Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowe systemy nawigacji dla motoryzacji będą korzystać z GSM a nie GPS

ghost666 17 Paź 2016 17:29 2253 8
  • Nowe systemy nawigacji dla motoryzacji będą korzystać z GSM a nie GPS
    Zespół badaczy z University of California w Riverside opracował nowatorski sposób precyzyjnej nawigacji w terenie, który opiera się na wykorzystaniu istniejących w eterze sygnałów, takich jak Wi-Fi czy sygnały nadajników bazowych sieci komórkowej zamiast sygnałów satelitarnych (jak np. w systemie GPS). Technologia ta może stać się ciekawą alternatywą dla systemów satelitarnych lub je uzupełniać, aby zwiększyć dokładność i odporność systemu nawigacji na np. sabotaż.

    Badania prowadzone były pod kierunkiem Zaka Kassasa. Zespół zaprezentował swoje osiągnięcia na konferencji ION GNSS++ w tym roku, która odbyła się we wrześniu w Portland w stanie Oregon w USA.

    Większość systemów nawigacyjnych w samochodach czy urządzeniach przenośnych wykorzystuje satelity globalnego systemu nawigacji (GNSS), który składa się z amerykańskich satelitów GPS, rosyjskich GLONASS, Europejskieho systemu Galileo i Chińskiego systemu Beidou. Systemy, które wymagają wysokiej precyzji pozycjonowania, takie jak np. rakiety kosmiczne i samoloty - korzystają najczęściej z GPSa oraz wbudowanego systemu nawigacji inercyjnej, który na krótką metę zapewnia wysoką precyzję, ale na dłuższą obarczony jest istotnym dryftem.

    Pomimo rozwoju technologii nawigacja satelitarna - sama czy wsparta nawigacją inercyjną - nie spełnia wymagań autonomicznych pojazdów przyszłości. Po pierwsze sygnał satelitarny jest bardzo słaby i w wielu miejscach gubi się zasięg. Po drugie sygnały GPS podatne są na - intencjonalne i przypadkowe - zmiany, zakłócenia i interferencje. Po trzecie - cywilne sygnały GPS są nieszyfrowane, ani nie autoryzowane; dodatkowo, fakt, że dostępna jest publicznie dokumentacja, sprawia, ze bardzo łatwo jest hackować tego rodzaju transmisję i np. generować fałszywy sygnał.

    Nowe systemy nawigacji dla motoryzacji będą korzystać z GSM a nie GPS


    Z wyżej wymienionych powodów, aktualne trendy z motoryzacji skupiają się na opieraniu się nie tylko na nawigacji inercyjnej wspartej GPS, ale także wykorzystaniu kamer, sonarów i lidarów. "Dodając coraz więcej sensorów, inżynierowie przygotowują samochody autonomiczne do jazdy w sytuacji, w której sygnał GPS będzie niedostępny. Nasze podejście jest inne - staramy się opierać na wszystkich sygnałach radiowych, jakie są dostępne, nie tylko GPS" mówi Kassas. Jego zespół opracowuje pojazdy autonomiczne, które nawigować się będą wykorzystując wszystkie sygnały dostępne w eterze: radio, telewizja, Wi-Fi, wszelkie sygnały satelitarne, a także sygnały nadajników sieci komórkowej.



    Naukowcy na konferencji w Portland prezentowali system nawigacji wykorzystujący tak zwane "nadarzające się sygnały". System ten ma za zadanie uzupełniać system inercyjny na wypadek awarii lub braku zasięgu GPS. Badacze skonstruowali urządzenia oparte o radio definiowane programowo (SDR) które są w stanie ekstrahować z przypadkowych sygnałów pomocne informacje dotyczące ich pozycji, dzięki czemu możliwe było wykorzystanie ich w algorytmie nawigacji. System ten został już przetestowany w pojazdach naziemnych jak i bezzałogowych pojazdach latających.

    Źródło: http://phys.org/news/2016-10-next-generation-cellular-gps-autonomous-vehicle.html#jCp

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9543 postów o ocenie 7608, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    kpodstawa
    Poziom 31  
    Nie chcę być złośliwy, ale na to wyjdzie.

    W drugiej połowie lat 90 ubiegałem się o pracę w prywatnym przedsiębiorstwie, które swój ówczesny sukces rynkowy zawdzięczało zastosowaniu sieci telefonii komórkowej do telemetrii flot samochodowych, m.in. określania aktualnych pozycji pojazdów względem jakichś map elektronicznych. Tego mi podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie zdradzono.

    Danymi odniesienia były współrzędne geograficzne stacji bazowych. Wówczas pracy nie dostałem, ponieważ byłem zbyt Cienkim Bolkiem (Byłem? Nadal jestem!) na tamte technologie.

    Dlaczego czytając tego niusa nie dostałem wypieków na twarzy?

    Krzysztof Podstawa
  • #3
    Setel
    Poziom 25  
    Teoretycznie jest to możliwe, o ile stacje będą transmitować dane o swojej pozycji. Bez tego się nie da. Praktycznie - daleka droga...
  • #4
    markovip
    Poziom 34  
    Setel napisał:
    Teoretycznie jest to możliwe, o ile stacje będą transmitować dane o swojej pozycji. Bez tego się nie da. Praktycznie - daleka droga...

    Wszystkie stacje wysyłają beacon ze swoją identyfikacją. Wystarczy baza danych o ich położeniu i gotowe.

    W nowym wydaniu sieci IoT LoRa1.1 takie rozwiązanie będzie już dostępne.
  • #6
    Setel
    Poziom 25  
    markovip: dane identyfikacyjne wysyłane przez BTS-y to nie to samo, co dane o pozycji geograficznej. Takie dane do niczego by się nie przydały, gdyż istniejące stacje ruchome nie są w stanie ich wykorzystać. Należałoby wpierw stworzyć cały, nowy system komórek oraz wyposażyć stacje ruchome w możliwość określania swojej pozycji na podstawie odebranych pozycji nieruchomych BTS-ów. W grę wchodzi pomiar odstępów czasowych piko-sekundowych. Nie do przełknięcia na obecną chwilę...
  • #7
    kpodstawa
    Poziom 31  
    Koledzy, obserwuję z boku tę potyczkę na argumenty i kontrargumenty, ale czegoś nie rozumiem. Oświećcie mnie zatem, jak chłopa od majzla i młota.

    Sytuacja, którą opisałem w pierwszym poście z telemetrią i zarządzaniem flotą samochodową za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej - nie mogła się zdarzyć, bo wtedy nie było takiej techniki. Dobra, lubię literaturę Sci-Fi, więc mi się pomylił świat realny z wyobrażonym - OK.

    Kilka lat później, kiedy w moim województwie uznano za wdrożone CPR z numerem 112 (można sprawdzić w prasie przybliżony czas - mnie się nie chce) przydarzyło mi się na wycieczce nizinnej łąkowo-leśnej wezwanie straży pożarnej do palącego się terenu między lasem, a drogą.

    Nie umiałem określić mojej lokalizacji w obcym terenie (kilkanaście kilometrów od Katowic), więc dyżurny CPR poprosił mnie o niewyłączanie telefonu, bo "spróbują mnie namierzyć". Namierzyli jakoś skutecznie, bo trafili za kilkanaście minut na ten pożar. Telefon, który wtedy miałem, to była Motorola d160.

    Czyli mam się już zacząć leczyć z urojeń i teorii spiskowych? Takim spiskiem miałoby być "odgrzewanie kotletów", czyli podawanie jako nowości rozwiązań już stosowanych wcześniej, tylko wtedy może mniej dokładnych i mniej szybkich, niż obecnie?

    Przykładowo. Teraz modna jest "chmura" lub NASy. A dla mnie to pachnie dejavu, bo w połowie lat 90 spotkałem się z... dyskami sieciowymi, które przekroczyły granice LAN i wlazły w WAN. Nie mam tu na myśli rzadkiego wtedy u nas Uniksa i protokołu NFS, lecz Netware Novella i MS Windows NT 4 Server.

    Kolega wdrożył skutecznie dostęp do Netware za pomocą komutowanej linii telefonicznej między miastami i dostał jakoś dysk sieciowy. Ja testowałem to samo z NT na obszarze jednej firmy i jej centrali telefonicznej.

    Czy zatem odgrzewa się kotlety, licząc na krótką pamięć publiczności lub starzenie się i wymieranie świadków przeszłości? Czy może jednak mamy do czynienia z zupełnie nowymi rozwiązaniami, a tylko takie Dyżurne Marudy, jak ja - psują dobry nastrój? Ja jednak upierałbym się przy kotletach, ale nie chcę się zagłębiać w motywacje "odgrzewaczy", bo wyobrażam sobie jakieś bardzo nieetyczne intencje.

    Krzysztof Podstawa
  • #9
    Setel
    Poziom 25  
    @markovip: proszę przeczytać mój post ze zrozumieniem.
    Pozdrawiam