Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz audio na tranzystorach BC547B, BC337, KD502 i KD502

dj rafii12 16 Wrz 2016 19:18 1914 21
  • #1 16 Wrz 2016 19:18
    dj rafii12
    Uczeń

    Chcę zrobić wzmacniacz audio na tranzystorach BC547B, BC337, KD502 i KD502. Mam elementy, tylko nie mam schematu. Proszę o poradę. Proszę moderatora o nieusuwanie postu.
    PS. Przeszukałem Elektrodę i Google, nie znalazłem nic sensownego.

    0 21
  • Pomocny post
    #3 16 Wrz 2016 19:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    No, marny ten wybór - jak jest schemat z małą ilością tranzystorów, to do niczego - jak widać, Internet to głównie śmietnik i przez Google ciężko znaleźć coś sensownego. Można zacząć od najprostszego układu:
    Wzmacniacz audio na tranzystorach BC547B, BC337, KD502 i KD502
    Ale to nie ma szans sensownie działać, będzie grzać te KD502 (na ile, to zależy od ich wzmocnienia), i trzeba tu sporo poprawić. Schemat jest linkiem do tematu, a w nim jest link do czegoś lepszego (choć też do poprawiania, bo ma więcej tranzystorów, niż masz).

    0
  • Pomocny post
    #4 16 Wrz 2016 20:15
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Tak czy inaczej - bez sterujących się raczej nie obejdzie. Nawet w proponowanym "wzmacniaczu" z postu wyżej jest jeden BD 139...

    0
  • Pomocny post
    #5 16 Wrz 2016 20:34
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Do wzmacniacza małej mocy może być BC547 jako wejściowy, BC337 jako sterujący (zamiast BD139), KD502 jako wyjściowe. Tylko wtedy ograniczeniem prądu baz KD502 jest dopuszczalna moc strat BC337. Tranzystor wejściowy powinien być objęty wspólną pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego z całą resztą, inaczej będą duże zniekształcenia.

    0
  • Pomocny post
    #6 17 Wrz 2016 06:24
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    _jta_ napisał:
    Tylko wtedy ograniczeniem prądu baz KD502 jest dopuszczalna moc strat BC337.
    No właśnie. Chodziło mi o to, że szkoda by było mając do stopnia mocy takie tranzystory jak KD502 wykorzystywać tylko malutką część ich możliwości. Sam prąd spoczynkowy "zeżre" wiele z tego, co może dać BC337, więc całość jest (dla mnie) mało ekonomiczna.
    Na jednej parze KD502 można z powodzeniem zbudować wzmacniacz mocy 100W...

    0
  • Pomocny post
    #7 17 Wrz 2016 09:32
    _jta_
    Specjalista elektronik

    ... Ale na taki wzmacniacz trzeba by mieć jeszcze jakieś tranzystory średniej mocy, coś w stylu BD139/BD140. Bez nich wyjdzie moc np. ze 3W (może więcej, tu dużo zależy od wzmocnienia KD502).

    Jeszcze taka sprawa, że same tranzystory nie wystarczą. Potrzebne są oporniki, kondensatory, zasilanie - pewnie transformator sieciowy będzie kosztować więcej, niż tranzystory. A najwięcej głośnik.

    0
  • Pomocny post
    #8 17 Wrz 2016 10:42
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    398216 Usunięty napisał:

    Na jednej parze KD502 można z powodzeniem zbudować wzmacniacz mocy 100W...

    Dla Robc=4Ω ? - nie bardzo... ograniczeniem jest Ucemax=60V, co nominalnie ogranicza Pwy do ok. 70W (podobnie jak dla 2N3055).
    Trzeba by użyć KD503 (Ucemax=80V).
    Dla Robc=2Ω się oczywiście da zrobić 100W na KD502, podobnie jak w układzie mostkowym.

    0
  • Pomocny post
    #9 17 Wrz 2016 13:01
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    nie bardzo...

    Ależ owszem. Sprawdzone. :)
    _jta_ napisał:
    Ale na taki wzmacniacz trzeba by mieć jeszcze jakieś tranzystory średniej mocy, coś w stylu BD139/BD140.

    O tym właśnie pisałem wcześniej.

    0
  • Pomocny post
    #10 17 Wrz 2016 14:19
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    398216 Usunięty napisał:
    Sprawdzone.

    Aaa, praktycznie?
    To się zwykle udaje, bo większość egz. tranzystorów ma dużo wyższe Ucemax niż w katalogu, gdzie podają z zapasem na rozrzut produkcyjny.
    Np. 2N3055 ok. 90% egz. ma Ucemax>100V, ale robiąc na nich wzmacniacz 200W selekcjonowałem je na Ucemax w 100stC. Gitarowy, więc nie mogłem polegać na szczęściu - ale w amatorskim wzm. do domu - można.

    0
  • #11 17 Wrz 2016 14:59
    _jta_
    Specjalista elektronik

    100W na 4Ω wymaga amplitudy 28.3V - przy zasilaniu 60V zostaje 1.7V na minimalne U_CE, i wtedy już trzeba się postarać. Chyba, że chodzi o 100W przy h=10%, to bez problemów.

    0
  • Pomocny post
    #12 17 Wrz 2016 17:16
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    _jta_ napisał:
    100W na 4Ω wymaga amplitudy 28.3V - przy zasilaniu 60V zostaje 1.7V na minimalne U_CE, i wtedy już trzeba się postarać

    "Się nie da" - nawet gdyby zastosować stabilizowane zasilanie (a bywają takie pomysły).
    Oprócz Uce jest jeszcze potrzebny zapas napięcia na ich Ube, Ube sterujących i ich Uce, oraz zapas dla stopni wstępnych.
    Nawet gdyby zastosować podwyższone napięcie zasilania dla wstępnych i sterujących (robiłem tak, to poprawia sprawność wzmacniacza), to jeszcze dochodzi spadek napięcia zasilacza pod obciążeniem - w stanie jałowym musi być o kilka V wyższe, tętnienia...
    W klasycznym układzie kl. B 100W 4 Ohm zasilanie powinno mieć min.2x35V, zwykle ok. 40V (biegu jałowego). Nie ma szans aby się "zmieścić" w 2x30V.
    Z napięcia 2x30V robiło się wzm. 60W na 2N3055.
    A i napięcie sieci 230VAC może wzrosnąć...

    1
  • #13 17 Wrz 2016 18:12
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    Aaa, praktycznie?
    Jak najbardziej.
    Zresztą nie tylko ja to sprawdziłem: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=7613955#7613955..
    Należy pamiętać, ze KD 50* były robione dość dawno (przynajmniej te "oryginalne"), gdzie nieco inaczej podchodziło się do podawanych parametrów. Z tego co się orientuję - przykładowe Uce max było wartością MINIMALNĄ jaką tranzystor MUSIAŁ wytrzymać (przy założonych pozostałych parametrach). Dziś taki parametr należy traktować jako absolutną górna granicę, ktorej przekroczenie nawet o 1V może skutkować przebiciem.
    Swego czasu miałem okazję serwisować jeden ze wzmacniaczy H||H gdzie w stopniu mocy były tranzystory w TO-3 tylko z logiem H||H i numerkiem... Po zmierzeniu napięcia zasilania nijak nie mogłem znaleźć jakiegokolwiek zamiennika (właśnie ze względu na Uce max) i dopiero gdy udało mi się przez znajomego dotrzeć do samej firmy wiedziałem co wstawić...
    Okazało się, że to najzwyklejszy 2N3773 tyle że selekcjonowany na napięcie kolektor-emiter na ... 200V (!)

    0
  • #14 17 Wrz 2016 19:13
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    398216 Usunięty napisał:
    Dziś taki parametr należy traktować jako absolutną górna granicę, ktorej przekroczenie nawet o 1V może skutkować przebiciem.

    No, ale tu nie ma różnicy, a na pewno sprzeczności z:
    398216 Usunięty napisał:
    przykładowe Uce max było wartością MINIMALNĄ jaką tranzystor MUSIAŁ wytrzymać (przy założonych pozostałych parametrach)

    Nadal obowiązuje takie rozumienie parametrów maksymalnych jak kiedyś, i dla np. KD502 max Uce=60V oznacza, iż musi wytrzymać 60V, a dla >60V może paść (a dokładnie - producent nie gwarantuje poprawnej pracy). I to w określonych warunkach (wartości innych parametrów).

    0
  • #15 18 Wrz 2016 12:57
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Nie jest to "maslo maślane: jak Kolega zauważył w Swojej moderacji, ale stwierdzenie faktu.
    Tranzystory KD 502 ( i inne z tego okresu produkcji) były produkowane z założeniem że muszą (zwracam uwagę na słowo "muszą") wytrzymać napięcie (a i pozostałe parametry również) co najmniej takie jak podano w specyfikacji. W praktyce nie spotkałem się jednak NIGDY, żeby jakiś KD wytrzymywał TYLKO tyle ile podano w katalogu. Chodzi więc nie o to, że obecne parametry nie odpowiadają temu co podają, ale o to, że w tych elementach produkowanych dawniej były podawane ZAWSZE z dużo większym "zapasem" (tolerancją in plus jak kto woli).
    Gdybym nie miał okazji się o tym przekonać wielokrotnie w PRAKTYCE nie pisałbym tego - nie podawałbym również informacji, że na JEDNEJ parze KD 502 można (bo akurat takie wzmacniacze robiłem w dużych ilościach) 100W mocy wyjściowej. Realnej i jak najbardziej rzeczywistej - dla 1 kHz i pomiarach wykonywanych według ówcześnie obowiązującej normy DIN.
    Kolega może mieć inne zdanie i inne doświadczenia, jednak nie zmienia to FAKTU, ze tak było (i jest, bo kilka wzmacniaczy w takiej konfiguracji pracuje do dziś - co do reszty nie wiem, bo nie mam kontaktu z użytkownikami).
    Dzisiejsze elementy (co nie jest żadną tajemnicą) produkowane są nieco "oszczędniej" i jeśli przekroczy się jakikolwiek parametr krytyczny dla poprawnej pracy o nawet kilka procent skutkuje to uszkodzeniem elementu. Przykładowo - kilka tygodni temu miałem okazję się o tym przekonać w wypadku kondensatorów elektrolitycznych - po podaniu (nieumyślnie) napięcia większego od znamionowego o 1V (zamiast 25V dostały 26V) po kilku minutach kondensatory wybuchały w bardzo efektowny sposób zaśmiecając resztkami pół warsztatu. Mało tego - kilka z nich nawet przy napięciu nominalnym (napięcie stałe i odfiltrowane - bez "szpilek") zaczynało się grzać już po kilu minutach pracy.
    Oczywiście - możesz Kolego sympatyczny napisać w odpowiedzi, ze trafiła się taka partia wadliwych elementów - możesz. Nie zmienia to jednak faktu, że tak jest i nie dotyczy to tylko kondensatorów. Znane i opisane (nawet tu - na forum) są przypadki gdzie tranzystory nie wytrzymywały nawet nominalnych parametrów napięcia czy prądu. A wszystko to ma jedną bardzo prostą przyczynę: oszczędność na etapie produkcji. Dany element ma wytrzymać po prostu TYLKO TYLE (i ani odrobinę więcej) ile podano w w danych katalogowych.

    Mam jedynie nadzieję, że ten post zostanie właściwie zrozumiany przez Kolegę i nie zostanie zinterpretowany jako "pisanie bzdur"... no cóż "nadzieja jest matką głupich" - podobno. A ja jak rozumiem uznany jestem za głupiego - do czego Kolega również ma prawo.
    Pozwoli Kolega Moderator jednak, ze pozostanę przy swoim zdaniu - popartego doświadczeniem praktycznym.
    Pozdrawiam - Jaromir.

    0
  • #16 18 Wrz 2016 14:02
    trymer01
    Moderator Projektowanie

    398216 Usunięty napisał:
    Nie jest to "maslo maślane: jak Kolega zauważył w Swojej moderacji, ale stwierdzenie faktu.

    A jednak tak, bo fakty mówią za siebie:
    398216 Usunięty napisał:
    dość dawno... inaczej podchodziło się do podawanych parametrów. Z tego co się orientuję - przykładowe Uce max było wartością MINIMALNĄ jaką tranzystor MUSIAŁ wytrzymać (przy założonych pozostałych parametrach).
    Dziś taki parametr należy traktować jako absolutną górna granicę, ktorej przekroczenie nawet o 1V może skutkować przebiciem.

    Konia z rzędem temu, kto widzi tu różnicę (sprzeczność) !
    Napiszę jeszcze raz; - być może kolega wyraża się nieprecyzyjnie/ma coś innego na myśli/gubi istotny szczegół. Niemniej takie sformułowanie to "masło maślane".
    398216 Usunięty napisał:
    W praktyce nie spotkałem się jednak NIGDY, żeby jakiś KD wytrzymywał TYLKO tyle ile podano w katalogu.

    Ja również się z tym nie spotkałem, za wyjątkiem dwóch szt. KD502 nabytych jeszcze w latach 80-tych w "Majsterku" (ówczesna ul. Pstrowskiego w Krakowie) - sklepie typu BOMIS, gdzie sprzedawano odrzuty/wybraki itp. Nieużywane, miały bardzo duże prądy zerowe i o ile jeden wytrzymywał ok. 50V to drugi tylko 10V (mierzone Ucemax). Wybraki.
    Ale też nie spotkałem się z takim przypadkiem w ogóle - w odniesieniu do różnego rodzaju innych tranzystorów.
    W swoim czasie mierzyłem tak wiele tranzystorów, np. używając złącza B-C jako wysokonapięciowych diod Zenera, selekcjonując tranzystory na Ucemax, w latach 70-90-tych. I nie widziałem różnicy - zawsze i wszystkie miały dużą "nadwyżkę" rzeczywistego Ucemax nad katalogowym, ogólnie rzecz biorąc tym większą (procentowo) im niższe miały katalogowe Ucemax, rzeczywiste Ucemax niewiele zależało od temp. (tylko prądy zerowe rosły).
    Przecież to oczywiste że musi być "nadwyżka". Producent w żadnej technologii nie może się wstrzelić w konkretną wartość Ucemax, musi tu zakładać zapas na rozrzut produkcyjny, na odchyłki materiałowe, technologiczne. Lina dźwigu 10T ma rzeczywistą wytrzymałość też 10T czy więcej?
    Może kolega mieć rację, że w ostatnich latach coś się zmieniło i postęp technologiczny umożliwił zmniejszenie tej nadwyżki - ale to ostatnio, i wreszcie pytanie - po co? Bo nie widzę sensu celowego pogarszania parametrów bez korzyści ekonomicznych (obniżenia kosztów) - ba, takie celowe zabiegi musiałyby podnieść koszty?
    398216 Usunięty napisał:
    Chodzi więc nie o to, że obecne parametry nie odpowiadają temu co podają, ale o to, że w tych elementach produkowanych dawniej były podawane ZAWSZE z dużo większym "zapasem" (tolerancją in plus jak kto woli).

    I tak należało pisać w poście nr 13 ! A jednak - teraz kolega przekazuje zrozumiale to co miał na myśli.




    A tutaj przydałyby się konkretne przykłady - pomiary różnych tranzystorów - ze starej produkcji i z nowej. Bo powyższe twierdzenie to tylko jakieś jednostkowe doświadczenia osobiste, niekoniecznie prawdziwe ogólnie.
    Pisałem o selekcjonowaniu 2N3055 - to było w latach 70-tych. Dzisiejsze 2N3055 to zupełnie inne tranzystory, gdyż żaden producent nie utrzymuje starych linii produkcyjnych z technologią homotaksjalnej bazy. Stąd nieporozumienia, podejrzenia że dzisiejsze 2N3055 to podróbki - i trudno porównywać stare 2N3055 z nowymi. I może dotyczyć to również i innych tranzystorów.
    398216 Usunięty napisał:
    nie podawałbym również informacji, że na JEDNEJ parze KD 502 można (bo akurat takie wzmacniacze robiłem w dużych ilościach) 100W mocy wyjściowej.

    Zastrzegę się tu, że nie zamierzam się czepiać (bo kolega wszędzie to dostrzega) - ale co to ma wspólnego z poprawnym projektowaniem?
    Tak można było robić amatorsko, i kiedyś - gdy brak było tranzystorów mocy o wysokim Ucemax (i wtedy i ja tak robiłem - 200W na 2N3055). Poprawny projekt dzisiaj to 2SC5200, MJ1xxxx, itp.
    398216 Usunięty napisał:
    Dzisiejsze elementy (co nie jest żadną tajemnicą) produkowane są nieco "oszczędniej" i jeśli przekroczy się jakikolwiek parametr krytyczny dla poprawnej pracy o nawet kilka procent skutkuje to uszkodzeniem elementu. Przykładowo - kilka tygodni temu miałem okazję się o tym przekonać w wypadku kondensatorów elektrolitycznych

    To zbyt daleko idące uogólnienie, podparte elektrolitami, które są przykładem wyjątkowej "chińszczyzny" (użytkowane prawidłowo też żyją krótko).
    Wszak dyskutujemy o tranzystorach? - proszę więc pomierzyć Ucemax kilku dzisiejszych tranzystorów, bo ja przyjmuję zakład, że większość z nich (niskonapięciowych - rzędu 50-100V katalogowo) ma realne Ucemax rzędu 30-50% większe.
    398216 Usunięty napisał:
    Znane i opisane (nawet tu - na forum) są przypadki gdzie tranzystory nie wytrzymywały nawet nominalnych parametrów napięcia czy prądu.

    Tak, i wiele głosów o podróbkach, w tym archaicznych KD502 (sic !) - przecież oczywistym jest, że 99% tych przypadków to błędy użytkowników (często szkolne), nieumiejętne aplikacje, itp. Trudno przyjąć mi takie głosy za poważny argument.
    Jak myślę po tych wyjaśnieniach jest dla kolegi jasne, że nasz spór dotyczący wypowiedzi kolegi w poście nr 13 był spowodowany brakiem precyzji tejże wypowiedzi, szkoda tylko że kolega szukał przyczyny tego sporu u mnie, i to z uprzedzeniami osobistymi włącznie.

    0
  • #17 18 Wrz 2016 14:48
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    trymer01 napisał:
    Niemniej takie sformułowanie to "masło maślane".
    Oczywiście. Masz rację. W takiej (Twojej) interpretacji mojego postu wszystko jest możliwe. Zwłaszcza gdy cytuje się fragment wypowiedzi bez uwzględnienia całości przekazu.
    Podobnie jak w kolejnym fragmencie:
    trymer01 napisał:
    To zbyt daleko idące uogólnienie, podparte elektrolitami, które są przykładem wyjątkowej "chińszczyzny" (użytkowane prawidłowo też żyją krótko).
    Wszak dyskutujemy o tranzystorach?
    trymer01 napisał:
    W swoim czasie mierzyłem tak wiele tranzystorów, np. używając złącza B-C jako wysokonapięciowych diod Zenera, selekcjonując tranzystory na Ucemax, w latach 70-90-tych. I nie widziałem różnicy - zawsze i wszystkie miały dużą "nadwyżkę" rzeczywistego Ucemax nad katalogowym, ogólnie rzecz biorąc tym większą (procentowo) im niższe miały katalogowe Ucemax, rzeczywiste Ucemax niewiele zależało od temp. (tylko prądy zerowe rosły).
    A czy przypadkiem powyższe nie jest powtórzeniem tego co ja napisałem? Tyle, że ubranego w nico inne słowa?
    trymer01 napisał:
    Lina dźwigu 10T ma rzeczywistą wytrzymałość też 10T czy więcej?
    Mowa o udźwigu (wytrzymałości) liny dźwigu, czy o elementach elektronicznych? A skoro o elementach elektronicznych, to skąd ten (zupełnie nieadekwatny) przykład?
    trymer01 napisał:
    ak można było robić amatorsko, i kiedyś - gdy brak było tranzystorów mocy o wysokim Ucemax (i wtedy i ja tak robiłem - 200W na 2N3055)
    A czy Autor tematu jest amatorem, czy zawodowcem? No i skoro sam Kolega Moderator się przyznaje do tego, że wykorzystywał tranzystory w aplikacjach przekraczających możliwości zawarte w danych katalogowych, czemu ni stąd ni z owąd czepia się (chyba to ewidentne?) do moich doświadczeń? Że to niby Kolegi są słuszniejsze, bo Kolegi, a moje nie, bo moje? Dość pokrętny sposób postrzegania rzeczywistości i doboru argumentów. Ale akurat to mnie nie dziwi...
    trymer01 napisał:
    Jak myślę po tych wyjaśnieniach jest dla kolegi jasne, że nasz spór dotyczący wypowiedzi kolegi w poście nr 13 był spowodowany brakiem precyzji tejże wypowiedzi, szkoda tylko że kolega szukał przyczyny tego sporu u mnie, i to z uprzedzeniami osobistymi włącznie.
    Pozwoli Kolega, ze ja to będę widział inaczej; Brak czytania całości - brak ochoty na zrozumienie CAŁOŚCI wypowiedzi i udowadnianie na siłę swoich (bo swoich...) racji. Cała reszta nie jest dla Kolegi ważna (jak widzę) - ważne jest to co Kolega napisze.
    Z całym szacunkiem dla wiedzy Kolegi, ale mnie to zakrawa na tendencyjną nadinterpretację (czy może " niedointerpretację") tego co pisze ktoś (ja) inny.
    Dobre to było ale nie w tej epoce i nie w wypadku gdy Kolega pisze jako osoba funkcyjna - która z założenia powinna być obiektywna i umiejąca odczytać całość wypowiedzi, a nie tylko wygodne (dla siebie) fragmenty.


    Teraz kolej na ripostę i (zapewne) ostrzeżenie - wszak ośmieliłem się mieć odmienne zdanie niż Kolega - a na dodatek napisałem to w poście widocznym (jeszcze...) publicznie...
    Moderowany przez trymer01:

    Ostatni fragment bez związku z tematem i naruszający Regulamin:
    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

    0
  • Pomocny post
    #18 18 Wrz 2016 20:04
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolego dj rafii12! Popatrz na schemat wzmacniacza. Brzmienie bardzo przyjemne!
    Wzmacniacz audio na tranzystorach BC547B, BC337, KD502 i KD502

    0
  • #20 19 Wrz 2016 00:25
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Działanie takiego układu bardzo zależy od współczynnika wzmocnienia tranzystorów T3 i T4 - przez R7+R8 płynie ponad 36mA, a T2 steruje podziałem tego prądu między bazy T3 i T4 (przez opornik R9 płynie tylko 0.3mA). Od wzmocnienia T3 i T4 zależy, jaki może być prąd jednego z nich, kiedy dostanie prawie cały prąd z R8 - jeśli będzie ono małe, to wyniknie z niego ograniczenie prądu płynącego przez głośnik, a z tego ograniczenie mocy. Z kolei przy braku sygnału te 36mA dzieli się równo, i jeśli wzmocnienie T3 i T4 jest duże, to będzie płynąć przez nie duży prąd - będą się grzać, to jest układ wzmacniacza w klasie A.

    Teoretycznie, dobranie odpowiednich wartości R7 i R8 (tak, by uzyskać odpowiedni prąd) powinno przy zasilaniu 18V dać moc wyjściową do 9W; i przy założeniu liniowej zależności prądów bazy i kolektora (stały współczynnik wzmocnienia, niezależnie od prądu i napięcia kolektor-emiter) oznaczałoby to stały prąd 1.1A płynący przez te tranzystory - czyli 10W traconych w każdym z nich (takie są uroki klasy A - w klasie B maksymalna moc strat w tranzystorze wyjściowym = 1/4 mocy wyjściowej) - i niestety trzeba się liczyć z tym, że w rzeczywistości ta moc tracona będzie około 15W w każdym tranzystorze.

    W tranzystorze T2 będzie się wydzielać moc około 330mW - taka moc jest już dopuszczalna dla BC337, jakkolwiek lepiej byłoby przyczepić mu jakąś blaszkę do chłodzenia (może przykleić klejem termoprzewodzącym). T1 w tym układzie jest PNP, BC547 to jest NPN - nie będzie pasować, można zrobić podobny układ z NPN w roli T1, ale: (1) trzeba go oddzielić kondensatorem od T2, i (2) trzeba dobrać opornik tak, by na wyjściu uzyskać połowę napięcia zasilania - w wersji z PNP to wychodzi z grubsza automatycznie, zamiast R2 można dać opornik 82k i nie regulować.

    0
  • Pomocny post
    #21 19 Wrz 2016 07:49
    aksakal
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Kolego dj rafii12! Uwzględniając interesujący cię schemat, przedstawiam tablicę koniecznych zmian przy użyciu głośników o różnych oporach dla zachowania wyjściowej mocy 10 W. Zwiększać moc wzmacniacza klasy A, którego sprawność (25-30%) to koszt jakości dźwięku, nie ma sensu. Jeszcze większy problemem jest wpływ tej niskiej sprawności na rozgrzewanie się tranzystorów wyjściowych i konieczność odprowadzenia ciepła. Jeśli jest taka możliwość, lepiej wykorzystać głośniki z większą skutecznością. Każde zwiększenie skuteczności (ciśnienia akustycznego) głośnika o 3dB jest równoznaczne z podwojeniem mocy wzmacniacza. W akustyce to nazywa się reguła 3 dB. Niestety, właściwości ludzkiego słuchu nie postrzegają wzrostu ciśnienia akustycznego o 3 dB jako zwiększenia głośności. Większość współczesnych głośników ma skuteczność 80-86 dB. Ze wzmacniaczami, których moc w porównaniu z współczesnymi monstrami jest nieporównywalna, lepiej wykorzystać skuteczność akustyczną 92-96 dB.
    Wzmacniacz audio na tranzystorach BC547B, BC337, KD502 i KD502

    Dodano po 56 [minuty]:

    Przedstawiam płytkę wzmacniacza. Zdjęcie jest wzięte z angielskiej strony internetowej i wymaga sprawdzenia zgodności ze schematem. Na pierwszy rzut oka różnice to tylko pojemność kondensatora na wejściu i dodatkowy kondensator równoległy do C4 i kondensator równoległy do zasilania. BD139 jest umieszczony na niedużym radiatorze.
    Wzmacniacz audio na tranzystorach BC547B, BC337, KD502 i KD502

    0
  • #22 19 Wrz 2016 11:03
    _jta_
    Specjalista elektronik

    R7 i R8 muszą być dobierane do wzmocnienia T3 i T4 przy maksymalnym prądzie, jaki ma płynąć przez głośnik.

    Jeśli choć jeden z tych tranzystorów ma duże wzmocnienie, to jest możliwość zrobienia wzmacniacza w klasie B (albo AB) bez użycia tranzystora średniej mocy (jak BD139) - ale będzie potrzebna dioda na prąd ze 2A (albo i większy, jeśli moc wzmacniacza ma być większa).

    0