Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Schładzanie turbiny w ropniakach

Dawid W 19 Paź 2016 07:10 3795 46
  • #1 19 Paź 2016 07:10
    Dawid W
    Poziom 14  

    Witam.
    Mam pytanko dotyczące schładzania turbiny. Wszędzie się słyszy że po ostrej jeździe należy wstrzymać się z gaszeniem auta bo wirnik się szybko kręci i musi zwolnić i ostygnąć, niby racja i sam też tak robię ale...Według danych z bloku 11 turbo szybko wstaje i szybko zwalnia czyli po zejściu na bieg jałowy ciśnienie doładowanie spada do atmosferycznego więc i wirnik się kręci "swobodnie" Natomiast temperatura oleju który ma za zadanie schłodzić też nie zejdzie o 10-20 stopni w ciągu nawet 5 minut, mówię tu o postoju auta.
    Zachęcam do dyskusji.

    0 29
  • #2 19 Paź 2016 08:31
    daras41
    Poziom 25  

    Bardziej chodzi o to, żeby korpus turbiny olejem wychłodzić, bo jak zgasisz nie ma obiegu i resztki oleju się smażą, powstaje nagar itp.

    0
  • #3 19 Paź 2016 08:43
    bearq
    Poziom 36  

    Tu chodzi o schladzanie i smarowanie, wylaczajac natychmiast silnik po jezdzie olej przestaje plynac wiec nie smaruje juz osi wirnika i nie odbiera ciepla z nagrzanej turbosprezarki.

    0
  • #4 19 Paź 2016 08:51
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Bzdury chodzi tylko o nie gaszenie auta po tzw . przegazówce. Turbo na ślizgach tego nie odczuwa , na kulkach tak.

    0
  • #5 19 Paź 2016 08:57
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    andrzej20001 napisał:
    zdury chodzi tylko o nie gaszenie auta po tzw . przegazówce

    Chodzi o to że jak przejechałeś 30km BEZ PSJ to trzeba chcilę odczekać żeby schłodzić turbinę.

    Znam gości co tak robią i na turbinie zrobili ponad 500kkm i znam gościa co zajezdził w rok ślimaka bo dawał w piz.... i bach przyeżdż na podwórko gasi silnik i idzie na obiadek.

    Po trzecie zbawienne dla turbiny jest smarowanie czyli dobry i wymieniany właściwie olej, ASO nie jest żadnym ale to żadną wyrocznią co do terminów wymiany oleju.

    2
  • #6 19 Paź 2016 09:21
    krisxxl
    Poziom 27  

    Witam

    No to coś ode mnie, z życia wzięte. Jeżdżę od nowości Berlingo 1.6 HDi 90KM, aktualny przebieg to 100000 km. Procedura uruchomienia latem jest taka, że po rozruchu silnik pracuje co najmniej jedną minutę na wolnych obrotach, aby olej rozszedł się po kościach (zimą są to dwie-trzy minuty). Potem jazda, ale nie przekraczanie 2000 obrotów do czasu aż silnik nie osiągnie nominalnej temperatury i wówczas już sobie nie folguję - jak trzeba przycisnąć, przyciskam. Na zakończenie jazdy (jeżeli była bez dużych obciążeń) czekam minutę-dwie zanim zgaszę silnik. Inaczej jest przy jeździe na drogach ekspresowych, autostradach czy z przyczepą kempingową - wówczas czekam dobre pięć minut zanim zgaszę silnik. Naprawdę przy takiej jeździe widać, że silnik dostaje w tyłek i musi chwilę odsapnąć. Efekt? Turbosprężarki nie słychać, silnik nie dymi, a odpalony chodzi jak zegarek. Zero problemów.

    Znam też Peugeota Partera Teepe, identyczny rocznik, identyczny silnik, przebieg 90 000 km i jeżdżony na zasadzie rozruch-but-zgaszenie. Turbosprężarka już nie gwiżdże tylko wyje i to tak, że słychać ją w kabinie.

    Może to przypadek, kwestia egzemplarza, ale widzę, że moje podejście nie szkodzi, więc póki się go trzymam.

    Pozdrawiam

    Krystian

    2
  • #7 19 Paź 2016 13:12
    jhosef
    Poziom 16  

    Ja się zawsze starałem trzymać tej zasady aby nie gasić zaraz po dużym obciążeniu.

    Kupiłem bolida z 1,4 TDI przy przebiegu 160 kkm. Teraz jest 300. Turbo żyje i raczej ma się dobrze. Poczekanie minuty czy dwóch przy zjeździe z autostrady to dla mnie żaden problem. Czy jakbym tego nie robił turbo miałoby problemy - nie wiadomo.

    Oliwa 5W30 507 wymieniana co 15 kkm.

    0
  • #8 19 Paź 2016 13:22
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Generalnie branzlowanie się tak z autem to strata czasu i nerwów,po to jest auto aby jezdziło dla mnie a nie ja dla niego. Tak samo jak z miękkim docieraniem silnika, kto widział niemca jak wyjezdza z salonu i sie cycka z mercem czy bmw ?? Bana i w pizz... do domu. Ma chodzić bo tak jest zaprojektowany i złożony.

    2
  • #9 19 Paź 2016 13:49
    jhosef
    Poziom 16  

    andrzej20001 napisał:
    Generalnie branzlowanie się tak z autem to strata czasu i nerwów,po to jest auto aby jezdziło dla mnie a nie ja dla niego. Tak samo jak z miękkim docieraniem silnika, kto widział niemca jak wyjezdza z salonu i sie cycka z mercem czy bmw ?? Bana i w pizz... do domu. Ma chodzić bo tak jest zaprojektowany i złożony.

    Tylko, że średnie wynagrodzenie w Niemczech to 4000 euro miesięcznie. U nas 4000 zł miesięcznie.
    Niemiec w pół roku zarobi na Golfa z salonu.

    Polak zarabiający 5000 zł miesięcznie na rękę na tego golfa będzie robił 15 miesięcy nic nie jedząc.

    Jest więc pewna różnica w podejściu do wartości auta.

    1
  • #12 19 Paź 2016 16:14
    kortyleski
    Poziom 41  

    Uwielbiam czytać takie bzdury :-D 3minuty aż się olej po zakamarkach rozejdzie :-)) w tym czasie to pompa w moim aucie by go ze trzy razy na glebę wywaliła. Chłodzenie turbo olejem po trasie :-)) Jakiś kilogram żeliwa rozgrzany do kilkuset stopni i strumyczek oleju jak piczy klak. Naczytali się koledzy od tdi o rajdówkach. Tylko tam to wszystko jest po co innego

    1
  • #13 19 Paź 2016 18:50
    przemek25l
    Poziom 29  

    Jaka jest temperatura spalin podczas pracy na biegu jałowym a jaka podczas pracy silnika pod obciążeniem. Jeżeli silnik pracuje na wolnych obrotach to elej się nie smaży a spaliny chłodzą korpus bo mają zdecydowanie niższa temperaturę.

    0
  • #14 19 Paź 2016 19:07
    kortyleski
    Poziom 41  

    Ten korpus szybciej oddaje ciepło do otoczenia niż do spalin. Jaką powierzchnię styku ma z powietrzem w komorze a jaką z gorącymi spalinami? Ale to trzeba było w podstawowej na fizykę chodzić...

    0
  • #16 19 Paź 2016 19:47
    przemek25l
    Poziom 29  

    Na fizykę chodziłem tak samo na silniki spalinowe a także na laboratoria gdzie np gdzie są stanowiska z silnikami które mają zamontowane czujniki gdzie się da. Doskonale tam widać jakie są temperatury w poszczególnych elementach.

    0
  • #17 19 Paź 2016 20:05
    kortyleski
    Poziom 41  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    tu nie chodzi o chłodzenie muszli tylko łożysk i rdzenia.

    Co ten olej wychlodzi i w jakim czasie? Przecież rdzeń siedzi właśnie w gorącym korpusie

    0
  • #20 19 Paź 2016 23:49
    web69
    Poziom 27  

    W benzynie z Turbo, to rozumiem, ale w dieslu? Mam starą lancię 1.9TDS ma nalatane że 400kkm, sam nią zrobiłem 120kkm w 3 lata i nie pieszczę się z turbiną. Auto kupione od kobiety, która na pewno nie wiedziała że tam jest jakieś Turbo. Zresztą kogo to obchodzi, auto ma jeździć, a nie być pieszczone...

    1
  • #22 20 Paź 2016 00:13
    Erbit
    Poziom 30  

    Czy gdzieś w instrukcji, któregokolwiek z samochodów jest napisane by tak robić ?

    Nie ?

    Chcecie doszukać się spiskowej teorii dziejów dlaczego o tym w instrukcji nie napisali ?

    Tyle w tej materii.

    0
  • #23 20 Paź 2016 00:32
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Erbit napisał:
    Czy gdzieś w instrukcji, któregokolwiek z samochodów jest napisane by tak robić ?


    Tak jak wymieniać olej w dizlach pewnych marek co 30000km jak widzimy na dobre im to nie wyszło, przykłady można mnożyć ale jest późno....

    Dodano po 1 [minuty]:

    Przewidywany bezproblemowy czasookres użytkowania auta to 250 000 km potem złom. Albo sprzedaż naiwnym frajerom z kaczogrodu po cofce licznika.

    0
  • #24 20 Paź 2016 01:59
    Erbit
    Poziom 30  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    ...
    Przewidywany bezproblemowy czasookres użytkowania auta to 250 000 km potem złom. ...

    Z tym trudno polemizować.

    Strumien swiadomosci swia napisał:

    ... Albo sprzedaż naiwnym frajerom z kaczogrodu po cofce licznika.


    Można kupić. Potem pozostaje sprzedaż po kolejnej cofce za kaczogród ;) Można by wręcz napisać "im dalej na wschód tym więcej drzew i złomu".

    0
  • #25 20 Paź 2016 02:14
    Tommy82
    Poziom 39  

    Dużo rzeczy w instrukcji nie pisze (na przykła dnie wjeżdzac w słupy, barjerki, drzewa) ale są pewne rzeczy które "przechodzą z pokolenia na pokolenie" to się nazywa kultura techniczna. Jak w wierszyku

    Nie rusz Andziu tego kwiatka
    Róża kole rzekła matka
    Andzia matki nie słuchała
    Po kuła się i płakała

    Nie trzeba każdemu na kubku z kawą pisać ze .. No własnie.

    Co do turbiny to po jeździe strona ciepłą jest rozgrzana do bardzo wysokiej temperatury wg mnie taki czas postoju daje to ze olej pracujący w obiegu odbierze część tego ciepła. Zatrzymanie obiegu i statyczne chłodzenia odda część tego ciepła zwęgli olej i następny szybki start turbina będzie mieć na żużlu. Jak ktoś jest jak Wojtas z piosenki jednego z posłów fanem speedwaya to gorąco polecam.

    1
  • #26 20 Paź 2016 07:43
    Maciek_C
    Poziom 12  

    Witam Kolegów,

    Cytat:

    Czy gdzieś w instrukcji, któregokolwiek z samochodów jest napisane by tak robić ?

    Nie ?

    Chcecie doszukać się spiskowej teorii dziejów dlaczego o tym w instrukcji nie napisali ?

    Tyle w tej materii.


    W firmie mamy Kię Pregio z silnikiem Diesla wyposażonym w turbinę. Na drzwiach kierowcy od wewnątrz jest naklejona fabryczna naklejka, na której jest napisane:
    "Po długiej albo bardzo wyczerpującej jeździe należy utrzymać silnik na jałowych obrotach przez minimum 2 minuty celem schłodzenia".
    Mechanikiem nie jestem więc w dyskusję wchodzić nie zamierzam ale jednak producent sugeruje schładzać silnik.

    0
  • #27 20 Paź 2016 08:08
    Dawid W
    Poziom 14  

    Widzę że z przypadku rozpętałem mała burzę choć nie o to mi chodziło. Zawsze słyszy się że turbo trzeba schładzać, z tym nie polemizuję i sam też tak robie, ale argumenty że auto musi chodzić bo olej przez dwie minuty pracy silnika coś tam wychłodzi a jednocześnie wiem że temperatura oleju oscyluje w okolicach temperatury płynu chłodzącego i tak samo jak szybko nie rośnie tak szybko nie spada poddałem w wątpliwość tą teorie. To samo tyczy się prędkości obrotowej wirnika, szybko wstaje szybko schodzi do biegu jałowego wiec argument że musi turbo zwolnić też poddałem w wątpliwość. Chyba że ktoś gasi auto przy 4-5 tysiącach obrotów ale nie o taki przypadek mi chodziło.

    0
  • #28 20 Paź 2016 08:45
    ociz
    Moderator Samochody

    web69 napisał:
    auto ma jeździć, a nie być pieszczone...

    Tylko że niektóre z milionem przebiegu wciąż jeżdżą bez obaw, że gdzieś zawiedzie na trasie, a niektóre po 200kkm przebiegu ciągle się sypią.
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    po prostu masz jak dbasz

    0
  • #29 20 Paź 2016 10:43
    Erbit
    Poziom 30  

    Tommy82 napisał:
    Dużo rzeczy w instrukcji nie pisze (na przykła dnie wjeżdzac w słupy, barjerki, drzewa)...

    Tak.. nie jest też napisane (a nie "nie pisze") by nie pisać głupot.

    Maciek_C napisał:
    ...fabryczna naklejka, na której jest napisane:
    "Po długiej albo bardzo wyczerpującej jeździe należy utrzymać silnik na jałowych obrotach przez minimum 2 minuty celem schłodzenia".
    ...

    To już jakiś konkret, dziękuję.

    0
  • #30 20 Paź 2016 10:58
    krisxxl
    Poziom 27  

    Witam

    To i ja dodam swoje trzy grosze (zrzut z Instrukcji obsługi Citroena Berlingo rocznik 2008):

    Schładzanie turbiny w ropniakach

    Co prawda nie jest podany precyzyjnie czas ale jednak producent wspomina o tym fakcie. A swoje, uprzednio opisane zachowanie, zostało mi wpojone przez dobrego mechanika samochodowego.

    Pozdrawiam

    Krystian

    0