Witam.
Mam kłopot z piecem ulrich kondensich 24kw.
Nie wiem od jakiego czasu, ale w trakcie przeglądu przed sezonem grzewczym natknąłem się na problem który może był, ale wcześniej nie został wykryty.
Piec działa jakieś 5 lat, z czego dopiero ostatnie 2lata wykorzystywany jest również do grzania CWU. U nas w rejonie woda jest dość za kamieniona, ale mało co jest wykorzystywany do podgrzewania CWU z uwagi na podłączenie solarne.
Piec zgodnie z projektem hydraulicznym jest podpięty na wyjściu zbiornika solarnego (zasilanie wodne pieca co CWU jest wyjściem ciepłej wody z zbiornika solarnego). Woda ciepła z układu solarnego zawsze przepływa przez piec i jego wymiennik.
Powodowało to problemy z załączaniem pieca który wykrywał przepływ na wejściu i dogrzewanie już gorącej wody. Zgodnie z zaleceniem od bezpośredniego serwisanta marki zrobione zostało rozłączenie bimetalem sterowanym czujnika przepływu. Z chwilą kiedy ze zbiornika solarnego wypływa ciepła woda bimetal rozłącza przewód od czujnika przepływu wewnątrz pieca i piec "nie wykrywa" przepływu więc nie włącza się aby dogrzewać.
Kiedy jest woda poniżej 40stopni w zbiorniku solarnym bimetal łączy obwód i piec załącza się i grzeje wodę.
Na wyświetlaczu pojawia się wtedy temperatura i jak rozumiem jest to temperatura wody w układzie CO, po zamknięciu zaworem trójdrożnym układu na krótki obieg i rozpoczęciu grzania wymiennika płytkowego. Teoretycznie dla CWU mam ustawioną wartość na 38stopni jednak to chyba jest jakiś nastaw wewnętrzny bo nigdy taka wartość na wyświetlaczu nie pojawia się (stąd podejrzenie prezentacji na wyświetlaczu temperatury dla układu CO z chwilą pracy na krótkim obiegu).
Tutaj pojawił się problem wczoraj - mianowicie i o ile kojarzę piec wyłączał się i odczekiwał mając jakieś 70stopni na wyświetlaczu, tzn grzał przepływającą wodę aż do pojawienia się 70stopni, robił chwilę przerwy i znowu podnosił temperaturę. Instrukcja serwisowa którą mam podaje że przy 67stopniach jest zapłon palnika dla CWU i 68stopniach wygaszenie palnika dla CWU. Nie wiem dokładnie jak się to ma, ale właśnie mam podejrzenia w kwestii temperatury na wyświetlaczu (niekoniecznie na wyjściu).
Wszystko jest ok przy dużym przepływie bo piec "nie wyrabia" i nie przekracza 60stopni na wyświetlaczu, natomiast przy niskim przepływie (niewiele wyższym niż rozpoznawany jako punkt załączenia) piec bardzo szybko podnosi temperaturą do 65stopni pracując dużą mocą (wentylator na ok 400obrotów), i przy 65stopniach zaczyna modulować mocą (zmniejsza obroty do 250obrotów czy jakoś tak). Temperatura zaraz po modulacji spada do ok 58stopni później powoli rośnie i przekracza instrukcyjne 68stopni, 70stopni (zaczyna być słychać jakieś szumienie wody), a przypadkiem wczoraj osiągnął jakieś 76stopni (szumienie było wyraźne), pojawiło się jakieś wyraźne jęczenie po zakręceniu wody i przy ponownym jej odkręceniu. Podejrzewam przegrzanie plastików i blokowanie zaworu trójdrożnego bo dziś na chłodno chodził, normalnie i cicho.
Teraz pytanie - w czym rzecz - dzwoniłem do serwisanta który instalował piec, ale firma już nie wspiera Urlichów, doradził natomiast możliwe przytkanie wymiennika płytkowego.
Czyściłem kiedyś w kąpieli z octu oraz wymiennik główny oraz płukałem spalinowy, nie czyściłem nigdy płytkowego uznając że wiele nie pracował więc nie powinien się zabrudzić. Dodatkowo miałem kłopot z demontażem więc odpuściłem uznając że powinien być ok.
Wyjąć jest go bardzo trudno, stąd moje pytanie - czy za kamnienie/zabrudzenie ma szanse mieć wpływ i teoretycznie piec na czujniki widzi że nie osiąga temperatury i przez to przegrzewa roboczy układ CO?
Z tego co czytałem przy za kamienieniu wymiennika płytkowego piec nie powinien mieć problem z temperaturą wody na wyjściu, a u mnie jest gorąca i spokojnie ma ponad 50stopni (mierzone pirometrem, choć duże szanse na błąd pomiaru i jego zaniżenie). Generalnie nie da się wsadzić ręki pod wodę na dłużej, a wewnątrz pieca rurki są mega gorące, dodatkowo wewnątrz odseparowywacza powietrza wewnątrz słychać jakby bulgotanie...
Może on przytkał się i nie upuszcza powietrza, choć mam wrażenie że wewnątrz woda niemal gotuje się skoro zaczyna szumieć/bulgotać (czego nie ma przy niższych temperaturach).
Prosiłbym o pomocne informacje.
Z góry dzięki
Mam kłopot z piecem ulrich kondensich 24kw.
Nie wiem od jakiego czasu, ale w trakcie przeglądu przed sezonem grzewczym natknąłem się na problem który może był, ale wcześniej nie został wykryty.
Piec działa jakieś 5 lat, z czego dopiero ostatnie 2lata wykorzystywany jest również do grzania CWU. U nas w rejonie woda jest dość za kamieniona, ale mało co jest wykorzystywany do podgrzewania CWU z uwagi na podłączenie solarne.
Piec zgodnie z projektem hydraulicznym jest podpięty na wyjściu zbiornika solarnego (zasilanie wodne pieca co CWU jest wyjściem ciepłej wody z zbiornika solarnego). Woda ciepła z układu solarnego zawsze przepływa przez piec i jego wymiennik.
Powodowało to problemy z załączaniem pieca który wykrywał przepływ na wejściu i dogrzewanie już gorącej wody. Zgodnie z zaleceniem od bezpośredniego serwisanta marki zrobione zostało rozłączenie bimetalem sterowanym czujnika przepływu. Z chwilą kiedy ze zbiornika solarnego wypływa ciepła woda bimetal rozłącza przewód od czujnika przepływu wewnątrz pieca i piec "nie wykrywa" przepływu więc nie włącza się aby dogrzewać.
Kiedy jest woda poniżej 40stopni w zbiorniku solarnym bimetal łączy obwód i piec załącza się i grzeje wodę.
Na wyświetlaczu pojawia się wtedy temperatura i jak rozumiem jest to temperatura wody w układzie CO, po zamknięciu zaworem trójdrożnym układu na krótki obieg i rozpoczęciu grzania wymiennika płytkowego. Teoretycznie dla CWU mam ustawioną wartość na 38stopni jednak to chyba jest jakiś nastaw wewnętrzny bo nigdy taka wartość na wyświetlaczu nie pojawia się (stąd podejrzenie prezentacji na wyświetlaczu temperatury dla układu CO z chwilą pracy na krótkim obiegu).
Tutaj pojawił się problem wczoraj - mianowicie i o ile kojarzę piec wyłączał się i odczekiwał mając jakieś 70stopni na wyświetlaczu, tzn grzał przepływającą wodę aż do pojawienia się 70stopni, robił chwilę przerwy i znowu podnosił temperaturę. Instrukcja serwisowa którą mam podaje że przy 67stopniach jest zapłon palnika dla CWU i 68stopniach wygaszenie palnika dla CWU. Nie wiem dokładnie jak się to ma, ale właśnie mam podejrzenia w kwestii temperatury na wyświetlaczu (niekoniecznie na wyjściu).
Wszystko jest ok przy dużym przepływie bo piec "nie wyrabia" i nie przekracza 60stopni na wyświetlaczu, natomiast przy niskim przepływie (niewiele wyższym niż rozpoznawany jako punkt załączenia) piec bardzo szybko podnosi temperaturą do 65stopni pracując dużą mocą (wentylator na ok 400obrotów), i przy 65stopniach zaczyna modulować mocą (zmniejsza obroty do 250obrotów czy jakoś tak). Temperatura zaraz po modulacji spada do ok 58stopni później powoli rośnie i przekracza instrukcyjne 68stopni, 70stopni (zaczyna być słychać jakieś szumienie wody), a przypadkiem wczoraj osiągnął jakieś 76stopni (szumienie było wyraźne), pojawiło się jakieś wyraźne jęczenie po zakręceniu wody i przy ponownym jej odkręceniu. Podejrzewam przegrzanie plastików i blokowanie zaworu trójdrożnego bo dziś na chłodno chodził, normalnie i cicho.
Teraz pytanie - w czym rzecz - dzwoniłem do serwisanta który instalował piec, ale firma już nie wspiera Urlichów, doradził natomiast możliwe przytkanie wymiennika płytkowego.
Czyściłem kiedyś w kąpieli z octu oraz wymiennik główny oraz płukałem spalinowy, nie czyściłem nigdy płytkowego uznając że wiele nie pracował więc nie powinien się zabrudzić. Dodatkowo miałem kłopot z demontażem więc odpuściłem uznając że powinien być ok.
Wyjąć jest go bardzo trudno, stąd moje pytanie - czy za kamnienie/zabrudzenie ma szanse mieć wpływ i teoretycznie piec na czujniki widzi że nie osiąga temperatury i przez to przegrzewa roboczy układ CO?
Z tego co czytałem przy za kamienieniu wymiennika płytkowego piec nie powinien mieć problem z temperaturą wody na wyjściu, a u mnie jest gorąca i spokojnie ma ponad 50stopni (mierzone pirometrem, choć duże szanse na błąd pomiaru i jego zaniżenie). Generalnie nie da się wsadzić ręki pod wodę na dłużej, a wewnątrz pieca rurki są mega gorące, dodatkowo wewnątrz odseparowywacza powietrza wewnątrz słychać jakby bulgotanie...
Może on przytkał się i nie upuszcza powietrza, choć mam wrażenie że wewnątrz woda niemal gotuje się skoro zaczyna szumieć/bulgotać (czego nie ma przy niższych temperaturach).
Prosiłbym o pomocne informacje.
Z góry dzięki