Witajcie.
Proszę o sprawdzenie loga z dwóch urządzeń.
Pierwsze z nich to maszyna wirtualna działająca pod VMWare. Tak, wiem - Windows He nie jest najlepszym środowiskiem do takich testów, ale do tej pory spisywał się wyśmienicie, jak na mikro potrzeby. Aktualnie jest problem z wydajnością urządzenia. Niezależnie od tego ile RAMu przydzielę (a nie jest on przyznany ze swapu VMWare tylko z kości) 2/4/8GB system gościa zawsze zjada 90%. Dla 4 GB jest to 3,75, dla 8GB jest to 7,90 itd. Oczywiście w pewnym momencie, nawet pojedynczym zapytaniu, czas odpowiedzi waha się od 40-90 sekund, przy standardowym 2-3 sekund. Urządzenie pracuje w innej adresacji niż reszta sieci, ale mimo wszystko pomyślałem, że jest zainfekowane. Skanowania GDatą + Malwarebytes nic nie wykazało. Co więcej, Process Explorer np dla dostępnych 4GB ramu pokazywał zużycie na poziomie 2GB. Gdyby procesy zliczyć faktycznie tyle wypadało.
Uprzedzam pytania: dyski na których pracuje VMka są do jej wyłącznej dyspozycji, bez BADów, wersja nasowa WD.
Drugie z urządzeń to sprzęt biurowy, 2 rdzenie, 4 GB, dyski Sata. Nic specjalnego. W okolicach ostatnich 2 tygodni bardzo wydłużył się czas załadowania pulpitu po wpisaniu prawidłowych poświadczeń. Zazwyczaj około 10-15 sekund. Ostatnio 3-4 minuty. Wyłączyłem niepotrzebne usługi, wyrzuciłem aplikacje niepotrzebne, sprawdziłem dyski i taśmy - bez badów, bez błędów w komunikacji. Problemem może być usługa automatycznej aktualizacji, która potrafi zjeść 100% CPU na dobrych kilka minut. Czy svchost aby na pewno powinien tak zamulać? Skanowanie GData + Malwarebytes nic nie wykryło.
Proszę o sprawdzenie loga z dwóch urządzeń.
Pierwsze z nich to maszyna wirtualna działająca pod VMWare. Tak, wiem - Windows He nie jest najlepszym środowiskiem do takich testów, ale do tej pory spisywał się wyśmienicie, jak na mikro potrzeby. Aktualnie jest problem z wydajnością urządzenia. Niezależnie od tego ile RAMu przydzielę (a nie jest on przyznany ze swapu VMWare tylko z kości) 2/4/8GB system gościa zawsze zjada 90%. Dla 4 GB jest to 3,75, dla 8GB jest to 7,90 itd. Oczywiście w pewnym momencie, nawet pojedynczym zapytaniu, czas odpowiedzi waha się od 40-90 sekund, przy standardowym 2-3 sekund. Urządzenie pracuje w innej adresacji niż reszta sieci, ale mimo wszystko pomyślałem, że jest zainfekowane. Skanowania GDatą + Malwarebytes nic nie wykazało. Co więcej, Process Explorer np dla dostępnych 4GB ramu pokazywał zużycie na poziomie 2GB. Gdyby procesy zliczyć faktycznie tyle wypadało.
Uprzedzam pytania: dyski na których pracuje VMka są do jej wyłącznej dyspozycji, bez BADów, wersja nasowa WD.
Drugie z urządzeń to sprzęt biurowy, 2 rdzenie, 4 GB, dyski Sata. Nic specjalnego. W okolicach ostatnich 2 tygodni bardzo wydłużył się czas załadowania pulpitu po wpisaniu prawidłowych poświadczeń. Zazwyczaj około 10-15 sekund. Ostatnio 3-4 minuty. Wyłączyłem niepotrzebne usługi, wyrzuciłem aplikacje niepotrzebne, sprawdziłem dyski i taśmy - bez badów, bez błędów w komunikacji. Problemem może być usługa automatycznej aktualizacji, która potrafi zjeść 100% CPU na dobrych kilka minut. Czy svchost aby na pewno powinien tak zamulać? Skanowanie GData + Malwarebytes nic nie wykryło.