Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Cinquecento 900 - Wymiana uszczelniaczy zaworowych bez ściągania głowicy.

09 Paź 2016 22:23 2694 16
  • Poziom 30  
    Witam.
    Auto tak jak w temacie.
    Silnik 899SPI na wtrysku.
    Niestety pali olej. Około 0,9l/1000km.
    Kompresja wręcz książkowa. Moc w normie.

    Kopci na wysokich obrotach oraz z samego rana chwilę po odpaleniu na siwo. Podczas jazdy nie kopci. Gdy postoi 20minut i go odpalę też wyprodukuje małą chmurkę.

    Diagnoza- Uszczelniacze zaworowe.


    Chcę je wymienić. Chcę się podjąć tego sam bo jako takie pojęcie o mechanice mam. Chciałbym jednak uniknąć ściągania głowicy bo wiadomo... Koszta... :(

    Słyszałem, że można jakoś podeprzeć zawory aby nie wpadły do cylindra. Słyszałem dwie szkoły amatorskiego wykonania tego zabiegu.


    1: Kompresor i dmuchanie ciśnienia do cylindra.


    2: Tłok w DMP, napchać sznurka do cylindra, tłok w GMP i zawory mamy podparte można rozpinać i zmieniać gumki.




    Myślałem nad metodą nr 1 ale nie mam skąd pożyczyć kompresora. Pozostaje więc metoda nr 2 tylko, że mam wątpliwości co do jej skuteczności. Jak sądzicie? Pchać bez obaw sznurek i rozpinać zawór? (Przyrząd do rozpinania zaworów sobie pożyczę).


    Jakieś dodatkowe wskazówki przy wymianie dla osoby która nigdy w życiu tego nie robiła?


    Z góry dziękuję.


    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Szczerze mówiąc to ja bym głowicę zrzucił. Tam masz rozrząd na popychaczach więc rozrządu nawet nie będziesz ustawiał. Wypucować głowice skontrolować dać do planowania można zrobić próbę szczelności na naftę skontrolować przylgnie jak będzie trzeba to dotrzeć zawory na "wiertarkę i wężyk paliwowy. Skontrolujesz od razu gładź i kanały cieczy chłodzącej
    Nie jest to skomplikowane robiłem w 903 i 899 a wcześniejsze moje doświadczenia to była głowica maluch. 903 jak byłem w liceum składałem szybciej niż 126 bo tam długo zajmowało składanie blach mimo posiadania "klucza korbkowego" który też się zresztą w 903 przydawał do miski olejowej. Jak się poci spod głowicy to już w ogóle.
    Ciekawostka oryginalny 903 miał 4ro częściową uszczelkę standard tylko te boczne wkładki miały
    wałeczki miedzy otworami na śruby które nie pozwalały ścisnąć uszczelki a tym samym wycisnąc na bok.
    Suma kłopotów będzie porównywalna. Co do kosztu masz oczywiście racje ale dokładasz uszczelkę pod głowicę, planowanie no i kilka cybantów.
    Ale to tylko moje zdanie a ja jestem z tych co w maluchu woleli wyjąc silnik ze skrzynią niż sam.

    Ale jak bardzo chcesz to jak coś pójdzie nie tak zawsze masz mój "pomysł" w odwodzie. Minus jest taki ze nie skontrolujesz stanu prowadnic a to według mnie jest ważne.

    Po pierwsze musisz wiedzieć jaki będziesz miał sciągacz do zatrzasków sprężyn bo są takie co się opierają o zawór od dołu. Masz od kogo ściągacz pożyczyć a z kompresorem porblem?
    Szczęsciaż jesteś :P ja zawsze miałem na odwrót ;).
    Poszukaj kompresora. Jest to relatywnie bezpieczne w takim sensie że zaworu wystaje nad głowice więcej jak schodzi do cylindra, ale ja bym wykminił jakąś blokadę wału tj tłoka w gmp.
    Pchanie czegokolwiek do cylindra ma dla mnie takie wewnętrzne fuj.
    Można by iśc jeszcze trzecią drogą i spróbować wykminić jakieś narzędzie co zblokuje zawór przez otwór świecy albo zapierając się o tłok w gmp albo coś co skręcisz przez otwór świecy i się rozejdzie jakiś gumowy korek etc ale to by trzeba przetestować na wyjętej głowicy więc przydatność wariantu b tego pomysłu średnia ale może coś twórczego wymyślisz albo masz pod ręką

    No i skontroluj jak wyglądają laski zaworów uszczelniacze to może nie być awaria a jej skutek.
  • Poziom 30  
    Nie chcę zrzucić głowicy bo nie ma żadnych objawów UPG, a już wystarczająco władowałem w ten samochód aby nie potrzebnie pchać się w koszta.


    Z kompresorem jest ten problem, że mieszkam w bloku więc nawet nie miałbym go skąd zasilić ani gdzie postawić, ani nawet jak przywieźć.

    Ściągacz ma znajomy mechanik, jaki dokładnie to nie wiem, jutro się dowiem.


    Co do kminienia czegoś do otworu świecy to nie ma problemu. Posiadam drugą głowicę w stanie złomowym ale zawory ma :D


    Auto miało zmieniany silnik przeze mnie. Ktoś ewidentnie bardzo zaniedbywał wymiany oleju przez co uszczelniacze poszły papa. Ściągałem pokrywę i widać przez sprężynę, że są popękane i połamane, a dwa nawet się rozwarstwiły i część została pod talerzykiem, a część w głowicy.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Jak masz drugą głowicę to kombinuj.
    Ale zależnie od stanu nie wiem czy bym tej co masz nie zrobił i nie walnął przekładki.
    Rady żeby coś pchać do cylindra ode mnie nie otrzymasz. Taki sznurek tłok może uciąć o głowice.

    Jedź do znajomego mechanika i ogarnij to u niego na placu, dopytaj też za ile może Ci po znajomości części załatwić .
  • Poziom 30  
    Stara glowica ma zerwane 2 gniazda na świece więc nie ma sensu jej robić.


    Zauważyłem natomiast że można bez problemu podeprzeć zawór wsadzając przez gniazdo świecy zwykły śrubokręt. To może być nie głupi pomysł.
  • Pomocny post
    Poziom 24  
    srubokret będzie podpierał podstawę zaworu tylko z jednej strony... ciśnienie działa na całej powierzchni. Resztę sobie dopowiedz.
  • Poziom 30  
    No to chyba trzeba zapłacić mechanikowi bo do kompresora dostępu brak :(

    Chyba, że...
    A jak by podjechać tłokiem do samej góry to między grzybkiem zaworu a tłokiem zostanie niecały centymetr luzu, więc w teorii tylko tyle zawór opadnie. Jak by go od góry podczas spinania sprężyny przytrzymać mocnym magnesem? Albo od spodu podnieść drucikiem do góry? Przeszło by to?
  • Poziom 31  
    Sami teoretycy można wywnioskować.Warto byłoby mieć adapter z ciśnieniem,ale bez tego też zrobisz.Tłok w gmp,podpórka pod zawór( jeżeli jest potrzebna z choćby starego śrubokręta)ściągacz do sprężyn zaworowych i zrobisz.Warto też się zaopatrzyć w mały magnes żeby zabezpieczenia nie poginęły przy rozpinaniu.
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Zmieniałem uszczelniacze w 899 bez zdejmowania głowicy. Ze starej świecy wyciągasz / rozwiercasz elektrodę środkową i masz adapter do podłączenia kompresora. Tłok ustawiasz w GMP i podajesz ciśnienie z kompresora, które skutecznie dociska zawór aby nie wpadł. Przed rozpinaniem zamka zaworu warto postukać w ten talerzyk na górze sprężyny.

    W moim przypadku silnik przestał brać olej ale (nie pamiętam ile to było km) apetyt na olej znowu powrócił. Wniosek zużyte prowadnice zaworów. Więc jak chcesz zrobić porządnie to polecam ściągnij głowice i daj ją do naprawy, a z taką wymianą uszczelniaczy narobisz się podobnie jak przy zdejmowaniu głowicy a zamierzanego efektu możesz nie osiągnąć.
  • Poziom 30  
    Zmiana uszczelniaczy ma być po prostu eksperymentem czy się uda czy nie uda :D Nie ma sensu ściągać głowicy i robić jej remontu skoro silnik na wiosnę prawdopodobnie i tak pożegna się z budą i ustąpi miejsca silnikowi 1.2 8v z fiata punto 1.

    Nie mam kompresora powtarzam po raz piąty i nie mam jak sobie załatwić dostępu do niego więc szukam innej metody.

    Dodano po 1 [godziny] 15 [minuty]:

    Wrzucam filmik objawów na podstawie których stawiam na uszczelniacze zaworowe:


    https://youtu.be/U2BYjJmbbx4

    Wraz z nagrzewaniem się silnika dymienie zanika aż w końcu nie ma go w ogóle.

    Chyba mam rację, że to może być to?
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Do Kielc masz niedaleko. Podjedź, pożyczę Ci kompresor wraz z całą resztą potrzebnych gratów i udzielę cennych mam nadzieję wskazówek.
  • Poziom 30  
    Dzięki za ofertę ale jak na razie muszę szukać czegoś w okolicy albo innej metody.


    Twoja oferta jest kuszące, ale..

    Do Kielc mam 100km. Kompresor zapewne nie jest mały więc do Cinquecento się nie zmieści, a innym autem nie dysponuję (mam drugie cinquecento ale to nie ma znaczenia). Poza tym mieszkam w bloku, nie mam go gdzie przechować ani gdzie podłączyć. Co do cennych wskazówek zaraz odezwę się na GG pod warunkiem, że to w Twoim profilu jest aktualne :)
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    GG chwilowo nie mam. Ale napiszę co nieco tu.
    Kompresor jest niezbędny. Nie kombinuj ze sznurkami itp.
    A to dlatego, że podkładka o którą opiera się sprężyna zaworu jest zakleszczona na zamku. Aby ją odkleszczyć, musisz konkretnie (i zapewne kilkakrotnie) przyłożyć sporym młotkiem w podkładkę. Jeśli zawór w chwili uderzenia będzie podparty nieosiowo (śrubokrętem, sznurkiem czy oprze się o tłok), to najprawdopodobniej się pognie.
  • Poziom 30  
    Zawsze pozostaje zrobić tak:

    1. Zjechać tłokiem troszkę niżej aby zawór się o niego nie oparł, ale by też w razie czego nie wpadł do cylindra.
    2. Przywalić sporym młotkiem kilkukrotnie w podkładkę.
    3. Napchać sznurka, podjechać tłokiem do GMP i zablokować wał w tej pozycji.
    4. Normalnie rozpiąć zawór i zrobić co trzeba.


    I tak na każdym cylindrze. Też się nie sprawdzi? Chciałbym zaoszczędzić trochę grosza, a na prawdę nie mam możliwości użycia kompresora.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Godzina roboty ze zwaleniem czapki,uszczelka 30zł. Smiech ze sznurkiem aczkolwiek wykonalne.
  • Poziom 30  
    Trzeba mieć klucz dynamometryczny, trzeba planować itp więc koszta wzrastają.