Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Octavia 2 2007 1.8 TSI - Przygasanie świateł gdy wciskam gaz na woln. obr.

helmud7543 14 Paź 2016 23:08 1350 16
  • #1 14 Paź 2016 23:08
    helmud7543
    Poziom 42  

    Samochód jak w temacie. Ładowanie stabilne (migotanie świateł na wolnych obrotach ledwo zauważalne), także pod obciążeniem, prądu ogólnie nie brakuje nawet w cyklu miejskim (napięcia nie mierzyłem, bo ogólnie prądu nie brakuje więc uznałem że nie ma konieczności). Objaw dosyć niedawno zauważony przez właściciela to dosyć intensywne przygasanie świateł, gdy silnik pracuje na biegu jałowym i wciśniemy pedał gazu. Rzeczywiście - przygaśnięcie jest naprawdę intensywne, trwa jakieś 0,25 s ale jest na tyle widoczne, że podczas jazdy z włączonymi światłami, widać to na słupach światła jak i na podświetleniu licznika, rzuca się to w oczy i nie trzeba nawet zwracać uwagi żeby zauważyć. I nie trzeba do tego obciążać elektrycznie - wystarczy pracujący silnik i włączona tylko lampka w kabinie - przygasa tak samo mocno.

    Podobny objaw widziałem w Toyocie Yaris pierwszej generacji, w dwóch egzemplarzach (jeden 1999, drugi 2004 po lifcie) więc raczej norma, ale tam nie jest to aż tak intensywne (trzeba przyglądać się żeby zauważyć). Z kolei w BMW e46 zjawisko jest widoczne przy gwałtownym spadku obrotów - prąd lekko przygaśnie na chwilę (ale też trzeba się przyglądać żeby w ogóle zauważyć), ale już przy dodawaniu gazu na wolnych obrotach brak zmian w intensywności świateł.

    Teraz pytanie - czy to normalne w tej Skodzie, czy też jest usterka? A jeśli tak, to gdzie szukać przyczyny? Aku się kończy (rano kreci bez większych oporów) i nie łagodzi wahań napięcia czy też jakiś element sterowania pracą silnika żre za dużo prądu? Na zimnym i gorącym silniku jest tak samo, po kilku krótkich trasach jak i po dłuższym przejechaniu też.

    0 16
  • Pomocny post
    #2 15 Paź 2016 12:54
    sebap
    Poziom 40  

    Alternatora nie bierzesz pod uwagę?

    0
  • #3 15 Paź 2016 15:23
    helmud7543
    Poziom 42  

    Nie (może błędnie?).

    Co sprawdziłem? Zrobiłem obserwacje:
    1. W Skodzie podczas pracy silnika na wolnych obrotach niewiele sobie robi ze zmian obciążenia (pstrykanie światłami), dopiero zabawa elektrycznymi szybami daje efekt przygasania. Porównałem z 4 innymi samochodami - Audi 80 benzyna, Yaris 2 Diesel, Panda 2 benzyna i e46 benzyna. W każdym zjawisko jest identyczne, więc uznałem że po prostu silnik szyby bierze sporo prądu.

    2. Ładowanie na wolnych obrotach jest stabilne (migotanie świateł na wolnych obrotach jest praktycznie niezauważalne, widać je dopiero na lampce w kabinie i to trzeba się przyjrzeć). Porównałem z Micrą K11 benzyna, Mondeo MK3 Diesel i e46 benzyna i Astra 2 benzyna - jest to samo, lekkie wahania jasności na wolnych obrotach, widoczne dopiero po przyjrzeniu się lampce w kabinie.

    3. Przy spadku obrotów nie następuje wyraźny spadek jasności, a przynajmniej nie rzuca się w oczy. Porównałem jeszcze z Mondeo MK3 diesel, Yaris I benzyna i e46 benzyna - jest tak samo - włączamy tyle elektryki ile się da, dajemy po obrotach i puszczamy. Efekt jest taki że światło przygasa lekko na ułamek sekundy, po czym przydusza lekko silnik, podnosi się i jest stabilne.

    Te zjawiska są, jak widzę, wspólne dla różnych samochodów, więc uznaję je za normę.

    Teraz różnice, które nie do końca rozumiem (może ktoś wyjaśni):

    4. Przygaśnięcie w Skodzie ma miejsce w momencie wciśnięcia pedału gazu, ale jeszcze zanim silnik zwiększy obroty, dlatego wydaje mi się że to nie alternator. Takie przygaśnięcie zauważyłem w Yarisie 1 benzyna - istnieje, ale jest znacznie mniej intensywne (trzeba się przyjrzeć żeby zauważyć). Było od początku (auto z salonu) więc uznaję że to nie usterka. Z kolei w e46 tego zjawiska w ogóle nie widzę. Myślałem, że to może że to jakieś elementy sterowania silnikiem, ale zarówno w Yarisie (1SZ-FE) jak i w e46 (m43tu) przepustnica jest na linkę (chyba że linka jest tylko do obudowy przepustnicy a klapką steruje silnik - nie wiem), wtrysk pośredni wielopunktowy, osobny zawór powietrza wolnych obrotów, samochody podobnych generacji, poza VVTI (ale on jest napędzany olejem a nie prądem?) system sterowania silnikiem chyba podobny w obydwu. Także nie wiem skąd różnica.
    TSI w Skodzie, jak się domyślam, elementy wykonawcze sterowania silnika ma elektryczne + wtrysk bezpośredni i zastanawiam się czy to nie żre prądu. Tylko nawet jeśli tak, to żeby do tego stopnia że jadąc w nocy, podczas ruszania, po światłach wyraźnie widać że przygasają? W tej Skodzie przygaśniecie jest silniejsze niż przy otwieraniu/zamykaniu szyb.

    Szukałem informacji na ten temat ale nie znalazłem. Jakby przygasanie nie było tak intensywne to uznałbym za normę, ale ono rzuca się mocno w oczy. Na alternator mi to nie wygląda - napisałem dlaczego. Prędzej an baterię, ale w zimny poranek kręci jako tako wiec też nie to.

    0
  • Pomocny post
    #4 15 Paź 2016 17:00
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Dla mnie to wygląda na alternator, a dokładnie na sprzęgiełko alternatora. Przy dodaniu gazu następuje uślizg sprzęgła i wirnik albo staje albo zwalnia obroty. Sprawdzisz tylko przez podmianę.

    0
  • #5 15 Paź 2016 17:14
    helmud7543
    Poziom 42  

    Ok, jak się nasili zasugeruję właścicielowi podmianę.

    P. S. Ten lekki spadek napięcia przy wciśnięciu pedału gazu, o którym pisałem odnośnie Yarisa, to też usterka? Tak jest od zakupu, samochód zakupiony z salonu, w jednych rękach 12 lat, tak jest od początku i raz tylko delikatnie się nasiliło jak zdechł oryginalny akumulator (po ośmiu latach), na nowej baterii z powrotem intensywność się zmniejszyła. Przy elektryce, oprócz wymiany zużyte aku, nie robione nic, prądu nie brakuje. W BMW takiego zjawiska nie obserwuję, w innych nie zwracałem uwagi i nie mam w tej chwili jak porównać.

    0
  • Pomocny post
    #6 15 Paź 2016 19:45
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    W takich przypadkach odłączam alternator i podłączam duzy zasilacz z amperomierzem (100A).

    0
  • #7 15 Paź 2016 23:23
    helmud7543
    Poziom 42  

    Nie dysponuję czymś takim. Może alternator z drugiego samochodu i kable rozruchowe?

    0
  • #8 20 Paź 2016 09:34
    Bambek
    Poziom 13  

    Witam.
    Przepraszam za podpięcie się do wątku ale podobny efekt mam w skodzie fabii II 20008r 1.4 16v jak np. kręci się kierownicą na postoju wtedy lekko światła przygasają, ale to normalne w tych autach gdyż posiadają elektryczny napęd pompy wspomagania, który ma wysokie zapotrzebowanie na prąd.

    Jednak ostatnio został mi zasygnalizowany (auto nie jest moje) inny problem mianowicie nie przygasaniem świateł - o którym piszę wyżej - ale wyraźnym ich "mrugnięciem". Mrugnięcie występuje sporadycznie i trwa ułamek sekundy, w tym samym czasie na mocno przygasa/mruga podświetlenie deski i gdzieś z okolic pod kierownicą słychać tyknięcie przekaźnika. Gdzie szukać rozwiązania czy to może być wina przekaźnika?

    Wczoraj obciążyłem instalację elektrycznie czym tylko się da, kręcąc jednocześnie kierownicą od prawej do lewej i nie zauważyłem tutaj tego efektu, lekko praktycznie niezauważalnie przygasały światła ale to jak napisałem wyżej normalne. Jednak efekt mrugnięcia nie wystąpił. Wnioskuję więc, że przyczyną mrugania nie jest niedobór ładowania lub uszkodzenie czujnika skrętu czy silnika pompy wspomagania co też jest częstą usterką w grupie VW.
    Proszę o jakieś podpowiedzi.

    0
  • Pomocny post
    #9 20 Paź 2016 20:08
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    helmud7543 napisał:
    lekki spadek napięcia przy wciśnięciu pedału gazu
    Sterownik zmniejsza chwilowe obciążenie silnika, żeby zmniejszyć efekt dławienia przy dodaniu gazu.

    0
  • #10 21 Paź 2016 00:02
    helmud7543
    Poziom 42  

    Ok a w jaki sposób miałby się zdławić? Bo np: w BMW tego efektu nie mam (a przynajmniej nie zauważyłem przygasania świateł).

    0
  • Pomocny post
    #11 21 Paź 2016 11:14
    Damnian
    Poziom 34  

    Lekkie przygasanie świateł obserwowałem również w Fordzie KA z 2001r, działo sie tak jak szybko wcisnąłem pedał gazu. Uznałem, że jest to normalne zjawisko. Po prostu regulator tak cyrklował zasilanie przy zwiększaniu obrotów.

    0
  • Pomocny post
    #12 21 Paź 2016 21:27
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    helmud7543 napisał:
    Ok a w jaki sposób miałby się zdławić
    Ekologia. Przy gwałtownym dodaniu gazu zachodzi pewne zjawisko, o którym nie będę się rozpisywał. Chodzi ogólnie o to ze sterownik w takim momencie musi wtrysnąć dodatkowe paliwo, im mniej tym bardziej ekologicznie, ale występuje efekt zadławienia. W gaźnikach te funkcje pełniła pompka przyspieszacza. Kiedy nie działała silnik potrafił nawet zgasnąć. Dzisiaj inteligentne sterowanie alternatorów pozwala bezpiecznie lądować akumulator napięciem ponad 15V, a latem poniżej 14V, wiec takie chwilowe zmniejszenie obciążenia to pestka dla sterownika.

    1
  • #13 22 Paź 2016 21:04
    helmud7543
    Poziom 42  

    Czyli jak rozumiem, chodzi o zjawisko polegające na tym, że wpuszczamy nagle dużo powietrza, układ paliwowy musi nadążyć z dawką paliwa zanim silnik zwiększy obroty, a zdjęcie obciążenia z silnika w czasie tego procesu powoduje że spaliny w tym momencie są bardziej przyjazne dla środowiska.

    Domyślam się, że samo zjawisko jest normalne (jak pisałem, w Yarisie jest tak od kilkunastu lat a - poza akumulatorem padniętym ze starości - problemów z prądem nie było), ciekawiło mnie tylko co za nie odpowiada. Jednak jego intensywność nie rzuca się w oczy a w przedmiotowej Skodzie stoisz, nawet w mieście przy lampach ulicznych, w nocy na światłach, ruszasz i od razu widzisz że coś jest nie tak, tak przygasa. Sprawa narazie zostawiona, samochód nie mój, natomiast jest w pogotowiu prostownik i właściciel obserwuje czy mu się nie pogarsza. Podejrzenia mam 3 - jednak słaby aku (opory wewnętrzne, regulator ma więcej roboty przy stabilizacji), nadmierny pobór prądu przez
    jakiś osprzęt (nie wiem, przepustnica albo jakiś inny element elektryczny, który pracuje podczas zwiększania obrotów z poziomu biegu jałowego) lub sam alternator.

    Co do zmiennego ładowania - czasem robię drobne naprawy instalacji i zauważyłem, że w jednym i tym samym samochodzie, ładowanie w zimie potrafi zacząć się od 14,7 V po uruchomieniu i spaść do nieco ponad 14 V po rozgrzaniu, w upały w tym samym aucie bywa nawet "tylko" 13,8 V - niezależnie od obrotów i obciążenia (wahania +/- 0,1 V przy zmianach obrotów i obciążenia), co sugeruje że jest to celowa korekcja w zależności od temepratury.

    0
  • #14 22 Paź 2016 22:12
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    helmud7543 napisał:
    układ paliwowy musi nadążyć z dawką paliwa zanim silnik zwiększy obroty
    Nie tylko nadążyć, ale dorzucić więcej. AFR czyli lambda w tym momencie jest poniżej 1. Nie bez przyczyny sterownik w momentach nagłych zmian obrotów pracuje w otwartej pętli. (czyli nie korzysta z sondy) Jak idziemy w szczegóły to jeszcze jedną przyczyną wyłączenia alternatora jest duzy moment jaki pobiera na wolnych obrotach. Napędzając alternatory wiertarką w celu sprawdzenia pod obciążeniem, poznałem to empirycznie.

    0
  • #15 23 Paź 2016 13:48
    lopr_pol
    Poziom 22  

    Sprężarka od klimatyzacji też często jest wyłączana w takich momentach, ciekawe czy jakiś producent pokusił się o zwiększanie obciążenia alternatora w momencie wykrycia hamowania silnikiem :)

    0
  • #16 23 Paź 2016 21:31
    żałosna udręka
    Poziom 32  

    lopr_pol napisał:
    ciekawe czy jakiś producent pokusił się o zwiększanie obciążenia alternatora w momencie wykrycia hamowania silnikiem
    A co w/g Ciebie ma odebrać prąd? Gotowanie akumulatora?

    0
  • #17 01 Lis 2016 05:29
    lopr_pol
    Poziom 22  

    Podbicie napięcia ładowania do rozsądnej granicy np. 14.5V-14.7V przez minutę nie zagotuje aku.

    0