Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ursus C-360 - Zalety i Wady

25 Wrz 2016 14:59 21117 107
  • Poziom 40  
    Witam kolegów. Mam takie pytanie - otóż zamierzam zmienić ciągnik, ze skądinąd poczciwego c 330 na c 360. Powodem jest to, że większość pól do uprawy w mojej okolicy położona jest w terenie falistym i zwyczajnie c 330 brakuje mocy do uciągu maszyn "pod górkę". Chciałem zatem zmienić ciągnik na c 360 - ze wzgledu na to, że moc prawie dwa razy większa, większa ilość biegów, no i lepiej dobrane przełożenia. Jednak otrzymałem przestrogę, że zwykła c 360 (z silnikiem 4 cylindrowym) jest bardzo paliwożerna tzn. na jednostkę wykonanej pracy spali znacznie więcej niż c 330 w porównywalnych warunkach. Czy jest to prawda czy to tylko nieuprawniony przesąd niektórych rolników?
    I czy są jeszcze inne wady tego ciągnika na które powinienem zwrócić uwagę przed decyzją o zakupie?
    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Xantix napisał:
    otrzymałem przestrogę, że zwykła c 360 (z silnikiem 4 cylindrowym) jest bardzo paliwożerna tzn. na jednostkę wykonanej pracy spali znacznie więcej niż c 330 w porównywalnych warunkach.

    Paliwożerna? To przesada. Ale, że spali więcej od C 330 to chyba nie powinno dziwić. Coś za coś. W generalnym bilansie i tak bardziej opłacalnym jest ten mocniejszy silnik.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    W stosunku do C330 w C360 będzie Cię irytować sposób włączania pompy podnośnika- otóż działa razem z wałkiem WOM-u (pominąwszy jej napęd od skrzyni biegów). Zaskoczyło mnie to przy próbie dźwignięcia glebogryzarki opuszczonej na beton z zapiętym wałkiem...
    Do tego według mnie 330 ma lepszy uciąg na śliskim, cofanie pod wzniesienie na mokrej trawie 360 to wyczyn.
  • Pomocny post
    Poziom 8  
    Paliwa napewno więcej spali od 330 ale nie ma jeszcze takiej tragedi. 360 ma dobrą masę i uciąg jak na swoją klasę. Przeszkadzać może Ci trochę wyjący tylny most no chyba że znajdziesz model w których przerabiano zwykle koła w skrzyni na stożkowe. Poza tym w 360 może częściej się blokować skrzynia niż w 330 ale nie jest to regułą.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 25  
    Biegów dużo 60-ka nie ma na terenowych robi się mało co a w polu korzysta się tylko z dwójki i trójki. Co do silnika ja myślę że koledze chodziło bardziej o fakt że czwórka więcej spali niż perkins.
    Niby tak ale odczuwalne jest to głównie przy lekkich pracach. W ciężkiej robocie czwórka pojedzie na trzecim biegu a perkins na dwójce i zużycie się praktycznie wyrównuje.
    Załączanie pompy jest upierdliwe ale idzie się do tego przyzwyczaić.
    Uciąg ma dobry jeśli z tyłu są porządne obciążniki jakie były w 4011 czy 350 a nie te późniejsze kołpaki.
    Jedno zasadnicze pytanie ile tego pola i jaki budżet?
  • Poziom 43  
    Ja tam oprócz wyjącego mostu nie mam minusów.
    sewo.k napisał:
    Co do silnika ja myślę że koledze chodziło bardziej o fakt że czwórka więcej spali niż perkins.


    Tak ale jak trzyma serię mocy to jest silniejsza.
    sewo.k napisał:
    Załączanie pompy jest upierdliwe ale idzie się do tego przyzwyczaić

    A mi się podoba załączanie synchroniczne z biegami, po prostu masz duży wybór prędkości WOM.

    Z przewagi do 30stki to serwo podnośnik, większy uciąg, większy udźwig, lekką kierownice, hamulce hydrauliczne.
  • Poziom 25  
    W jakim sensie otrzyma serię mocy? Nie za bardzo wiem co masz na myśli.
    Napęd zależny wom jest praktycznie w każdym ciągniku. Upierdliwe jest to że pompa napędzana niezależnie idzie zawsze z wałkiem a jej napęd zależny jest w ogóle niepotrzebny. Mieli to zrobić jak w zetorze małej serii i było by git.

    Jaki serwo podnośnik?
  • Poziom 17  
    Akurat napęd zależny w c-360 jest potrzebny, żeby np. podnieść z ziemi glebogryzarkę z podłączonym wałkiem. :lol:
    Akurat taki urok 60-tki, ale da się. Trochę naokoło i upierdliwe, ale możliwe.
  • Poziom 43  
    5 bieg i napęd zależny sprawia że pompa szybciej pracuje niż w serii niezależnej. Silnik jak nie musi nie musi być na wysokich obrotach.
  • Poziom 25  
    Gdyby załączanie pompy było niezależne od wałka wom jak w zetorze załączanie jej na napęd zależny żeby podnieść maszynę z zapiętym wałkiem wom nie było by potrzebne.
    Tego nie ma w żadnym normalnym ciągniku.
    Napędzanie jej przez 5 bieg na postoju już w ogóle nie wiem do czego mogło by być przydatne maszyn sterowanych hydraulika na postoju jest jak na lekarstwo.
    Niestety trzeba się przyzwyczaić.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Mam w domu c-360 c-330 i 3512
    Najlepiej mi się jeździ c 360
    Spalanie bardzo dużo zależy nie tylko od stanu wtrysków ale i pompy
    Podnoszenie bez uruchamiana womu mam opanowane -pompę uruchamiam z 4 biegu i po kłopocie
    Ciężki do zagotowania układ chłodzenia
    Skrzynia biegów 5 biegowa -zawsze dopasujesz optymalny bieg
    Hydraulika wzgledem c 330 sporo wydajniejsza
    Względem 3p silnik cztery cylindrowy mocniejszy czasem dyma puści jak bardzo dostaje w palnik
    3p jeździ się trochę jak benzyną

    Dodano po 1 [godziny] 5 [minuty]:

    Jak zapinam do ładowacz trol to WOM z 4 biegu -kreci się szybciej niż z nie zaleznego
  • Poziom 36  
    Wszystko zalezy jaka ta C360 kupisz, chociaz te ciagniki sa stosunkowo tanie, podobnie jak czesci stad na niektore bledy konstruktorow nalezy przymyknac oko.

    Brak polskich znakow przez juz wiekowy telefon.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Jeśli jesteś w stanie przeboleć kilka KM mniej - to tylko mf 255 lub nowsza wersja 3512.
    Ze względu na jakość wykonania. Ma też kilka wad, lub utrudnień, jednak bez porównania jeśli chodzi o 60.
    Zwolnice planetarne - cisza podczas jazdy, mokre hamulce tarczowe - pewność i skuteczność działania, mało pali, ale wymaga bardzo czystego paliwa.
    Osobiście uważam jednak, że ciągnik bez 4x4 to lipa.
    Przy większym budżecie rozejrzał bym się za zetorem 7245 i nowszym lub ursusem 4514 - słabszy / 5314 - mocniejszy.
  • Poziom 11  
    Temat rzeka. Na innym forum jest temat o takim samym tytule na 47 stron.
    Ogólnie ciągnik średni bym powiedział, Konstrukcja ma już 60 lat (zetor 4011).
    Jedyna zaleta to cena. Jak masz budżet 50 lub 100 tysięcy na ciągnik do 60KM to kupisz coś dużo lepszego.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Za ciagnik 4x4 trzeba dac minimum 30 tys do tego koszt eksploatacji przedniego napedu i reszty z tym zwiazany nie jest tani. Trzeba sie rowniez liczyc z tym ze taki ciagnik wiecej spali, jest mniej zwrotny.
    C360 duzo pali jak na swoja moc i ma duze sklonnosci do kopcenia a wycie tylnego mechanizmu to objaw zuzycia. Budowa jego tez nie jest zbyt dobra ale za te pieniadze lepszego ciagnika o tych parametrach sie nie kupi.
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    bearq napisał:
    wycie tylnego mechanizmu to objaw zuzycia.

    Nie tylnego mechanizmu ale zwolnic i nie zużycie - za wycie odpowiada ich budowa. Czy nowa czy stara wyć będzie i koniec. Można to odrobinę wyciszyć lejąc bardzo gęsty olej przekładniowy.
    Co komu pasuje, jak wcześniej zauważono - temat rzeka.
    Osobiście jeździłem 60, 30, mam 255, z zetorów jeździłem 6340, z ursusów 5314.
    Większe spalanie przy 4x4 jest złudne - bo po prostu zrobisz szybciej, koła nie łapią poślizgu. Mam kilka takich kawałków, gdzie bez przodu skręcasz koła na max w lewo, a ciągnik jedzie w prawo.... U mnie trochę górek, czasem wypad do lasu. Wtedy się docenia napęd na wszystkie koła.
    Ale nie o tym temat.
    60 jest prostą maszyną, to fakt, jednak w moim odczuciu - na dzisiejsze czasy zbyt toporną.
  • Poziom 36  
    Tylnego mechanizmu roznicowego, nowy i w dobrym stanie nie wyje. Na zwolnicach nie ma takich obrotow zeby to one zagluszaly wszystko inne.
    Co do spalania to nie jest zludne, duze i szerokie kola oraz ciezar generuja wieksze opory toczenia a oranie to tylko jakis procent prac ciagnikiem w polu. W dodatku ciagnik z napedem przednim powinien miec odpowiednio wieksze maszyny. Tak w kwestii wyjasnienia.
  • Poziom 43  
    bearq napisał:
    oranie to tylko jakis procent prac ciagnikiem w polu

    Więc skoro zamierzasz grabić siano czy ciągać lekkie wozy to nie kupuj 60 tki.
  • Poziom 40  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Więc skoro zamierzasz grabić siano czy ciągać lekkie wozy to nie kupuj 60 tki.

    Spokojnie, prawdopoodbnie do lekkich prac i transportu zostanie mi c 330. Mocniejszy ciągnik potrzebny mi jest głównie do orki i agregatu uprawowego.
    A jak jest z tym MF 255. Wiem, że jest tam silnik ten sam co w c 360 3p - tylko, że sąsiad mówił mi, żeby "polować" na wersje z silnikami produkowanymi w Anglii - podobno były znacznie trwalsze od tych krajowych. Mówił, że można je poznać po tym, że wszystkie gwinty są w systemie calowym?
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Też spotkałem się z opinią, że silniki produkowane w Anglii są trwalsze, gdyż są wykonane z większą dokładnością. Mogę to potwierdzić, gdyż mam 2 znajomych, którzy mają c-360 3P i MF255, aczkolwiek MF też boryka się z problemami, ale już nie silnikowymi tylko hamulcowymi. Jeśli miałbym wybierać na Twoim miejscu zostawiając C-330 to wybrałbym C-360. Silniki Perkinsa mają mniejszy moment obrotowy i ciężka praca sprowadza się do jazdy niskim biegiem na wysokich obrotach a ruszenie przy opuszczonej maszynie jest uciążliwe, czego przy C-360 nie doświadczysz. Dymienie pod dużym obciążeniem nie jest niepokojące. Spalanie nie jest duże, ale warunkiem jest dobry stan pompy i wtrysków - akurat regeneracja i ustawienie tych części kosztuje ok 100 zł i wystarcza na ponad 5 lat. Pracując w polu tym ciągnikiem trzymaj się obrotów, gdzie jest max. moment obrotowy (1500-1600 obr/min) - właśnie wtedy ciągnik możesz mocno obciążyć a i tak da sobie radę i nie spali dużo. Obroty powyżej momenty maksymalnego w każdym silniku powodują duże spalanie i tutaj czarów nie ma. Czasami do prac na wiosnę lub na łąkach przydaje się blokada mechanizmu różnicowego. Cichy most można sobie zrobić za ok 700 zł - tyle kosztuje tryb ataku i koło talerzowe. Można to wymienić samemu. W tym celu należy zdjąć kabinę, koła, zwolnice i "plecak" z siedzeniem kierowcy. Stare koło trzeba roznitować i zanitować nowe - to chyba jedyna czynność, którą można zlecić komuś. Ustawienie ponowne kół jest proste, zęby mają pracować na pełnym zagłębieniu a ich układ ustawić na kartkę papieru - podczas obrotów kartka nie powinna być przecinana a jedynie lekko nacinana, ale nie przecinana. W 2 godziny można ustawić koła niemal idealnie. Jeśli pompa hydrauliczna ma słabą wydajność to nie opłaca się gazować z każdą maszyną aby ją podnieść, tylko za 230 zł kupić pompę od Zetora o wydajności 2x większej i jest spokój na lata. Wielką zaletą jest to, że rolnik sobie sam sobie poradzi z naprawą i remontem kapitalnym, czego już w 3P tego nie zrobi (np wymiana cylindrów wiąże się z wyciśnięciem ich na prasie hydraulicznej, podczas gdy w C-360 wystarczy wbijanie ich).
  • Poziom 40  
    Szukałem różnych ofert i trafiłem przypadkiem na model Ursus C 385 - wprawdzie to już ciągnik ciężki, ale większość dobrych egzemplarzy można kupić w cenie "sześćdziesiątki". Pytanie tylko, czy ten ciągnik wart jest swojej ceny?
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Nie jest. Toporne, ociężałe, wolne bydle, brak biegów do pracy w polu, kiepski podnośnik, niezbyt ekonomiczny. Jeśli już szukasz ciągnika w granicach 80 koni to lepiej mtz-ta poszukaj. Z wagą zlecisz poniżej 4 ton co czyni go bardziej uniwersalnym i jakiś czas możesz ganiac z maszyna,i z 60-ki, biegów do pracy w polu cała masa, części tanie, silnik rewelka. Hydraulika słaba ale do ogarnięcia na wieki za 500 zeta.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Xantix napisał:
    czy ten ciągnik wart jest swojej ceny?

    Dla ceniących sobie komfort pracy to być może. Ale jak zawsze ekonomia zdecyduje.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Xantix napisał:
    Szukałem różnych ofert i trafiłem przypadkiem na model Ursus C 385 - wprawdzie to już ciągnik ciężki, ale większość dobrych egzemplarzy można kupić w cenie "sześćdziesiątki". Pytanie tylko, czy ten ciągnik wart jest swojej ceny?

    Pewnie jakies padlo, opony beda na pewno do wymiany a koszt jednej to okolo 2 tys. Jesli wzmacniacz nie dziala to same czesci w granicy 2 tys, do tego sprzeglo na WOM. I robota. Do 20tys c385 to padliny w ktore trzeba wladowac kupe kasy do tego brak napedu przy tej masie... W tej cenie szukaj MTZ jak pisal kolega wyzej, troche toporny ale da sie przyzwyczaic.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    bearq napisał:
    opony beda na pewno do wymiany a koszt jednej to okolo 2 tys.


    Ale te opony robią robotę.
    bearq napisał:
    Jesli wzmacniacz nie dziala

    To widocznie komuś nie przeszkadzało.

    Ale trzeba dodać że kieruję się fajnie i podniośnik znośny. do tego przeważnie normalna kabina i ogrzewanie, co jest ważne .

    Ale my tu wkłądamy do jednego wora 3 typy ciągników to tak jakby porównać BMW 3 5 7 , , bez sens.
    Fakt jest jeden oczywisty kupując krajowca , naprawy kosztują grosze.