Od początku roku obowiązują nowe przepisy ubezpieczeniowe, wywołały niemałe zamieszanie, np. wątpliwości czy do każdej stłuczki wzywać policję.
Niektóre wątpiwości zostały rozsztrzygnięte, wiemy między innymi co się dzieje z polisą OC przy sprzedaży samochodu.
Najogólniej rzecz ujmując dotychczasowy właściciel musi oddać ją nowemu, a na zwrot niewykorzystanej składki może liczyć tylko wówczas, gdy kupujący auto zrezygnuje z przekazanego ubezpieczenia.
*** Gdy sprzedajesz swój samochód
Gdy sprzedajesz swój samochód, musisz przekazać polisę OC nowemu właścicielowi. Może on korzystać z przekazanego ubezpieczenia do końca ważności polisy. I tylko on może podjąć decyzję, czy takie rozwiązanie mu odpowiada. Prośba dotychczasowego właściciela pojazdu, by oddać mu niewykorzystaną część składki, nie zostanie uwzględniona przez firmę ubezpieczeniową.
Osoba, która pozbywa się auta ma 30 dni na poinformowanie Towarzystwa Ubezpieczeń o transakcji i o danych osobowych nowego właściciela. Z kolei ten ostatni może w ciągu 30 dni wypowiedzieć umowę ubezpieczeniową. Wtedy towarzystwo rozlicza się z osobą, która sprzedała samochód, zwracając jej składkę za niewykorzystany okres ubezpieczenia. Zwrot składki nastąpi tylko wtedy, gdy firma nie wypłaciła ani nie jest zobowiązana do wypłaty odszkodowania z danej polisy.
Jeżeli osoba kupująca samochód nie wypowie umowy ubezpieczenia, towarzystwo ponownie przeliczy składkę, dostosowując jej wysokość do nowych warunków. Jeśli uzna, że nowy właściciel powinien zapłacić więcej (np. nie korzysta ze zniżki za jazdę bez wypadków), wystąpi o dopłatę. W sytuacji odwrotnej - jeśli składka okaże się zbyt duża - ubezpieczyciel powinien zwrócić nadwyżkę. Ale uwaga: nadwyżka ta trafi do osoby, która kupiła samochód, a nie do tej, która go sprzedała. Jak już wcześniej podkreślaliśmy, ze "starym" właścicielem towarzystwo rozlicza się tylko w jednym wypadku - gdy nowy rezygnuje z jego usług. Przyznajmy, takie rozwiązanie nie jest korzystne dla osoby, która wcześniej była posiadaczem danego auta.
Nie oznacza to jednak, że sprzedaż samochodu musi wiązać się ze stratą dla dotychczasowego właściciela. Ma on bowiem dwie możliwości zagwarantowania sobie zwrotu zapłaconej składki. Ale powinien pomyśleć o tym przed sprzedażą auta.
Najprostszym sposobem jest doliczenie wartości niewykorzystanej składki do ceny pojazdu. Trzeba jednak pamiętać, że druga strona transakcji może, ale nie musi przystać na takie rozwiązanie. Drugą metodą jest umówienie się z nabywcą, że wypowie on umowę ubezpieczenia (będzie to jego dobra wola). Wtedy towarzystwo zwróci składkę osobie sprzedającej samochód.
Deklaracja kupującego pojazd, że wypowie umowę ubezpieczenia, nie jest wiążąca. Może się zdarzyć, że mimo wcześniejszych obietnic umowa nie zostanie wypowiedziana. Aby uniknąć takich kłopotów, można w umowie dotyczącej sprzedaży pojazdu zamieścić odpowiednią klauzulę. Zobowiązywałaby ona kupującego auto do zwrotu poprzedniemu właścicielowi równowartości niewykorzystanej składki, gdyby umowa ubezpieczenia nie została wypowiedziana. Zastrzeżenie takie można uczynić także w oddzielnej umowie albo w aneksie do umowy sprzedaży. Gdy taka klauzula zastanie zamieszczona, nowy właściciel samochodu albo wypowie umowę ubezpieczenia - wówczas towarzystwo zwróci sprzedającemu auto składkę za niewykorzystany okres ubezpieczenia - albo wypłaci część składki osobie, od której kupił pojazd.
Gdy sprzedajesz samochód, możesz doliczyć wartość niewykorzystanej składki za ubezpieczenie OC do ceny pojazdu, pod warunkiem że druga strona transakcji zgodzi się na takie rozwiązanie. Możesz też umówić się z nabywcą auta, że wypowie on umowę ubezpieczenia (najlepiej mieć tę obietnicę na piśmie). Wtedy towarzystwo zwróci ci niewykorzystaną składkę.
Sprawy te reguluje art. 31 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 ze zm.).
Regulacje te dotyczą, rzecz jasna, wyłącznie ubezpieczeń OC. Polisa autocasco nie przechodzi na kupującego samochód.
*** Dodatkowe badanie techniczne
Od początku tego roku obowiązuje też inny przepis, trzeba przyznać - dość uciążliwy, dotyczący ubezpieczenia autocasco. Otóż, jeśli naprawa auta jest finansowana z polisy AC i szkoda przekracza dwa tys. zł, właściciel samochodu musi na własny koszt przeprowadzić dodatkowe badanie techniczne pojazdu. Jest także zobowiązany poinformować ubezpieczyciela, że badanie takie zostało przeprowadzone (podstawa prawna: art. 17 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, Dz. U. nr 124, poz. 1151 w zw. z art. 81 ust. 8 pkt 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, Dz. U. z 2003 r. nr 58, poz. 515.).
Jeśli szkoda jest likwidowana z polisy OC, przegląd techniczny auta nie jest wymagany.
*** Nie ma minimalnej szkody
Od 1 stycznia tego roku zniknął natomiast przepis stanowiący, że w przypadku ubezpieczenia OC towarzystwo nie odpowiada za szkody, które łącznie nie przekraczają 50 proc. najniższego wynagrodzenia pracowników, ustalonego przez ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej. Tym samym nie ma obecnie dolnej granicy wyznaczającej próg odpowiedzialności firmy ubezpieczeniowej. Możemy więc domagać się odszkodowania z polisy OC np. za stłuczone lusterko. Oczywiście, kierowca innego samochodu - sprawca szkody, z którego polisy wypłacono nam odszkodowanie, zapłaci wyższą składkę za OC.
Towarzystwo ubezpieczeniowe nie odpowiada za szkody (z polisy OC) w następujących sytuacjach:
- gdy osoba kierująca naszym autem uszkodziła je; dotyczy to również sytuacji, w której oba samochody: uszkodzony i ten, którym szkodę wyrządzono, należą do tej samej osoby (ewentualnie jest ona współwłaścicielem obu pojazdów); przypomnijmy przy okazji generalną zasadę, że z polisy OC nie może dostać odszkodowania jej posiadacz, lecz wyłącznie osoba przez niego poszkodowana;
- gdy zostaną uszkodzone ładunki, przesyłki lub bagaż przewożony za opłatą, chyba że odpowiedzialność za szkodę ponosi posiadacz innego pojazdu;
- gdy dojdzie do utraty gotówki, biżuterii, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów, zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i podobnych;
- gdy zdarzy się szkoda polegająca na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska.
(podstawa prawna: art. 38 ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych; Dz. U. nr 124, poz. 1152 ze zm.).
Jeśli chodzi o ubezpieczenie autocasco, towarzystwa mogą same ustalić minimalną wartość szkody, za którą ponoszą odpowiedzialność.
Źródło - Rzeczpospolita