Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

vaillant ecotec vc pl 186 - wyciek w okolicach wymiennika i stukająca pompa

05 Paź 2016 14:35 1878 7
  • Poziom 10  
    Witam,

    Mam dwa problemy z w/w kotłem.

    1.
    Spada mi ciśnienie w instalacji i zauważyłem wyciek w kotle.
    Kubeczek wody na dzień się nazbiera.

    To zdjęcie z miejscem wycieku, zaznaczone w czerwonym okręgu:

    vaillant ecotec vc pl 186 - wyciek w okolicach wymiennika i stukająca pompa

    To jest taki plastikowy (chyba, w każdym razie odróżnia się od wymiennika) element przymocowany do wymiennika w lewej górnej jego części.

    Kocioł przeglądany i konserwowany co 1-2 lata, ostatnio rok temu, ma ok. 8 lat.

    Zapewne poproszę o pomoc fachowca, ale chciałbym się wstępnie zorientować, co to właściwie jest i czego się spodziewać - co do wymiany, czy naprawy, czyszczenia, jakie są ewentualnie opcje.
    W instukcji widzę, że ten element nie jest osobno nazwany/opisany, tylko traktują to jako całość z wymiennikiem. Jest tam coś naprawialne, wymienialne, jakaś uszczelka lub cały ten element plastikowy bez całego wymiennika?

    2. Pompa VPAR-5 wydaje stukające dźwięki. Znalazłem już info, że ten typ tak ma
    (Link) i powinno się wymienić pompę. Vaillant zmienił dostawcę/producenta, ale klientów wcześniejszych wersji zostawił z problemem. Rzeczywiście nie ma możliwości jakiejś prostszej naprawy/regeneracji?

    Będę wdzięczny za pomoc, podpowiedzi. Dziękuję.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Specjalista - systemy grzewcze
    Wymiennik 1661 zł netto, pompa 604 netto. Niestety wymiana. Nic nie poradzisz, chyba, że poxilina. Ten dekiel spod którego cieknie niby jest odkręcany, może dałoby się uszczelnić silikonem, ale nigdy tego nie próbowałem. Ryzykowna zabawa.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Potwierdzam to co kolega wcześniej pisał.
    Niestety w Vaillant-cie ten wymiennik jest nienaprawialny - producent przewiduje tylko wymianę. Z pompą podobnie. :cry:
    Poxilina może się nie trzymać tego plastiku.
  • Poziom 10  
    Dziękuję, choć to złe wieści.

    Coś mi się wydaje, że to trochę za szybko na generalny remont. Plus vat i robocizna czyli 3-4 tys., to będzie coś koło 2/3 ceny nowego takiego samego kotła, a i można też rozpatrzeć inne, tańsze firmy. Dlatego jakbyście jeszcze mi pomogli zrozumieć przyczyny i wybrać optymalną strategię.

    Kocioł ma przepracowane 18 tys. h na ogrzewaniu i 2,3 tys. h na c.w.u. Czy tego typu usterki i wydatki to normalne po takim czasie, czy mam pecha, czy ten typ tak ma, a z innymi będzie lepiej, czy może wskazuje to na jakieś zaniedbania i inne problemy, które po naprawie/wymianie będą też miały wpływ na nowy sprzęt? Coś szczególnie powinno się na wszelki wypadek sprawdzić/zrobić?

    Tylko wymienić to co padło czy raczej już czas na nowy kocioł, bo za chwilę będą padały kolejne elementy, czy może przy okazji zmienić na coś rokującego niższymi kosztami tego typu napraw w przyszłości? (choć to ostatnie pewnie będzie trudne, bo mam jeszcze zasobnik vaillanta i calormatica 430 z modułem vr61).
  • Poziom 33  
    Niestety jest ciężko podać przyczynę tej awarii. Może przypadek, może doszło do jakiegoś naprężenia termicznego. Ciężko cokolwiek wymyślić. A czy jakieś błędy się nie wyświetlały?
    Generalnie tego typu wymienniki są mało odporne na zapowietrzenie wymiennika, może się to dziać gdy ucieka ciśnienie i nie zdążymy dolać wody, lub zdejmowaliśmy kocioł, grzejniki lub robiliśmy coś przy instalacji i spuszczaliśmy wodę, a następnie nie odpowietrzyliśmy dobrze wymiennika w kotle. Wtedy może dojść do nierównomiernego odbioru ciepła i coś może puścić. Czasami jak dochodzi do zbyt wysokiej temperatury to na górze tego wymiennika jest taki termostat (topik), który jak zadziała to też wymiennik nadaje się do wymiany (wyświetla błąd F.76). Podobne przyczyny może powodować mocno zakamieniony wymiennik od strony wody kotłowej - też nierównomierny i niedostateczny odbiór ciepła.

    Odnośnie kosztów - niestety wysokie. Na prawdę trzeba się zastanowić czy nie kupić nowego kotła - ale też Vaillanta. Twój VC186 miał moc do 19,5kW, obecnie są dostępne VC146 (moc 3,3-14,9kW) może wystarczy lub mocniejszy VC206 (moc 4,2-21,2kW). Najgorzej jest z elektroniką - masz regulator VRC 430 po E-Busie) i moduł VR61 czyli rozbudowany układ automatyki. Trzeba się upewnić czy nowe kotły są kompatybilne wstecz (też mają E-Bus), czyli z twoją automatyką, bo teraz jest oferowana nowa i bez sensu byłoby ją dodatkowo wymieniać.
    Zmiana kotła na inną firmę też niesie za sobą zmianę automatyki i czujnika temp. w zasobniku.

    To tyle na początek i życzę powodzenia
  • Poziom 10  
    Ciekawostka.

    Jak tutaj z Wami te 2 dni temu korespondowałem, to żeby się zorientować w sytuacji, tego elementu trochę podytykałem, podociskałem, postukałem (delikatnie), wyładowałem na niego trochę swojej frustracji :)
    I... od tego czasu nie cieknie. Już 2 doby jest ok, a grzeje prawie całą dobę (oczywiście z przerwami, bo ta moc minimalna jest trochę za duża). A wcześniej tak jak pisałem, bo łapałem to do kubeczka, już przez dłuższy czas uciekało, w końcowej fazie nawet kilkaset mililitrów na dobę.

    Nie jestem przesadnym optymistą, bo skoro problem był, i tak łatwo się go udało "usunąć", to i pewnie równie łatwo może powrócić, ale może tak jeszcze trochę pochodzi.
  • Poziom 33  
    Najgorzej tylko dla instalacji, bo cały czas dopuszczana świeża woda niestety szybko odkłada kamień w instalacji: wymiennik wewnątrz kotła, zawory, rury itd. itp.
    No ale obserwuj i uważaj tylko żeby nie zalać zespołu gazowego i elektroniki kotła.
  • Poziom 10  
    Przyszedł mail z elektrody, żeby opisać i kliknąć rozwiązano, więc dokańczam temat.

    Tak jak pisałem w ostatnim poscie - przestało cieknąć z tego elementu przy wymienniku. Minęło już z pół roku, więc nie było to chwilowe, nie muszę już uzupełniać wody w instalacji. Mam nadzieję, że jeszcze trochę tak pociągnie.

    Co do pompy, to w końcu się zablokowała i stanęłą (aczkolwiek też jeszcze kilka miesięcy działała, choć hałasowała coraz bardziej). Jeszcze udało się ją odpalić na tydzień na czas sprowadzania nowej poprzez otwarcie i poruszanie ręczne wirnikiem oraz podmianę kondensatora rozruchowego (właściwie to nie wiem co bardziej pomogło, bo zrobiłem to równolegle, kondensator też już miał parametry dalekie od deklarowanych, więc mogła mieć problem ze startem jak się nałożyły problemy mechaniczne ze zbyt słabym kondensatorem).

    Nową pompę udało się kupić na ebayu z UK za ok. 450 zł z przesyłką z UK - wyglądała na nową, oryginalną, zapakowaną, z kompletem uszczelek, itp. Nowa wersja pompy dla kotłów z tej rodziny o oznaczeniu VPAL-5 produkcji grundfosa (będąca zamiennikiem dla wycofanej przez vaillanta VPAR-5 produkcji WILO, które właśnie podobno często padały). Pompę wymieniłem sam - w miarę prosta sprawa, jakby się ktoś zastanawiał, oczywiście trzeba ogarniać tematy typu spuszczanie wody, czy odpowietrzanie.