Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakiego typu jest mój gramofon? Piezoelektryczny czy magnetoelektryczny?

11 Wrz 2016 16:46 1404 16
  • Poziom 11  
    Pozornie idiotyczne pytanie, ale przeczytajcie uważnie i zobaczcie linki, które znalazłem.

    Posiadam Technics'a SL-BL3. Uratowałem go przed wysypiskiem, jak na to, że za darmo i wymagał tylko czyszczenia mechanizmów i wymiany złamanej igły, to super sprzęt :-) Igła do niego pasowała o takim oznaczeniu: EPS-24CS, taka jak na poniższym linku:
    http://www.stylusplus.co.uk/stylus-for-technics-cartridge-number-epc-p24-1412-p.asp

    Moja wiedza jest z początku lat 80-tych, myślałem, że wiem wszystko o podstawach działania gramofonów, a tu zagwozdka. Otóż wiedziałem od zawsze, że wkładki mogą być piezoelektryczne (złe, bo niszczą płyty, duża siła nacisku, generalnie w sprzęcie spełniającym standardy hi-fi nie powinny występować) oraz magnetoelektryczne (dobre, bo niska siła nacisku, nie niszczą płyt, dobra jakość dźwięku, ale wadą jest konieczność stosowania przedwzmacniaczy lub wzmacniaczy ze specjalnym "mocnym" wejściem do gramofonu). Jedynymi zaletami piezoelektryków była łatwa dostępność i niska cena (za komuny ważne rzeczy) oraz to, że gramofon współpracować mógł ze zwykłym wzmacniaczem, nie potrzebował przedwzmacniacza. O tym, że są wkładki MM i MC nawet nie wiedziałem, a tym bardziej - że potrzebują innych wzmacniaczy.

    Szukałem, szukałem, ale nigdzie nie znalazłem jednej najważniejszej informacji: czy mój gramofon jest piezoelektryczny czy magnetoelektryczny? Są sprzeczne informacje: z jednej strony znalazłem dwa opisy, z których wynika, że to wkładka MM:

    http://www.stylusplus.co.uk/stylus-for-technics-cartridge-number-epc-p24-1412-p.asp
    http://www.vinylengine.com/library/technics/sl-3.shtml

    Z drugiej na wszelkich forach i stronach piszą, że wkładki MM wymagają ZAWSZE przedwzmacniaczy, a mój gramofon pięknie gra podłączony do uniwersalnego wejścia audio najprymitywniejszego, taniutkiego "grajka", o takiego:
    http://www.krugermatz.com/pl/p/Boombox-KM-6101/2125

    Czy mogę prosić o werdykt, jaką technologię ma mój gramofon? Bo chcę na nim posłuchać trochę winyli, ale jeżeli to piezoelektryk, to odpada, bo mi skanceruje płyty.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Litości Człowieku - Wyraźnie wszędzie napisane, ze to wkładka magnetyczna z ruchomym magnesem ! Z resztą Technics i Dual chyba nigdy nie stosował wkładek piezoelektrycznych. Tak wymaga przedwzmacniacza o charakterystyce RIAA. Jeżeli nie posiadasz we wzmacniaczu wejścia ,,phono" to musisz dokupić przedwzmacniacz.
  • Poziom 27  
    Z opisu wkładki wynika jednoznacznie że jest to MM,jak wcześniej kolega napisał
  • Poziom 11  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Litości Człowieku - Wyraźnie wszędzie napisane, ze to wkładka magnetyczna z ruchomym magnesem ! Z resztą Technics i Dual chyba nigdy nie stosował wkładek piezoelektrycznych. Tak wymaga przedwzmacniacza o charakterystyce RIAA. Jeżeli nie posiadasz we wzmacniaczu wejścia ,,phono" to musisz dokupić przedwzmacniacz.


    Nie znam WSZYSTKICH gramofonów Technicsa i Duala, więc się nie wypowiem, pewnie masz rację - cenna uwaga, dzięki, przyda mi się ta wiedza na przyszłość, jakby mi podobny sprzęt jeszcze wpadł w ręce.
    Polemizowałbym z "litości człowieku" ;-) Czemu? Bo nie zwróciłeś uwagi na końcówkę mojego posta, a konkretnie ten link:
    http://www.krugermatz.com/pl/p/Boombox-KM-6101/2125

    Piszesz tak samo jak wszędzie jest napisane i jak mnie też (do niedawna) było wiadomo, że powinna być konieczność stosowania przedwzmacniacza. Pytanie brzmi: JAKIM CUDEM takie grajko (bo trudno mi to nazwać amplitunerem ;-) z uniwersalnym wejściem audio bez problemu głośno i wyraźnie umożliwia mi odsłuch z tego gramofonu?? Nie uwierzę, że ten cudak ma przedwzmacniacz, skoro do tego samego wejścia (minijack zresztą) podłączam zwykłe urządzenia (magnetofon, CD player) i gra tak samo, a gdyby miał przedwzmacniacz, to chyba by dźwięk z innych urządzeń był przesterowany? Tego nie mogę zrozumieć. Być może moja wiedza jest tu niska, ale ten jeden element mi tu nie pasuje za nic.

    Dodano po 1 [minuty]:

    arturdip napisał:
    Z opisu wkładki wynika jednoznacznie że jest to MM,jak wcześniej kolega napisał


    Też tak myślałem, ale zwróć uwagę, co odpisałem koledze Krzysztofowi: dlaczego nie wymaga przedwzmacniacza? A może to jakiś ewenement i ma w sobie przedwzmacniacz? Nie mogę jakoś znaleźć porządnego opisu tego gramofonu :-(
  • Poziom 43  
    Tichy napisał:
    A może to jakiś ewenement i ma w sobie przedwzmacniacz?
    Nie słyszałem o takim fabrycznym rozwiązaniu ale znajomemu słuchającemu płyt na radioodbiorniku "Elizabeth" wbudowałem taki przedwzmacniacz do gramofonu. Może w twój też ktoś wbudował.
  • Poziom 43  
    Napisałem ,,litości", bo w Twoim opisie stoi jak byk, że to wkładka magnetyczna z ruchomym magnesem, a Ty dywagujesz, czy nie aby krystaliczna. Ten gramofon jest z serii popularnych gramofonów domowych z LINIOWYM prowadzeniem ramienia i wbudowanym przedwzmacniaczem :?: , tak aby pracował z wejściem AUX czyli tanim i popularnym wzmacniaczem.
    Wszystko o wkladkach:
    link: http://coloredvinylrecords.com/blog/best-budget-phono-cartridges/

    PS. Jeżeli by nawet jakimś cudem zastosowano tam PRZETWORNIK piezoelektryczny typu ,,BIMORPHY", to nie jest wkładka UK-2 od gramofonu ,,Bambino" z naciskiem igły na płytę rzędu 10 G. i kryształem z winianu sodowo potasowego, po roku rozpuszczajacego sie w ,,szarą maść" tylko przetwornik CERAMICZNY o maksymalnym 1.5 g nacisku :D
  • Poziom 43  
    jdubowski napisał:
    Przedwzmacniacz w gramofonie?
    Tak, zauważ Szanowny Kolego co to za gramofon - to takie cudo z tangencjalnym ramieniem prowadzonym śrubą trapezową, automatycznym opuszczaniem ramienia na plytę i innymi ,,kwiatkami". Dlaczego by nie przedwzmacniacz także?
  • Poziom 43  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    tylko przetwornik CERAMICZNY o maksymalnym 1.5 g nacisku
    Możesz podać model wkładki ceramicznej o nominalnym nacisku 15 mN ?
    Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z kolegą, naprawiał niemiecki gramofon z tradycyjnym ramieniem, który miał fabrycznie wbudowany przedwzmacniacz czyli wbrew temu co sądziłem (post#5) takie rozwiązania istniały.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Były takie, w oparciu o piezoceramikę, albo nawet krysztal kwarcu i z diamentową igłą. Musiał bym poszukać, ale to i tak bez sensu. Ten Autora Technics POSIADA wbudowany przedwzmacniacz, bo tak wygląda to z relacji Autora (wkładka MM i wyjście na AUX).
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Musiał bym poszukać,
    Z łaski swojej poszukaj, moim zdaniem wkładka piezo o nacisku poniżej 2 g to byłby ewenement. :)
    To czy igła jest szafirowa czy diamentowa nie decyduje o sile nacisku.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Instrukcja tego gramofonu wyraźnie pokazuje, że musi być on podłączony do wzmacniacza z wejściem "Phono".
    Także, jedyne wyjaśnienie (moim zdaniem) "fenomenu" gramofonu autora tematu jest to, że ktoś zainstalował w nim przedwzmacniacz. Tak, jak to już było wspomniane powyżej.
    Załączam fragment owej instrukcji.

    Jakiego typu jest mój gramofon? Piezoelektryczny czy magnetoelektryczny?
  • Poziom 11  
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Napisałem ,,litości", bo w Twoim opisie stoi jak byk, że to wkładka magnetyczna z ruchomym magnesem, a Ty dywagujesz, czy nie aby krystaliczna


    Widzisz, w mojej branży akurat opisy sprzętu potrafią być tak skopane, że zdarzało mi się widzieć ten sam błąd w opisie w kilku sklepach, i to takich dość uznanych. Dlatego nie dowierzam i myślę sobie, że może to jakaś niekumata (w tej dziedzinie) panienka te opisy na stronę WWW komuś wklepywała ;-) Nie miałbym wątpliwości, gdyby nie ten fakt, że jest to pierwszy znany mi gramofon z taką wkładką, który działa bez przedwzmacniacza, więc uznałem, że ów "test praktyczny" jest bardziej wiarygodny niż "teoretyczny" opis na jakiejś tam stronie :-)
    Bardzo mnie pocieszyłeś, to znaczy, że mogę spokojnie na tym sprzęcie płyt słuchać ;-) Bo swego czasu polski gramofon WG 417 Stereo Lux z wkładką piezoelektryczną nieźle mi pokiereszował kolekcję :-(

    Dodano po 4 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    Tichy napisał:
    A może to jakiś ewenement i ma w sobie przedwzmacniacz?
    Nie słyszałem o takim fabrycznym rozwiązaniu ale znajomemu słuchającemu płyt na radioodbiorniku "Elizabeth" wbudowałem taki przedwzmacniacz do gramofonu. Może w twój też ktoś wbudował.


    A to mnie dopiero zaskoczyłeś! Oczywiście nie znam wszystkich możliwych odmian i wersji Elizabeth, ale posiadam w domu 2 lekko różniące się egzemplarze i OBA mają z tyłu przełącznik wejścia gramofonowego: albo do piezoelektrycznych, albo do magnetoelektrycznych! Czemu więc musiałeś dobudowywać znajomemu przedwzmacniacz? Może były Elizabeth "zubożone", bez tego przełącznika?

    Dodano po 13 [minuty]:

    Polon_us napisał:
    Instrukcja tego gramofonu wyraźnie pokazuje, że musi być on podłączony do wzmacniacza z wejściem "Phono".


    A czy pewne jest, że jeżeli wejście na wzmacniaczu nazywa się "phono", to jest ono ZAWSZE przystosowane do gramofonów magnetoelektrycznych? Czemu pytam? Dwa powody, może się uśmiejecie, ale ja jestem empirystą i wierzę w eksperyment, nie teorie ;-)
    1). Na moim wzmacniaczu jest od groma wejść opisanych np. tape, video, vcr, cd, phono. Oczywiście u mnie prócz phono wszystkie są "takie same", tj. dla mnie po prostu wejścia uniwersalne i oczywiście mogę magnetofon podłączyć do gniazda VCR, też gra ;-)
    2). w polskim sprzęcie z czasów PRL (na takim się wychowałem) były gniazda oznaczane różnymi symbolami-piktogramami: radyjka, magnetofonu, gramofonu (czyli słowem pisanym byłoby to pewnie "phono") itp. Jednak najczęściej były one całkowicie zamienne.
    Nie jest możliwe, że w instrukcji jest opis "dla debili" i napisali "phono", żeby ludziska po wybraniu przycisku "phono" na wzmacniaczu mieli dźwięk z gramofonu, a nie ma to nic wspólnego z parametrami sygnału?
  • Poziom 42  
    Tichy napisał:
    Nie jest możliwe, że w instrukcji jest opis "dla debili" i napisali "phono", żeby ludziska po wybraniu przycisku "phono" na wzmacniaczu mieli dźwięk z gramofonu, a nie ma to nic wspólnego z parametrami sygnału?

    Osobiście nie spotkałem się z taką sytuacją tj. opis gniazda "Phono" na potrzeby inteligentnych inaczej.
    "Phono" zawsze było i jest odmiennym gniazdem sygnału wejściowego niż pozostała reszta.

    Tak przy okazji, czy istnieje jakaś przeszkoda, aby otworzyć obudowę tego gramofonu i sprawdzić, czy jest tam coś dodatkowo zainstalowane?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Tichy napisał:
    Może były Elizabeth "zubożone", bez tego przełącznika?
    Ne pamiętam dokładnie ale była wersja nie była przystosowana do wkładek magnetycznych. Możesz sprawdzić tu: http://unitraklub.pl/node/285
    Nie dorabiałbym przedwzmacniacza gdyby istniał oryginalny a "elizabetkę" trudno pomylić z innym odbiornikiem.
  • Poziom 11  
    Polon_us napisał:
    Osobiście nie spotkałem się z taką sytuacją tj. opis gniazda "Phono" na potrzeby inteligentnych inaczej.
    "Phono" zawsze było i jest odmiennym gniazdem sygnału wejściowego niż pozostała reszta.
    Tak przy okazji, czy istnieje jakaś przeszkoda, aby otworzyć obudowę tego gramofonu i sprawdzić, czy jest tam coś dodatkowo zainstalowane?


    1). OK, przyjmuję do wiadomości i odnotowuję w pamięci, dzięki! Nie byłem tego pewien. A więc zakładam, że "phono" z założenia jest inne.
    2). Tylko czasowo-organizacyjne, chwilowo po prostu nie mam czasu, żeby go wypakowywać z pawlacza (ciasne mieszkanko w bloku, upycham, jak tylko się da) i rozkręcać. Ale oczywiście po Waszych postach przy najbliższej okazji to zrobię, nie odpuszczę, bo mnie to zaintrygowało, a ja dożarty jestem ;-) Dam znać. Niewykluczone, że to będzie za jakiś czas, pewnie przy okazji jakiegoś L4, bo wtedy mam trochę czasu "dla siebie", a więc zapewne późną jesienią, w okresie grypowym ;-)