Poradzi sobie każdy środek na owady latające, (bo atakuje system nerwowy, który pchły też posiadają), proszki i kropelki wymyślono ze względu na czworonogi.
Włączasz obieg zamknięty powietrza, nadmuch bieg pierwszy.
Zamykasz szczelnie auto, w jednej z szyb zostawiasz szparę 1cm, pryskasz do środka raidem (20-30 sekund, w każdym kierunku w jakim się da przez tą szparę).
Zostawiasz auto na pół godzinki. (byle nie wiało, bo przez szparę wywieje, możesz szmatę na dach zarzucić by przytkać tą szparę w szybie)
Uwaga, wsiadaj do auta na wdechu i szybko otwórz wszystkie drzwi na 10 minut bo w tym stężeniu to i człowieka powali.
Pewnie, można sypać tapicerkę proszkami ale później jeszcze trzeba odkurzyć i proszek nie dostanie się w każdy zakamarek, poza tym trzeba by go trochę "powozić" na tej tapicerce.
W zasadzie nic co ma jakikolwiek system nerwowy nie przeżyje w tym aucie, poza bakteriami które można potraktować ozonem
