Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra G 1.7 DTi Isuzu - chwilowe braki wspomagania w czasie jazdy

lukaszchl 12 Paź 2016 20:59 2472 16
  • #1 12 Paź 2016 20:59
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Witam. Jestem nowy na forum ale już kilkukrotnie przeszukiwałem fora pod kontem mojego problemu z autem: Opel Astra G 1.7 DTi Isuzu 2003 r. 142 tyś.

    Piszę ponieważ od ok pół roku mam problem ze wspomaganiem kierownicy (tak sądzę) - pompa wspomagania elektryczno-hydrauliczna TRW 2.

    Opis sytuacji: około pół roku temu po raz pierwszy zaświeciła się lampka ładowania podczas jazdy i na chwilę brakło wspomagania - pomyślałem znów alternator (mostek albo regulator) pada (wymieniałem 2 razy mostek + regulator). Od tamtego czasu częstotliwość zapalania się lampki ładowania i braku wspomagania się nasila - ostatnimi dniami potrafiłem przejechać około 50 km bez wspomagania i zapaloną lampką. Na przestrzeni pół roku potrafiła się zapalać i gasnąć na chwile jak i ostatnio na długi czas, potrafi błysnąć i zgasnąć. Raz się zaświeci od razu po odpaleniu auta a następnym razem odpalam i jadę kilka km i nie świeci lampka i wspomaganie działa. Kilkukrotnie mierzyłem napięcie ładowania miernikiem cyfrowym zarówno w czasie świecenia lampki ładowania i braku wspomagania jak i bez lampki z działającym wspomaganiem jest w granicach 14,4 - 14,5 V na zimnym silniku oraz na cieplejszym i rozgrzanym ok 14,6 - 14,7 V - z podłączonym miernikiem jeździłem kilka godzin i nie zaobserwowałem skoków napięcia podczas zapalania się lampki ładowania. Rozpinałem przewód z wtyczką koło skrzynki z bezpiecznikami obok akumulatora idącą do pompy oraz przewód 1-pinowy na alternatorze - ruszałem również przewodami idącymi do pompy - sprawdzałem bezpieczniki. Próbowałem w momencie świecenia się lampi jak i bez świecącej włączyć wszystkie odbiorniki prądu jakie są w aucie - miernik pokazywał spadek napięcia ale w momencie wyłączenia odbiorników wszystko wraca do normalnego napięcia.

    Jedyną zależność jaką zaobserwowałem to problem praktycznie nie występował na silniku rozgrzanym do temp roboczej - ostatnio na tyle nasilił się objaw, że prawie 50 km przejechałem bez wspomagania.

    A jeszcze jedno - stukałem również lekko w pompę gumowym młotkiem - brak reakcji.
    Poziom oleju w zbiorniczku na min.

    Co jeszcze mogę sprawdzić zanim kupię pompę na wymianę? Czy problem leży może całkiem gdzie indziej?

    0 16
  • #2 16 Paź 2016 09:43
    Meteo33
    Poziom 17  

    Czy po przekreceniu zaplonu dzaiala pompa wspomagania?

    0
  • #3 16 Paź 2016 09:58
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Nie. Cisza pod maską. Po przekręceniu kluczyka jest wszystko jak należy. Wszystkie kontrolki, które powinny zapalają się i gasną, reszta gaśnie po odpaleniu auta - czasem tylko kontrolka ładowania nie zgaśnie i wtedy brak wspomagania - ładowanie prawidłowe.

    0
  • Pomocny post
    #4 16 Paź 2016 10:01
    decybel91
    Poziom 38  

    To nie wina pompy tylko alternatora. Zmieniałeś regulator i zapewne założyłeś od nowszego modelu albo alternator ma ukrytą wadę. Kup alternator z wyprowadzeniami L oraz W.
    Nr alternatora JA1521.

    1
  • #5 16 Paź 2016 10:22
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Alternatora naprawiałem 2 razy i 2 razy założyłem mostek diodowy z regulatorem napięcia taki sam jaki był zamontowany w moim alternatorze dobrany na podstawie nr na naklejce alternatora - ostatnio 3 lata temu. U mnie alternator (regulator) ma wtyczkę 2-pinową ale dochodzi do niego 1 przewód niebieski z białym paskiem. Problem z zapalającą się lampką ładowania zaczął się ok pół roku temu. Poniżej zdjęcie mojego alternatora zrobione przy okazji ostatniej wymiany mostka z regulatorem.

    0
  • #6 16 Paź 2016 10:43
    bodom
    Poziom 29  

    Ja dałem dodatkowy przewód masowy (4 lub więcej mm2) pomiędzy obudową alternatora a masą.
    Wykorzystałem mocowanie sygnału dzwiękowego i jedną ze śrub M5 obudowy alternatora.
    Bieguny akumulatora i klemy przetarte płótnem ściernym.

    0
  • #7 16 Paź 2016 11:00
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Bieguny aku, klemy, styki przewodów przy klemach oraz styk przewodu masy do karoserii odkręcałem i czyściłem. Rozpinałem wtyczkę 3 pinową.

    Dodatkowy przewód wypróbuję jutro po pracy.

    A czy nie było by przygasania świateł albo innych objawów słabej masy?

    1
  • #8 16 Paź 2016 15:35
    decybel91
    Poziom 38  

    Alternator może mieć ukrytą wadę i bez wymiany na inny tego nie usuniesz. Wymiana mostka nawet 5 razy nic nie pomoże.

    0
  • Pomocny post
    #9 16 Paź 2016 18:42
    bodom
    Poziom 29  

    Dodatkowa masa poprawiła stabilność napięcia.
    Na osi altka jest pompa vacum, gdzie cały czas jest tłoczony olej. Jeśli o-ring będzie trochę przepuszczał, to olej może być na pierścieniu ślizgowym i może być słaby styk ze szczotką - czyli chwilowe braki wzbudzenia

    0
  • #10 16 Paź 2016 20:20
    lukaszchl
    Poziom 3  

    decybel91 czy "ukrytą wadę" - chwilowe braki wzbudzenia jestem w stanie wykryć oscyloskopem?

    Alternatora na podmianę nie mam a nie chcę inwestować na ślepo pieniędzy. Sprawdzę dodatkową masę. Jeśli to nie pomoże, wyjmę i rozbiorę alternator i zobaczę jak wygląda w środku.

    0
  • #11 17 Paź 2016 18:23
    decybel91
    Poziom 38  

    Bez wymiany nie wykluczysz.

    0
  • Pomocny post
    #12 19 Paź 2016 18:29
    Meteo33
    Poziom 17  

    Sprawdz jeszcze czy nie puszcza uszczelnienie na wale od pompy podcisnienia. I nie przedostaje sie olej.

    0
  • #13 22 Paź 2016 17:17
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Wczoraj wyjąłem i rozebrałem alternator. Faktycznie było odrobinę oleju na szczotce bliżej pompy podciśnieniowej. Wyczyściłem szczotki regulatora, pierścienie ślizgowe komutatora z oleju i przetarłem drobnym papierem ściernym. Wyczyściłem również łożysko i uszczelkę. Poskładałem do kupy i dziś włożyłem w auto. Odpaliłem i lampka ładowania zaświeciła i brak wspomagania. Po paru min zgasła i zaświeciła się kilka razy i zgasła i przez około 15 min do puki nie zgasiłem auta już się nie zapaliła i wspomaganie było jak powinno.
    Alternator w środku wygląda dobrze - brak jakichkolwiek oznak uszkodzeń czy odymień itp.
    Przejechałem około 10 km i niestety poprawy brak. Jedyne co zauważyłem to jakby wyższe napięcie było - miernik pokazywał mi ok 14,7 - 14,8 V.

    0
  • #14 23 Paź 2016 18:21
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Dziś mimo niedzieli jeszcze raz wyjąłem i rozkręciłem alternator. Podmieniłem regulator na ten z naprawy parę lat temu (wtedy było zwarcie na diodzie ale kupiłem nowy mostek z regulatorem). Po odpaleniu auta jak i przejechaniu około 20 km wszystko działa jak należy. Reasumując wygląda na to, iż USZKODZONY BYŁ REGULATOR NAPIĘCIA, który powodował chwilowe braki wzbudzenia. Szczotki i pierścienie były zanieczyszczone olejem ale nie powodowały problemu.
    Dziękuję wszystkim za pomoc w wykryciu usterki.

    Może się komuś przyda podczas naprawy:
    Opel Astra G 1.7 DTi 75km Isuzu 2003 r.
    Alternator HITACHI LR1100-502J 31H 100A
    Łożysko z 1 hamulcem o wymiarach 15x35x13mm oryginalnie NSK nr AE140434
    Uszczelniacz o wymiarach 15x32x7mm nr 132297
    Mostek 8-diodowy nr ARC2020
    Regulator napięcia nr ARE2008

    0
  • #15 18 Kwi 2017 22:15
    reanimatorek
    Poziom 1  

    Witam,
    mój Opel Astra G 1.7 DTi 75km Isuzu 2001 r., przebieg 250 tys.
    Alternator HITACHI LR1100-502G 100A

    U mnie podobna sytuacja, ale z drugim alternatorem.

    Pierwszy oryginalny Hitachi dostał zwarcia na diodach i puszczał napięcie na układ.
    Objawy: po przekręceniu stacyjki startuje pompa wspomagania i świeci się pomarańczowa kontrolka układu chłodzenia.
    Silnik ma podwyższone obroty na biegu jałowym. Spadki napięcia w trakcie jazdy - mimo wszystko nie paliła się lampka akumulatora.

    Po wymianie alternatora na regenerowany objawy częściowo ustąpiły.
    Obroty w normie, nie startuje wspomaganie na zapłonie i nie świeci się kontrolka układu chłodzenia.
    Natomiast w trakcie jazdy zdarza się, że zapali się kontrolka ładowania i pada wspomaganie.

    Pytanie do lukaszchl i wszystkich zainteresowanych:
    Czy po regeneracji alternatora problem ostatecznie znikł czy zdarzają się sporadycznie problemy?

    Czy naprawa regulatora polega na wymianie szczotek? Lepiej naprawić czy kupić AS-PL ARE2008?
    Rozumiem, że mostek diodowy nie podlega naprawie i wymienia się na nowy.

    Generalnie problem z ładowaniem jest dość powszechny, tu znalazłem jeszcze:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1789917.html
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2574569.html
    http://opel.auto.com.pl/forum/viewtopic.php?t=75519

    Pozdrawiam



    Czekam na odpowiedź

    PS.
    Przy okazji patrząc na zdjęcia: lukaszchl w zbiorniczku wyrównawczym nie masz syfu?

    1
  • #16 19 Kwi 2017 21:09
    decybel91
    Poziom 38  

    Zmierz różnicę napięcia między b+ na alternatorze oraz na klemach.

    1
  • #17 26 Kwi 2017 15:56
    lukaszchl
    Poziom 3  

    Do reanimatorek
    Zdjęcia w tytułowym poscie są poglądowe .

    Co do pytania:
    "Czy po regeneracji alternatora problem ostatecznie znikł czy zdarzają się sporadycznie problemy?"

    Po wymianie regulatora napięcia problemu przez pół roku brak - przejechane ok 15000km

    "Czy naprawa regulatora polega na wymianie szczotek? Lepiej naprawić czy kupić AS-PL ARE2008?
    Rozumiem, że mostek diodowy nie podlega naprawie i wymienia się na nowy. "

    Szczotki u mnie miały jeszcze 2/3 długości nowych.
    Uszkodzony regulator tylko do wymiany chyba ze szczotki się skończyły to można je podmienić.
    Co do mostka możesz próbować naprawy wymieniając poszczególne uszkodzone diody.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo