Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wytrawianie, tusz nie zostaje na laminacie

26 Paź 2016 17:24 1002 12
  • Poziom 2  
    Witam, jestem początkującym elektronikiem i chciałem wykonać swoją pierwszą płytkę.
    Niestety napotykam sie na problem, ale od początku...
    Na wyczyszczony laminat (plyn do mycia naczyń i rozpuszczalnik) przykladam kartkę (papier kredowy, wydrukowane w punkcie ksero) i to wszystko prasuje żelazkiem, potem wszystko daje do wody i odrywam papier. Niestety po odklejeniu papieru większość tuszu znajduje sie na papierze a tylko troche na płytce (zdjecie)

    Proszę o wskazanie co robię nie tak, oraz podpowiedzi.
    Z góry dzieki :D
    Jeśli zle umieściłem temat prosze o przeniesienie
  • PCBwayPCBway

  • Poziom 36  
    Opcje są dwie źle wygrzane lub punkt ma kiepski toner (lub drukuje w trybie oszczędnym).
    Wydruk musi być idealnie czarny aby toner dobrze przykleił się do płytki.
    Zanim oderwiesz namocz w wodzie z octem papier kredowy sam zacznie bulgotać i odchodzić.
    Ja jeszcze matowie miedź delikatnie drobnym papierem ściernym przed umyciem rozpuszczalnikiem a następnie Izopropanolem. Osobiście płyn do naczyń stosuję zgodnie z nazwą (do naczyń).
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 43  
    Jak Koledzy wyżej - możliwości są trzy:
    1. Kiepski toner (zamiennik) w punkcie ksero. Sam musiałem kilka punktów "przerobić" (sprawdzić) zanim znalazłem jeden, w którym wydruki się nie odklejały wraz z papierem. Niestety - mieli duże "odbycie" i skończył im się oryginalny toner...
    2. Za niska temperatura "prasowania", lub za krótko prasowane. Spróbuj wydłużyć czas lub (i) temperaturę. Mocno dociskaj żelazko do płytki.
    3. Rozpuszczalnik zanieczyszczony jakimś tłustym świństwem. Też się kiedyś naciąłem na ACETON - który tylko z nazwy był czysty...
  • Poziom 28  
    Pozwolę sobie sprzedać swoją receptę na wykonywanie PCB, po której płytki wychodzą przed trawieniem i po jak poniżej:
    wytrawianie, tusz nie zostaje na laminacie wytrawianie, tusz nie zostaje na laminacie wytrawianie, tusz nie zostaje na laminacie wytrawianie, tusz nie zostaje na laminacie
    Ścieżki bezbłędne 12/10 mils, niżej nie schodziłem, bo nie było potrzeby.
    Uwaga - każdy krok jest ważny, pominięcie go będzie skutkowało problemami.

    1. Dobór laminatu
    Polecam szklano-epoksydowy (FR-4), zamiast papierowego.
    Uwagi: Tylko pierwszy daje dużą wytrzymałość na zginanie i ogólną sztywność wraz z ładnymi otworami nawet po wykonaniu tępym wiertłem.

    2. Przycięcie laminatu[/b
    Laminat warto przyciąć zgrubnie do oczekiwanych wymiarów przed termotransferem, zostawiając z każdego boku minimum 2 mm marginesu. Najlepsze cięcie uzyskuje się nożyczkami. Przy cięciu piłką do metalu/krajzegą, należy bezwzględnie wygładzić z obu stron krawędź cięcia pilnikiem.
    Uwagi: Brak wygładzenia lub niezachowanie marginesu spowoduje, że toner przy brzegach zacznie odchodzić

    3. [b]Zmatowienie

    Laminat należy zmatowić czyścikiem do rur miedzianych.
    Uwagi: Zmatowienie powoduje, że:
    1. Laminat ma bardziej porowatą strukturę, przez co toner lepiej się do niego przyklei. Brak zmatowienia może powodowa całkowity brak przyklejenia się toneru lub słabe przyklejenie, w następstwie którego toner odpadnie w początkowej lub końcowej fazie trawienia
    2. Usuwamy tlenki lub inne bardziej poważne zabrudzenia, dzięki czemu w fazie lutowania cyna będzie dużo chętniej łapać się miedzi (bez tego nawet stosowanie topnika często nie będzie pomagać)

    4. Czyszczenie
    Jedna z ważniejszych czynności. Należy ubrać rekawiczki lateksowe, aby:
    - nie zostawiać na laminacie tłustych odcisków
    - chronić ręce przed drażniącymi środkami chemicznymi

    Do czyszczenia ja uznaję tylko aceton renomowanej firmy (BATO).
    Czyszczenie wykonujemy bezpyłowymi płatkami kosmetycznymi (dzięki czemu nie zostawiają resztek włókien)
    Czyścimy tak długo, aby na waciku nie został szaro-różowy nalot z miedzi (wystarczy 2-3 razy przetrzeć)

    5. Wydruk - drukarka
    Do wydruku polecam drukarkę HP Laser Jet 6L. Można znaleźć na aukcjach/olx-ach niedrogo. Zaletą jest to, że bęben+toner jest razem zintegrowany - wystarczy kupić za 30zł na aukcji i mamy piękne, czyste i grubo pokryte tonerem wydruki.
    Uwagi: Eksperymentowałem z Lervią FS 1010 - zbyt cienko kryję tonerem.

    6. Wydruk - papier
    Też trochę eksperymentowałem. Zwykły papier kredowy (gramatura 120 g/m3) ma dobrą sztywność (nie faluje w drukarce, przez co nie ma problemów z niezachowywaniem wymiarów), jednak często nawet po dłuższym namaczaniu zostają celulozowe farfocle, które trzeba usuwać przecierając ręką lub zmywakiem

    Gorąco polecam papier kredowy gramatura 90g/m3. Taki papier po 10 sekundach namoczenia odchodzi praktycznie sam. Farfocle zostają tylko w miejscach, gdzie był toner, co jest akurat plusem, bo chroni to przed przetrawieniem.
    Jedynym minusem tego papieru jest utrudniona współpraca z drukarką - lubi się zaginać. Znalazłem prosty sposób, jak temu zaradzić: obcinamy dwa dolne rogi.

    8. Namaczanie
    Wystarczy 1-2 minuty w ciepłej wodzie, można dodać proszku do prania, ale od kiedy stosuje papier 90g/m3 to nie potrzeba tutaj odprawiać już żadnych modłów.

    9. Termotransfer
    Żadnych żelazek, tylko laminarka. Polecam KH4410 - nie potrzeba żadnych przeróbek ani podwyższania temperatury (kiedyś dla testu podwyższyłem i toner zaczął się rozlewać). Laminujemy na ustawieniu 125
  • Poziom 20  
    Cytat:
    1. Dobór laminatu
    Polecam szklano-epoksydowy (FR-4), zamiast papierowego.
    Uwagi: Tylko pierwszy daje dużą wytrzymałość na zginanie i ogólną sztywność wraz z ładnymi otworami nawet po wykonaniu tępym wiertłem.


    A ja akurat bardzo cenię sobie laminat papierowy do prototypów, z naciskiem na słowo prototypy. Bardzo łatwo jest przygotować odpowiedni rozmiar - wystarczy naciąć nożykiem i łatwo się odłamuje, dodatkowo mniej tępi wiertła niż szklano-epoksydowy, no i opiłki są mniej szkodliwe.

    Natomiast do wyrobu gotowego oczywiście FR4, z racji parametrów wytrzymałościowych.
  • Poziom 43  
    phanick -> Każdy ma swoją metodę i każdy uważa, że jego jest najlepsza. Ja na przykład przycinam laminat na styk z wydrukiem, na dodatek piłą do metalu, potem tylko przeszlifowuję krawędzie, żeby usunąć zadziory. Odtłuszczam (a raczej usuwam kurz) IPA. Potem żelazko i trzy minuty prasowania. Papier odchodzi ładnie pod warstwą letniej wody z kranu - pozostałe kłaczki zrolowuję palcem. Trawienie w chlorku, lub nadsiarczanie (wolę chlorek, niestety ostatnio trudno dostępny). Płytki wychodzą idealnie - i to zupełnie niezależnie od rodzaju laminatu. Na koniec pokrywam roztworem kalafonii w spirytusie i suszę.
    A to, czy druk dobrze wychodzi, czy nie ma odprysków itp zależy przede wszystkim od tonera i jakości wydruku oraz odpowiedniej temperatury i czasu prasowania. Laminaty jakie są dostępne obecnie w handlu najprawdopodobniej (jak wszystko dziś) są robione w chinach - to co na nich jest i ma udawać miedź, raczej jest jakimś stopem z miedzią między innymi. Bo mam kilka kawałków laminatu jeszcze pamiętających czasy Gierka i na nich wykonana płytka "lutuje się sama" - wystarczy dotknąć lutownicą podać cynę i w sekundę pięknie się ona rozlewa na padzie. Natomiast kupowane ostatnio zachowują się przy tym tak, jakby lutowały się z łaski - trzeba dłużej grzać , ustawić wyższą temperaturę stacji i na dodatek nie oszczędzać topnika.
    Podłoże (papier, mata szklana czy szmata) nie ma większego znaczenia - o ile płytkę dostatecznie przeprasujemy - druk wychodzi równie dobrze n każdej z nich.
    Przez kilka ostatnich lat próbowałem wielu różnych "patentów"; od acetonu, matowienia, matowienia i acetony, zostawianiem marginesów, różnych temperatur, czasu prasowania itp. I odpowiedź na problemy jest tylko jedna - nie wolno używać zamienników tonera. Stosując oryginalny żadne cuda wianki nie są potrzebne, a wystarczy to co napisałem wyżej.

    Pewnie, że wygodniej by było użyć laminatora - nie trzeba się zajmować płytką wsuwamy w laminator i czekamy aż go wypluje, a w tym czasie możemy np. przygotować kąpiel (trawiąca).