invx napisał: podlaczylem dzisiaj 3 roznicowki i 3 S'y, na 3 fazy:
zabezpieczenie przed licznikiem 25A, roznicowka 25A, esy za roznicowka po 16A, i teraz jak przycisne TEST na roznicowce, wywala ja. Jak zrobilem test i w gniazdku zmostkowalem chwilowo kabelkiem, faze z PE, to az przypalilo koncowke kabelka, wyrzucilo S, za roznicowka, i zabezpieczenie ptrzed licznikowe, a roznicowki nie ruszylo. Czy tak ma byc ... ?? jesli tak to kiedy jaj wyrzuci ?
W Twoim obwodzie z pewnością masz źle połączoną różnicówkę, bądź też za róznicówką gdzieś masz znowu połączone przewody N (zerowy) i PE (ochronny). Przewód ochronny PE puść bokiem - nie przez różnicówkę - i bezwględnie sprawdź, czy gdzieś po drodze do gniazdka nie łączysz PE z N.
Ponadto w Twoim obwodzie jest niezachowana wybiórczość zabezpieczeń, tzn. charakterystyki zadziałania S-ek pokrywają się z charakterystykami zabezpieczeń przedlicznikowych i stąd też "wypadają" Ci oba zabezpieczenia. Ale to nie jest największy problem, bo nasi polscy wspaniali projektanci WLZ-tów i instalacji mieszkaniowej taki właśnie błąd najczęściej popełniają - nie sprawdzają wybiórczości. Ciesz się, że nie "wywala" Ci bezpieczników mocy w złączu kablowym do budynku, bo takie babole też się zdarzają.
Jedyny i poprawny test różnicówki, biorąc pod uwagę jej rolę w systemie zabezpieczeń przeciwporażeniowych (nie mylić z zabezpieczeniami zwarciowymi, przeciążeniowymi!!!), to tylko i wyłącznie sprawdzenie poprzez zwarcie przewodu PE i N w gniazdku. Gdzie jest N w gniazdku, to chyba nie muszę Ci tłumaczyć.
Różnicówka na 30mA w zupełności wystarcza, aby Ciebie i Twoją rodzinę chronić przed porażeniem elektrycznym (napięciem dotykowym).
Powodzenia.