anodowym napięciu i prądzie katody, znaczenia których przybliżają się do maksymalnie możliwego . Iskrzenie w prostowniczych diodach często bywa w lampach w których nić wykonuje rolę katody, a także przy zbyt dużej pojemności pierwszego kondensatora filtru . Często przyczyna iskrzenia chowa się w pogorszeniu izolacji między nicią i katodą. Bardzo prosty sposób uniknąć czy przynajmniej zmniejszyć ryzyko iskrzenia - zrealizować spóźnienie włączenia anodowego napięcia. W nadajnikach, gdzie wykorzystuje się napięcie więcej 1000V to obowiązkowe.

    0
  • #19 09 Wrz 2016 12:07
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    aksakal napisał:
    Iskrzenie w lampach być może nie tylko przy zmniejszeniu napięcia zarzenia ale i przy anodowym napięciu i prądzie katody, znaczenia których przybliżają się do maksymalnie możliwego .

    Owszem, ale wartość napięcia żarzenia właśnie determinuje ten maksymalny prąd katody, przy którym nie ma iskrzenia. Zresztą wynika on też z innych czynników, takich jak np. gładkość pokrycia. Dla lamp pracujących z dużymi natężeniami pola konstruowało się nawet specjalne katody tlenkowe z bardzo gładkim pokryciem.
    aksakal napisał:

    Iskrzenie w prostowniczych diodach często bywa w lampach w których nić wykonuje rolę katody, a także przy zbyt dużej pojemności pierwszego kondensatora filtru . Często przyczyna iskrzenia chowa się w pogorszeniu izolacji między nicią i katodą. Bardzo prosty sposób uniknąć czy przynajmniej zmniejszyć ryzyko iskrzenia - zrealizować spóźnienie włączenia anodowego napięcia. W nadajnikach, gdzie wykorzystuje się napięcie więcej 1000V to obowiązkowe.

    Owszem, ale iskrzenie pojawia się właśnie w trakcie rozgrzewania, gdy katoda nie ma jeszcze odpowiedniej temperatury. Opóźnione załączanie napięć oczywiście w tym przypadku pomoże. Nie pomoże natomiast w sytuacji, gdy lampy w wyżyłowanym wzmacniaczu w klasie B będą pracowały stale z obniżonym napięciem żarzenia. Wtedy w którymś ze szczytów wysterowania może dojść do iskrzenia. Nie da się określić kiedy, bo zależy to od wielu czynników. Jeden egzemplarz lampy może w tych warunkach przepracować kilkadziesiąt godzin, a inny nawet kilkanaście tysięcy.

    0
  • #20 09 Wrz 2016 12:18
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolega, OTLamp! 25 lat miałem bezpośredni stosunek do eksploatacji nadajników moc których składała od 0,1 W do 5kW i napięcie anody w których przekraczało 3kV. Iskrzenie w lampach było nie rzadkość . Doświadczenie pokazuje - pojawiło się iskrzenie w lampie - radykalny sposób uniknąć powtórzenia. - zamień lampę . Nawet jeśli iskrzenie znikło, powtórzenie iskrzenia w takiej lampie długo czekać nie zdarzy, ono obowiązkowo powtórzy się.

    0
  • #21 09 Wrz 2016 12:47
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Wybacz, ale piszesz same oczywistości, z czym tu dyskutować? Oczywistym jest, że lampa w której wystąpiło iskrzenie katody w większości przypadków kwalifikuje się do wymiany. Natomiast prawdopodobieństwo wystąpienia iskrzenia katody tlenkowej niestety dość gwałtownie rośnie ze spadkiem napięcia żarzenia. Wybór należy do użytkownika.

    0
  • #22 09 Wrz 2016 12:51
    anszun
    Poziom 18  

    No, już zostało uzgodnione, ze zaniżone napięcie żarzenia może być niebezpieczne, ale nadal brak sugestii na temat jego wpływu ( czy braku wpływu) na brzmienie końcówki mocy.

    0
  • #23 09 Wrz 2016 13:03
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Zgadza się, nie ma sensu dyskutować! Prawda w tym, że zwiększenie, jak i zmniejszenie napięcia żarzenia ma negatywny wpływ na stan katody lampy.

    0
  • #24 09 Wrz 2016 13:05
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    anszun napisał:
    No, już zostało uzgodnione, ze zaniżone napięcie żarzenia może być niebezpieczne, ale nadal brak sugestii na temat jego wpływu ( czy braku wpływu) na brzmienie końcówki mocy.


    No ale już w pierwszym poście napisałeś, że przy obniżonym napięciu barwa jest dla Ciebie nie do przyjęcia. Jeśli więc napiszę, że obniżone napięcie żarzenia nie ma na to wpływu, to nagle barwa stanie się bajeczna? Odpowiedź więc już masz: wpływ jest taki, że barwa z bajecznej robi się telefoniczna :).

    Pytałeś też czy jest sens stabilizować. Skoro przy obniżeniu napięcia barwa staje się telefoniczna (nie do przyjęcia), a dodatkowo istnieje ryzyko uszkodzenia lampy (i ewentualnie elementów towarzyszących) to chyba odpowiedź jest oczywista...

    0
  • #25 09 Wrz 2016 13:25
    anszun
    Poziom 18  

    Wydaje mi się, że niepotrzebnie kpisz. Podziwiam Twoją wiedzę na temat lamp. Odnoszę jednak wrażenie, że po prostu nie znasz odpowiedzi. To nie grzech bo też nie mam o tym pojęcia i dlatego pytam. Gdybym wiedział np. że wpływ jest istotny, zabrałbym się po prostu za budowę stabilizatorów żarzenia. Temat założyłem, aby nie budować czegoś co jest bez sensu. Szukam odpowiedzi na forum bo nie chcę wyważać otwartych drzwi. Jeśli coś zostało sprawdzone praktycznie i wyniki są znane i udokumentowane, to przyznasz, nie ma sensu przeprowadzania eksperymentów dla ich przeprowadzania.
    Nie traktuj mnie , proszę, jak stukniętego audiofila, który słyszy dokładnie to co chciałby słyszeć.

    0
  • #26 09 Wrz 2016 15:03
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    anszun napisał:
    Odnoszę jednak wrażenie, że po prostu nie znasz odpowiedzi.

    Ależ oczywiście, że nie znam, tak samo jak nie wiem jaki wpływ na brzmienie może mieć kolor zasłon w pomieszczeniu odsłuchowym. Równie dobrze mógłbym zapytać, czy Anna Maria Jopek ma bajeczną barwę. Część zapewne odpowie, że tak, inna część stwierdzi że nie, bo wg nich smęci, a z kolei jeszcze inna część zapyta: A kto to jest Anna Maria Jopek? Co Ty tak naprawdę chcesz ustalić?


    anszun napisał:

    Gdybym wiedział np. że wpływ jest istotny, zabrałbym się po prostu za budowę stabilizatorów żarzenia.

    No ale stwierdziłeś już w pierwszym poście, że dla Ciebie jest istotny. Rozumiem więc, że chcesz potwierdzenia lub zaprzeczenia Twoich wrażeń słuchowych. A wiec jeśli się znajdzie użytkownik, który stwierdzi, że żadnego wpływu na brzmienie nie zauważył, to co wtedy? Będziesz czekał na opinie statystycznie istotnej liczby użytkowników?


    anszun napisał:

    Jeśli coś zostało sprawdzone praktycznie i wyniki są znane i udokumentowane, to przyznasz, nie ma sensu przeprowadzania eksperymentów dla ich przeprowadzania.


    Owszem są i wyglądają następująco:
    1. Zaniżone napięcie żarzenia katody tlenkowej zwiększa ryzyko uszkodzenia lamp mocy w wyniku iskrzenia katody i/lub jej zatrucia
    2. Zaniżone o 10% napięcie żarzenia katody tlenkowej nie powoduje istotnych zmian parametrów charakterystycznych lampy (w zestawieniu z normalnym rozrzutem produkcyjnym). Właśnie z tego powodu przyjęto taką tolerancję napięcia żarzenia jako dopuszczalną.

    Z drugiego punktu wynika więc, że zmniejszenie o 10% napięcia żarzenia nie powoduje znaczących zmian we właściwościach wzmacniających lampy. Jeżeli więc takie zmiany są obiektywnie rejestrowane, to wynikać muszą z innych przyczyn, np. zmian punktów pracy (przecież napięcie zasilania poszczególnych stopni też się zmienia), częściowego zatrucia katod lamp (wtedy wpływ napięcia żarzenia jest znaczący) lub chociażby niezbyt korzystnie obranych punktów pracy przez producenta (zdarza się w nawet klasykach uznanych marek).

    Powyższe zatem wystarczy, by podjąć decyzje o zastosowaniu stabilizatora, bez ględzenia o wpływie na brzmienie. Zapewne to brzmienie, które opisujesz jako telefoniczne, dla innych będzie bajeczne.

    0
  • #27 09 Wrz 2016 15:08
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolega, anszun ! Ty nie obrażaj się ! Na twoje pytanie nie istnieje konkretnej jednoznacznej odpowiedzi ! Zrozumiej, istnieją czynniki, które mają wpływ na jakość dźwięku przy obniżeniu napięcia zarzenia . Na przykład - katoda nowej lampy może zabezpieczyć potrzebną emisję i prąd przy obniżeniu napięcia zarzenia i do 5,7 V, a emisja katody lampy, która była w eksploatacji 500, a tym więcej 1000 godzin znacznie obniżona . Ma również znaczenie i sposób przedstawienia napięcia uemnego na S1 .Wpływ przy utrwalonym znaczeniu tego napięcia różni się od wplywu przy otrzymaniu tego napięcia na katodowym rezystorze . Tak że, nie obrażaj się na koleg, jednoznacznie można odpowiedzieć, że wpływ jest negatywny, lecz na którym poziomie - to pytanie dyskusyjne. By ci rekomendowałem jeszcze raz uważnie przeczytać i przeanalizować publikację na rosyjskiej stronie internetowej . Tam akurat omawia się problem wpływu na jakość dźwięku obniżenia napięcia sieci przy nie ustabilizowanym anodowym napięciu i nie ustabilizowanym napięciu zarzenia . Ja nigdy tak od razu, z kopyta, nie odrzucam rekomendacji koleg, cudzą pracę należy poważać. Publikacja jest podobna na fundamentalną z analizą, cyframi i tablicami . Ja kiedy nie wierzę czy wątpię nikogo nie winię i nie ironizuję, a testuję.

    0
  • #28 09 Wrz 2016 15:31
    michał_bak
    Poziom 15  

    anszun napisał:
    No, już zostało uzgodnione, ze zaniżone napięcie żarzenia może być niebezpieczne, ale nadal brak sugestii na temat jego wpływu ( czy braku wpływu) na brzmienie końcówki mocy.

    Przecież nie ma lepszej metody niż zrobić eksperyment. Ustalasz napięcie jakie chcesz i słuchasz.
    Nie ma nic bardziej subiektywnego niż słuch, odczucia i oceny innych są ich odczuciami i ocenami.

    0
  • #29 09 Wrz 2016 15:44
    anszun
    Poziom 18  

    Całkowicie się zgadzam z Kolegą, ale pytanie pozostaje bez odpowiedzi: zaniżone napięcie żarzenia ma wpływ na barwę czy nie ?
    To dla mnie punkt wyjścia do podjęcia decyzji stabilizować czy nie ?
    Jeśli to nie ma sensu (chodzi mi w tym pytaniu tylko o brzmienie a nie bezpieczeństwo lamp itp.) to szkoda czasu i pieniędzy.

    0
  • #30 09 Wrz 2016 15:56
    michał_bak
    Poziom 15  

    Żaden przyrząd nie dorówna zmysłowi słuchu, każdy słyszy inaczej. Nawet gdy 100 osób napisze, że nie ma wpływu to znajdą się tacy, którzy napiszą, że ma, i odwrotnie.
    Są tacy którzy znają się na muzyce bo odróżniają gdy ktoś gra czy mówi.
    To nie jest problem techniczny a estetyczny.

    0