Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przetwornik napięcie-częstotliwość i częstotliwość-napięcie do 100 kHz.

ghost666 19 Paź 2016 20:36 2058 8
  • Przetwornik napięcie-częstotliwość i częstotliwość-napięcie do 100 kHz.
    Układ scalony NJM4151 to najprostsza metoda dodania przetwornika analogowo-cyfrowego do naszego układu. Układ ten jest scalonym konwerterem napięcia na częstotliwość. Aby zrealizować konwersję analogowo-cyfrową w oparciu o ten układ wystarczy na jego wejście podać napięcie a wyjście podłączyć do mikrokontrolera, mierzącego częstotliwość.

    Układ zaprojektowany został pod kątem przetwarzania napięcia na szeroką gamę częstotliwości w aplikacjach zdalnych sensorów itp. Maksymalna częstotliwość wyjściowa układu wynosi 100 kHz. Układ pracować może w szerokim zakresie temperatur od -40°C do 85°C.

    Podstawowe cechy:

    * Zasilanie: Pojedynce
    * Obudowa: PDIP z 8 pinami
    * Maksymalna częstotliwość wyjściowa: 100 kHz
    * Zakres temperatur pracy: od -40°C do 85°C
    * Wymiary: 8,8 mm × 6,4 mm × 3,4 mm.

    Źródło: https://www.eeweb.com/company-news/onlinecomponentscom/100-khz-v-ff-v-converter/

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9662 postów o ocenie 7751, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    Jacekser
    Poziom 20  
    Żadna nowość-wygląda mi na odpowiednik LM331 TI(National Semi) i to trochę gorszy bo LM331 ma zasilanie do 40V, a NJM4151 tylko do 22V.
    Nota JRC warta uwagi ze względu na przykłady aplikacji.
    UWAGA! Kiedyś zakupiłem w sklepie LM331 "no name" i przejechałem się na nich(brak stabilności przy niskich częstotliwosciach repetycji,znaczący szum wpływajacy na stabilność).Kosztowały ok 1zł.Po zakupie wersji National Semi.(teraz juz Texas Ins)po ok 20zł i podmianie wszystko działo zgodnie z założeniami,stabilnie.
  • #3
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    Jacekser napisał:
    Po zakupie wersji National Semi.(teraz juz Texas Ins)po ok 20zł i podmianie wszystko działo zgodnie z założeniami,stabilnie.


    Za te pieniądze kupiłbyś chyba znacznie lepszy VFC32.
  • #4
    adversus
    Poziom 28  
    Nie szkoda koledze czasu na tłumaczenie "niusów" z przed 20 czy 30 lat ?
    Jak nie szukacz par przewodów który ma być nowością to leciwy przetwornik f/u
    zupełnie nie rozumiem, chyba że utworzymy dział RETRO NEWS lub coś w tym stylu.... Naprawdę nie ma już nic ciekawego w sieci by tłumaczyć takie bzdety ???
  • #5
    czeci7
    Poziom 11  
    Dzięki! akurat mi się przyda :)
  • #6
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    adversus napisał:
    Nie szkoda koledze czasu na tłumaczenie "niusów" z przed 20 czy 30 lat ?
    Jak nie szukacz par przewodów który ma być nowością to leciwy przetwornik f/u
    zupełnie nie rozumiem, chyba że utworzymy dział RETRO NEWS lub coś w tym stylu.... Naprawdę nie ma już nic ciekawego w sieci by tłumaczyć takie bzdety ???


    To nie wina tłumacza ze nowa generacja odkrywa na nowo kolo i inne stare wynalazki... serio - jedni odkrywają ze można uzyskać znaki spoza podstawowej mapy klawiatury przez wpisanie z klawiatury numerycznej kodu wraz z wciśniętym klawiszem ALT (serio - i cala masa ludzi wrzuca like i zachwycają się ze to rewelacja) inni odkrywają dzielnik rezystorowy... takie czasy - coraz więcej ludzi z kiepską edukacja zaczyna podejmować prace - jak to w tym dowcipie - "jak pomyśle jakim jestem inżynierem to aż się boje iść do lekarza" i niestety to smutna prawda - coraz więcej lekarzy zwyczajnie nie potrafi postawić diagnozy...
    Za 10 - 15 lat niestety wymrze już większość starej daty inżynierów i zostaniemy jak dzieci we mgle...
  • #7
    Jacekser
    Poziom 20  
    A czego to jest wina?Komputeryzacji i powszechnego przeświadczenia że "wszystko znajdzie się w necie", a "komputer zrobi ZA NAS" wszystko lepiej. Nie wspominam o syndromie "kopy pasta" czy jak to się pisze.Z drugiej strony gdzie zdobywać doświadczenie? W pracy w firmach? Których? Oferty pracy to przeważnie szukanie tzw."gotowca".Ma doświadczenie,wie co i jak gotowy wykonywać powierzone zadania.Niestety ale muszę przyznać że za "zgniłej komuny" można było na danym stanowisku pracy rozwijać się (oczywiście jak się chciało , nie piło z kolesiami w pracy i po) ,odbyć szkolenia.Teraz to porażka.Nepotyzm,na wyższych stanowiskach i brak zaplecza przemysłowego który był bazą dla młodych.Teraz tylko zysk,zysk,zysk... .Rośnie dystans między rozwiniętymi krajami ,zdolni wyjeżdżają za pieniądzem.I tak stajemy się wyrobnikami.Największa klęska żywiołowa to w obecnych czasach...brak podłączenia do internetu.
    PS.Jak mnie uczono w młodości (kiedy to było?-rocznik 1960) w Japonii dzieci nie potrafiły tabliczki mnożenia(miały kalkulatory).Gdzie jest Japonia,Korea Płd,Chiny(!) dziś nie trzeba tłumaczyć.A my?
    Pozdrawiam.
  • #8
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    Jacekser napisał:
    A czego to jest wina?


    Rośnie dystans między rozwiniętymi krajami ,zdolni wyjeżdżają za pieniądzem.I tak stajemy się wyrobnikami.Największa klęska żywiołowa to w obecnych czasach...brak podłączenia do internetu.
    PS.Jak mnie uczono w młodości (kiedy to było?-rocznik 1960) w Japonii dzieci nie potrafiły tabliczki mnożenia(miały kalkulatory).Gdzie jest Japonia,Korea Płd,Chiny(!) dziś nie trzeba tłumaczyć.A my?
    Pozdrawiam.


    Cóż - mogę mówić tylko na podstawie własnych obserwacji - młodzi właściwie nie wyobrażają sobie innego zawodu niż manager - nieważne czego, ważne ze manager - miałem np takiego kolegę z Belgi - bardzo chciał być managerem (prawie 20 lat młodszy ode mnie) firma niby bardzo techniczna - otóż kolega uważał ze Słońce krąży wokół Ziemi... inna wiedza na podobnym poziomie - w miarę ok autoprezentacja... i tyle tego.
    Inny przykład - firm w której pracuje się reorganizuje... sprawdzam oferty pracy - ok 40 inżynierskich i ponad 500 managerskich... Właściwie bez MBA nie ma czego szukać... tylko jest jeden problem - wszyscy ci ludzie nie rozumieją podstawowych praw fizyki... trochę to jak z tym kawałem w którym komitet centralny w Moskwie obradował nad koncepcja załogowej misji na Słońce, których z działaczy nieśmiało zaoponował mówiąc że Słońce jest gorące i wszyscy się spalą zanim zbliżą się do Słońca... po chwili konsternacji ktoś inny mówi - to niech lądują w nocy...
    Jest źle a będzie jeszcze gorzej... co gorsza za tym będzie postępować obniżenie jakości życia przykrywane tylko nowymi gadżetami... czas się oswoić z myślą ze dobrze już było - większość mojej generacji nie miała okazji się załapać na to by żyliśmy w PRL ale nasi koledzy z Zachodu mieli te okazje.
  • #9
    Artur k.
    Admin grupy audio
    Nota katalogowa producenta datowana jest na październik 2012r:
    http://www.njr.com/semicon/PDF/NJM4151_E.pdf
    Ktoś tutaj:
    https://www.eeweb.com/company-news/onlinecomponentscom/100-khz-v-ff-v-converter/
    odkrył Amerykę, a Kolega tłumacz bez zastanowienia przetłumaczył.

    Nawiasem mówiąc - rozwiązanie kompletnie bez sensu, a już na pewno bez sensu w tym zastosowaniu:
    ghost666 napisał:
    Aby zrealizować konwersję analogowo-cyfrową w oparciu o ten układ wystarczy na jego wejście podać napięcie a wyjście podłączyć do mikrokontrolera, mierzącego częstotliwość.

    Po co to robić, skoro wiele mikrokontrolerów ma wbudowane przetworniki A/C i da się nimi wprost mierzyć napięcie a co za tym idzie wiele innych wielkości fizycznych.