Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Denon DP-37F - dziwne bzyczenie i słaba jakość dźwięku

11 Wrz 2016 16:54 1275 20
  • Poziom 11  
    Mam gramofon Denon DP-37F z wkładką Ortofon DN 165 E (z taką go kupiłem). Ma on wg mnie chyba jakąś usterkę, nie sądzę, żeby to było normalne: otóż wydaje dziwne bzyczenie, dodatkowo jakość dźwięku jest kiepska, zwłaszcza tony wysokie są „przytłumione”. W załączeniu przesyłam próbkę tego bzyczącego dźwięku - oczywiście jest on znacznie cichszy, tu specjalnie podgłośniłem programowo, żeby było dobrze słychać.

    Na wszelki wypadek podaję też link do pliku MP3:
    https://1drv.ms/u/s!AkXARazmEI4whwdXgehzdrlj-jg0

    Przy głośnej muzyce nie ma problemu, ale gdy są przerwy między utworami albo muzyka cichsza, to wyraźnie go słychać i przy przegrywaniu płyty na komputer też się to pojawia. Nie jest to kwestia wzmacniaczy, gdyż podłączałem go do różnych: od dość przyzwoitego amplitunera JVC (element pełnowymiarowej wieży) z wejściem dla gramofonów magnetoelektrycznych (a więc nie wymaga przedwzmacniacza), poprzez inne wzmacniacze (z użyciem dwóch różnych przedwzmacniaczy) aż do komputera (też z użyciem ww. dwóch przedwzmacniaczy). Bzyczenie jest zawsze takie samo, podobnie jak jakość dźwięku. Nie zależy ono od uziemienia gramofonu (próbowałem z uziemieniem i bez), rodzaju kabli (próbowałem na różnych), nie zależy od tego, czy gramofon ma włączony talerz - wystarczy, że jest włączony przełącznikiem "power" i już efekt bzyczenia jest. Czy to jakaś typowa, często spotykana usterka czy coś zupełnie dziwnego?

    Za wszelkie porady będę wdzięczny - żaden ze mnie ekspert i nie umiem sobie z tym poradzić :-(
  • Testo
  • Poziom 32  
    Jeśli masz omomierz to sprawdź czy jest przejście do masy na obydwu kanałach. wygląda to na brak masy, lub przerwę w torze sygnałowym, rezystancja powinna wynosić kilka omów.
  • Poziom 11  
    lesławek napisał:
    Jeśli masz omomierz to sprawdź czy jest przejście do masy na obydwu kanałach. wygląda to na brak masy, lub przerwę w torze sygnałowym, rezystancja powinna wynosić kilka omów.


    Oczywiście omomierzem dysponuję ;-)
    O widzisz, to już jest jakiś trop. W nast. weekend postaram się sprawdzić, bo w tym tygodniu mnie w zasadzie nie ma w domu. Ale chwilkę, w ogólności mam sprawdzać kabel sygnałowy idący z gramofonu do wzmacniacza czy chodzi Ci o badanie kabelków idących od wkładki do wnętrza? Żebyśmy się dobrze zrozumieli i żebym czegoś nie uszkodził :) Generalnie (schematycznie) gramofon wyobrażam sobie tak:
    1). igła
    2). wkładka
    3). kabelki z wkładki idące przez ramię i wchodzące do środka gramofonu
    4). "bebechy", czyli jakaś tam elektronika ;-)
    5). gdzieś na brzegu tej "elektroniki" przylutowane końcówki kabelków typu chinch
    6). kabelki wychodzą na zewnątrz i idą do wzmacniacza :-)

    Mam zbadać tor z punktów 5-6 czy punktu 3?
  • Testo
  • Poziom 11  
    korrus666 napisał:
    Pomiędzy wkładką a wyjściem gramofonu nie ma żadnej elektroniki. W tym gramofonie elektronika jest tylko do napędu i sterowania ramieniem.


    A to mnie zaintrygowało, widzę, że moja wiedza jest mniejsza, niż sądziłem ;-) No dobrze, przepraszam za upierdliwość, ale nie chcę czegoś skopać, a ja nadal nie mam pewności, gdzie ten omomierz przyłożyć. Znaczy z jednej strony do styku wkładki (np. do kanału lewego), a z drugiej do styku sygnałowego chincha kanału lewego i mam badać, czy opór "po drodze" jest rzędu kilku omów? Czy mam przyłożyć omomierz np. do styku masy przy wkładce i do styku sygnału przy wkładce i między nimi mierzyć oporność?
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Jak masz dwie wtyczki do wzmacniacza, to sprawdź przejście pomiędzy masą, a stykiem środkowym w każdym kanale. Wkładka gramofonowa to taki jakby mikrofon i podłączasz do wzmacniacza wyjście cewek kanału lewego i prawego.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Sprawdź czy przewód uziemienia jest podłączony do ramienia lub masy wkładki. Jak podłączysz miernik pomiędzy masą a styk środkowy powinieneś otrzymać wynik kilkuset omów. W obu kanałach powinna być bardzo podobna wartość. Jakich przedwzmacniaczy użyłeś do podłączenia gramofonu ?
  • Poziom 11  
    korrus666 napisał:
    Sprawdź czy przewód uziemienia jest podłączony do ramienia lub masy wkładki. Jak podłączysz miernik pomiędzy masą a styk środkowy powinieneś otrzymać wynik kilkuset omów. W obu kanałach powinna być bardzo podobna wartość. Jakich przedwzmacniaczy użyłeś do podłączenia gramofonu ?


    Biorąc pod uwagę Twoją wcześniejszą wypowiedź (tą o braku elektroniki "pośredniczącej") zapytam z ostrożności laika: czy na czas pomiarów mam odłączyć kabelki od wkładki czy mierzyć tak, jak jest? Nie uszkodzę omomierzem delikatnych cewek we wkładce? Omomierz jednak daje jakiś tam prąd, nieraz udawało mi się nim lekko zaświecić małą LED ;-)

    Co do wzmacniaczy, to podłączałem go do różnych:
    1). do dość przyzwoitego (jak na niezamożnego amatora) amplitunera JVC (element pełnowymiarowej wieży) z wejściem dla gramofonów magnetoelektrycznych (a więc nie wymaga przedwzmacniacza)
    2). do kilku różnych innych wzmacniaczy - z użyciem dwóch różnych przedwzmacniaczy: jednym "gotowcem" Vivanco (nie był to najtańszy dostępny na rynku model w momencie zakupu) i jednym robionym przez elektronika na zamówienie
    3). do komputera, do dwóch różnych kart dźwiękowych - też z użyciem ww. dwóch przedwzmacniaczy.
    Zawsze jest dokładnie taki sam dźwięk i to samo bzyczenie.

    Dodano po 24 [minuty]:

    A jeszcze tak się zastanawiam nad wkładką, nie znam się na tym, więc może mi coś podpowiecie przy okazji.
    Gramofon kupiłem z wkładką o oznaczeniu jak w pierwszym poście, ale kupiłem go używanego, przywiezionego z Niemiec. Może ta wkładka nie jest do niego odpowiednia? Może ktoś założył jakąkolwiek, jaką miał z demontażu? Możliwe, żeby nie pasowała czy też wszystkie wkładki są "elektrycznie" tożsame? Jak się odnajduje wkładkę pasującą do danego gramofonu, jeśli np. bym trafił na jakiegoś bez wkładki? Jak Wy to robicie?
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Zasadniczo elektrycznie gramofon to sama wkładka cała reszta służy tylko do obracania płyty, więc jeśli wkładka mechanicznie pasuje, to jest odpowiednia. Co do obaw o uszkodzenie wkładki omomierzem to niczego nie uszkodzisz. Próbowałeś wyłączyć gramofon z sieci i sprawdzić czy przydźwięk zniknie?
  • Poziom 11  
    lesławek napisał:
    Zasadniczo elektrycznie gramofon to sama wkładka cała reszta służy tylko do obracania płyty, więc jeśli wkładka mechanicznie pasuje, to jest odpowiednia. Co do obaw o uszkodzenie wkładki omomierzem to niczego nie uszkodzisz. Próbowałeś wyłączyć gramofon z sieci i sprawdzić czy przydźwięk zniknie?

    O rany... Można obrażać na Forum SAMEGO SIEBIE? Jestem idiotą ;-) Dzięki! Byłem w 100% przekonany, że taki eksperyment robiłem przede wszystkim, więc nawet nie wracałem do tematu. Fakt, testy robiłem 4 lata temu, przed narodzinami dziecka, teraz chciałem wreszcie sprawę rozwiązać... Wydawało mi się, że przydźwięk jest zawsze, gdy gramofon włączę do sieci - NIEPRAWDA! Pojawia się od razu, gdy tylko wetknę chinche z gramofonu do wzmacniacza, nawet gdy gramofon ma odłączony kabel z gniazdka! Najprostsze rozwiązania są najlepsze, tak to jest, gdy się zajmuję 30 sprawami z doskoku i z kilkuletnimi przerwami ;-)
    Znaczy co, mam uszkodzone kable zapewne, tak? Mam zacząć od wylutowania całego okablowania idącego z gramofonu do wzmacniacza i pociągnięcia całkiem nowych kabelków, a potem się zobaczy, czy jest lepiej, tak?
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Zacząć powinieneś od zmierzenia omomierzem czy masz przejście na obu kanałach do masy. Czy przydźwięk występuje w obu kanałach? Do wkładki masz podłączone 4 przewody niebieski, zielony, czerwony, biały, dwa z nich to masa pozostałe dwa to przewody sygnałowe:
    zielony-kanał prawy masa
    niebieski-kanał lewy masa
    czerwony-kanał prawy sygnał
    biały- kanał lewy sygnał
  • Poziom 11  
    korrus666 napisał:
    Sprawdź czy przewód uziemienia jest podłączony do ramienia lub masy wkładki. Jak podłączysz miernik pomiędzy masą a styk środkowy powinieneś otrzymać wynik kilkuset omów. W obu kanałach powinna być bardzo podobna wartość.


    Nie wytrzymałem, bo ja niecierpliwy jestem i korzystając z tego, że dziś siedzę z dzieckiem na opiece, wymontowałem gramofon z szafy i zacząłem testy.
    Aż mi się nie chciało wierzyć w to, co pisaliście, musiałem zobaczyć na własne oczy: ale numer, naprawdę kable z wkładki są wprost podłączone do wyjścia na wzmacniacz! Jakie jaja, nie przypuszczałem! Teraz rozumiem, czemu z gramofonami zawsze były takie problemy - osobiście nie rozumiem, czemu przyjęto taki standard, żeby tak słabiutki sygnał puszczać przewodami, dość długimi w końcu, zamiast od razu w gramofonie go obrobić, wzmocnić, "uodpornić" na zakłócenia i w silnej postaci puścić na wyjście, ale to już dywagacje ;-)
    Wyniki badań:
    1). oporność pomiędzy stykiem środkowym kanału i jego masą wynosi 700 omów i jest identyczny co do oma w obu kanałach.
    2). Sprawdziłem też ogólny przebieg kabli: wypiąłem każdy kabel z wkładki i patrzyłem omomierzem, czy na chinchu nie zaobserwuję oporu - jest OK, przewodzenie 100% Nie ma też żadnego przebicia pomiędzy kabelkami, sprawdzałem "każdy z każdym".
    3). kabel masy (ten osobny, do przykręcania do dedykowanej śrubki po stronie wzmacniacza) ma połączenie z metalowymi elementami talerza oraz z metalowymi elementami ramienia.
    4). kabel masy nie ma połączenia z żadną masą któregokolwiek kanału.

    I tu mamy właśnie gwóźdź programu: po zetknięciu przewodu uziemiającego z masą któregokolwiek chincha bzyczenie ZNIKA! :-) Gramofon gra wtedy nadal poprawnie. Teraz pytanie: czy mogę na stałe połączyć przewód uziemienia z masą jednego z kanałów? Nic się od tego nie zepsuje? I czy wtedy mam nadal to uziemienie podłączać też do śruby uziemiającej (obudowy) wzmacniacza czy już sobie odpuścić? Jeszcze jedno: gdy chwytam ręką przewód uziemiający, to bzyczenie się nasila, likwiduje go TYLKO zetknięcie z masą na chinchu.

    Ale mam jeszcze jedno pytanie: niezależnie od wszystkiego (w tym od tego "uziemiania" likwidującego bzyczenie) gramofon ma dość słabe wysokie tony, mocno przytłumione. Nie zmieniają się, niezależnie od nastawień antyskatingu i nacisku igły (ten gramofon ma od tego potencjometry, więc sobie mogłem płynnie regulować i sprawdzać). Przy czym im lżejszy nacisk, tym lepsze wysokie tony, a im większy, tym bardziej przytłumione, za to basy się wzmacniają. Nawet jednak przy ustawieniu takim, że igła ledwie dotyka płyty, nadal tony wysokie są wg mnie słabe. Igłę czyściłem. Co może być przyczyną?
  • Poziom 32  
    Zalecana siła nacisku dla tej wkładki to 1,5g i tyle powinieneś ustawić, co do słabych wysokich tonów to obawiam się że to może być objaw wytartej igły. Co do pytania czy możesz podłączyć "uziemienie" gramofonu do masy któregoś kanału, to we wzmacniaczu powinieneś mieć zacisk do tego przewodu, i teraz najciekawsze: ten zacisk to masa wzmacniacza, a więc masa obydwu kanałów... czyli podłączenie go do masy kanałów powinno być od strony wzmacniacza... na pewno to nie zaszkodzi. Czasami sytuację poprawia też odwrócenie wtyczki sieciowej wzmacniacza o 180°...
  • Poziom 11  
    lesławek napisał:
    Zalecana siła nacisku dla tej wkładki to 1,5g i tyle powinieneś ustawić, co do słabych wysokich tonów to obawiam się że to może być objaw wytartej igły. Co do pytania czy możesz podłączyć "uziemienie" gramofonu do masy któregoś kanału, to we wzmacniaczu powinieneś mieć zacisk do tego przewodu, i teraz najciekawsze: ten zacisk to masa wzmacniacza, a więc masa obydwu kanałów... czyli podłączenie go do masy kanałów powinno być od strony wzmacniacza... na pewno to nie zaszkodzi. Czasami sytuację poprawia też odwrócenie wtyczki sieciowej wzmacniacza o 180°...


    Tak, sprawdzałem od razu po zakupie zalecaną siłę nacisku dla tej wkładki i taka jak mówisz od zawsze jest ustawiona :-)
    Z tym odwracaniem wtyczek, a nawet z podłączaniem do innej fazy, znam patenty, stosuję czasem w innej branży ;-) Ale dzięki za sugestię, tu akurat nic to nie zmienia.
    A tu mam ciekawostkę: podłączenie do zacisku "masy" we wzmacniaczu nic nie daje! Właśnie dlatego nie myślałem o tym wcześniej, bo wydawało mi się, że te masy są ze sobą spięte. Dopiero po Waszych postach zacząłem rozszerzać eksperymenty nawet o rzeczy pozornie oczywiste, czyli zacząłem od podstaw, bez żadnego sugerowania się :-)
    Dzięki piękne za sugestię, rozejrzę się za igłą lub wkładką.
  • Poziom 32  
    No nie napisałeś jaki to konkretnie wzmacniacz JVC ale w przykładowym wzmacniaczu Technicsa SU-V6 te masy są ze sobą połączone

    Denon DP-37F - dziwne bzyczenie i słaba jakość dźwięku
    , więc gdybyś podał model to sytuacja byłaby nieco jaśniejsza.
  • Poziom 11  
    lesławek napisał:
    No nie napisałeś jaki to konkretnie wzmacniacz JVC ale w przykładowym wzmacniaczu Technicsa SU-V6 te masy są ze sobą połączone, więc gdybyś podał model to sytuacja byłaby nieco jaśniejsza.


    JVC RX-416V. Faktycznie, sprawdziłem omomierzem - są połączone! Nic nie rozumiem :-( Zaraz wmontuję gramofon w szafę i sprawdzę jeszcze raz, co jest grane.
    Okazało się, że problem dotyczy jakby kabli, ale jest bardziej złożony. Gdy gramofon podłączę na stole, przez przedwzmacniacz zewnętrzny, do czegokolwiek, to jest bzyczenie, dopóki nie zetknę uziemienia gramofonu z masą chincha. Wtedy bzyczenie znika całkowicie.
    Jeżeli włączę wzmacniacz JVC i do gniazd PHONO nie podepnę NIC, jest cisza nawet na dużym wzmocnieniu. Jak podepnę JAKIEKOLWIEK PUSTE KABLE, same kable tylko, niezależnie od rodzaju (sprawdziłem na 3 kompletach), to jest nie bzyczenie, a buczenie i to b.głośne, wręcz ryczenie! Jak zewrę uziemienie wzmacniacza z masą takiego pustego podłączonego kabla, to buczenie się trochę zmniejsza, ale dalej jest na poziomie dość dużym, tj. słychać go nawet mimo muzyki! O co w tym wszystkim chodzi?! Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem. Myślałem, że problemem jest gramofon, a teraz naprawdę nie wiem. Obrócenie wtyczki wzmacniacza nic nie daje ;-)

    Dodano po 59 [minuty]:

    Matko, znalazłem rozwiązanie - na razie tylko dla "samych kabli", niebawem sprawdzę i z podpiętym gramofonem:
    1). zmiana kabli na grubsze, solidniej wyglądające (domyślam się, że mają lepsze ekranowanie?). Te kable wprawdzie nie pasują (inne wtyczki z drugiej strony), ale wyglądały najsolidniej ze wszystkich przez mnie posiadanych. Muszę do gramofonu widać zakupić jakieś bardziej markowe chinche, nie cieniutkie no-name ;-)
    2). podłączenie śruby uziemiającej we wzmacniaczu do... rury kaloryferowej :-) Leciutkie buczenie jest, ale przy takim wzmocnieniu, którego nie używam, więc akceptowalne dla amatora (audiofili proszę o nieczytanie tego wątku, grozi zawał ;-)
  • Poziom 30  
    Tichy napisał:
    2). podłączenie śruby uziemiającej we wzmacniaczu do... rury kaloryferowej :-)
    Odłącz! Grozi porażeniem!
  • Poziom 11  
    Zasadniczy problem rozwiązany! Podłączenie do kaloryfera (a konkretnie do nakrętki odpowietrznika, jako elementu niedużego, nieskorodowanego i niepomalowanego) rozwiązało problem! Kiedyś tego próbowałem, ale nie pomagało - już wiem chyba, dlaczego. Kluczem do sukcesu jest IDEALNY kontakt takiego uziemienia: nie wystarczyło opleść odizolowany kabel wokół elementu. Dziś odkryłem, że nie wystarczy obmycie IPĄ, czy czyszczenie papierem ściernym. Sukces odniosłem dopiero po PRZYLUTOWANIU kabelka do odczyszczonej i odtłuszczonej nakrętki odpowietrznika! :-) Bardzo ważne było też dobre oczyszczenie i dokręcenie śruby po stronie wzmacniacza. Może jakieś tam lekutkie brzęczenie jest, ale przy takich wzmocnieniach, że chyba bym ogłuchł podczas odsłuchu na takiej głośności ;-) Sądzę, że będzie lepiej po zastosowaniu lepszych jakościowo kabli.
    Co do stłumionych tonów wysokich, to skorzystam z porady i wymienię igłę - nawet gdyby nic to nie dało, to zapas i tak się przyda. 50 zł to nie jest kwota zaporowa :-) Dam znać, gdy podmienię igłę.

    Wszystkim pomagającym kliknąłem "pomógł", serdecznie dziękuję, że poświęciliście czas i podzieliliście się Waszą wiedzą z takim lamerem jak ja ;-) Tu akurat chodziło o mój gramofon, ale jak mi kiedyś ktoś przywlecze ze znajomych jakiś gramofon "zamiast na śmietnik", to będę mógł szybko przetestować, czy coś się jeszcze z niego wydusi czy puścić na części na Allegro za 10 zeta :-)

    Dodano po 2 [minuty]:

    Logan napisał:
    Tichy napisał:
    2). podłączenie śruby uziemiającej we wzmacniaczu do... rury kaloryferowej :-)
    Odłącz! Grozi porażeniem!

    Yyyy.... chyba mnie wrabiasz - w jaki sposób? Przecież dzięki temu mam 100% pewności, że jakby nawet było jakieś przebicie prądu na obudowę wzmacniacza, to rura je "odbierze" jak piorunochron. A potem mam nadzieję, że wywali jakiś bezpiecznik ;-) Zresztą sposób z kaloryferem czy rurami wodociągowymi jest szeroko opisany w internecie i nikt nic takiego jak Ty nie mówił.
  • Poziom 11  
    Logan napisał:


    Tam to było pięknie wyjaśnione i wg mnie nie ilustruje tego, o czym ja mówię. Zresztą na koniec jest podane, co to było:
    "Finał sprawy jest taki iz 3 klatki dalej 2 mieszkania kradły prąd przez podłączenie przewodu neutralnego do rur CO."

    Zauważ, że mój patent zakłada uziemienie obudowy urządzenia, które nawet nie ma wtyczki z bolcem uziemiającym. Prędzej bym zrozumiał, gdyby pomysł dotyczył lodówki czy kuchenki (przewody z bolcem, instalacja z zerowaniem, nie z trzecim przewodem uziemiającym). Ale jeżeli uważasz, że to niebezpieczne, to odłączę, no problem. Ale tak swoją drogą to przedstaw mi pomysł na uziemienie gramofonu w starym bloku z czasów PRL, gdzie mam 1 fazę, instalację 2-przewodową (czyli z zerowaniem) i brak wyłączników różnicowych, tylko zwykłe zwarciowe?
  • Poziom 11  
    lesławek napisał:
    Zalecana siła nacisku dla tej wkładki to 1,5g i tyle powinieneś ustawić, co do słabych wysokich tonów to obawiam się że to może być objaw wytartej igły.


    Poczytałem sobie trochę o regulacji gramofonów, przypomniałem sobie, że mam w domu szablon do ustawiania wkładki (tzw. "głupi", ale może być) i... wyszło, że mam wkładkę mocno przekoszoną ;-) Wyregulowałem najlepiej jak umiałem i muszę powiedzieć, że dźwięk się poprawił bardziej, niż się spodziewałem! Wreszcie jest bardziej "pełny" i pojawiły się dość ładne tony wysokie! Ale igłę kupię i tak, to się nie zużywa od leżenia ;-) Dziękuję jeszcze raz za poradę/ukierunkowanie!