Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Falujace napiecie z alternatora

pgoral 29 Mar 2003 00:23 9088 30
  • #1 29 Mar 2003 00:23
    pgoral
    Poziom 25  

    Hejka! Mam taki problem - napiecie na zaciskach akumulatora
    faluje - dosc szybko - nawet kilka razy na sekunde. Co t moze
    byc za przyczyna? Ogolnie miesci sie w przyjetych normach
    (okolo 14..14.5V).

    Zauwazalnym tego efektem jest pulsowanie swiatel, podswietlenia deski itp. Probowalem dwa rozne regulatory napiecia - i bez roznicy.
    Jak polaczylem z pominiecem regulatora napiecia szczotki do zasilania poprzez zarowke (ogr. pradu) to prad byl staly.

    Aha regulator jest elektroniczny - i to on daje raz 0V do 1..2V na przemian. (regulator reguluje u mnie mase - plus jest do drugiej szczotki)

    I jesczez cos - jak wlacze wieksze obciazenie - np. ogrzewanie szyby, przeciwmgielne - to pulsowanei zanika. Nawet gdy przycisne gaz i regulator zmniejsza napiecie na szczotki...

    Pozdrowka!

    0 29
  • #2 29 Mar 2003 00:29
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 29 Mar 2003 10:10
    pgoral
    Poziom 25  

    nie to nie polonez - to Citroen - ma alternator z regulatorem Valeo.
    Regulator jest razem ze szczotkotrzymaczem.

    Aha i kiedys byl taki objaw jakby przewod plusowy z alternatora
    sie BAAAARDzo nagrzewal przy samej koncowce alternatora.
    Wtedy tez byl na nim dosc duzy sopadek napiecia (nawet
    kilka dziesiatych volta). Wiec zastapilem go nowym.
    I to chyba mniej wiecej gdzies tak sie zaczelo. Moza w tamtym
    przewodzie byl rezystor? Mam go jeszcze. Ale wyglada, ze nagrzewal
    sie na zlaczu zacisku i przewodu...

    Pozdrawiam

    0
  • #4 29 Mar 2003 10:13
    TM85
    Poziom 26  

    Miałem podobny przypadek w moim escorcie, tyle że mnie zaśniedziała blaszka "sprężynująca " w regulatorze. Alternator firmy bosch posiada szczotki + regulator w jednym wymiennym elemencie wkręcanym w alternator. W moim przypadku ładowanie akumulatora podczas "falowania" dochodziło do ponad 20 A !

    Posprawdzaj instalację pod kątem słabych styków.

    0
  • #5 29 Mar 2003 10:30
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 29 Mar 2003 11:04
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Tu koledzy mają rację, najpierw sprawdź instalację pod kątem styków.
    Jeśli nic nie pomoże, to biorąc pod uwagę, że napięcie wyjściowe alternatora jest właściwe, może pobaw się z kondensatorem włączonym równolegle do szczotek. Jeśli nie usunie to problemu to chociaż powinno złagodzić skutki.

    0
  • #7 29 Mar 2003 13:23
    pgoral
    Poziom 25  

    Tia... pierscienie caly czas kontaktuja - jak zastepuje regulator rezystorem-zarowka to jest oki.. Prad przez nie plynacy tez jest oki...
    No ale przeca kucza franca po to mam reghulator by mi sam regulowal napiecie niezaleznie od obciazenia :)))) Oba (nowy i stary) dzialaja
    tak samo. Stary ma zalozone tylko nowe szczotki (w sumie niepotrzebnmie kupowalem nowy - ale i tak drogi to on nie byl).
    Tylko regulator mi tak reguluje - podnosi napiecie, po 0.1 s juz jest
    za duze napiecie ladowania, wtedy odlacza, po 0.1 s za malo to podnosi.
    Regulator jest elektroniczny - a i jak jest wieksze obciazenie - to bardzo ladnie plynnie (przynajmniej na wychyulowym mierniku) sie zmienia
    napiecie na szczotkach.

    Podlaczac kondensator do szczotek probowalem - faktycznie efekt jest wtey mniejszy - no ale przeciez fabrycznie kondensatora nie bylo i bylo oki. Sam nie wiem.

    Z gory pisze, ze i uzwojenia i diody sa oki. Tzn. uzwojenia wygladaja na oki - maja takie same rezystancje, diody natomiast prawidlowo przewodza ze spadkiem kilku dziesiatych V, a w zaporowym nie przewodza. Wyglada, ze wszystko jest oki.. Ale jak jest naladowany akumulator i nieobciazony alternator innymi wiekszymi obciazeniami
    to tak jakby regulator dzialal za wolno - albo z przesterowaniem.

    Masy sa oki.. Jedyny przewod jaki zle kontaktowal zostal wymieniony.
    Nawet klemy na akum. sa nowe - tyle, ze miedziane (jedna ta co byla wczesniej - olowiana - pekla przy eksperymentach).
    SPadki napiecia pomiedzy masa na alternatorze a akumulatorze i silniku sa juz mysle do perfekcji obniozne - ponizej 0.1V, tak samo na przewodzie dodatnim pomiedzy akum a alternatorem.

    Co robic?
    Jakie jeszcze rzeczy moge sprawdzic?
    Mam wrazenie, ze jak gdyby zasilac wirnik taka wlasnie wartoscia skuteczna pradu jak to robi regulator to by bylo oki - tylko, zeby albo szybciej sie zmienial... Aha regulacja jest oki - zapalam swiatla - to napiecie sie utrzymuje w instalacji, a na szczotkach rosnie, wlaczam dodatkowo kilka rzeczy i nadal oki....

    A jak podlacze w czasie pracy szczotki bezposrednio do zasilania to od razu rosnie ze swiatlami do 16V (po czym szybko odlaczam :oops: hehe).. So... sam alternator tez ma niezla wydajnosc..

    A moze pogodzic sie z tym?... W sumie to mi bardzo nie przeszkadza...
    ale nie jest tak jak powinno..

    0
  • #8 29 Mar 2003 13:37
    elektrykpp
    Poziom 11  

    Witam. Ja miałem ostatnio taki przypadek: Gość kupił nowy akumulator bo stary mu szlak trafił przez alternator. Podobno miał za duże ładowanie.Kupił nowy regulator napięcia i po kilku dniach miał taki sam efekt . Migotanie swiateł napięcie oscylowało. Felerem był nowy regulator napiecia. Po wsadzeniu orginalnego regulatora Boscha efekt minął i ładowanie wruciło do normy. Na naszym rynku jest dużo firm które oferują produkty wątpliwej jakości i czasmi można na to się nadziać.
    Wiem że markowe produkty są drogie ale czasami warto mieć takie chociaż do testów. Pozdrawiam elektrykpp.
    PS. Jeżeli zlikwidujesz usterkę napisz co było przyczyną.

    0
  • #9 29 Mar 2003 17:55
    TM85
    Poziom 26  

    Według mnie na 90 % uszkodzenie nadal tkwi w alternatorze.
    U mnie objawiało się to IDENTYCZNIE. Brawdopodobnie coś przeoczyłeś przy sprawdzaniu.
    Zastosuj koniecznie oryginalny regulator.

    Jeśli masz taką możliwość podmień cały alternator. Jest tego pełno na szrotach, wypożycz na sprawdzenie.

    0
  • #10 29 Mar 2003 18:05
    pgoral
    Poziom 25  

    No to wiem, ze alternator...
    Po odlaczeniu pradu od szczotek problem ustaje :)

    Tak, ze nawet nie musze ich zamieniac.... Tyle, ze dziwne jest to, ze
    zmienilem tylko jeden przewod a pojawilo sie pulsowanie. Po powrocie do starego regulatora ze zuzytymi szczotkami (bo moze wczesniej sie pojawilo - tylko niezauwazylem) nic sie nie zmiania...

    Nie wiem jak zbudowany jest taki regulator - ale wydaje mi sie, ze nie zmiania on natezenia/napiecia pradu - a jedynie kluczuje pelna moc i zero. Tylko, ze chyba robi to zbyt rzadko. Sprawdze jeszcze na innym akumulatorze (moze zbyt duza rez wewn?)

    0
  • #11 29 Mar 2003 18:18
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 29 Mar 2003 18:22
    TM85
    Poziom 26  

    Możesz sprawdzić z innym akumulatorem ale nie chce mi się wierzyć że to on powoduje. Miałbyś problemy z zapaleniem silnika. A nawet na starym rozładowanym akumulatorze nie powinno być takiego zachowania.
    Nigdy nie zastanawiałem się nad tym jak działa taki regulator ale wydaje mi się że liniowo reguluje wzbudzenie.

    "Wzbudzający się" alternator pracuje tak jakby nie potrafił dokładnie określić napięcia na wyjściu - zwiększa wzbudzenie a po osiągnięciu wartości granicznej zaczyna od początku. :?: :?: :?:

    Zaznaczam że to tylko moje przypuszczenia, nie jestem tego pewien.

    1
  • #13 29 Mar 2003 18:31
    pgoral
    Poziom 25  

    :arrow: Picia

    No tak tylko, ze zakladam stary i jest tak samo. A ogolnie napiecie reguluje... Tylko, ze pulsuje gdy ma male obciazenie zastanawiam sie czy cos jeszcze moze byc... Bo jak zaloze kolejny regulator to nic sie nie zmieni - tak sadze...
    I ty pytanko - czy nie musi byc jakiegos rezystora miedzy alternatorem
    a akumulatorem? Bo to cos jakby zbyt wolno sie wzbudzal... i w zwiazku z tym robil to za bardzo i potem za bardzo spadal (schodzi do zera natezenie w 'dolinach' falowania....)

    :arrow: TIP

    A na czym polega samowzbudzanie sie alternatora?
    Aha - to moze istotne - gdy regulator odlaczony jest od szczotek
    to alternator nic nie laduje... jak zamiast regulatora podlacze
    tam stale napiecie to laduje az za dobrze - jak przez zarowke (ogranieczenie pradu) to ustala sie jakies napiecie i juz takie na stale zostaje.

    Dzis juz nie ale niebawez spr. inny aku i z rezystorem... Moze to R?
    Bedzie szybciej rozlo napiecie to sie szybciej wylaczy to z kolei
    sie szybciej wlaczy - wieksza czestotliwosc... dobrze glowkuje?
    Moze w moim starym przewodzie byl R... tylko cos za bardzo mu sie R zwiekszylo :)

    0
  • #14 29 Mar 2003 18:36
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 29 Mar 2003 19:18
    pgoral
    Poziom 25  

    szczotki sa nowe (w tym nowym regulatorze) - tzn. zrobilem juz na nich pare tys. km .....

    No wlasnie sie zastanawiam co by bylo gdybym wlozyl dobry akum - bo aku jest faktycznie po przejsciach - ma co prawda dwa lata - ale mial uszkodzenie (sam sie rozladowywal). Na gwarancji mnie olali... bo niby trzymalem rozladowany - no a jak mialem trzymac ja w dwie doby sie rozladowywal - a nap. ladowania bylo zawsze ponad 'ustawowe' 13.9 nawet pod 14.5 podchodzilo raczej. No to go wyplukalem (oberwal sie kawalek plyty) i teraz w sumie dziala oki (nawet w zime - zawsze bez doladowywania) - ale jest po przejsciach. Notabene moj ojciec kupil do swego auta identyczny i mimo, ze malo nim jezdzi i blisko - a wiec dlugo stoi czasami to u niego jest lux.
    PS. Nie byla to centra - ale 'bardzo dobry zachodni akumulator' - nie bede reklamowal/antyreklamowal - bo w sumie to pewno przypadek.

    0
  • #16 29 Mar 2003 19:38
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 29 Mar 2003 19:41
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Pgoral :arrow: Piszesz, że kondensator pomaga, to czemu go nie zamontujesz ??? co z tego, że nie ma go w oryginale ???
    Jeśli zaś chcesz drążyć sprawę dla własnej satysfakcji :) to zgodzę się z wieloma przedmówcami, że sprawcą jest regulator, tym bardziej, że - jak piszesz - bezpośrednie wzbudzenie przez żarówkę eliminuje usterkę.
    Spróbuj zastosować regulator innej firmy.

    0
  • #18 29 Mar 2003 19:50
    pgoral
    Poziom 25  

    :arrow: ankuch

    No tak - tyle, ze wlasnie magia w tym jest taka, ze zastosowalem inny regulator - i to wlasnie innej firmy (ale tez do Valeo) i... nic sie nie zmienilo... moze charakter falowania inny, ale nadal jest...
    a wiec cos musialem zmienic... Kondensator pomaga... ale o tyle, ze
    zmniejsza... a by bylo niezauwazalne to musialby byc chyba jakis strasznie duzy... No i kiedys kond. nie bylo i bylo oki...
    Jak zrobie eksp. to powiem co i jak. Jak na starym przewodzie i dobrym. aku bedzie zle to ..... :?: chyba tylko wrozki beda wiedzialy co to jest..

    :arrow: picia
    Nie nie gazuje... napiecie maks w pikach minimalnie chyba przekracza
    14.6V - blyska czasami diodka ktora mi wykrywa takie napiecie, a czasami nie (juz cala diagnostyka do tego zmontowana :))))

    Tez Piotrek :)

    0
  • #19 29 Mar 2003 20:07
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 29 Mar 2003 20:16
    pgoral
    Poziom 25  

    Ano.. spoko - tak faktycznie lepiej niz wrozce :))

    A akum - z jednej strony ma spora pojemnosc - niewiele mniejsza niz fabryka przykazala (mierzylem po tym plukaniu) - ale co ciekawe
    laduje sie dosc malym pradem - i to moze cos w tym bnyc... bo jak wlacze
    wiecej odbiornikow pradu to pzrestaje pulsowac.. Tak jakby opornosc
    mu wzrosla... Choc obciazony 1/10 Ohm (czyli ponad 100A) napiecie
    trzyma ponad 11V so... W kazdym razie w tym cos moze byc.. jest teraz dziwny. W pon bede mial garaz do dyspozycji to przeprowadze proby.

    0
  • #21 29 Mar 2003 20:20
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 29 Mar 2003 22:11
    jedrek.m
    Poziom 10  

    Proponuję sprawdzić trzy diody w alternatorze, które występują oprócz prostowniczych pełniąc funkcję kontrolną każdej z faz alternatora/ Pozdrawiam.

    0
  • #23 30 Mar 2003 11:13
    m4341
    Poziom 14  

    musisz wymienić regulator napiecia za wysokie napięcie na klemach ,dopuszczalne około 13,5 V cześć

    1
  • #24 30 Mar 2003 13:05
    pgoral
    Poziom 25  

    Eee.. 13.5 to za malo... madrzy producenci akumulatorow mowia, ze
    ma byc pomiedzy 13.9 a 14.5. Hmmm... no a nominalnie powinno byc 14.4. Tak zreszta niby ma regulowac regulator (o ile moze of coz...).
    Moze w mechanicznych reg. bezpieczniej nieco mniej... ale jak masz
    pewnosc, ze nie pzrekroczy...

    PS. Tak sobie pomyslalem, ze jak juz mam takie pulscaje to gdyby je troche ku mniejszymnapieciom poglebic to bede mial autoodsiarczanie akumulatora :))) (cos ala opisywany tu sposob z zarowka i prostownikiem z transformatora i diod)

    :arrow: picia
    Garaz potrzebny - tam stoi samochod rodzicow z drugim akumulatorem :))) No i mam tam rezystor 0.1, 0.2, 0.4 Ohm mogacy wydzielac ze 100W.

    0
  • #25 30 Mar 2003 17:23
    inżynier
    Poziom 13  

    Sprawdż dokładnie diody nisko napięiowe. Najlepiej wymień je na nowe. Pomiar w kierunku przewodzenia i zaporowy miernikiem nie zawsze jest dokładne. Problem z diodami niskonapięciowymi miałem przy naprawie komperatora w telewizorze. Diody mierzyły prawidłowo, a pod napięciem dostawały napięcie"wsteczne".

    0
  • #26 30 Mar 2003 18:20
    stanisławgodlewski
    Poziom 11  

    hej ,tak czytam i się zastanawiam jaki jest przekrój tego przewodu po wymianie może zbyt mały?

    0
  • #27 30 Mar 2003 22:24
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #28 12 Maj 2003 01:12
    pgoral
    Poziom 25  

    Dzieki za pomysly i uwagi...

    a wiec ciag dalszy... z pewnym poslizgiem czasowym zdolalem sprawdzic co i jak... i.... nadal nie wiem.. chco wiem juz znaczbie wiecej.

    A wiec wszystko jest niby oki - za wyjatkiem malych rowkow w alt.. ale one tu nie graja roli (o tym pozniej).

    Zrobilem taki test - wlaczylem R pomiedzy alternator a akumulator. Gdy R bylo wystarczajaco duze (spadek napiecia okolo 0.8V przy obciazniu okolo 30A - czyli na alt. bylo 14.5 a na akumulatorze okolo 13.7) to wszystko bylo w porzadku - nic nie pulsowalo. Jak R sie nadal zmienijszal to zaczynalo slabo pulsowac przy spadku napiecia okolo 0.25..0.4V.
    So chwilowo wrocilem do stanu poczatkowego. Zdolalem jeszcze sprawdzic, ze oryginalny kabel (nieco cienszy od obecnie zalozonego - ale i duzo krotszy - prowadzil z alternatora do rozrusznika - ja teraz podpialem od razu do akumulatora) mial opornosc. Spadek U na nim to kolo 0.2V (na tym odcinku co mi zostal). Tyle, ze to bardzo dziwne - nie wyczulem zatopionego R - a tylko dosc dziwnie wygladajace skretki miedziane. I to raczej od tego, ze kabel sie grzal bardzo przy alternatorze (zly styk z koncowka - duzy spadek napiecia - dlatego go wymienilem).

    No i teraz jeszcze ciekawsze klocki. Zamiast regulatora napiecia zasilam wzbudzenie poprzez zarowke z akumulatora (jako ogranicznik pradu) - napiecie idealnie stabilne - nic nie mruga. Zasilam z diod obwodu wzbudzania - tak samo idealnie. Zwieram wzbudzenie do pelnej masy i (juz tylko na jalowym sprawdzam - by...) jest oki. Podlaczam regulator - i mruga dotad az nie obciaze silnika - albo nie zwieksze obrotow. No to niby regulator - ale na nowym tez tak samo. ... ???

    Zlacza raczej wszystkie sa dobre - dobrze oczyszczone - no i przy sprawdzaniu diod odkrecalem wszystko i dobrze dokrecilem.

    W starym regulatorze (ale to kiedys) zle kontaktowaly sruby ktore zapodaja mu mase.

    Sam juz nie wiem co robic :cry: niby nic zlego sie nie dzieje - pulsacja co prawda widoczna, ale znika po jakims czasie. Niby napiecia poza dopuszczalne granice nie wychodza... ale denerwujace to zjawisko - bo nie wiadomo czemu. Na dodatek alternator tak zamontowany, ze nie da sie go w calosci wyjac. Moze jeszcze zobacze co bedzie jak w szereg z uzw. wzbudzenia wlacze jakis R. Moze za duze prady tam ida. A moze zawsze tak bylo - a ja kiedys tego nie zauwazalem?

    0
  • #29 21 Gru 2003 18:14
    kenny2k
    Poziom 11  

    Przyczyna jest regulator napiecia, migotanie wynika ze nienajlepszej pracy regulatora (poniewaz bez obciazenia jak powiedziales zalacza on napiecie na wzbudzenie w sposob skokowy minimum maksimum), polecam inny lepszy regulator napiecia. Dobry regulator czasami znaczy droższy (albo tani od poloneza) jednak wazne aby w pelnym zakresie obciazen i obrotow regulator plynnie regulowal napiecie wzbudzenia.

    0
  • #30 21 Gru 2003 20:43
    diag
    Spec od samochodów

    Sprawa wygląda tak:
    jak jest nie nałdowany akumulator(np po rozruchu to ciagnie duży prąd) wtedy jest falowanie
    gdy już sie podładuje to brak falowania
    Podejżewam,że alternator został dobrany do mniejszego akumulatora, prducent chcac zaoszczedzic na nowym alternatorze dorzucil przewód oprowy.
    Podaj dane akumulatora i alternatora.

    1