Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych.

mkii 04 Paź 2016 16:29 21036 37
  • Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych.

    Jest to moja pierwsza konstrukcja. Wykonana została według projektu ze strony http://grylewicz.pl/prosty-prostownik-z-automatyka-do-akumulatorow-samochodowych/ , temat również został zamieszczony na forum pod adresem https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1922838.html.. Prostownik został wykonany z potrzeby posiadania takowego urządzenia w swoim warsztacie. Od pewnego czasu zgłębiam tajniki elektroniki a chęć wykonania urządzenia własnoręcznie zaprzątała moją głowę od samego początku zainteresowania się tematem. Dokładny opis, schematy, projekt płytek pcb i dokumentacja zamieszczone są na stronie autora podanej na początku opisu. Tam również śledząc komentarze znajdziemy wszystkie potrzebne informacje dotyczące omawianej konstrukcji i sekwencji uruchomienia i regulacji prostownika po złożeniu. Zamieszczam tylko fragment dokumentacji opisujący działanie.
    Schemat układu pochodzi ze starego numeru Elektroniki dla Wszystkich. Jest to dyskryminator okienkowy, zrealizowany na dwóch wzmacniaczach operacyjnych. W skrócie – układ załączy przekaźnik gdy napięcie na akumulatorze będzie wyższe niż 9V i wyłączy go, gdy osiągnie 15V (akumulator naładowany).

    Układ jest sterowany przełącznikiem 3 pozycyjnym umieszczonym na płycie czołowej, jego funkcje to:
    • pozycja Ładowanie ciągłe – układ jest oszukiwany i na jego wejście zamiast napięcia akumulatora, na stałe jest podane napięcie 12V – dzięki temu na zaciski wyjściowe na stałe podawany jest prąd;
    • pozycja Ładowanie wyłączone – brak prądu ładującego – można zmierzyć rzeczywiste napięcie akumulatora;
    • pozycja Ładowanie automatyczne – układ mierzy napięcie akumulatora i na jego podstawie wyłącza ładowanie (poniżej 9V i powyżej 15V) lub włącza (napięcie akumulatora z zakresu 9-15V)
    Ze swojej strony dokonałem tylko drobnej zmiany tzn. płytki PCB sterownika i woltomierza pseudoanalogowego zostały przeniesione na jedną z drobna korektą ścieżek realizujących połączenie obydwu obwodów. Wynikało to z zastosowanej obudowy metalowej model T88 w, której takie rozwiązanie pozwoliło ergonomicznie wykorzystać miejsce.

    Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych. Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych. Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych. Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych. Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych. Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych. Prostownik z automatyką do akumulatorów ołowiowych.





    Koszty wykonania oscylują w granicach 150 zł. Zakupione elementy to używany transformator, nowa obudowa, brakujące elementy pasywne i amperomierz. Całą potrzebną resztę odzyskałem z części zalegających w warsztacie.
    Prostownik sprawuje się wyśmienicie, z uruchomieniem i regulacją układu nie miałem żadnych problemów stosując się do porad autora.

    Wszystkie komentarze dotyczące wykonania mile widziane.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 04 Paź 2016 19:07
    Euzebiusz23091998
    Poziom 15  

    Wykonanie ładne, ale jak dla mnie taki prostownik odpada poprzez brak możliwości regulacji prądu ładowania.

  • #3 04 Paź 2016 20:45
    jaszto
    Poziom 23  

    W aucie nie ma regulacji prądu ładowania i tak jest chyba najlepiej.

  • #4 04 Paź 2016 21:00
    mkii
    Poziom 10  

    W układzie tym początkowy prąd ładowania zależy od pojemności akumulatora, jego stanu rozładowania. Im gorszy stan baterii tym prąd początkowy jest większy i waha się w przedziale 3-6 A. W trybie automatycznym coraz częstsze cykle załączenia ładowania oznaczają koniec ładowania. Nie przeszkadza to w tym, żeby akumulator był podpięty przez długi czas do prostownika oczywiście we wspomnianym trybie.

  • #5 04 Paź 2016 21:00
    Euzebiusz23091998
    Poziom 15  

    W aucie to jest chyba dedykowana wielkość akumulatora pod dany samochód? A co jak weźmiesz teraz np. akumulator z motoroweru albo motocykla? Poza tym w sprawnym samochodzie (motocyklu etc.) akumulator jest raczej doładowywany aniżeli ładowany, tam akumulator nie powinien (w normalnym działaniu) akumulator być rozładowany.

    Jeżeli jestem w błędzie to proszę o wytłumaczenie, ale nie nadaremno powinno się je ładować prądem wynoszącym ok 1/10 pojemności? (zalecane nawet przez producentów).

  • #6 04 Paź 2016 21:12
    jaszto
    Poziom 23  

    Jeżeli w aucie czy motorowerze akumulator się rozładuje i odpalisz go z "popychu" to coś się stanie akumulatorowi?

  • #7 04 Paź 2016 21:15
    kyller
    Poziom 12  

    W sprawnym samochodzie akumulator powinien byc praktycznie caly czas naladowany. Akumulator rozruchowy wytrzymuje okolo 400-500 cykli glebokiego rozladowania i ladowania.
    Ladowanie gleboko rozladowanego akumulatora rozruchowego pradem wiekszym niz 1/10 powoduje szybka degradacje plyty dodatniej.
    9 v to za nisko praktycznie jezeli akumulator (12V zejdzie ponizej 9,8 V to jest w stanie "smierci klinicznej" i ladowalbym go na poczatku pradem 1/20
    15 V to za wysoko, powinno byc 14,6-14,7 V

  • #8 04 Paź 2016 21:45
    eurotips
    Poziom 35  

    UL1980 sprawiał wiele kłopotów, z czasem pojawiały się różnice w jasności świecenia poszczególnych diód i pomagała tylko wymiana scalaka. Zrezygnowałbym z tego gadżetu na rzecz chińskiego woltomierza LED, miałbyś dokładny pomiar napięcia akumulatora.

  • #9 04 Paź 2016 21:56
    pawelr98
    Poziom 36  

    Tak samo jak kolega wyżej ja bym zmniejszył trochę napięcie graniczne. Szczególnie nowe akumulatory niekoniecznie mogą lubić napięcie bliskie 15V.

    Mam akumulatory które zaczynają gazować powyżej 14.7V(oznaczone przez producenta jako maksymalne).

    Aczkolwiek wszystko zależy od tego jaki mamy akumulator.

  • #10 04 Paź 2016 22:20
    jaszto
    Poziom 23  

    Akumulator rozładowany ma duży opór wewnętrzny i dzięki temu wystarczy kontrolować napięcie ładowania.

  • #11 04 Paź 2016 22:20
    mkii
    Poziom 10  

    Ładowałem nim już kilka akumulatorów bez żadnych skutków ubocznych, należy zwrócić uwagę na automatykę tego prostownika, ładowanie nie trwa cały czas w zakresie 15 V, a jedynie dochodzi do tej wartości w każdym cyku załączenia przekaźnika, w momencie osiągnięcia tej wartości, ładowanie zostaje odłączone i tak w każdym cyklu. Zatem nie ma mowy o przeładowaniu akumulatora. Niżej trochę informacji na ten temat zaczerpnięty z Wikipedii i informacja - w przypadku rozładowania akumulatora celowe jest ładowanie go niskim stałym prądem do napięcia nawet 16,5 V

    Akumulator w liczbach

    Parametry typowego akumulatora samochodowego, złożonego z 6 ogniw[potrzebny przypis]:

    siła elektromotoryczna: ok. 12,6 V
    napięcie znamionowe pojedynczego ogniwa: 2,105 V
    minimalne napięcie (wskazujące na stan głębokiego rozładowania): 10,8 V
    prawidłowe napięcie ładowania: minimalne: 13,9 V, maksymalne 14,5 V
    po pełnym naładowaniu napięcie szybko spada do 13,2 V, a później powoli do 12,6 V
    napięcie akumulatora powinno być mierzone 12 godzin po ładowaniu aby zapewnić dokładny pomiar
    napięcie przeładowania występujące w trakcie wydzielania wodoru: >14,4 V
    w przypadku rozładowania akumulatora celowe jest ładowanie go niskim stałym prądem do napięcia nawet 16,5 V
    typowy prąd ładowania: 1/10 pojemności akumulatora
    współczynnik samorozładowania: 3?20% miesięcznie
    wytrzymałość: 500?800 cykli

  • #12 04 Paź 2016 23:47
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    mkii napisał:
    w przypadku rozładowania akumulatora celowe jest ładowanie go niskim stałym prądem
    Owszem, ale nie do zrealizowania w tym prostowniku - brak regulacji prądu - będzie ładował maksymalnym prądem.
    mkii napisał:
    do napięcia nawet 16,5 V
    Informacja nieaktualna, a nawet szkodliwa. Akumulatory produkowane 20 lat temu w innej technologii i z korkami można było tak ładować bez znacznego uszczerbku na ich kondycji, czasami było to nawet wskazane. Obecnie produkowane akumulatory bezobsługowe po takim traktowaniu szybko się uszkodzą.

    Dodano po 25 [minuty]:

    jaszto napisał:
    W układzie tym początkowy prąd ładowania zależy od pojemności akumulatora, jego stanu rozładowania. Im gorszy stan baterii tym prąd początkowy jest większy i waha się w przedziale 3-6 A.
    Odpowiedź zerżnąłeś ze strony Grylewicza. Ty dałeś swój transformator więc prąd może się znacznie różnić.

  • #13 05 Paź 2016 09:19
    mkii
    Poziom 10  

    jaszto napisał:
    Odpowiedź zerżnąłeś ze strony Grylewicza. Ty dałeś swój transformator więc prąd może się znacznie różnić.


    Fakt znajduje się tam taki opis ale czemu od razu zerżnąłeś, cały projekt to kopia na podstawie udostępnionej dokumentacji i każdy może go wykonać we własnym zakresie, mój opis to potwierdzenie wskazań amperomierza.

    Co do nazewnictwa akumulator bezobsługowy nie jest to do końca prawda. Ograniczono w nich odparowywanie elektrolitu. Te baterie jednak wymagają obsługi, mówię tu o ładowaniu by odwrócić procesy chemiczne wewnątrz, a niemożność sprawdzenia stanu i poziomu elektrolitu jest ogromnym minusem i ma wpływ na skrócenie żywotności aku.

  • #14 05 Paź 2016 09:37
    Markos85
    Poziom 17  

    Wykonanie ładne i to wszystko co można dobrego powiedzieć o tej konstrukcji. Niski prąd ładowania, brak regulacji prądu, nie widzę nawet żadnego ograniczenia prądowego. Schemat skomplikowany w stosunku do możliwości. Oby Ci dobrze służył, jak czegoś takiego bym nie robił :P

  • #15 05 Paź 2016 09:37
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    mkii napisał:
    Fakt znajduje się tam taki opis ale czemu od razu zerżnąłeś
    Wyraziłem się może niefortunnie, raczej powinno być: powieliłeś.
    mkii napisał:
    Co do nazewnictwa akumulator bezobsługowy nie jest to do końca prawda
    Miałem na myśli
    mkii napisał:
    niemożność sprawdzenia stanu i poziomu elektrolitu

    Jaki tam dałeś transformator (typ, napięcie uzwojenia wtórnego, moc)? Pytam, bo napisałeś tylko
    mkii napisał:
    używany transformator

  • #17 05 Paź 2016 10:03
    mkii
    Poziom 10  

    nici napisał:
    Ten mostek prostowniczy aż takiego chłodzenia wymaga ?



    Nie taki najmniejszy radiator z starego PC posiadałem i został zaadaptowany, podczas ładowania wentylator nie jest załączany nie ma takiej konieczności a temperatura jego załączenia ustawiona jest na 40 °C

    Dodano po 16 [minuty]:

    Wawrzyniec napisał:
    Jaki tam dałeś transformator (typ, napięcie uzwojenia wtórnego, moc)?


    RT 4000BH tyle mogę odczytać, posiada dwa uzwojenia wtórne 15V/8A i 15V/1A, biorąc pod uwagę spadek napięcia na mostku dostajemy akurat odpowiednie napięcie do ładowania aku, drugi odczep zasila automatykę prostownika.

  • #18 05 Paź 2016 10:18
    Wawrzyniec
    Poziom 33  

    Więc ten prostownik jest w stanie dać ponad 10A przy ładowaniu mocno rozładowanego, ale sprawnego (nie zasiarczonego) akumulatora (przy takich parametrach użytego transformatora). Mam podobny prostownik (ale bez automatyki) na transformatorze TS250 2x13,2V(10A) i na początku ładowania mocno rozładowanego akumulatora czasami prąd jest większy od 20A.

  • #19 05 Paź 2016 11:21
    eurotips
    Poziom 35  

    W pierwszej chwili wydawało mi się że przekaźnik użyty został w roli tyrystora do regulacji prądu ładowania.
    Byłoby tak gdy na na komparator podawane jest napięcie zaraz zza mostka.
    Przy podaniu na komparator napięcia akumulatora rola tego przekaźnika sprowadza się tylko do odłączenia ładowania po osiągnięciu zadanego napięcia.

    Tak w zasadzie to jest to tylko moduł automatycznego wyłączenia po naładowaniu do określonego napięcia ale fakt że działa on o wiele lepiej niż te na Zenerkach prezentowane w kilku projektach ładowarek z regulacją prądu.
    Takie coś zaprezentował ->robokop w swojej ładowarce DIY:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=15577476#15577476
    W swojej ładowarce @mkii zastosował tzw komparator okienkowy na dwóch WA który jest łatwiej skalibrować niż ten z histerezą u kolegi @robokopa, bo regulacja jednego progu nie wpływa na drugi.

  • #20 05 Paź 2016 22:33
    jaszto
    Poziom 23  

    Proszę kontrolujcie cytaty bo cytujecie to czego jaszto nie napisał

  • #21 06 Paź 2016 01:27
    MlodyAmator
    Poziom 13  

    Witam.
    Koledzy, cytaty z wikipedi na temat akumulatora są nie na czasie i to dość mocno, bo dotyczy akumulatorów kwasowych, antymonowych.
    W nowych akumulatorach stosuje się wapń (Ca/Ca) lub w droższych konstrukcjach srebro (Ag/Ca) zamiast antymonu. Skutkuje to większymi prądami rozruchu, a w przypadku srebrowych, srebro wymiernie zmniejsza podatność płyt na korozje.
    Takie akumulatory mają trwałość teoretyczną co najmniej 500 cykli, ale cykli rozruchu. Źle znoszą prawdziwą pracę cykliczną, tj. do głębokiego rozładowania (mówimy o akumulatorach rozruchowych).
    Natomiast napięcia pracy też się nieco różnią.
    Maksymalne napięcie nie powinno przekraczać 14,5V dla elektrolitów płynnych (Lead Acid) i 14,7V dla elektrolitów "zawieszonych" (AGM, GEL).
    Minimalne napięcie ładowania powinno wynosić 13,9V dla wszystkich.
    Łatwo poznać jak został uszkodzony taki akumulator, kiedy jest niedoładowany i nastąpi uszkodzenie (zasiarczenie, opad masy czynnej) często towarzyszy temu brunatny kolor elektrolitu. Natomiast kiedy uszkodzony jest z powodu przeładowania (odpad masy czynnej) elektrolit może nabrać koloru metalicznego. Chociaż zdarza się, że w obydwu przypadkach elektrolit nadal jest przeźroczysty.

    Jeśli chodzi o samą bezobsługowość to stosowane są dwie normy. DIN i EN.
    I tak, jeśli oznaczony akumulator jest normą DIN to może on zużywać do 6g/Ah oznacza to, że po 2. latach taki akumulator może wymagać uzupełnienia wody. Jeśli jest oznaczony normą EN to nie może zużywać więcej niż 1g/Ah, teoretycznie taki jest faktycznie bezobsługowy. No, ale teoria i praktyka...

    I tu znów wracamy do napięć, bo przekroczenie 14,5V powoduje dość szybki wzrost rozkładu wody na tlen i wodór (elektrolizę), a w przypadku nieotwieranych akumulatorów jest to proszenie się o kłopoty. Dla AGM i GEL jeszcze gorzej, bo jeśli systemy rekombinacji nie nadążą, to nawet inwazyjne dolewanie nie wchodzi w grę. Do tego odpadająca masa czynna i atrakcje w późniejszym czasie, jeśli nie od razu, gwarantowane.

    PS Dane z norm uzyskałem ze stron ZAP Piastów. Samych numerów norm nie znam.

    Poza tym polecam:
    Learn About Batteries

  • #22 10 Paź 2016 20:30
    BC109B
    Poziom 32  

    Kolega bardzo dobrze podsumował zasady postępowania z nowymi akumulatorami.
    W sprawnej instalacji samochodowej powinno być napięcie w przedziale 13,8V - 14,4V. Napięcie maksymalne ładowania akumulatora jest określone w jego instrukcji obsługi.
    Jeżeli zawiedzie wszystko inne - przeczytaj instrukcję obsługi. :)

  • #23 12 Lis 2017 10:39
    stratos37
    Poziom 9  

    Mam pytanie dot. ładowania akumulatora samochodowego, otóż posiadam zwykły prostownik 6V/12V z regulacją prądu ładowania na wtórnym uzwojeniu tzw. odczepy. Napięcia mierzone na wyjściu bez obciążenia na poszczególnych pozycjach mają następujące wartości:
    1 poz. -12,15V,
    2 poz. - 13,15V,
    3 poz. - 14,15V,
    4 poz. - 15,15V
    Napięcie na akumulatorze Bosch Silver bez obciążenia ma wartość 13,5V, ustawiając prostownik na 2 poz. 13,15V, pobór prądu pobierającego przez akumulator po podłączeniu wynosi 2,5A, po kilkunastu godz. mierząc napięcie na akumulatorze podłączonym do prostownika wynosi około 17V. Niepokoi mnie wysoka wartość napięcia na akumulatorze, moim zdaniem jakby nie było jest za wysokie, nie wiem czy tak ma być
    i skąd takie wysokie napięcie. Może ktoś z kolegów mi to wytłumaczy. Z góry dzięki.
    Dodatkowo mam pytanie, czy niżej wymieniony układ zdałby egzamin jako zabezpieczenie akumulatora przed przeładowaniem.
    Chciałbym do tego celu wykorzystać układ automatycznego włącznika świateł, który by wyłączał styki przekaźnika po pojawieniu się napięcia 14,7V - a tym samym przerywał obwód uzwojenia wtórnego. Układ wstępnie podłączony byłby do zacisków akumulatora.

  • #24 12 Lis 2017 11:22
    gimak
    Poziom 37  

    stratos37 napisał:
    Może ktoś z kolegów mi to wytłumaczy. Z góry dzięki.

    Kolego to jest bardzo proste. Te pomiary (wyniki) podane w poście to jest napięcie średnie (takie mierzy zwykły miernik). Jak to jest wartość średnia, to po drodze są też inne wartości mniejsze i większe od średniej. Możesz się o tym przekonać podłączając do prostownika zamiast akumulatora zwykły kondensator i mierząc na nim napięcie, będziesz na pewno mocno zdziwiony widząc jak te wyniki będą się różnić od tych, które podałeś w poście. Do tych właśnie wartości dąży napięcie na zaciskach ładowanego akumulatora. Dąży ale nie dochodzi, bo na przeszkodzie stoi proces elektrolizy wody z elektrolitu, który rozpoczyna się gdzieś w okolicach 15V na zaciskach ładowanego akumulatora.
    Co do dołączonego schematu, to na pewno trzeba będzie wykorzystać styki przekaźnika NC, a nie NO i pozostaje sprawa ustawienia napięcia zadziałania przekaźnika. Przypuszczam, że układ ten przerwie ładowanie, ale go nie wznowi gdy napięcie na zaciskach akumulatora opadnie, a to oznacza, że akumulator może i prawdopodobnie nie będzie w pełni naładowany przy pierwszym przerwaniu ładowania.
    Ja wykorzystuję u siebie taki układ jak w tym poście https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=16201473#16201473 w prostych prostownikach bez automatyki.

  • #27 19 Lis 2017 11:55
    gimak
    Poziom 37  

    Trudno jednoznacznie to ocenić. Z opisu wygląda, że działać ma podobnie do układu, który ja sobie zmontowałem, ale czy tak jest to okaże się w praniu. Nie ma tu schematu, jak to włączyć w układ prostownik - akumulator. W moim schemacie są trzy końcówki opisane jednoznacznie, a tu jest ich sześć. Przypuszczam, że jednoznaczny opis podłączenia będzie w opakowaniu.
    Uwaga jaka mi się już teraz nasuwa, na podstawie moich doświadczeń z moim układem, to sprawa zastosowanego w tym układzie przekaźnika - styki ma na prąd 10A, niby powinny wytrzymać i wytrzymają jeżeli układ ma działać, że trwale przerywa ładowanie jak napięcie na ładowanym akumulatorze wzrośnie do 14.8V. Z opisu jednoznacznie to nie wynika, a można domniemywać, że ładowanie będzie wznowione jak napięcie na akumulatorze (po przerwaniu ładowania) opadanie, ale nie ma dokładnie sprecyzowanej tej wartości.
    Jeżeli będzie to tak jak u mnie to sobie ustawiłem, tzn. 14.8V napięcie przerwania ładowania i 12.8-12.9V napięcie wznowienia ładowania, to przekaźnik pod koniec ładowania będzie szybko przerywał i wznawiał ładowanie, a to nie służy stykom. Ja na początku też zastosowałem przekaźnik na prąd 10A i już przy próbach okazało się, że styki się szybko wypalają i dlatego zastosowałem przekaźnik od świateł z obciążalnością styków NO - 40A, NC - 30A.
    Nie wiem jak ten układ będzie się zachowywał przy podanych napięciach prostownika.
    Mój układ zastosowany w prostowniku, w którym napięcie wyjściowe trafo jest 12V, a po wyprostowaniu na mostku 10.6V (w szczycie 17V) pracuje bardzo ładnie.
    Natomiast przy prostowniku jak Twój (z bardzo podobnymi napięciami), na najniższym zakresie, układ pracuje jak przerywacz kierunkowskazów (chodzi o częstotliwość zał/wył), a to dla styków nie jest zdrowe.
    Nie wiem czy progi napięciowe załączenia/wyłączenia są już nastawione (jeżeli tak, to ile wynoszą) i czy łatwo się je ewentualnie ustawia, bo w moim układzie, w realnym połączeniu prostownik (o napięciach jakie podałeś) - akumulator, ze względu na dynamikę zmian napięcia, jest to praktycznie niemożliwe.
    To są moje uwagi na podstawie moich doświadczeń, ale nie wiem czy prawdziwe w tym układzie i bez sprawdzenia nie będziemy tego wiedzieli.
    Prawdopodobnie gdybym na ten układ wcześniej trafił, to bym go kupił i już bym to wiedział co o nim sądzić. Ze względu na wymiary wygląda zachęcająco i cena wydaje mi się rozsądna.
    Jednym słowem - kup, sprawdź i podziel się uwagami.

  • #28 19 Lis 2017 12:06
    stratos37
    Poziom 9  

    Dzięki, a co Ty sądzisz o ładowarkach mikroprocesorowych w Biedronki i Lidla - są coś warte, bo różne są zdania ?

  • #29 19 Lis 2017 12:40
    gimak
    Poziom 37  

    Nic nie sądzę, bo nie używałem żadnej z nich.

  • #30 19 Lis 2017 14:17
    Wlodek22
    Poziom 27  

    Mam roczną senne biedronkową 4,5A. Warta swoich pieniędzy, działa jak powinna, ale korzysta z niej głownie ojciec. Ja wolę zasilacz regulowany. Wszystko zależy od tego czego wymagasz i oczekujesz od tej ładowarki. W trybie automatycznym nadaje się do zdrowych, niezasiarczonych akumulatorów gdzieś do 80-100Ah i naładuje je do 80-90% zależnie od stanu akumulatora. Gdy będziesz chciał więcej i będziesz wiedział jak, to włączysz tryb REKOND (15,8V 0,8A) i doładujesz akumulator w 100% oraz odsiarczysz. Nieraz przy większych pojemnością i bardziej zapuszczonych trzeba by procedurę powtarzać, ale się da. Gdy nie bardzo chcesz się bawić w kombinację, w czasy i napięcia, to lepiej zasilacz regulowany z możliwością niezależnego ustawienia ograniczenia CV, CC.