Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Matiz - brak ogrzewania - ubywa płynu

ERESZEK 07 Paź 2016 01:00 5547 16
  • #1 07 Paź 2016 01:00
    ERESZEK
    Poziom 4  

    Witam zakupiłem matiza i co 3-4 dni muszę dolewać wody do zbiorniczka wyrównawczego gdy doleję do max to po 3-4 dniach poziom wody spada poniżej poziomu minimum na dnie zbiorniczka wyrównawczego tylko zostaje woda .Od początku po zakupie samochodu nie ma ogrzewania.Samochód odpala dobrze nie kopci a poziom na wskazniku temperatury jest na połowie.Jak tylko przepłukuję chłodnice i zbiorniczek oraz gumowe węże to za każdym razem woda jest żółta jak by z rdzą przepłukałem tak kilkanaście razy i nadal mam żółtą wodę .Wymieniłem korek od zbiorniczka wyrównawczego na nowy i nadal to samo.Co może być przyczyną czy jak wymienię termostat na nowy to będą nadal ubytki a jeśli nie to jak może być przyczyna ?

    0 16
  • TermoPasty.pl
  • TermoPasty.pl
  • Pomocny post
    #3 07 Paź 2016 02:02
    g107r
    Poziom 35  

    ERESZEK napisał:
    czy jak wymienię termostat na nowy to będą nadal ubytki
    Będą nadal.
    Wycieka płyn, np na łączeniach przewodów, z chłodnicy, grzejnika nagrzewnicy - tego co nie grzeje, cieknie z kolektora ssącego, lub uszczelka pod głowicą.

    1
  • #4 07 Paź 2016 02:29
    ERESZEK
    Poziom 4  

    Nie parują ci czasem nadmiernie szyby? Tak i to bardzo parują nie do wytrzymania !

    1
  • Pomocny post
    #6 07 Paź 2016 09:37
    g107r
    Poziom 35  

    A zostaje tłuste na szybie ?
    Do płukania zastosuj ocet, jak poczujesz go tylko w kabinie, cieknie nagrzewnica.

    0
  • Pomocny post
    #7 16 Paź 2016 11:47
    Pawlik07
    Poziom 11  

    Witajcie.
    Do tej pory tylko korzystałem z porad i plików serwisu elektroda, w końcu przyszedł czas na rewanż :)
    Przyczyny mogą być trzy: najgorsza - uszczelka pod głowicą, druga - nieszczelne miejsca zacisków przewodów płynu chłodzącego, trzecia to nieszczelna nagrzewnica. Co do pierwszego, można sprawdzić dwie rzeczy. Po pierwsze czy podczas pracy silnika płyn w zbiorniczku wyrównawczym "nie gotuje się", czyli czy nie pojawiają się pęcherze powietrza. Druga to woda w oleju silnikowym, czyli biała "śmietana na bagnecie, korku". Jeżeli nie jeździsz na gazie to w Matizie częściej pęka lutowanie na przewodach we/wy nagrzewnicy ale wtedy miałbyś mokro pod dywanikami (wykładziną) - sprawdź. Wtedy niezbędny będzie demontaż całego kokpitu (spoooro pracy) i wymiana (naprawa) nagrzewnicy 70-100zł. I trzecia opcja to nieszczelność złącz zacisków przewodów płynu chłodzącego. Najczęściej spowodowana korozją samych zacisków lub aluminiowych króćców. Wizualnie będzie to dość trudne do oceny, szczególnie przy termostacie. Najprostszą metodą jest dołożenie suchego palca pod złącze i sprawdzenie czy jest mokro. Niestety dostęp do większości przewodów (szczególnie przy termostacie) jest trudny i bardzo trudny :( Można wspomóc się kamerką inspekcyjną (ok.100zł) na smartfona. Generalnie polecam instrukcję serwisową (po angielsku 1184 str.!), którą łatwo znaleźć w necie. Są tam rysunki świetnie pokazujące interesujące nas miejsca (patrz od strony 48 Cooling system). Demontaż kokpitu zaczyna się od strony 981.
    Ja polecił bym najpierw wykluczyć cieknącą nagrzewnicę a potem wykonać czyszczenie nagrzewnicy, niejako przy okazji poprawisz połączenia przewodów, których część trzeba rozłączyć.

    Ponieważ nie spotkałem wyczerpującego opisu w sieci a wczoraj zdecydowałem się wyczyścić nagrzewnicę więc chętnie podzielę się zdobytym doświadczeniem i pomysłami z czytelnikami elektrody.

    Zaczynamy....
    1. Na rozgrzanym (zgaszonym) silniku trzeba rozłączyć dolny przewód wchodzący do chłodnicy (UWAGA można się poparzyć!!!) duża miska wskazana :)
    2. Następnie trzeba zdemontować filtr powietrza. Odkręcając jedną śrubę 10-tkę. Rozłączyć rurę powietrza wchodzącą do przepustnicy oraz dodatkowo rurkę o średnicy około 15mm pod tym wejściem. Rozpiąć złączkę elektryczną na obudowie filtra powietrza i wysunąć całość do siebie i do góry. Jest sporo filmów na temat wymiany termostatu pokazujących to dokładnie.
    3. Następnie demontowałem zbiornik wyrównawczy płynu rozpinając przy nim dwa z trzech przewodów z niej wychodzących i wysunąłem go z uchwytu w nadwoziu i odsunąłem do przodu w rejon świec zapłonowych.
    4. Wypiąłem z podszybia również zdaje się filtr oparów (czarny walec o średnicy ok. 10cm) i przesunąłem go bardziej w prawo.




    5. Do rozłączenia przewodu idącego do nagrzewnicy, który zidentyfikowałem za pomocą schematów, które dołączę pod postem i wspomnianej wyżej serwisówki, użyłem szczypiec chirurgicznych z zapadkami. Można próbować użyć kluczy zaciskowych morsea lub tzw. żabki. Niezbędny okazał się również zwykły łom! dzięki, któremu mogłem zsunąć przywartą rurę gumową z króćca, oczywiście po wcześniejszym ściśnięciu zacisku na rurze. Niestety po drugiej stronie bez szczypcy chirurgicznych lub podobnych z zapadkami nie damy rady.
    Dotąd było łatwo, teraz będzie już tylko trudniej :)
    6. Żeby dostać się do drugiego przewodu wychodzącego spod termostatu w stronę nagrzewnicy (grodzi) musiałem rozłączyć jeszcze trzy złączki elektryczne i jeden mały przewodzik podciśnieniowy w celu odsłonięcia dojścia do rury, którą będziemy demontować. Jak spojrzałem na dostęp nie wierzyłem, że mi się to uda. Zero dostępu dla dłoni! :( Ale cóż zacząłem kombinować i wpadłem na pomysł sposobu ściśnięcia zacisku na rurze bez dostępu dłoni :)
    Mianowicie wymyśliłem narzędzie w postaci 30cm rurki (później doszedłem do wniosku że powinna mieć z 50 cm, o małej średnicy, w której umieściłem sztywny prosty drut zagięty na końcu i zaklepany celem lepszego zahaczenia o jedną z blaszek zacisku. Miałem szczęście, że blaszki zacisku były poziomo i to jeszcze górna blaszka była z otworem, przez który wprowadziłem zagiętą końcówkę ww. drutu, zahaczyłem od spodu na dolną blaszkę zacisku, zsunąłem po drucie dopasowaną średnicą podkładkę (ze względu na małą średnicę rurki, która mogła by wejść w otwór jednej z blaszek zacisku). Następnie wsunąłem rurkę na drut i przystąpiłem do zaciskania zacisku na rurze. Pomogła mi moja kochana małżonka, przytrzymując jeden z kluczy morsea, który zacisnęła na wychodzącym z rurki drucie jak ja już drugim kluczem morsea wyciągnąłem maksymalnie drut z rurki zaciskając w tym momencie drugi zacisk morsea na drucie tuż przy rurze. Tak na prawdę rurka powinna mieć około pół metra żeby ją łatwiej utrzymać w momencie wyciągania z niej drutu (UWAGA można wybić sobie oko lub nabić guza jeżeli klucz zsunie się z drutu, ponieważ ciągniemy do góry w stronę głowy duża siłą). Trzeba pamiętać żeby nie obracać drutem wokół osi ponieważ zagięta końcówka może zsunąć się z dolnej blaszki i robota od nowa. Jak już udało mi się zacisnąć tym prowizorycznym przyrządem zacisk na rurze gumowej, przydał się ponownie łom, którym zsunąłem zassaną gumowa rurę z króćca. Oczywiście może być inne sztywne, długie narzędzie (płaskownik, kątownik) byle miało dość płaską (ostrą) i nie za szeroką końcówkę.
    Jak już ściągnąłem rurę z króćca to za pomocą dopasowanych do średnicy wew. rury gumowej rurek już o większej średnicy około 1 cm, wciskając je w zsunięte przewody gumowe przepłukałem nagrzewnicę, która w ogóle nie dawała ciepła i była całkowicie nie drożna. Oczywiście pod prąd, tzn. wprowadziłem wodę w rurę od strony zbiorniczka wyrównawczego, która z brudami wypłynęła z drugiej strony dzięki rurkom poza samochód. Po wszystkim uciąłem długi 50 cm i wąski 1 cm kawałek papieru ściernego żeby oczyścić króciec przy termostacie z utlenionych cząstek oraz resztek wapnia.
    Trzeba jeszcze wspomnieć, że wszystkie złączki elektryczne należy koniecznie zabezpieczyć folią przed zalaniem wodą, ponieważ ciężko będzie idealnie uszczelnić rurki do przewodów (w moim przypadku ogrodowego węża).
    Generalnie płukanie poszło bardzo łatwo i bez problemów. Było sporo rdzawego płynu ale nie zauważyłem dużych cząstek. Na wszelki wypadek wykonałem je w obie strony do czasu aż płynęła czysta woda. Przelałem przez nagrzewnice około 3 wiader po 15 litrów wody (oczywiście pod ciśnieniem sieci wodnej domu). Proszę poprosić kogoś o pomoc, ponieważ wskazane było by zwiększać ciśnienie stopniowo i zamknąć szybko dopływ w razie nie kontrolowanego wypływu wody żeby nie zalać elektroniki wodą. Przy wciąganiu rury gumowej na króciec przy termostacie niezbędne będzie również narzędzie w kształcie haczyka do kuchni węglowej, którym naciągniemy rurę na króciec przy termostacie. Ja musiałem jeszcze wykorzystać drugi 30-50 cm sztywny drut ok. 3mm średnicy z zaklepaną na płasko końcówką w celu wprowadzenia końcówki gumowej rury na króciec termostatu (totalny brak dostępu dla palców). Oczywiście szczypce chirurgiczne z zapadkami okazały się bezcenne. Tam już nic innego by nie weszło (zacisnęło) bez demontażu rozdzielacza zapłonu, akumulatora i jeszcze innych podzespołów.
    Po zmontowaniu wszystkiego (o mało nie zapomniałem o dolnym przewodzie wchodzącym do chłodnicy) zalałem układ odpowiednim płynem i po kilku minutach na swobodne odpowietrzenie układu z duszą na ramieniu uruchomiłem silnik. Ciepło zaczęło lecieć gdy wskazówka temperatury ledwo drgnęła !!! Później już było tylko lepiej i cieplej :)
    Ponieważ przelałem poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym to po pierwszym uruchomieniu wszystko dokładnie obserwowałem (złączki przede wszystkim). Po otwarciu termostatu poziom płynu trochę się obniżył ale musiałem jednak "wyssać" 1 cm płynu ze zbiorniczka. Oczywiście przy okazji (a powinienem to zrobić na początku ale miałem gorący silnik) sprawdziłem jak szybko otwiera się termostat po uruchomieniu silnika. Trzymałem ręką grubą rurę wychodzącą termostatu (trzeba wsunąć rękę przy aku) aż zrobiła się ciepła. Na szczęście trwało to kilka minut więc powinno być ok.
    Wg mechaników jak rura zaczyna być ciepła w czasie krótszym niż kilka minut to termostat "puszcza" ciepło do chłodnicy zbyt szybko (przed podgrzaniem krótkiego obwodu) i trzeba termostat wymienić.
    Nadmienię, że całość robiłem kilka godzin na dworze (12 st.C) przyświecając sobie tylko lampką warsztatową. Bez pomocy drugiej osoby byłoby to jeszcze trudniejsze.
    Moim zdaniem, kierując się moimi radami oraz posiadając odpowiednie szczypce zaciskowe oraz przyrząd z rurki da się to zrobić w 2-3 godz. bez rozbierania połowy samochodu :)
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających i życzę powodzenia w walce o ciepło w Matizie :)
    Adminów z góry przepraszam za ewentualne błędy i niezgodności z regulaminem oraz proszę o ich korektę. Pozdrawiam.

    2
  • #8 16 Paź 2016 17:13
    ERESZEK
    Poziom 4  

    Witam ,wymieniłem termostat ,nadal nie ma ogrzewania.Raczej nie jest to nagrzewnica bo wykładzina pod chodnikami suchutka.Przepłukałem chłodnice to wylatywały kamyki i ciągle po przepłukaniu z całego obiegu grzewczego wylewa się żółta woda z rdzą.Dziś zalałem świeżą wodą i dodałem do wody środek do oczyszczania czajników elektrycznych z kamienia zobaczę jutro co to pomoże jak nie to wymienię chłodnice i napiszę co się dzieje.Pozdrawiam wszystkich.

    0
  • #9 17 Paź 2016 22:20
    Pawlik07
    Poziom 11  

    Witaj. Na bank zapchana nagrzewnica. Przeczytaj uważnie i zastosuj mój wcześniejszy post i ogrzewanie wróci. Ja też zacząłem od płukania chłodnicy ale to nic nie pomogło. Kupiłem środek do odkamieniania ale go nie zastosowałem, ponieważ doczytałem się z porad innych, że zniszczę chłodnicę. Postanowiłem to odłożyć do czasu jak nie pomoże płukanie nagrzewnicy. Płukanie bardzo pomogło, mam gorące powietrze w kabinie więc z odkamieniania zrezygnowałem. Pamiętaj o przygotowaniu właściwych narzędzi i o dostępie do wody pod ciśnieniem. Powodzenia :)

    0
  • #11 19 Paź 2016 11:36
    g107r
    Poziom 35  

    Przypominam o kolektorze Link
    Wycieki może być trudno wykryć, albo podłóż karton pod silnik, albo macaj przewody na rozgrzewającym się silniku. Ogrzane przewody gumowe miękną, łatwiej przepuszczając płyn, gdyby poluzowała się opaska je skręcająca, a ciśnienie w układzie też pomaga wydostać się płynowi. Może być że kropla nie doleci, także pewniejsze jest sprawdzanie ręką czy gdzieś nie jest mokro.
    Ja 2-3 dni jeździłem na roztworze wody z octem, później 30L wody na wypłukanie octu z układu chłodzenia. Nagrzewnicy raczej to nie pomoże, ale reszta układu może trochę się oczyścić. Niestety wszelkie próby czyszczenia-odkamieniania mogą rozszczelnić układ chłodzenia.

    ERESZEK napisał:
    jak nie to wymienię chłodnice

    Tu o chłodnicę bym się nie martwił, bardziej jak wymienić grzejnik nagrzewnicy, bo to on daje ciepło w kabinie. Co do samej nagrzewnicy, czujesz że przekręcasz gałką z zimnego na ciepłe ? Płynnie, bez wracania/odbijania pokrętła ? Mogła strzelić linka klapki ciepło/zimno i np masz cały czas na zimno. Powinieneś sprawdzić przewody wchodzące do nagrzewnicy, będą zimne - zapchana nagrzewnica, lub przepływ do niej.
    Prawdopodobnie jest grzejnik do wymiany, ale przed rozbieraniem dobrze zdiagnozuj problem, z każdej strony.

    0
  • #12 19 Paź 2016 11:58
    ERESZEK
    Poziom 4  

    Witam po niedzieli biorę się za wymianę nagrzewnicy ,wymiana chłodnicy,wszelkie płukanki oraz wymiana termostatu nie pomogła.Jak wymienię nagrzewnicę to napiszę czy pomogło

    0
  • #13 19 Paź 2016 16:15
    Pawlik07
    Poziom 11  

    Witaj. Przepłukanie nagrzewnicy jest możliwe tylko jeżeli odłączysz dwa przewody do niej idące. Jeden spod termostatu w stronę kierownicy, drugi z trójnika aluminiowego za silnikiem (kolektorem dolotowym) po lewej stronie (patrzac pod otwartą maskę). Operację opisałem wyczerpująco wyżej. Poniewaz wymiana nagrzewnicy jest bardzo pracochłonna i trzeba rozebrać cały kokpit polecam najpierw płukanie w kierunku "pod prąd". U mnie znakomicie pomogło, mimo że ogrzewania nie miałe w ogóle.
    Pozdrawiam

    1
  • #14 20 Paź 2016 12:42
    50146
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 24 Paź 2016 16:56
    ERESZEK
    Poziom 4  

    Witam wszystkich dziś zauważyłem że leci woda z dołu chyba to z pompy wody.Jeśli wymienię rozrząd wraz z pompą wody wiadomo że ubytków już nie będzie bo cieknie z tego miejsca jak z prysznica to czy po wymianie pompy wody wraz z rozrządem będę miał ogrzewanie czy nadal będzie konieczna wymiana nagrzewnicy czy też jej płukanie ?? Matiz - brak ogrzewania - ubywa płynu

    0
  • #17 25 Paź 2016 11:28
    ERESZEK
    Poziom 4  

    Właśnie byłem u mechanika stwierdził wyciek z pompy wody do wymiany od razu rozrząd ,za wymianę rozrządu z pompą wody 250 zł czas naprawy jeden dzień.Po naprawie napiszę co się dzieje

    Dodano po 1 [godziny] 7 [minuty]:

    Nagrałem wyciek z kolektora ssącego matiz i udostępniłem na youtube wystarczy wpisać w wyszukiwarce youtube matiz kolektor ssący wyciek Opublikowany 25.10.2016 Anita

    0