Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Błąd w oprogramowaniu poduszek powietrznych General Motors

ghost666 18 Wrz 2016 13:12 2370 7
  • Błąd w oprogramowaniu poduszek powietrznych General Motors
    General Motors ogłosiło w piątek 9 września, że w ponad 4,3 milionach pojazdów, wyprodukowanych przez GM znajduje się wadliwie oprogramowana poduszka powietrzna. Pojazdy te muszą wrócić do firmy do naprawy. "Moduł sensoryczny i diagnostyczny w urządzeniu posiadają usterkę oprogramowania, która może spowodować, że w pewnych rzadkich przypadkach poduszka nie uruchomi się gdy będzie potrzebna". Przypadki te nie są chyba tak rzadkie, bo z awarią związano jeden zgon i trzy poważnie ranione osoby w wypadkach.

    Wezwanie do serwisu spowodowane wadliwym oprogramowaniem poduszek powietrznych GM jest niezależne od firmy Takata, jednego z dostawcy tych elementów na rynku motoryzacyjnym, którego wadliwe elementy często powodowały tego rodzaju wezwania w ciągu ostatnich lat. Sytuacja związana z Takatą dotknęła w ostatnich latach 14 producentów samochodów. W przypadku tej firmy powodem awarii był tzw. inflator - metalowy kartridż z pędnikiem, który nadmuchiwał poduszkę powietrzną w czasie wypadku. W przypadku awarii oprogramowania sprawa ma się inaczej; jak pisze amerykańska administracja w raporcie służbowym "w dotkniętych awarią pojazdach w pewnych warunkach otoczenia poduszka może wejść w tryb testu diagnostycznego" co spowoduje, że poduszka nie uruchomi się, gdy będzie potrzebna.

    Czemu GM nie zlokalizował usterki wcześniej? Roger Lanctot, wicedyrektor z Strategy Analytics powiedział "Oczywiście, GM, jak każda inna firma realizuje testy przed wprowadzeniem pojazdu do sprzedaży - tak wirtualne jak i fizyczne - wszystkich systemów. (...) Raport federalny wskazuje jednak, że zachowanie poduszki powietrznej zostało dopiero odkryte po sprzedaży pojazdu na podstawie raportów z wypadków samochodowych". Lanctot podkreśla, że pokazuje to jak ważne jest monitorowanie działania samochodów także po sprzedaży i tłumaczy, czemu coraz więcej z nich wymaga dostępu do Internetu.

    Analitycy ze Startegy Analytics wskazują, że reakcja firmy GM jest bardzo dobra - firma szybko zareagowała na usterkę i skutecznie ją naprawia. Podobna sytuacja wystąpiła jakiś czas temu w samochodach GM, ale awaria systemu zapłonowego po odkryciu nie została poprawnie zaadresowana i sytuacja trwała przez kilka lat. Jednakże, jak zauważają analitycy, sytuacja z poduszkami powietrznymi pokazała jeszcze jeden problem - zwiększającą się ilość oprogramowania w samochodach, które może być wadliwe. W nowoczesnym samochodzie montuje się od 50 do 100 (czy więcej) systemów komputerowych w każdym pojeździe, a w każdym z takich modułów znajduje się coraz więcej oprogramowania tworzonego przez firmy motoryzacyjne jak i podmioty zewnętrzne.

    Powoli oprogramowanie zaczyna być problemem. Jak mówi Lanctot "oprogramowanie sterujące poduszkami powietrznymi jest bardzo wyrafinowane; bezpieczeństwo systemu wymagać będzie w przyszłości jeszcze więcej oprogramowania" - objętość kodu będzie tylko rosła. Rozwiązanie to jest dosyć proste, ale nie każdemu może przypaść do gustu - chodzi o umożliwienie producentowi samochodu okresowe i regularne uaktualnianie oprogramowania i algorytmów systemu, najlepiej z wykorzystaniem Internetu.

    Źródło: http://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1330434&

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9647 postów o ocenie 7732, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    misiek1111
    Poziom 25  
    A w moich japończykach nic się nie krzaczy.
  • #3
    andrew102
    Poziom 10  
    misiek1111 napisał:
    A w moich japończykach nic się nie krzaczy.


    Już bez przesady, ostatnio dostałem list z Suzuki, że źle zszyli fotel pasażera i poduszka boczna nie otworzy się jak należy.
  • #4
    timo66
    Poziom 23  
    misiek1111 napisał:
    A w moich japończykach nic się nie krzaczy.


    Koledze też wymienili airbag w 9-letniej Corolli w zeszłym miesiącu.
  • #5
    andrew102
    Poziom 10  
    Grunt to umieć przyznać się do błędu.
  • #6
    nukedman
    Poziom 12  
    misiek1111 napisał:
    A w moich japończykach nic się nie krzaczy.


    Takata, produkująca te poduszki (już druga wadliwa seria!) jest z Japonii. Poprzedni recall dotyczący napełniaczy dotyczył Toyot.

    andrew102 napisał:
    Grunt to umieć przyznać się do błędu.


    To akurat nie do końca tak. GM kupił moduły od Takaty czyli podwykonawcy, który skaszanił sprawę. Zwroty z pola (jak i zgony...) obniżają wiarygodność GM, więc zdecydowali się przeciwdziałać. Jak myślisz - kto zapłaci za te zwroty i zamienniki?
  • #7
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    [quote="nukedman"]
    misiek1111 napisał:
    andrew102 napisał:
    Grunt to umieć przyznać się do błędu.


    To akurat nie do końca tak. GM kupił moduły od Takaty czyli podwykonawcy, który skaszanił sprawę. Zwroty z pola (jak i zgony...) obniżają wiarygodność GM, więc zdecydowali się przeciwdziałać. Jak myślisz - kto zapłaci za te zwroty i zamienniki?


    Tym razem to nie ich wina ;) tylko GM.
  • #8
    andrew102
    Poziom 10  
    Oni markują produkt, więc powinni go odpowiednio przetestować. Idąc tropem, że to wina podwykonawcy, dojdziemy do tego, że to ktoś personalnie zawinił i to jego wina.
    Co do tego, kto zapłaci - to już zależy od umowy / wyroku sądu. Nie zdziwiłbym się, gdyby jakaś ubezpieczalnia. Albo podwykonawca. Na samym końcu stawiałbym GM.