Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Radziecki prostownik wahania napięcia

gregory16 02 Oct 2016 11:05 2304 10
  • #1
    gregory16
    Level 10  
    Dzień dobry
    Mam prostownik do ładowania akumulatorów produkcji radzieckiej. Na pokrętle widocznym na zdjęciu ustawiam sobie napięcie 14v (mierzone miernikiem). Jednak w momencie podłączenia go pod klemy napięcie wzrasta do 16-17 v i rośnie dalej w miarę zwiększania stopnia naładowania akumulatora, tym samym natężenie maleje. Efekt jest taki, że akumulator od tego napięcia zaczyna się gotować :/ dlaczego prostownik tak się zachowuje ? Co zrobić aby napięcie było stałe ?

    Radziecki prostownik wahania napięciaRadziecki prostownik wahania napięcia
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    JacekCz
    Level 39  
    Jeśli rozumiem mierzysz napięcie przed przyłączeniem?
    Nie wiadomo jak pracuje miernik, jak dostaje jakieś napięcie pulsacyjne dwu połówkowe. Może pokazywać jakaś chińską średnią czyli nieprawidłowo.
    Po podłączeniu "dołki" są zapełnione napięciem akumulatora i średnia oczywiście rośnie. Skoryguj nastawę po przyłączeniu.

    Trudno coś gadać "z fusów", nie wiadomo co, i nie jest w oryginalnym stanie fabrycznym
  • #3
    gregory16
    Level 10  
    Tak mierzę przed przyłączeniem. Czyli korygować po wpięciu w aku z tym że w miarę ładowania napięcie i tak rośnie a wskazówka amperomerza coraz mniej wychylona a aku się gotuję. Co do przeróbek jest tylko podłączony na krótko ten przełącznik 6v/12v poza tym nic nie było w nim zmieniane. Nie znam się ale myślałem, że prostownik transformatorowy podaje stale prąd bez dołków.
  • #5
    JacekCz
    Level 39  
    W pewnym momencie radzieckie/PRL prostowniki czeka tylko jedno: wykorzystanie transformatora i obudowy. Nie są to urządzenia do ładowania bez nadzoru.
    Od "tamtych czasów" 220V (często mniej w warunkach prowincjonalnych) -> 230V, akumulatory miały korki a teraz nie mają .... dużo zmian ...

    Napięcie ŁADOWANIA (czyt efektywnego ładowania a nie jakiś bieg jałowy) ma być <14.8 czy jakoś tak (zależy na ile "agresywnie" - odsyłam do poradników)
    Ładujesz osobówkę / coś większego, tak dla konserwacji czy zupełnie pusty ?

    Co do "dołków" prostownik <-> zasilacz
  • #6
    vodiczka
    Level 43  
    gregory16 wrote:
    Nie znam się ale myślałem, że prostownik transformatorowy podaje stale prąd bez dołków
    Prostownik to nie zasilacz stabilizowany
    gregory16 wrote:
    Na pokrętle widocznym na zdjęciu ustawiam sobie napięcie 14v (mierzone miernikiem).
    gregory16 wrote:
    Tak mierzę przed przyłączeniem.
    Błąd. Ustawiasz przy podłączonym akumulatorze i ewentualnie korygujesz w miarę postępu ładowania. Jeżeli akumulator jest mocno rozładowany to ustawiasz takie napięcie by początkowy prąd ładowania nie przekroczył 0,2C.
  • #7
    gregory16
    Level 10  
    JacekCz wrote:
    W pewnym momencie radzieckie/PRL prostowniki czeka tylko jedno: wykorzystanie transformatora i obudowy. Nie są to urządzenia do ładowania bez nadzoru.
    Od "tamtych czasów" 220V (często mniej w warunkach prowincjonalnych) -> 230V, akumulatory miały korki a teraz nie mają .... dużo zmian ...

    Napięcie ŁADOWANIA (czyt efektywnego ładowania a nie jakiś bieg jałowy) ma być <14.8 czy jakoś tak (zależy na ile "agresywnie" - odsyłam do poradników)
    Ładujesz osobówkę / coś większego, tak dla konserwacji czy zupełnie pusty ?

    Co do "dołków" prostownik <-> zasilacz


    muszę konserwacyjnie doładowywać aku od motocykla. Dzięki za zainteresowanie. Co do przejścia z 220 na 230 to chyba nie za wiele zmiania akurat w tym urządzeniu.


    @vodliczka czyli rozumiem że "tak ma być" i muszę korygować. Sprzęt jest sprawny ?

    P.S a gdyby wpiąc regulator napięcia z jakiegoś moto ?
  • #8
    vodiczka
    Level 43  
    gregory16 wrote:
    Sprzęt jest sprawny ?
    Sądzę, że tak. W moim prostowniku mierzone napięcie bez podłączonego akumulatora to ok. 13,3V a z akumulatorem powyżej 14V.
    Tak jak pisali forumowicze - taki prosty prostownik wymaga stałego nadzoru podczas ładowania akumulatora, przynajmniej co 1h należy sprawdzać napięcie na klemach a w końcowym etapie ładowania (U> 14,2V) nawet co 15 minut.
  • #9
    JacekCz
    Level 39  
    gregory16 wrote:
    Co do przejścia z 220 na 230 to chyba nie za wiele zmiania akurat w tym urządzeniu.


    Zmienia. Różnica (nadwyżka) napięcia zmienia się wyraźnie. A nadwyżka jest ważna podczas ładowania

    Zwłaszcza że prawdopodobnie wszystko wtedy było kalkulowane z zapasem "bo na zadupiu będzie 200V", pod stare akumulatory, do wykręcania korków (nie było uczone używać woltomierzy, tylko obserwować gotowanie). Mam coś takiego o sporej sile (z fałszywym amperomierzem, ale wydajność ponad 10A), używam tylko pod dozorem.

    gregory16 wrote:


    P.S a gdyby wpiąc regulator napięcia z jakiegoś moto ?


    Pomysł nie zadziała.
    Ale na te natężenia na pewno jakiś obwód pólprzewodnikowy (kit?) znajdziesz. Musi zawierać elektrolity >20V na wejściu i półprzewodniki.
    Choćby stabilizator ok. 14.5V i rezystancja. Proste obwody będą pracować z malejącym prądem, ale przy konserwacji to OK.

    Ładowarki sklepowe "motocyklowe" to od 40-60zł, mam jedną z nich i jestem zadowolony. Używam nawet po nieudanym zapalaniu diesla w zimie, daje znaczące doładowanie (na poziomie godziny, dwóch)
  • #10
    User removed account
    User removed account  
  • #11
    gregory16
    Level 10  
    ok, trzeba go poprostu nadzorować. Założyłem temat bo nie wiedziałem czy to normalne zachowanie prostownika że zmienia śię napięcie w czasie ładowania.