Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bardzo tani sposób na ogrzewanie domu

neo386 06 Paź 2016 08:03 4398 13
  • #1
    neo386
    Poziom 12  
    Witam !

    Przyszedł mi do głowy pomysł na bardzo tanią metodę ogrzewania.

    A mianowicie..... Temat z 105 strony tej zacnej książki pt.,,Chemia efektowna" traktuje sposób produkcji energii cieplnej.

    Zasada działania tego zmyślnej metody polega na wstrząśnięciu butelki z tiosiarczanem sodu co w następstwie powoduje promieniowanie ciepła. Jeśli chodzi o szczegóły to odsyłam do chomikuj.pl . Tam jest pełna wersja tej książki.

    Otóż można by zbudować prostokątny zbiornik objętością porównywalny z dwoma standardowymi kaloryferami. We wnętrzu zamontować małe, ciche silniczki np. z dysku twardego (HDD) z łopatkami. Do wnętrza wlać roztwór Na2S2O3 * 2H2O (tak do 3/4 objętości) i załączyć zasilanie co 15 min, aby owy odczynnik chemiczny nie był w stanie ciekłym, lecz stałym.

    I już możemy cieszyć się prawie darmowym ogrzewaniem między 44-48 stopni C.

    Adrian, SQ8NZD
  • #2
    pawlik118
    Poziom 26  
    Znasz cenę tych czynników?
  • #3
    neo386
    Poziom 12  
    22.90 zł za 1 kg . Taniocha hihi

    To jednorazowy wydatek...

    Odsyłam do allegro.pl
  • #4
    zimny8
    Poziom 33  
    Utrwalacz stosowany w fotografii i w ogrzewaczach rąk.
    Po "zużyciu" (jak zawsze), aby przywrócić jego cudowne właściwości trzeba go ogrzać w gorącej wodzie, oddając to co jego, hihi.
  • #5
    neo386
    Poziom 12  
    Sugerowałem się tym co pisało w książce.. a mowa była o tym, że zabawę w gorącą butelkę można powtarzać w nieskończoność, jeśli zachowa się czystość tego odczynnika.

    Jeśli sądzisz, że proces krystalizacji tiosiarczanu sodu trwa do jakiegoś momentu to za ile cykli to się skończy ?
  • #6
    sanfran
    Poziom 39  
    Tu nie chodzi o to ile razy czynnik się będzie krystalizował. Tu chodzi o to, że oddane podczas krystalizacji ciepło czynnik musi pobrać, aby kryształki przeszły w stan ciekły. Wiec w jakiś sposób ciepło musisz dostarczyć. Jedynie co tutaj uzyskujesz to chemiczny akumulator energii cieplnej.

    Lata temu, kiedy wywoływałem zdjęcia czarno-białe to każdy fotoamator (osobiście wywołujący zdjęcia) się bawił w coś takiego. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ciekły triosiarczan nie był zbyt stabilny. Ale to moze wina PRLowskich odczynników.
  • #7
    neo386
    Poziom 12  
    Aha ! Już rozumiem. Czyli autor ,,Chemii efektownej" wprowadził czytelników w błąd.

    OK. Macie rację. Nie jestem chemikiem, a jedynie zwykłym "zjadaczem" książek. heh !

    Pozdrawiam !

    PS. Zastanawiam się jednak.... Dlaczego takich grzałek nie ma w sklepach ?
  • #8
    zimny8
    Poziom 33  
    sanfran napisał:
    Lata temu, kiedy wywoływałem zdjęcia czarno-białe to każdy fotoamator (osobiście wywołujący zdjęcia) się bawił w coś takiego.

    Kolejny "mordochwyt", pozdrawiam :).
    Tylko z utrwalaczem Agfy udało mi się tego cudu dokonać.

    Kolega autor tematu niech zajrzy choćby na allegro, pełno tego.
  • #9
    sanfran
    Poziom 39  
    zimny8 napisał:
    Tylko z utrwalaczem Agfy udało mi się tego cudu dokonać.

    A mi się udało na zwykłym, krajowym. Płyn sie kładło na parapet okienny do wystygnięcia i czasem się przechadzał w stanie płynnym. Ale tak jak pisałem wcześniej, stan ten bywał bardzo niestabilny i potrafił rozpocząć krystalizację sam z siebie.

    Odczynniki te były sprzedawane w woreczkach, w których były owe kryształki i jeszcze mały woreczek z innym odczynnikiem. Ten mały jako żywo przypominał znane z filmów zapakowane narkotyki :-)
    Jako wcześni nastolatkowie nawet żartowaliśmy, że chcielibyśmy zobaczyć minę gliniarza próbującego owy proszek na język.
  • #10
    zimny8
    Poziom 33  
    W jakich latach robiłeś te odbitki?, bo ja jeszcze na czarno białych zaczynałem w latach 70-75'. więc może to inna jakość tiosiarczanu była. W tych latach był w pobliżu klub fotografii (przy zakładzie śrubiarni), Była ciemnia i wszystkie odczynniki w dużych paczkach bo wiadomo że każdy też zabierał do domu, tylko papier kupowaliśmy na własne potrzeby sami.
  • #12
    Tommy82
    Poziom 40  
    W sumie mam taka obserwacje ze jak na gospodarkę niedoboru to polska gospodarka wyprodukowała całkiem spore ilości sprzętu foto a w szczególności powiększalników etc to chyba jeden z częściej spotykanych "leżaków" po piwnicach i strychach.
  • #13
    sanfran
    Poziom 39  
    To nie tak. Gospodarka niedoborów produkowała sprzęt który się nie psuł. I dlatego jeszcze leży na strychach lub w piwnicach w pełni sprawny. W odróżnieniu od dzisiejszych elektrosmieci.
  • #14
    tikka.masala
    Poziom 20  
    neo386 napisał:

    PS. Zastanawiam się jednak.... Dlaczego takich grzałek nie ma w sklepach ?



    Wpisz w allegro 'ogrzewacz do rąk' - znów coś wielkiego odkryjesz...