Witam,
Mam Seata Cordobę i ostatnio kupiłem do niej radio blaupunkt:
https://saturn.pl/rtv-i-telewizory/radioodtwarzacz-blaupunkt-manchester-110
Wszystko było podpięte na jakimś tam patencie i wszystko w miarę działało. Do czasu... Podczas jazdy nagle zaczęło się wyłączać aż w końcu w ogóle padło. Podpiąłem wszystko jeszcze raz i teraz jest wszystko tak chore że w ogóle nie ogarniam (dlatego tu piszę).
Włączone zasilanie samochodu - Radio się włącza ale nie ma dźwięku.
Odpalony samochód - Radio się włącza, głośniki chodzą ale charczą.
Odpalony samochód i włączenie świateł - Radio się wyłącza i już nie włącza.
Oczywiście nie włącza się póki nie wyłączę świateł.
Głośniki też mam nieoryginalne bo są to pioneery. Kable są mniej więcej tak połączone :
Głośniki - Na pewno są dobrze
Ground (czarny) - Do czarnego kabla
Zasilanie i memory - Do jednego czerwonego kabla
Antena (niebieski) - Nie podpinam bo słucham tylko z usb
Gdy na przykład zasilanie i memory nie są podpięte do jednego kabla tylko do różnych to nie działa radio w ogóle. Po podłączeniu wszystkich kabli zostają dwa bez "właściciela", które są razem zataśmowane więc wygląda to jakby były od jednej rzeczy, jest czerwony i brązowy.
Kable nie są zlutowane tylko połączone taśmą izolacyjną.
Co robić żeby normalnie to wszystko działało? Proszę o szybką odpowiedź bo jeszcze dzisiaj chciałem jechać trochę daleko, a bez radia o tak nudno :/
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Mam Seata Cordobę i ostatnio kupiłem do niej radio blaupunkt:
https://saturn.pl/rtv-i-telewizory/radioodtwarzacz-blaupunkt-manchester-110
Wszystko było podpięte na jakimś tam patencie i wszystko w miarę działało. Do czasu... Podczas jazdy nagle zaczęło się wyłączać aż w końcu w ogóle padło. Podpiąłem wszystko jeszcze raz i teraz jest wszystko tak chore że w ogóle nie ogarniam (dlatego tu piszę).
Włączone zasilanie samochodu - Radio się włącza ale nie ma dźwięku.
Odpalony samochód - Radio się włącza, głośniki chodzą ale charczą.
Odpalony samochód i włączenie świateł - Radio się wyłącza i już nie włącza.
Oczywiście nie włącza się póki nie wyłączę świateł.
Głośniki też mam nieoryginalne bo są to pioneery. Kable są mniej więcej tak połączone :
Głośniki - Na pewno są dobrze
Ground (czarny) - Do czarnego kabla
Zasilanie i memory - Do jednego czerwonego kabla
Antena (niebieski) - Nie podpinam bo słucham tylko z usb
Gdy na przykład zasilanie i memory nie są podpięte do jednego kabla tylko do różnych to nie działa radio w ogóle. Po podłączeniu wszystkich kabli zostają dwa bez "właściciela", które są razem zataśmowane więc wygląda to jakby były od jednej rzeczy, jest czerwony i brązowy.
Kable nie są zlutowane tylko połączone taśmą izolacyjną.
Co robić żeby normalnie to wszystko działało? Proszę o szybką odpowiedź bo jeszcze dzisiaj chciałem jechać trochę daleko, a bez radia o tak nudno :/
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
