Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem?

nipper 15 Paź 2016 18:42 2103 10
  • #1 15 Paź 2016 18:42
    nipper
    Poziom 16  

    Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem?
    Witam.
    Poproszono mnie o próbę zreanimowania sterownika bramy garażowej zasilanego z 230V. Przetwornica zasilająca układ wygląda jak po przejściu tornado... nawet transoptor wyparował. Większość elementów udało mi się zidentyfikować. Pozostało mi tylko zabezpieczenie MOSFET-a STP3N150. Element zabezpieczający był wlutowany równolegle do tranzystora bardzo blisko jego wyprowadzeń. Zwłoki wyglądają jak ugotowany warystor o średnicy ok 8mm, niestety nic nie można z nich odczytać...
    I tu moje pytanie. Wiem, że normalnie stosuję się tzw. gasiki. Tu nic takiego nie ma, tylko ten jeden element. Jeśli faktycznie był to warystor, to jakie musiałby mieć parametry?

    1 10
  • Pomocny post
    #2 16 Paź 2016 16:13
    Herman85
    Poziom 10  

    Hej
    Może zdjęcie pomoże w rozszyfrowaniu. Mam podobny problem w tym sterowniku. Jaką masz wersję? 2.0 czy 2.1? A może jeszcze jakąś inną? 2.1 różni się od 2.0 kilkoma elementami (w 2.1 są dodatkowe diody/transile). Widać, że problem z tymi płytami jest dość częsty. Najlepsze byłby schematy, ale z tym będzie ciężko. Tak czy inaczej 2.1 wydaje się odrobinę lepiej zabezpieczona.

    Na elemencie jest napis (prawdopodobnie) R681k, a pod nim 2KV ale nie potrafię jednoznacznie powiedzieć czy to warystor, a jeśli tak to na jakie napięcie? 2kV? Za dużo moim zdaniem.

    Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem?

    U mnie na wersji 2.0 wygląda to tak:

    Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem?

    0
  • #3 16 Paź 2016 16:36
    nipper
    Poziom 16  

    Dzięki za odpowiedź . Jutro sprawdzę wersję płyty bo mam ją na warsztacie . Element R681k 2KV to kondensator 680pF/2000V . Teraz mi już wszystko pasuje .
    Twoja płyta wygląda niemal idealnie w porównaniu z moją . U mnie nawet dławiki na zasilaniu 220V przepaliło . Aha jeszcze jedno czy rezystor szeregowy bramki MOSFETa ma 39ohm ?
    Może pomyślimy wspólnie dla czego te przetwornice tak padają ? Ja po uruchomieniu mam zamiar wstawić dodatkowy bezpiecznik na zasilaniu samej elektroniki . Myślę że 315 mA będzie dobrze bo na dławikach po stronie 220V jest opis z którego wynika że wytrzymują 0,5A .

    0
  • #4 16 Paź 2016 18:04
    Herman85
    Poziom 10  

    Rezystor w szeregu z bramką to rzeczywiście 39ohm, a ten kondensator - faktycznie oznaczenie pasuje. Nie pasowały mi tylko gabaryty do 680pF, ale to w końcu 2kV.

    Bezpiecznik chcesz dać w szeregu z dławikiem po stronie 230VAC? Jesli tak to może nie rozwiązać do końca problemu ponieważ za dławikami są spore elektrolity. Poza tym bezpiecznik będzie za wolny bo moim zdaniem problemem są przepięcia. Stąd też dodatkowe transile (2 szt. P6KE350CA w szeregu) w wersji 2.1 na mostku gretza po stronie AC. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: po co jest wstawiony termistor NTC 33ohm pomiędzy dławikiem a mostkiem? Jako soft-start w celu ochrony diod mostka? Może zamiast tego lepiej byłoby dać PTC, który działaby jak bezpiecznik? Tym bardziej że po stronie wtórnej jest PTC, ale póki co nie mam czasu przeanalizować co dokładnie zabezpiecza. Generalnie tak jak napisałem wcześniej - przydałby się schemat, wtedy analiza byłaby dużo łatwiejsza.

    Kolejna rzecz mnie zastanawia, czemu padają rezystory przy transoptorze? Jedyne co mi przychodzi do głowy to wysokie napięcie po stronie wtórnej transformatora przetwornicy. Ale wtedy najpierw padłby diody transoptora chyba? U mnie wyglądają na dobre.

    Ogólnie mam do wtorku nową płytę w wersji 2.1 wiec mogę podejrzeć elementy jeśli Cię jeszcze jakieś interesują a u Ciebie są na tyle zniszczone że nie da się ich zidentyfikować.

    0
  • #5 16 Paź 2016 19:16
    nipper
    Poziom 16  

    Jeśli chodzi o termistor na wejściu to znalazłem takie wyjaśnienie :
    -- Na chwilę obecną istnieją dwie podstawowe metody ograniczania prądów startowych zasilaczy: Metoda biernego ograniczenia prądów startowych: na wejściu zasilacza włączony jest szeregowo termistor o ujemnym współczynniku temperaturowym (jego rezystancja znacznie naleje przy wzroście temperatury). Przy załączeniu zimnego zasilacza duża szeregowa rezystancja ogranicza prąd startowy. Po rozgrzaniu się urządzenia podczas normalnej pracy rezystancja obniża się i nie powoduje dodatkowych strat i spadków napięcia. Wadą tego rozwiązania są problemy przy załączeniu już rozgrzanego urządzenia. Pomimo tego jest to wystarczające i tanie rozwiązanie przy zasilaczach małej mocy do 120 W. --
    Schemat przetwornicy to praktycznie podstawowa aplikacja układu NCP1207B .
    U mnie zniszczenia to : przepalone obydwa dławiki na 220 V , zwarte ale nie upalone dwie diody w mostku gretza , w scalaku wyparował pin nr3 wraz z kawałkiem druku , spalony rezystor 39ohm , spalony rezystor 1ohm , przebity MOSFET a wytrzymuje 1,5kV i 2,5 A , ten kondensator na 2KV zwęglony , transoptor wyparował , dioda SMD w pobliżu trasoptora sprawna ale płytka wkoło niej pociemniała od temperatury a pola lutownicze są przegrzane (na Twojej chyba też) i może tu jest jakiś problem ? U mnie oporniki przed transoptorem są ok.
    Mając do wglądu dwa przypadki może coś wymyślę . Nie chciałbym za tydzień mieć powtórki .
    Dla mnie zagadką jest zwęglony kondensator . Jeśli uległy przebiciu diody w mostku to na kondensatorze pojawiło się napięcie zmienne . Ale czy przy 680 pF i 50Hz popłynął by tak duży prąd żeby go zwęglić ? Jeśli prąd zmienny popłynął przez ten kondensator to także przez uzwojenie pierwotne transformatora przetwornicy , zatem po stronie wtórnej pojawiło się jakieś niekontrolowane napięcie o częstotliwości 50Hz . Kurcze jest szansa że reszta elektroniki została zabita...
    Płyta którą masz jest zupełnie nowa ? Można taką gdzieś dostać ?

    0
  • Pomocny post
    #6 17 Paź 2016 08:37
    Herman85
    Poziom 10  

    nipper napisał:
    Jeśli chodzi o termistor na wejściu to znalazłem takie wyjaśnienie :
    -- Na chwilę obecną istnieją dwie podstawowe metody ograniczania prądów startowych zasilaczy: Metoda biernego ograniczenia prądów startowych: na wejściu zasilacza włączony jest szeregowo termistor o ujemnym współczynniku temperaturowym (jego rezystancja znacznie naleje przy wzroście temperatury). Przy załączeniu zimnego zasilacza duża szeregowa rezystancja ogranicza prąd startowy. Po rozgrzaniu się urządzenia podczas normalnej pracy rezystancja obniża się i nie powoduje dodatkowych strat i spadków napięcia. Wadą tego rozwiązania są problemy przy załączeniu już rozgrzanego urządzenia. Pomimo tego jest to wystarczające i tanie rozwiązanie przy zasilaczach małej mocy do 120 W. --

    Tak właśnie myślałem, jest to logiczne i proste rozwiązanie.


    nipper napisał:
    Schemat przetwornicy to praktycznie podstawowa aplikacja układu NCP1207B .
    U mnie zniszczenia to : przepalone obydwa dławiki na 220 V , zwarte ale nie upalone dwie diody w mostku gretza

    Właśnie u mnie diody są ok, po ok 0,5V spadku napięcia w kierunku przewodzenia.

    nipper napisał:
    w scalaku wyparował pin nr3 wraz z kawałkiem druku , spalony rezystor 39ohm , spalony rezystor 1ohm , przebity MOSFET a wytrzymuje 1,5kV i 2,5 A , ten kondensator na 2KV zwęglony , transoptor wyparował , dioda SMD w pobliżu trasoptora sprawna ale płytka wkoło niej pociemniała od temperatury a pola lutownicze są przegrzane (na Twojej chyba też) i może tu jest jakiś problem ? U mnie oporniki przed transoptorem są ok.


    U mnie też na spodzie jest przebarwienie.

    Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem? Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem?

    nipper napisał:
    Mając do wglądu dwa przypadki może coś wymyślę . Nie chciałbym za tydzień mieć powtórki .
    Dla mnie zagadką jest zwęglony kondensator . Jeśli uległy przebiciu diody w mostku to na kondensatorze pojawiło się napięcie zmienne . Ale czy przy 680 pF i 50Hz popłynął by tak duży prąd żeby go zwęglić ? Jeśli prąd zmienny popłynął przez ten kondensator to także przez uzwojenie pierwotne transformatora przetwornicy , zatem po stronie wtórnej pojawiło się jakieś niekontrolowane napięcie o częstotliwości 50Hz . Kurcze jest szansa że reszta elektroniki została zabita...






    Dla tego kondensatora trzeba by policzyć reaktancję dla 50Hz, ale tak jak pisałem wcześniej - moim zdaniem to kwestia przepięć z sieci - u mnie diody na mostku są ok, a to co za mostkiem padło (łącznie z kondensatorem 2kV). Poza tym spójrz na zdjęcia wersji 2.1:

    Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem? Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem? Flyback NCP1207B - MOSFET zabezpieczony warystorem?

    Modyfikacje nie mają na celu ograniczenie prądu ale mają w założeniu eliminować przepięcia.

    nipper napisał:
    Płyta którą masz jest zupełnie nowa ? Można taką gdzieś dostać ?


    Zupełnie nowa, ale nie wiem czy można dostać samą płytę. Ja mam nowy sterownik po prostu.

    0
  • #7 17 Paź 2016 18:15
    nipper
    Poziom 16  

    Płyta którą mam jest w wersji 2.0 . Przygrzana dioda to zenerka na 24V . Jest szansa , że skoro ona przetrwała to napięcie nie przekroczyło wartości 24 V .
    Z jakiego powodu nie naprawiałeś tej płyty tylko wymieniasz na drugi sterownik ?
    Nie mogę odczytać ze zdjęcia oznaczeń trasoptora . Myślałem że to będzie coś typu 817 ale ten jest chyba jakiś większy . Gdybyś był tak miły...
    Jeśli dobrze zrozumiałem to na twojej płycie ten kondensator na 2KV też jest przebity . Jeśli tak , to ja nadal trzymam się hipotezy , że to jest przyczyna problemów i wlutuję na 3KV .
    Również nadal nie pasuje mi przepięcie na 220V . Na co dzień naprawiam elektronikę w samochodach i wiem że trzeba trochę czasu i temperatury żeby powstało takie zaciemnienie płytki , a przepięcie to chwila , pada jakiś scalak i cisza . To tyle moich pomysłów

    0
  • #8 17 Paź 2016 18:53
    Herman85
    Poziom 10  

    nipper napisał:
    Z jakiego powodu nie naprawiałeś tej płyty tylko wymieniasz na drugi sterownik ?


    Z trzech powodów - po pierwsze czas, po drugie brak możliwości identyfikacji spalonych elementów, a po trzecie brak gwarancji że uszkodzona płyta wstanie z martwych. Ponieważ padły już 2 takie płyty to postanowiłem kupić trzecią, założyć ochronniki przeciwprzepięciowe i próbować naprawić dwie poprzednie. W między czasie spróbuję ustalić przyczynę awaryjności tych płyt.

    nipper napisał:
    Nie mogę odczytać ze zdjęcia oznaczeń trasoptora . Myślałem że to będzie coś typu 817 ale ten jest chyba jakiś większy . Gdybyś był tak miły...


    2581


    nipper napisał:
    Jeśli dobrze zrozumiałem to na twojej płycie ten kondensator na 2KV też jest przebity . Jeśli tak , to ja nadal trzymam się hipotezy , że to jest przyczyna problemów i wlutuję na 3KV .
    Również nadal nie pasuje mi przepięcie na 220V . Na co dzień naprawiam elektronikę w samochodach i wiem że trzeba trochę czasu i temperatury żeby powstało takie zaciemnienie płytki , a przepięcie to chwila , pada jakiś scalak i cisza . To tyle moich pomysłów


    Hmm a może jakiś związek przyczynowo-skutkowy? Przepięcie->pada półprzewodnik->zwarcie na płycie->itd.
    Mi znowu nie pasuje teoria o za dużym prądzie bo u mnie np. padł NCP1207B przez który nie płynie duży prąd (tzn. nie powinien płynąć). Powiem szczerze nie potrafię z całą pewnością powiedzieć gdzie leży przyczyna. Co jest jednak istotne: skoro konstruktorzy wprowadzili takie a nie inne zmiany w układzie (ver 2.1) to było to czymś podyktowane, a w/w zmiany są na moje oko zabezpieczeniem przeciw przepięciowym. Ale tak jak napisałem - nie jestem do końca pewien przyczyn/y uszkodzenia naszych płyt. Szkoda, że nie włączył się do rozmowy ktoś jeszcze kto ma podobne doświadczenia.

    W ogóle ta płyta jest dla mnie nie najlepiej zaprojektowana, przyjrzyj się odstępowi ścieżki z NCP1207B do bramki P3N150 a kondensatorem. Jeśli kondensator jest na 2kV (z jakiegoś powodu) to ten odstęp to dla mnie żart jakiś. Poza tym przed przetwornicą na linii 230VAC jest tylko bezpiecznik topikowy..... 12A!!! Skuteczność tego rozwiązania (a właściwie braku skutecznego zabezpieczenia w tym przypadku) sami widzimy.

    0
  • #9 17 Paź 2016 23:31
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Przyglądam się zdjęciu 1752542200_1476685516.jpg (pierwsze w #6) i zastanawiam się, czy przy takim spustoszeniu warto zaczynać od naprawy zasilacza. Na płycie uszkodzone są elementy strony niskiego napięcia. Widać to przy transoptorze.
    Obstawiam burzę jako powód uszkodzenia.

    Może warto więc sprawdzić działanie sterownika zasilając go z zasilacza warsztatowego a potem wrócić do naprawy zespołu zasilacza.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Herman85 napisał:
    W ogóle ta płyta jest dla mnie nie najlepiej zaprojektowana, przyjrzyj się odstępowi ścieżki z NCP1207B do bramki P3N150 a kondensatorem.
    Kolega ma absolutną rację.
    Jako nowa będzie działać bez zarzutu. Potem dojdzie trochę kurzu, do tego trochę wilgoci i...

    Zasady jakimi kierują się niektórzy konstruktorzy dobrze ilustruje film dostępny na YT pt "Spisek żarówkowy, nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności".

    0
  • #10 24 Paź 2016 10:07
    evil696
    Poziom 14  

    Dołączę się do tematu, dostałem do naprawy 3 takie sterowniki w wersji 2.0 oraz jeden sprawny do porównania elementów i po rozebraniu od razu rzuca się w oczy przegrzany laminat pod zenerką 24V oraz przegrzane ścieżki pod p3n150 mówię tu o sprawnym zasilaczu. Dla klienta uszkadzają się tylko sterowniki na dużej bramie, na małych pracują poprawnie. Słaby ze mnie elektronik analogowy więc nie będę przerabiał sterownika a tylko wymienię uszkodzone elementy. Jak by któryś z kolegów podpowiedział mi jakąkolwiek opcję dodatkowego zabezpieczenia zasilacza byłbym wdzięczny.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Czy któremu kolwiek z was udało się naprawić zasilacz w tym sterowniku?

    0
  • #11 24 Paź 2016 15:27
    nipper
    Poziom 16  

    WItam. Mój sterownik po wymianie uszkodzonych elementów ruszył . Płyta w wersji 2.0 . Rozmiawiałem ze znajomym który na bieżąco ma do czynienia z różnymi przetwornicami . Wg jego opinii pierwotną przyczyną mógła być częściowa niesprawność (przebicie)tego kondensatora na 2KV , która w miarę upływu czasu spowodowała reakcję lawinową . Ta dioda zenera na 24V jest dość silna - wg katalogu ma 3W - więc musiała się grzać albo na skutek uszkodzenia własnego albo napięcie na wyjściu zasilacza przekraczało 24V ;oczywiście wymieniłem ją na nową bo taka przegrzana zenerka może utracić parametry znamionowe . Przy naprawie od siebie zmieniłem kondesatorek na 3KV oraz dodałem bezpiecznik 1A na zasilaniu . Na stole wsio ok , wkrótce testy w warunkach roboczych . Pozdrawiam.

    0