Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy warto kupić nowszy prostownik do akumulatorów samochodowych?

Norbas78 21 Sep 2016 22:35 11043 51
  • #1
    Norbas78
    Level 12  
    Posiadam jeszcze po moim Tacie prostownik firmy Eltron BR 12/10
    Oto on:
    Czy warto kupić nowszy prostownik do akumulatorów samochodowych?
    Zawsze to nim ładuję akumulatory samochodowe w razie potrzeby i spisuje się jak na moją wiedzę dobrze. Podłączam akumulator, ustawiam pokrętłem np. przy akumulatorze 80Ah daję 8A i prostownik ładuję akumulator. Wraz z procesem ładowania wskazówka z ustawionych 8A spada sobie powoli do 0A co oznacza, że akumulator jest naładowany.
    Ostatnio naszło mnie na małe sprawdzenie miernikiem ile V daje na akumulator prostownik.
    Zauważyłem, że w momencie, kiedy w akumulatorze słychać już jak elektrolit bąbelkuje i robi się ciepły wedle miernika jest na klemach około 16,5V, ale zazwyczaj do pełnego naładowania pozostaje jeszcze kilka godzin pracy zanim wskazówka opadnie na 0A.
    Czy jest to ok i tak powinno być czy też coś jest nie tak?
    Ładuję nim akumulatory zarówno poza autami jak i będące bezpośrednio w aucie.
    Zacząłem się jednak zastanawiać czy ładowanie nim w samochodzie jest bezpieczne? Do tej pory (15 lat) nic w żadnym aucie się od tego nie popsuło.
    Jednak zacząłem czytać opinie o nowoczesnych prostownikach/ładowarkach i znalazłem ponoć bardzo dobry aktualnie CTEK MXS 5.0 w cenie około 280zł.
    Czy warto zmienić mój prostownik na ten nowy? Są tam funkcję odsiarczania/regeneracji akumulatorów, ładowania mocno rozładowanych, żelowych itd. Do tego można dokupić funkcjonalne okablowanie, które pozwala podłączyć prostownik bez konieczności dostawania się do akumulatora (przez zapalniczkę lub podłączone wcześniej na stałe do klem kabelki) z wtyczką na drugim końcu. Ponoć można bez obaw ładować nim akumulator w aucie, jest do tego ze 20 razy mniejszy od mojego, więc i w samochodzie można go zamocować dyskretniej.
    Ale... Czy warto zamienić mój na niego?
    Jakie są ich plusy/minusy względem siebie?
    Starałem się odnaleźć jakieś informacje lub opinie w sieci o moim, ale chyba z racji jego wieku nie znalazłem nic.
    Będę wdzięczny za opinie za i przeciw.
  • #2
    budiet
    Level 22  
    Owszem ciekawe są wszystkie funkcje tej ładowarki CTEK MXS 5.0, co prawda jej maximum jest 5A prądu ładowania, więc sam czas ładowania również się wydłuży. Wiadomo że ten prostownik Eltrona nie ma w sobie wyszukanych układów nadzorujących ładowanie, ale podstawowy parametr jakim jest prąd ładowania możesz ustawić. Zresztą prąd ładowania jest pośrednio ustalany wartością napięcia ładowania. Może troszkę za duży prąd ładowania ustalasz jeśli tak grzeje i gazuje się twój akumulator. Podsumowując twój obecny prostownik nie jest zły, ale trzeba mieć nad nim nadzór i sprawdzać co się dzieje z akumulatorem. Taka nowoczesna ładowarka załatwia to niby za ciebie swoją automatyką, ale cena i moc nie idą z sobą w parze.
  • #3
    adresfizyczny
    Level 16  
    Jeśli masz w samochodzie akumulator żelowy to warto zainwestować w nowy prostownik z elektroniką.

    Jeśli chcesz ładować akumulatory kwasowe to nie warto sobie zawracać głowy. Masz bardzo dobry prostownik, którego zalety docenisz dopiero wtedy gdy będziesz zdany na jakąś elektroniczną zabawkę, która zamiast "ruszyć" mocno rozładowany akumulator, po prostu się wyłączy bo zadziała elektronika zabezpieczająca przed zwarciem.

    Wydaje mi się, że ładujesz akumulator zbyt dużym prądem.
  • #4
    Norbas78
    Level 12  
    Zawsze mnie uczono i wedle tego co można znaleźć również w sieci powinno się ustawiać prąd ładowania tak jak napisałem. Czyli przykładowo aku 77Ah - na prostowniku 7,7A.
    Jest to ponoć uznawane za dobre nastawy które nie szkodzą akumulatorowi.
    Z tego też co czytam każdy akumulator w trakcie ładowania gazuje. Nawet w samochodzie podczas jazdy, jest to niewielkie zjawisko bo w aucie mamy max 14,6V ale zachodzi.
    Chyba, że coś jest z podziałką na moim aku rozkalibrowane...tylko jak sprawdzić ile Amper pompuje prostownik? Miernik dać między klemę + a plusowy krokodylek prostownika?
    Czy wedle tego co piszecie powyżej mam rozumieć, że moim prostownikiem też jestem w stanie "ruszyć" mocno rozładowany akumulator?
    Nad tym nowym sięzastanawiałem głównie z powodu możliwości ponoć pewnego ładowania w samochodzie. Podłączam kabelki raz do akumulatora na stałe, robię wyprowadzenie z wtyczką gdzieś w kabinie i w razie potrzeby tylko doprowadzam jakiś przedłużacz do kabiny, wpinam prostownik i idę do domu.
    Moim też wiele razy tak ładowałem i żadnych skutków ubocznych, ale że nie ma w nim chyba żadnej "myślącej" elektroniki to co kilkadziesiąt minut i tak zapobiegawczo schodziłem do auta sprawdzić co i jak.
    Jeśli już wyciągam akumulator z auta to i tak ładuję w piwnicy gdzie pojawiam się skontrolować co kilka godzin. W domu nie mam warunków ( małe dzieci ) do ładowania aku.
    No i co w tym moim prostowniku jest takiego bardzo dobrego? Szczerze pytam bo nie znalazłem na jego temat dosłownie nic. Wiem tylko że używał go wiele lat mój Tata a teraz od lat używam go ja... i tyle.
  • #6
    balonika3
    Level 37  
    niewolno2 wrote:
    Chcąc sprawdzić poprawnie prąd pobierany przez ładowany akumulator należy wpiąć się szeregowo amperomierzem pomiędzy dodatni zacisk prostownika a dodatnią klemę akumulatora.
    Można dodatni, można ujemny. To nie ma żadnego znaczenia.
  • #7
    Wawrzyniec
    Level 37  
    Norbas78 wrote:
    mam rozumieć, że moim prostownikiem też jestem w stanie "ruszyć" mocno rozładowany akumulator?
    Tak.
    Norbas78 wrote:
    Podłączam kabelki raz do akumulatora na stałe, robię wyprowadzenie z wtyczką gdzieś w kabinie i w razie potrzeby tylko doprowadzam jakiś przedłużacz do kabiny, wpinam prostownik i idę do domu.
    Uważaj na elektronikę w samochodzie. Powinieneś wypiąć przynajmniej jedną klemę od akumulatora aby nie podawać napięcia z prostownika na instalację. Ja tak kiedyś uszkodziłem sobie Megankę. Jest tam dosyć fatalny dostęp do akumulatora, więc podłączyłem tylko prostownik pod klemy na noc i poszedłem do domu. Rano odpaliłem samochód i zaświeciła kontrolka od poduszki. Na następny dzień (po całonocnym ładowaniu) zmierzyłem napięcie na akumulatorze przy podpiętym prostowniku i było 16.5V. Później okazało się że deska uległa uszkodzeniu wskutek zbyt dużego napięcia.
    Norbas78 wrote:
    No i co w tym moim prostowniku jest takiego bardzo dobrego ?
    Brak jakiejkolwiek elektroniki (poza diodami prostującymi prąd), podaje zawsze prąd i nie musi być wzbudzany przez akumulator (nowe są wzbudzane napięciem z ładowanego akumulatora i w większości jeżeli nap akumulatora jest poniżej 10V nie uruchomią się). Regulacja prądu odbywa się poprzez zmianę odczepów na uzwojeniu pierwotnym. Odpowiedniej wielkości rdzeń (nawet z zapasem), uzwojenia nawinięte odpowiedniej grubości drutem (też z zapasem) - nowe- na styk lub cieńszym. Jego wadą jest to że się sam po zakończonym ładowaniu nie wyłączy i fakt że powinno się kontrolować napięcie pod koniec ładowania aby nie wzrosło nadmiernie i w odpowiednim momencie go wyłączyć (nie czekając aż prąd spadnie do zera)
  • #8
    freebsd
    Level 39  
    Ja używam prostownik "elektroniczny" (10 A). Mały, lekki - rozmiar zasilacza do laptopa. Jest bardzo wygodny w użyciu. Akumulatory doładowuję głównie w samochodzie i wiem, że nie przekraczam 14,5 V. I dla mnie to jest główna zaleta, nie obawiam się o elektronikę. Twój Eltron ma zapewne sterowanie tyrystorowe. Odłączał bym klemę, gdy ładuję tym prostownikiem. 16,5 V do ładowania akumulatora też wydaje się za dużą wartością.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Schemat Twojego prostownika: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic765566.html
  • #9
    gimak
    Level 40  
    Norbas78 wrote:
    Wraz z procesem ładowania wskazówka z ustawionych 8A spada sobie powoli do 0A co oznacza że aku jest naładowany.

    To jest normalny objaw przy ładowaniu stałonapięciowym,
    Norbas78 wrote:
    Zawsze mnie uczono i wedle tego co można znaleźć również w sieci powinno się ustawiać prąd ładowania tak jak napisałem. Czyli przykładowo aku 77Ah - na prostowniku 7,7A.
    Jest to ponoć uznawane za dobre nastawy które nie szkodzą akumulatorowi.

    to prawda Jest taka zasada, że prąd ładowania nie powinien przekroczyć pradu Q/10 i przy zachowaniu dodatkowej zasady, że napięcie na biegunach akumulatora podczas ładowania nie powinno przekroczyć 15V jest bezpieczne dla akumulatora.
    ale
    Norbas78 wrote:
    momencie kiedy w akumulatorze słychać już jak elektrolit bąbelkuje i robi się ciepły wedle miernika jest na klemach około 16,5V ale zazwyczaj do pełnego naładowania pozostaje jeszcze kilka godzin pracy zanim wskazówka opadnie na 0A.

    zaczyna być niezdrowe dla akumulatorów szczególnie tych bezobsługowych (bez możliwości kontrolowania poziomu elektrolitu w celach). Elektroliza wody w elektrolicie zaczyna występować gdy akumulator jest już prawie naładowany (zaczyna się pojawiać gdy napiecie na aku osiągnie ok. 15V i jest tym intensywniejsza im większy nastawimy prąd ładowania (co jest równoznaczne z większym napięciem ładowania).
    Do tego prostownika który posiadasz wystarczy dołożyć prosty układ kontroli napięcia akumulatora podczas ładowania i nie będziesz musiał co chwilę biegać do piwnicy.
    Też mam podobny prostownik i koszt zmontowanie takiego układu do niego nie przekroczył 15zł - nie dopuszcza on do wzrostu napięcia ponad to nastawione ( u mnie 15V).
    Za ewentualnym kupnem prostownika o którym pisałeś przemawiają jego gabaryt i waga i jest pewne, że mocno rozładowanego akumulatora (jak jego napięcie spadnie poniżej jakiejś wartości - nie wiem dokładnie jakiej) nim nie naładujesz, będziesz musiał skorzystać na początek ze starego prostownika.
    Norbas78 wrote:
    Czy wedle tego co piszecie powyżej mam rozumieć, że moim prostownikiem też jestem w stanie "ruszyć" mocno rozładowany akumulator

    Jeżeli prostownik ma zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem, to też może nie ruszyć. Nie jestem całkowicie pewien, ale mój z prostownik z bajerami (automatyką) nie rusza.
    Wszystkie ładowarki do akumulatorków nie podejmują ładowania jak akumulatorek jest za mocno rozładowany.
  • #10
    Norbas78
    Level 12  
    Hmmm... na różnych testach prostowników jakie czytałem natykałem sięna stwierdzenia że prostowniki które potrafią dać w okolicy 16.5V ( nie wiem czy na początku czy na końcu ładowania) są polecane. Dlaczego już nie pamiętam.
    Z kolei 14.5V to praktycznie identycznie jak daje alternator w sprawnym samochodzie.
    Tylko ile czasu takim dającym 14.5V potrwa ładowanie aku 77Ah... chyba znacznie dłużej niż takim który potrafi dać więcej.
    Z kolei skoro mój po "rozpędzeniu się" potrafi podawać 16.5V to znaczy że konstruktor się pomylił i wypuścił bubel mogący zaszkodzić akumulatorowi?
    Wczoraj kiedy ładowałem 7 letni akumulator przy początkowym ustawieniu na 8A ( aku 77Ah ) po około 2 godzinach z 8A wskazówka spadła do 4A , zmierzone miernikiem na klemach 16.5V... po przystawieniu ucha słychać gazowanie...bąbelkowanie elektrolitu.
    Kolejne 10 godzin ładowania spowodowało spadek wskazówki w okolice 3A i tak pozostało wraz z 16.5V. Dziś rano odłączyłem pomimo że wskazówka nie spadła do 0.
    Pamiętam, że jak podłączałem stary padnięty już aku który nie trzymał parametrów wskazówka bardzo szybko z ustawionych amperów spadała do 0 bo aku nie przyjmował prądu.
    A tym razem wskazówka nie opada do 0 tak jakby prostownik jeszcze miał info że aku nie jest jeszcze w pełni naładowany.
    Muszę pomierzyć czy ustawienie A zgodnie ze skalą pokrywa się z tym co pokaże miernik. Jednak skoro prostownik sam dopasowuje A do stanu akumulatora a użytkownik tylko ustawia początkową wartość uwzględniając jak duży jest akumulator to czy uda mi się sprawdzić poprawnie wartości?

    Dodano po 6 [minuty]:

    gimak wrote:
    Do tego prostownika który posiadasz wystarczy dołożyć prosty układ kontroli napięcia akumulatora podczas ładowania i nie będziesz musiał co chwilę biegać do piwnicy.
    Też mam podobny prostownik i koszt zmontowanie takiego układu do niego nie przekroczył 15zł - nie dopuszcza on do wzrostu napięcia ponad to nastawione ( u mnie 15V).

    Czy jako laik poradzę sobie z zamontowaniem czegoś takiego? Lutownicy się nie boję ale nie mam pojęcia co gdzie trzeba "wmontować".
    Czy da się zamontować jakiś wyświetlacz który będzie pokazywał ile V jest pakowane do akumulatora? Było by prościej niż sprawdzać miernikiem co chwila.
    I jeszcze jedno. Zauwazyłem że pokrętłem od A mogę zmieniać też V. Przykładowo kiedy "skręciłem" go tak że na mierniku pokazywało mi 15V to aku już tak nie gazował ( bardzo delikatnie więc w normie chyba ) i wskazówka A spadła na 0. Tak akumulator zostawiłem jeszcze na 2 godziny ładowania i ustawione 15V się trzymało z maleńkimi wachaniami rzędu 1-2 dziesiątych.
  • #11
    freebsd
    Level 39  
    Norbas78 wrote:
    Tylko ile czasu takim dającym 14.5V potrwa ładowanie aku 77Ah...
    Mój prostownik potrafi do 10 A (12 A w przeciążeniu), ale zgodnie z zasadami powinno się zaczynać dla akumulatora 77 Ah od natężenia 7,7 A. Prąd ładowania maleje w czasie. więc zapewne taki akumulator (rozładowany całkowicie, lub też nie) zostawił bym na noc do ładowania, zapewniając mu te 8 - 10 godzin pod prostownikiem. Ładowarka sama zadba o odpowiednie natężenie.

    Norbas78 wrote:
    Wczoraj kiedy ładowałem 7 letni akumulator przy początkowym ustawieniu na 8A ( aku 77Ah ) po około 2 godzinach z 8A wskazówka spadła do 4A , zmierzone miernikiem na klemach 16.5V... po przystawieniu ucha słychać gazowanie...bąbelkowanie elektrolitu.
    Akumulator do wymiany? Stracił pojemność? Lub nie był rozładowany i po 2 godzinach, gdy gazuje i ma 16,5 V jest już naładowany.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Norbas78 wrote:
    Czy da się zamontować jakiś wyświetlacz który będzie pokazywał ile V jest pakowane do akumulatora? Było by prościej niż sprawdzać miernikiem co chwila.
    Da się. W obudowie powinieneś nawet znaleźć na to miejsce i to moze być dobry pomysł. Ja do swojego dołożyłem małą obudowę z woltomierzem i amperomierzem - pomimo tego, że ładowarka jest automatyczna - by mieć ionformacje o postępach ładowania i stopniu rozładowania akumulatora. Poszukaj amperomierzy i woltomierzy panelowych. Są na allegro, sa w sklepach elektronicznych. Zarówno analogowe jak i cyfrowe. Ja założyłem tanie, chińskie analogowe, tylko sprawdziłem na początku ich wskazania miernikiem cyfrowym.
  • #12
    gimak
    Level 40  
    Norbas78 wrote:
    I jeszcze jedno. Zauwazyłem że pokrętłem od A mogę zmieniać też V.

    Napisałem wyżej, że tym pokrętłem zakresu de facto zmienia się albo zaczep na trafo (czyli napięcie przed mostkiem, albo napięcie średnie po mostku (przez wycięcie odpowiedniego kawałka "wyprostowanej sinusoidy".
    Do jakiego napięcia chciałby prostownik naładować akumulator pokaże prosty test polegający na tym, że zamiast akumulatora do prostownika podłączamy kondensator i mierzymy na nim napięcie i okaże się, że będzie ono dużo wyższe niż to co zmierzłeś na podłączonym akumulatorze (przypuszczam, że ponad 20V).
    Przy regulacji prądu przez zmianę zaczepu na trafo, napięcie zmierzone na kondensatorze (napięcie szczytowe) będzie się zmieniać, a przy regulacji prądu na tyrystorze (wycięcie kawałka napięcia sinusoidy) napięcie na kondensatorze będzie stałe - napięcie szczytowe pozostaje takie samo.
    freebsd wrote:
    Poszukaj amperomierzy i woltomierzy panelowych. Są na allegro, sa w sklepach elektronicznych.

    Cyfrowe o zakresie do 10A i 100V kosztyje od 15 do 25 zł.
    Norbas78 wrote:
    gimak napisał:
    Do tego prostownika który posiadasz wystarczy dołożyć prosty układ kontroli napięcia akumulatora podczas ładowania i nie będziesz musiał co chwilę biegać do piwnicy.
    Też mam podobny prostownik i koszt zmontowanie takiego układu do niego nie przekroczył 15zł - nie dopuszcza on do wzrostu napięcia ponad to nastawione ( u mnie 15V).

    Czy jako laik poradzę sobie z zamontowaniem czegoś takiego? Lutownicy się nie boję ale nie mam pojęcia co gdzie trzeba "wmontować".

    To żadna filozofia. Tu na forum zamieściłem taki układ pod nazwą "Układ kontroli ładowania akumulatora" - schemat i opis takiego prostego układu jaki znalazłem w internecie, jeszcze przed jego zmontowaniem. Po zmontowaniu, działał, ale nie nie dokładnie tak jak to było w opisie i jak ja to sobie wyobrażałem. Teraz po wprowadzeniu zmian w schemacie działa zgodnie z moimi wymaganiami. Zamierzam go jeszcze bardziej uprościć (mniej elementów).
    Gdzie wmontować układ - to zależy od inwencji. W najprostszym przypadku można go zamontować na wyjściu prostownika - wpiąć w przewód plusowy do akumulatora i podpiąć masę do przewodu minusowego do akumulatora.
    Jeżeli jesteś zainteresowany, to narysuję ten zmieniony układ i zamieszczę.
  • #14
    Norbas78
    Level 12  
    freebsd wrote:
    Akumulator do wymiany? Stracił pojemność? Lub nie był rozładowany i po 2 godzinach, gdy gazuje i ma 16,5 V jest już naładowany.

    Aku się rozładowałw aucie... podładowałem go około 2 godzin ( pod koniec drugiej godziny gazował już i po włożeniu do auta odpalił. Przejechałem około 100km i wyjąłem go do podładowania. Na testerze wykazało , że w chwili pomiaru po przejechaniu 50km miał 536A zamiast 780A
    Zakupiłem drugi a ten z racji wieku 7 lat i zmniejszonej "siły rozruchu" powędruje do jakiejś benzynki które to nie potrzebują tak mocnych aku jak moj dieselek.
  • #15
    User removed account
    User removed account  
  • #16
    andrzej20001
    Level 43  
    Norbas78 wrote:
    Na testerze wykazało , że w chwili pomiaru po przejechaniu 50km miał 536A zamiast 780A

    Te wszystkie testery można se w d.... wsadzić. Włącz światła dmuchawę na 10min. jak padnie to wiadomo szrot,to jest jakiś test.
  • #17
    DjMapet
    Level 43  
    Jest trochę tematów o ładowarkach mikroprocesorowych - poczytaj: https://www.elektroda.pl/rtvforum/find.php?q=prostownik+z+lidla
    Moim zdaniem, warto (oprócz prostownika transformatorowego) mieć taką ładowarkę. Bardzo ułatwia bieżący serwis akumulatora. Ja mam od ok. sześciu lat i w zasadzie zapomniałem o prostowniku transformatorowym.

    Pozdrawiam.
  • #18
    frantic21
    Level 16  
    Mam i używam ładowarki CTEK oraz Optimate 4.
    Niby jedna i druga potrafi naładować akumulator, ale wg. mnie optimate jest znacznie lepszy.
  • #19
    Norbas78
    Level 12  
    Mógłbyś uzasadnić jakoś w czym jedna lepsza od drugiej?
  • #20
    freebsd
    Level 39  
    frantic21 wrote:
    Optimate 4.
    Jaki prąd ładowania ma ta ładowarka?
  • #21
    wojtek1234321
    Level 35  
    freebsd wrote:
    Jaki prąd ładowania ma ta ładowarka?

    W specyfikacji podane są takie parametry:
    Nr handlowy: Optimate IV
    Napięcie zasilania: 230 V
    Napięcie wyjściowe: 12V
    Napięcie ładowania: 14.9V
    Prąd wyjściowy: max 0.8A
    A przy CTEK MXS 5.0 takie:
    Dane Techniczne:
    Zasilanie: 220-240 VAC 50-60Hz
    Napięcie : 12V
    Wielkość ładowanych akumulatorów : 1.2Ah - 110Ah
    Wielkość akumulatora podtrzymująccych : 1.2Ah - 160Ah
    Prąd ładowania: od 0.8A do 5.0 A
    Napięcie ładowania : 0.8A/14.4V SMALL ; 5.0A/14.4V NORMAL ; 5.0A/14.7V SNOW ; 5.0 A/15.8V RECOND
  • #22
    budiet
    Level 22  
    0.8A ? To jest ładowarka do akumulatora samochodowego czy to telefonu?
    Zapewne obsługuje ona tylko bardzo malutkie akumulatory, albo czas ładowania liczy się w dobach.
  • #23
    wojtek1234321
    Level 35  
    budiet wrote:
    Zapewne obsługuje ona tylko bardzo malutkie akumulatory

    No tu jest podane w parametrach:
    "do diagnozowania (monitorowania stanu baterii), ładowania i testowania 12V akumulatorów wszystkich rodzajów (żelowych, wapniowych i ołowiowych) o pojemności od 2,5 do 28Ah."
    Ja kupiłem i używam własnie CTEK MXS 5.0 i jestem z niej zadowolony, a nawet bardzo zadowolony bo poprawiła nawet kondycję pięcioletniego akumulatora którego co miesiąc, półtora miesiąca trzeba było doładowywać. Po ładowaniu CTEK-iem w trybie "RECOND" akumulato już od pół roku jest używany bez doładowywania i "kręci" rozrusznikiem "jak szalony"...Poprzednio to czy zima czy lato nie wytrzymywał więcej jak 2 miesiące.
  • #24
    MARIUSZ R
    Level 28  
    Dla tych co posiadają kilka pojazdów o różnych pojemnościach akumulatora polecam SEMI model MSW. Dla mnie rewelacja.
  • #25
    freebsd
    Level 39  
    @MARIUSZ R Najważniejsze, że Ci się sprawdza i działa niezawodnie, ale z opisu nie wynika, by czymś się znacząco różnił od tytułowego Eltron BR 12/10. W Eltronie ustawiasz natężenie wykonując skomplikowaną :-) operację dzielenia pojemności akumulatora przez 10, a w SEMI od razu stawiasz pojemność.

    Dodano po 3 [minuty]:

    To co fajnego mają SEMI: "Standardowym wyposażeniem jest przełącznik Ca/Gel do przełączania typu ładowanego akumualtora. Zmienia on wartość stabilizowanego napięcia ładowania: dla akumulatorów wapniowych Ca wynosi ono 15.8 V, dla akumulatorów żelowych Gel - 14.5 V."
  • #26
    JacekCz
    Level 39  
    budiet wrote:
    0.8A ? To jest ładowarka do akumulatora samochodowego czy to telefonu?
    Zapewne obsługuje ona tylko bardzo malutkie akumulatory, albo czas ładowania liczy się w dobach.


    Teoretycznie masz w pełni rację, ale ku mojemu zdziwieniu tej klasy małe półprzewodnikowe g.... niby dedykowane do motocykla daje znaczące ładowanie w dieslu 60Ah, w realiach zimowych stanie na zewnątrz czy podobnych. A rozmiar pozwala to mieć koło obowiązkowego zapasu żarówek.
  • #27
    tzok
    Moderator of Cars
    Norbas78 wrote:
    Z kolei skoro mój po "rozpędzeniu się" potrafi podawać 16.5V to znaczy że konstruktor się pomylił i wypuścił bubel mogący zaszkodzić akumulatorowi?
    Po pierwsze to w czasach, gdy ten prostownik powstał w sieci było niższe napięcie. Po drugie były akumulatory obsługowe i na czas ładowania wykręcało się korki, a w razie odparowania zbyt dużej ilości wody z elektrolitu można ją było bez problemu uzupełnić.

    W warunkach normalnej eksploatacji akumulator powinien się ładować w samochodzie podczas jazdy. Prostownika używa się "gdy coś pójdzie nie tak", ale by uruchomić silnik wystarczy ok 10% naładowania akumulatora.

    W Twoim prostowniku, w miarę ładowania akumulatora, maleje prąd ładowania i rośnie napięcie wyjściowe ale wynika to z rezystancji wyjściowej transformatora, tak naprawdę regulowanym parametrem jest napięcie. W prostownikach elektronicznych zasadnicza faza ładowania przebiega ze stabilizacją prądu, dopiero gdy napięcie akumulatora osiągnie pierwszą wartość progową (ok. 13,8V) prąd zaczyna maleć aż do osiągnięcia napięcia ok 14,4-14,6V, kiedy to prostownik przechodzi w tryb stabilizacji napięcia i prąd ładowania gwałtownie maleje (ładowanie podtrzymujące). Taka strategia ładowania nie dopuszcza do intensywnego gazowania elektrolitu, minimalizując utratę wody oraz ryzyko wybuchu.
  • #28
    grzechhh
    Level 16  
    Warto przeczytać ten artykuł:
    http://ep.com.pl/files/10979.pdf
    W kwestii napięcia do jakiego można ładować akumulator trzeba uwzględnić jego temperature. W artykule są odpowiednie wykresy.
    Zgodnie z nimi aby można było go ładować ponad 15V musiał by utrzymywać -10oC.
    Jednak samo ładowanie spowoduje że jego temperatura już wzrośnie.
    Według mnie 14.8V to graniczne napięcie którego nie powinno się przekraczać podczas normalnego ładowania.
  • #29
    oskard
    Level 11  
    Dzień dobry Panom , chciałbym odświeżyć temat co do posiadanego prostownika .A mianowicie mam starego i cepowatego siepka zwanym dalej PROSTOWNIKIEM , że zima za pasem oczywiście jak na złość zaczoł szwankować , padała mu dioda i przy okazji małego Czy warto kupić nowszy prostownik do akumulatorów samochodowych? Czy warto kupić nowszy prostownik do akumulatorów samochodowych? remonciku zakupiłem scalony mostek 50A ,może ktoś z dobrodzieji podpowie mi jak go wpiąć do trafa na dole dodaje zdjęcia co do bebechów tegoż urządzenia ,z góry dziękuje za podpowiedzi ,a cha przy okazji chciałbym do niego podłączyć jakieś urządzenie co by pozwalało na docięcie prądu przy zwarciu zacisków.
  • #30
    MARIUSZ R
    Level 28  
    Ta prostopadła końcówka względem innych to +, po przekątnej -. Pozostałe dwie podłącz pod uzwojenie wtórne transformatora tam gdzie podłączone są diody. Najprostszy sposób na zabezpieczenie przeciwzwarciowe to bezpiecznik nadprądowy.