Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Punto I '97 - Niewłaściwa praca sondy lambda - diagnoza

07 Paź 2016 16:27 1536 9
  • Poziom 21  
    Witam,

    posiadam od nowości Punto I z 97r., auto z LPG II gen (Stag-50). Sonda lambda przy przebiegu 180tyś km była wymieniana na magneti marelli (oryginał). Przyczyną wymiany był brak jej pracy. Nie rysowała wykresów.
    Po wymianie wszystko okej.

    Obecnie jest ponad 210tyś km i postanowiłem podpiąć komputer. Co zaobserwowałem:
    -uruchamiam auto (wszystko w tym punkcie na benzynie), czekam nagrzewa się temp. wody ma ok. 60st. - sonda w tym momencie cały czas rośnie od 1v do 1.33v max. Samochód chodzi nie równo, telepie silnikiem. Wyskakuje błąd odnośnie sondy lambda. Na stałe korekta ma wartość 1V - pętla zamknięta - nie. Silnik w tym momencie podnosi obroty do ~1200RPM po czym schodzi łagodnie do ~900RPM i chodzi idealnie.
    W tym momencie na komputerze GAZOWYM podglądam sobie też pomiary sondy lambda - oscylują 0,2 do ~0.35V. Dodaję gazu do 2tyś RPM, widzę na komputerze GAZOWYM, że wartość podnosi się i kiedy osiągnie około 0,5V na komputerze BENZYNOWYM błąd sondy lambda znika i zaczyna ona oscylować.

    -przełączam na GAZ, sonda lambda chwilę pochodzi na jałowym biegu (na komputerze GAZOWYM) - sonda bogata uboga oscyluje - po dodaniu gazu uboga, przy stałym gazie - również uboga.
    Na komputerze BENZYNOWYM w tym czasie błąd sondy lambda - rośnie od 1V ku 1,33V i wywala błąd sondy.

    -przełączam znów na BENZYNĘ - błąd zostaje, po dodaniu gazu znów jak poprzednio maleje do 1V i rośnie sobie do 1.33V. Po dłuższej chwili trzymania na 2tyś RPM z tego co pamiętam znów wraca do prawidłowej pracy.

    Proszę o pomoc czy to problem z sondą czy coś innego? Do tej pory sprawdziłem - zasilanie grzałki na sondzie jest -13,5V. Napięcie referencyjne po załączeniu zapłonu wynosi 0,52V (więc w normie).
    Przez to wszystko nie mogę wyregulować gazu tak jak było kiedyś - sonda ładnie oscyluje uboga bogata na wolnych obrotach i na np stałych 2tyś RPM.

    Auto w trasie spaliło 9l/100km co jest wynikiem bardzo dużym - wcześniej paliło około 7,5l/100km. Kable które były łączone przy sondzie - sprawdzone ok. Kable idące od sondy do centralki LPG (te które zarabiali monterzy LPG) również ok.
    Styki przy komputerze benzynowym ok - wyczyściłem profilaktycznie - bez nalotów. Styki od centralki gazowej Stag 50 również ok. Parownik wymieniany ok 30tyś km temu. Frakcja z parownika spuszczona dziś. Po wykręceniu sondy - czarny kolor. Brak naleciałości innego koloru. W złączniku zamieszczam logi jakie zebrał IAW SCAN 2. Są tam wszystkie logi - również z innych dat. Może będą pomocne. W wersjach *.txt są parametry które podglądałem na głównym menu.
    Proszę bardzo o pomoc w zdiagnozowaniu problemu.
    Pozdrawiam.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Moderator Samochody
    1) Korekta sondy lambda, to nie napięcie na sondzie! Korekta powinna być w miarę stała i oscylować w okolicy 1,00. Ten sterownik nie podaje surowej wartości napięcia na sondzie.
    2) Oryginalna sonda to BOSCH, Magneti-Marelli Aftermarket to zamiennik (i to słabej jakości).

    Masz instalację II generacji, więc powinieneś mieć emulator sondy lambda. Podczas pracy na LPG najlepiej żeby emulator symulował usterkę sondy, by sterownik benzyny nie adaptował się do "sieczki" jaką dostaje z sondy przy pracy na LPG. Instalacja II generacji nie jest w stanie odpowiednio reagować i nie jest sprzężona z komputerem. Tak czy inaczej II generacja to zwykły gaźnik i jako taki tylko w wąskim zakresie obrotów potrafi zapewnić mniej więcej lambda=1.

    Problem jest na benzynie, bo tylko wtedy komputer benzynowy się adaptuje. Jeśli nie ustąpi po przejechaniu kilkudziesięciu km wyłącznie na benzynie to można szukać usterki - za niskie ciśnienie paliwa, zatkany filtr paliwa/wtryskiwacz, nieszczelny kolektor dolotowy, dziurawy wydech.
  • Poziom 21  
    Dziękuję bardzo za odpowiedź! Emulator sondy (stag-50) mam ustawiony by zwierał na masę - czyli tak jak proponujesz by symulował uszkodzenie.
    Zastanawia mnie kwestia testów które są w Twoim programie. Niestety u mnie test przekaźnika głównego kończy się niepowodzeniem - czy w PI 1.1 wersja S ma zastosowanie ten test?

    Dziś będę na podnośniku przejrzę układ wydechowy. Nieszczelności w układzie dolotowym nie zauważyłem. Podciśnienia również ok - węże na swoim miejscu nie popękane.

    Czyli obecne zachowanie sondy nie jest poprawne? Dzieje się tak również po odpięciu akumulatora na ~30minut. Auto na mocy na benzynie nie czuć by straciło.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Moderator Samochody
    Niektóre wczesne wersja sterowników IAW-16F i IAW-6F "nie lubiły" emulacji sondy na masę (tam trzeba było ustawiać obwód otwarty lub wypełnienie 50%). Po wejściu w pętlę zamkniętą (tylko na benzynie) korekta sondy ma się w miarę stabilnie utrzymywać w pobliżu wartości 1,00. Napięcie sondy możesz podglądać na sterowniku LPG i powinno oscylować między 0,2V a 0,8V z wypełnieniem ok 50% (choć to bardziej sinus niż prostokąt).

    Odpinanie akumulatora niczego w tym sterowniku nie kasuje, chyba że odepniesz go zaraz po wyłączeniu zapłonu (dopóki trzyma przekaźnik, czyli ok 90s), kiedy nie był w tym cyklu podpinany komputer/interfejs diagnostyczny.

    W jednej z wersji IAW Scan był błąd w teście przekaźnika, sprawdź na ostatniej wersji IAW Scan 2.
  • Poziom 21  
    Dziś udało mi się nagrać film jak pracuje sonda - w skrócie:
    -odpalam silnik podnosi się do max 0.22V na sterowniku gazowym odczyt
    - W okolicach 2:12 korekta jest ustawiana na stałe na wartość 1 - obroty silnika podnoszą się do ~1200 a następnie łagodnie spadają do ~850 i tak się utrzymują. W tym samym momencie pojawia się błąd sondy lambda. - napięcie na sondzie 0 lub 0,02V

    Drugi film to kolejne odpalenie. Sytuacja identyczna jednak w zakładkach błędy, błąd sondy nie był aktywny, ale też obroty poszły w górę + korekta sondy na 1.

    Wczoraj jeszcze jak się trzymało na ok. 2tyś obrotów to sonda zaczynała działać, błąd znikał a korekta rysowała prostokąty w wykresach ster. benzynowego.
    Poniżej zamieszczam dwa filmy. Czas 2:12 o którym wcześniej wspominałem dot. 1 filmu.
    Pierwszy film odpalenie przy niskiej temp, drugi przy 90 stopniach.

    Pozdrawiam.

    Link



    Link
  • Moderator Samochody
    Niskie napięcie na sondzie wskazuje na ubogą mieszankę (a dokładniej dużą zawartość tlenu w spalinach). Sonda stoi na 0,2V, spełnione zostają warunki wejścia w pętlę zamkniętą (czas od uruchomienia silnika, temperatury i ciśnienie w kolektorze). Sterownik uznaje, że mieszanka jest zbyt uboga i ją wzbogaca - co widać. Rośnie korekta sondy (czyli mnożnik czasu wtrysku) a co za tym idzie czas wtrysku, silnik zaczyna coraz bardziej nierówno pracować w wyniku czego spada podciśnienie w kolektorze dolotowym (rośnie ciśnienie). Niestety silnik od samego uruchomienia pracuje nierówno - wypadają zapłony, dopóki nie "przegazujesz" nie pali Ci jeden (albo więcej) cylinder, stąd zafałszowane odczyty z sondy i podnoszenie czasu wtrysku (momentami osiągał 3ms na wolnych obrotach i gorącym silniku), co tylko pogarsza sytuację.
    Po jeździe zostaw samochód na kilka godzin aż wystygnie i wykręć świece - zobacz czy któraś nie będzie mokra. Nie ubywa Ci płynu z układu chłodzenia? Tak czy inaczej zacząłbym od wymiany świec i przewodów zapłonowych (możesz je sprawdzić uruchamiając silnik w ciemnym garażu albo nocą, pryskając wodą po przewodach i obserwując czy nie ma widocznych przebić/iskrzenia).
  • Poziom 21  
    Rozumiem - czyli sugerujesz, że sonda jest sprawna? Na drugim filmie już się nie "odzywała" jak na pierwszym (nie pokazywała nawet na chwilę powyżej 0,2V).


    Akurat już ciemno to dziś postaram się jeszcze sprawdzić kable (świece były niedawno wymieniane), kable natomiast mają już sporo przejechane. Nie, nie zauważyłem aby ostatnio ubywał płyn (wymieniałem termostat 2 tyg. temu) ponieważ nie trzymał obrotów i lekko się z niego sączyło. Po wymianie płynu nie ubywa.

    Po odpaleniu zimnego silnika zauważyłem właśnie brak palenia na jeden cylinder (trzepie, buja całym samochodem - wyczuwalne wibracje).

    Edit:
    Byłem sprawdzić przewody. Nic nie iskrzy, nie ma "dyskoteki".

    Dodano po 2 [godziny] 31 [minuty]:

    Świece patrzyłem - nie są mokre. Czarny kolor. Czy możliwe że takie cuda dzieją się z racji komputera? Powoli zaczyna brakować mi pomysłów.
  • Poziom 21  
    Dziś z rana sprawdziłem cewki - ich rezystancja jest ok.
    Po odpaleniu nie palił na jeden cylinder. Po ok minucie zaczął palić na wszystkie.
  • Moderator Samochody
    Uruchom zimny silnik, zgaś zanim zacznie palić na wszystkie cylindry i wtedy wykręć świece. Sprawdź kompresję na cylindrach...
  • Poziom 21  
    Problemem okazała się sonda. Zakupiłem na szrocie oryginalna. Zaczęła oscylować. Będę testował przez najbliższe 2-3 tyg. Na razie nie zamykam tematu.

    Pozdrawiam.