Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Multimetr Fluke
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz halogenów 12V - przestał działać

andstopa 03 Oct 2016 12:42 2994 21
  • #1
    andstopa
    Level 9  
    Serwus wszystkim,

    Mam problem z zasilaczem do halogenów (12V, 10W, chyba 10 albo 12 sztuk, zasilacz łazienkowy, umieszczony za lustrem). W którymś momencie zaczęło się robić tak, że po włączeniu gasnęły, czasem się nie włączały w ogóle, czasem włączały po jakimś czasie - teraz zdechły kompletnie.
    Nie mam pewności czy nie było tak, że zasilacz jest na żarówki 5W a zainstalowane są 10W i dlatego umarł z czasem.
    Nie chciałbym go wymieniać bo mieszkanie jest wynajmowane (i szkoda mi kasy), wolałbym naprawić.

    Problem w tym, że schemat jest dla mnie trochę przegięty. W załącznikach jest schemat i dwa zdjęcia zasilacza.

    Zasilacz halogenów 12V - przestał działać
    Zasilacz halogenów 12V - przestał działać Zasilacz halogenów 12V - przestał działać

    Diody i tranzystory są faktycznie takie jak na schemacie. Rezystorów, kondensatorów ani (chyba) cewki (na schemacie L3) nie rozpoznawałem (tak samo jak dwóch toroidów TR1 i TR2).
    TR1 na schemacie to ten większy toroid (z diodami tworzącymi mostek wokół).
    TR2 na schemacie to ten cudak z niebieskim rdzeniem i trzema uzwojeniami. Do schematu wziąłem pierwszy lepszy transformator trójcewkowy, w fizycznym elemencie nie jestem w stanie wskazać uzwojenia pierwotnego czy wtórnych. Nie sugerujcie się więc nazwami uzwojeń dla TR2.
    X1 (1 i 2) to wejście 220V, X2 (1 i 2) to wyjście na halogenki.

    Po podłączeniu na wyjściu nie ma nic.
    Mam kilka pomiarów w "środku" układu - pomiary robione na podłączonym halogenku (jak na zdjęciu):
    Q2: Uce = Ubc = 3,3V
    Q1: Uce = Ubc = 286V
    Wyjście na mostku z czterech diód = 293V
    Na R1 i R2 jakieś miliwolty
    Na R3 = 276V
    Ale już R3+D1 = 3,3V

    Czy ktoś może mi coś podpowiedzieć? Gdzieś może coś powinienem coś sprawdzić/zmierzyć? Za wszelkie podpowiedzi z góry dziękuję.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • Multimetr Fluke
  • #2
    Pedros050
    Level 43  
    Pomierz tranzystory i wszystkie diody czy nie są na zwarciu.
  • Helpful post
    #3
    zmyslonyy
    Level 27  
    Schemat ma błędy i nie zawiera np diaka który widać na płytce od strony elementów pod diodą D3. Notabene to też uszkodzenie tego diaka może być przyczyną uszkodzenia bo to on robi za rozruch samej przetwornicy wraz z kondensatorem obok i rezystorem 680kOhm.
  • #4
    andstopa
    Level 9  
    @PITERRR: Ew. zwarcia pomierzę wieczorem i dam znać.
    @zmyslonyy: Z diakiem mnie zagiąłeś. Tj. nie wiedziałem co to jest na płytce więc na schemacie to jest cewka L3. Jakoś można sprawdzić tego diaka? Czy nie ma wyjścia i jak nie będzie innych pomysłów to po prostu spróbować go wylutować, rozpoznać i podmienić na nowy?
    EDIT 1: z tym rozpoznaniem to chyba popłynąłem bo w AVT mają aż jeden rodzaj DB3.
    EDIT 2: co do sprawdzenia to już znalazłem, że najlepiej sprawdzić podłączając do zasilacza lab. i zwiększać napięcie aż zacznie (lub nie) przewodzić - to odpada bo zasilacza nie mam. Ostatecznie po prostu podmienię na nowy (sprawdzę tylko czy to DB3 faktycznie), diak kosztuje grosze.
  • #5
    zmyslonyy
    Level 27  
    @andstopa diak DB3 to powszechnie wykorzystywany w tego typu układach i sądzę, że będzie mógł iść w zastępstwie. W szereg z zasilaniem włącz oprawkę z żarówką to będzie działać jak automatyczny bezpiecznik. W przypadku jakiegoś poważnego problemu żarówka się zapali.
  • Multimetr Fluke
  • #6
    Pedros050
    Level 43  
    Tam na płycie widzę jeszcze zimny lut gdzie jest podpięcie halogenu.
  • #7
    andstopa
    Level 9  
    Jeśli chodzi o diody i tranzystory to chyba jest ok.
    Na wszystkich diodach poza D2 i D3 rez. jest albo poza zakresem albo powyżej 700k (zależnie od "kierunku" pomiaru). Tak samo na tranzystorach na parach baza-kolektor i kolektor-emiter.
    Na diodach D2 i D3 (oraz siłą rzeczy na tranzystorach, na końcówkach baza-emiter) jest 6 ohmów. Ale to wynika z rezystorów R1 i R2 zwierających te końcówki przez uzwojenia TR2. Rezystory R1 i R2 to niby 5,6 ohmów czyli raczej rez. diód D2 i D3 musi być duża - stąd założenie, że jest ok.

    Lut poprawię ale to nie jego wina bo jest zwarcie między śrubką złącza o ścieżką pod nim. Czyli to też ok.

    Nie wiem kiedy dotrze diak (i tak miałem zamówić parę rzeczy więc dorzuciłem do listy) więc może na teraz zaszaleć i go zewrzeć i tak spróbować odpalić zasilacz? Ew. dla bezpieczeństwa faktycznie wstawić przed całość żarówkę szeregowo?
  • #8
    Pedros050
    Level 43  
    Tak, daj tą żarówkę szeregowo i próba, jeśli to diak, to wiadomo będzie.
  • #10
    andstopa
    Level 9  
    Coraz mniej czaję.

    Jest tak:

    1. Zwarcie diaka nic mi nie dało. Tj. nie było napięcia na wyjściu.
    2. Wylutowałem tranzystory i pomiar rez. na największym zakresie (2M) wypada jak poniżej. Minus (-) oznacza, że pomiar był poza zakresem. Mierzyłem raz z w jedną, drugi raz w drugą stronę (czyli np. BC / CB).
    Dla jednego z nich:
    Rbc = 1040k / -
    Rbe = 1270k / -
    Rce = - / -
    Dla drugiego tranzystora wszystkie pomiary były poza zakresem.

    No i teraz - czyżby to oznaczało, że drugi tranzystor jest padnięty? Tylko czemu miałem jakieś spadki napięcia między bazą a kolektorem w obu tranzystorach?
    No nic, mogę zamówić taki tranzystor (albo zamiennik) i sprawdzić czy podmianka pomoże...
  • #12
    andstopa
    Level 9  
    Quote:
    Diaka się nie zwiera bo i tak nie uruchomi się bez niego.

    OK. Wymyśliłem sobie, że ten układ działa tak, że diak zaczyna przewodzić po pewnym czasie (zależnym od pary R3+C3) - czyli zwarcie go powinno dać podobny skutek (chyba, że należało zerwrzeć również R3+C3). No nic, przestrzeliłem...

    Co do tranzystorów - żaden nie przewodzi między kolektorem a emiterem - czyli ok.
    Test diody wychodzi zgodnie z testem rezystancji:
    - pierwszy ma na BC = 830 i na BE = 860 (przy drugiej próbie opowiednio 730 i 750),
    - drugi jest poza zakresem miernika.
  • #13
    Pedros050
    Level 43  
    Wylutowałeś ten tranzystor i brak rezystancji, czyli jest uszkodzony jest na zwarciu widocznie.
  • #15
    andstopa
    Level 9  
    Ech. Tylko jeśli faktycznie ja go ubiłem to ciągle nie wiem dlaczego układ nie działał.

    No nic - zamówiłem i diaka, i zamienniki tych tranzystorów. Jak przyjdą to wlutuję, spróbuję odpalić i dam znać co wyszło.

    Coś mogę/powinienem jeszcze zrobić czy dopiero po tej próbie będzie sens coś kombinować dalej?
  • #16
    andstopa
    Level 9  
    Dobry,

    Po przelutowaniu tranzystorów i diaka jest lepiej ale ciągle nie działa.
    Teraz po podłączeniu zasilania pojedynczy halogenek błyska (nieregularnie) - wrzucam filmik dokumentujący zachowanie.


    Czyli wróciłem do zachowania sprzed całkowitej śmierci układu.

    Pewnie coś jest nie tak z częścią układu odpowiadającą za start i może z tego powodu wcześniej umarł ten diak?
    Czy może test na pojedynczym halogenie nie jest miarodajny?
    A może jednak nie jest wina samego startu - może po przełączeniu w stan przewodzenia z racji "dalszych" elementów układu prąd na diaku spada tak bardzo, że ten z powrotem zaczyna blokować?

    Jest coś co jeszcze mogę sprawdzić/wymienić?
    Dojścia do oscyloskopu nie mam :-).
  • Helpful post
    #18
    Pedros050
    Level 43  
    Jaką ma moc ten halogen który podpoiłeś pod ten zasilacz ?
  • #19
    andstopa
    Level 9  
    PITERRR wrote:
    Jaką ma moc ten halogen który podpoiłeś pod ten zasilacz ?


    5W - taki miałem pod ręką...

    Założyłem, że pytanie było podchwytliwe i zrobiłem dalsze testy.
    Najpierw założyłem innego, 10W - takich jest 12 w lustrze. I działał znacznie lepiej - tj. czasem błysnął, widać, że ciężko mu (ciut czuć spalenizną i trochę się przypalał z jednej strony) ale świecił z dużą częstotliwością błysków (na tyle dużą, że można to chyba uznać za "stałe" świecenie).
    Podłączyłem więc całość pod lustro (czyli 12 halogenów po 10W), chodzi to na razie od pół godziny i wygląda spoko.

    Rozumiem, że 5W błyskało bo potrzebowało na tyle małego prądu, że wyłączał się diak. Przy 10W było już lepiej. Całe lustro ciągnie tyle, że nie ma tematu wyłączania.

    Podsumowując:
    Umarł najpewiej diak.
    Możliwe, że podczas testów zarąbałem tranzystor. Wymieniłem całą trójkę. Wtedy zaczęło działać.

    Minus jest taki, że ciągle nie mam pomysłu dlaczego zasilacz zaczął umierać. Diak się zestarzał? :-) Rozumiem jakby pierdyknęło raz a dobrze. Ale to przecież umierało (błyskając) przez kilka dobrych dni...

    Tak czy inaczej - dzięki Panowie. Bez Was nie rozwiązałbym tematu. Jutro powieszę lustro i jak pochodzi 2-3 dni to temat zamknę.
  • #20
    Pedros050
    Level 43  
    Ten zasilacz musi być odpowiednio obciążony tymi właśnie halogenami żeby mógł pracować, a to że siadł Ci diak zbieg okoliczności lub jeden halogen nie miał odpowiedniej mocy, myślę że teraz nie będziesz miał problemów z tym zasilaczem. Pozdrawiam.
  • #21
    Alemucha
    Level 28  
    PITERRR wrote:
    teraz nie będziesz miał problemów z tym zasilaczem. Pozdrawiam.
    Dopóki kolejne przepięcie nie dotrze na okradzione z diody złącze CE któregoś tranzystora. Wzrost prądu nie zostanie wykryty, bo kontrolę też zabrano. Sorry taki klimat (cena taniości).
  • #22
    andstopa
    Level 9  
    Alemucha wrote:
    PITERRR wrote:
    teraz nie będziesz miał problemów z tym zasilaczem. Pozdrawiam.
    Dopóki kolejne przepięcie nie dotrze na okradzione z diody złącze CE któregoś tranzystora. Wzrost prądu nie zostanie wykryty, bo kontrolę też zabrano. Sorry taki klimat (cena taniości).


    Póki co zasilacz działa jak należy.
    Z ciekawości jednak dopytam - lepiej byłoby jakby dali po diodzie prostowniczej wpiętej równolegle między emiterem a kolektorem? Żeby w razie czego puścić prąd "wsteczny" poza tranzystorem?
    Czy o coś innego Ci chodzi?