Witam,
Postanowilem wymienic swiece w nowym nabytku, gdyz czasami wypadal zaplon na jednym cylindrze. Zamowilem swiece NGK, dedykowane dla mojego silnika ale po ich zalozeniu, auto chodzi na wolnych obrotach, wrecz tragicznie. Mam w zwiazku z tym pytanie o przerwe miedzy elektrodami. W ksiazce od auta, podana jest przerwa 1.07 mm., a niby pasujace swiece NGK, maja ta przerwe 1.3 mm., wiec roznica dosc spora.
Moje pytanie brzmi, czy te przerwy sa ustalane w oparciu o budowe swiecy, czy jak producent podaje 1.07, to ma tyle byc bez znaczenia, od kogo pochodza swiece ?
W ksiazce, producent podaje w wiekszosci numery lub dedykowanych materialow eksploatacyjnych ale przy swiecach, jest podana tylko przerwa.
Pozdrawiam
Pawel
Postanowilem wymienic swiece w nowym nabytku, gdyz czasami wypadal zaplon na jednym cylindrze. Zamowilem swiece NGK, dedykowane dla mojego silnika ale po ich zalozeniu, auto chodzi na wolnych obrotach, wrecz tragicznie. Mam w zwiazku z tym pytanie o przerwe miedzy elektrodami. W ksiazce od auta, podana jest przerwa 1.07 mm., a niby pasujace swiece NGK, maja ta przerwe 1.3 mm., wiec roznica dosc spora.
Moje pytanie brzmi, czy te przerwy sa ustalane w oparciu o budowe swiecy, czy jak producent podaje 1.07, to ma tyle byc bez znaczenia, od kogo pochodza swiece ?
W ksiazce, producent podaje w wiekszosci numery lub dedykowanych materialow eksploatacyjnych ale przy swiecach, jest podana tylko przerwa.
Pozdrawiam
Pawel