Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przezwojony silnik, a silnik z oryginalnym uzwojeniem.

supchem 27 Paź 2016 00:48 1542 23
  • #1 27 Paź 2016 00:48
    supchem
    Poziom 21  

    Witam,
    słyszałem opinię że silnik przezwojony ma gorsze właściwości niż z oryginalnym uzwojeniem. Konkretnie że taki silnik będzie się bardziej grzał, może pobierać większy prąd, bardziej hałasować itp. Ogólnie co do zwiększonego prądu i grzania się wydaje mi się to możliwe, ponieważ gdy uzwojenia osiągną temperaturę w której się uszkodzą to rdzeń tuż przy uzwojeniu może mieć podobną temperaturę co z kolei spowoduje uszkodzenie izolacji pomiędzy jego blachami, zwarcie ich co w konsekwencji będzie powodować większe straty na prądy wirowe w rdzeniu. Tyle teorii, jak to jednak wygląda w praktyce? Dajmy na to taki silnik 22 kW, 1470 obr/ min 380/ 660 V D/Y, 50 Hz. Czy przy takim silniku może być faktycznie jakaś odczuwalna różnica po przezwojeniu?
    Załóżmy z góry że silnik nie współpracuje z przemiennikiem częstotliwości (zasilany standardowo 50 Hz), spalił się w normalny sposób (nie że aż zajął ogniem), zakopciło się i napięcie zostało odłączone, oraz że został przezwojony w poprawny sposób, nie przez żadnego partacza.

    0 23
  • #2 27 Paź 2016 01:29
    krzysiek7
    Poziom 34  

    Od ponad 20 lat mam styczność z silnikami, widziałem już różne kwiatki, zaniżona średnica drutu, mniejsza ilość zwojów, wiązanie uzwojeń sznurkiem do prasy od słomy, izolacja żłobkowa wykonana z okleiny meblowej lub (i tu perełka) z tekturki, na której było napisane "mleko w proszku dla niemowląt" itp. Jak będziesz takich fachowców omijał z daleka ,to nie będziesz miał takich problemów o jakich piszesz. W moich stronach już wypadli tacy z rynku, klienci się na nich poznali.

    1
  • #3 27 Paź 2016 03:15
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    Dochodzi jeszcze jedna sprawa tu nie poruszona. Usuwanie starych, spalonych uzwojeń. Nie wiem jak robią to profesjonalne zakłady w Polsce, ale u mnie wrzucają stojan w ognisko, albo grzeją bez opamiętania palnikiem gazowym, aż do wypalenia starej izolacji. Jaki to ma wplyw na parametry magnetyczne takich rdzeni (stojanow) ? Przewijany silnik, nie dziękuję, chyba ze jestem całkowicie do tego zmuszony.

    0
  • #4 27 Paź 2016 08:47
    krzysiek7
    Poziom 34  

    Większość uzwojeń da się usunąć na zimno, jeśli nie to silnik idzie do pieca, nagrzewam do około 120 stopni i po kłopocie. Wypalanie w ognisku to tragedia.

    0
  • #5 27 Paź 2016 14:53
    supchem
    Poziom 21  

    Wypalanie w ognisku to faktycznie straszna partanina. A jakie jest Wasze zdanie na temat przezwajania ale w poprawny sposób? Usuwanie uzwojeń na zimno itp.

    0
  • #6 27 Paź 2016 16:28
    beam_beer
    Poziom 18  

    Jeśli jest dobrze przezwojony bez partactwa, to popracuje podobnie jak nowy.
    U mnie pracuje przezwojony silnik 37 kW 6 lat non stop (z przerwą na wymianę łożysk). Nie ma żadnej różnicy pomiędzy nim, a takim samym nie przezwajanym.

    0
  • #7 27 Paź 2016 16:36
    robokop
    Moderator Samochody

    Prawidłowo przezwojony silnik działa tak samo jak oryginał - pod warunkiem zachowania parametrów uzwojeń. Mam silniki które były przezwajane po kilka razy - nadal działają sprawnie. Stare uzwojenia usuwa się odcinając czoła uzwojeń, bez rozgrzewania wyciąga się/wyciska pozostałości ze żłobków. Izolacja preszpanowa/tereszpanowa/szkłoflex itp. - kliny bakielitowe, tekstolitowe, bądź podobne. No i lakier poliuretanowy termoutwardzalny, nie farba nitro czy olejna. No i pozostaje jakość samego drutu - trafiają się wynalazki, rzekomo podwójnie emaliowane, gdzie lakier się kruszy przy zginaniu drutu, bądź łuszczy czy wręcz płynie poddany temperaturze.

    0
  • #8 27 Paź 2016 18:15
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    E tam 20 lat temu wyciągałem i wkładałem uzwojenia w silniki rzędu MW to jest dopiero lajt.
    Kilkanaście drutów płaskownika na cewkę.


    A takie krasnoludki 7,5 kW to jest nic , ba nawet można sobie przezwoić lepszym drutem niż był bo dzisiaj są dostępne na wyższe temperatury i lepsze lakiery .

    A tak w rzeczywistości nigdy sobie nie przezwoiłem żadnego silnika bo żadnego nie spaliłem, dziwne???? Chociaż mam ich '''kilka'' .


    Uzwojenie się odcinana równo z rdzeniem szlifierką prostą i wybija .

    0
  • #9 27 Paź 2016 22:54
    tob53
    Poziom 18  

    Z tymi starszymi jakoś można sobie poradzić, ale jak się trafi się taki z uzwojeniami impregnowanymi żywicą metodą VPI to jest prawdziwa zabawa.
    Wówczas trzeba naprawdę się postarać żeby nie uszkodzić pakietów.

    0
  • #10 27 Paź 2016 22:56
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Chińskie są nawet zwojone aluminium.

    0
  • #11 27 Paź 2016 23:05
    robokop
    Moderator Samochody

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Chińskie są nawet zwojone aluminium.

    Mocy ułamkowej to i owszem, większych nie widziałem - co innego transformatory.

    0
  • #12 27 Paź 2016 23:15
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Są są , z okolic mam importera CE, a potem ludzie dziwią się co tak tanio.

    0
  • #13 28 Paź 2016 11:45
    DEDMAN
    Poziom 14  

    wypalanie uzwojeń w ognisku to chyba robota januszy :)
    Widziałem różne cuda a naprawiamy silniki do 60KW
    Typowy silnik przychodzi sfajczony na amen standardowo "PANIE do końca chodził!!" no pewnie
    łożyska kwadratowe wirnik sunie po stojanie zacierając rowki termik wew i / nadmiarowy/ a co to jest ?? ew skręcone na max czujniki wilgotności temp odpięte albo zwarte Taka jest rzeczywistość.
    chinczyki to przeważnie aluminium w powłoce lakieru udający miedź, zalewane plastikiem uzwojenie to norma / nie mówię tu o zabezpieczeniu dodatkowym/ 1 czujnik termistora albo bez średnica drutu aluminium na max dolnej granicy łożyska ze śladową ilością smaru korpus jak z papieru itp

    Prawidłowo przezwojony silnik ma takie same właściwości jak i fabryczny lub lekko lepsze bo
    drut miedziany ma swoja warstwę izolacji a dod. jeszcze lakier elektroizolacyjny się powinno dawać. ALE jak tniemy koszty......

    Superchem u mnie w zakładzie silniki chodzą jeszcze przedwojenne /ALE stały serwis i konserwacja wg DTR i DT trzeba poświecić środki i ludzi i czas nie ma bólu jak przy oględzinach silnik inaczej chodzi grzeje się słychać łożysko czy coś postój i rozbierają / dzisiaj szybko i tanio ? czyli chodzi do końca a jak padnie to nowy.
    Nie wiem jak wygląda układ zasilania dla silnika pierwsze DLACZEGO się spalił, same z siebie się nie palą /ew bardzo rzadko np wada materiałowa /
    22KW na soft starcie ??? no ładnie widziałem kiedyś 15 KW na trójkąt gwiazda styczniki jak termosy :D
    u nas już 15KW pompa - to falownik

    0
  • #14 28 Paź 2016 22:29
    beam_beer
    Poziom 18  

    DEDMAN napisał:

    22KW na soft starcie ??? no ładnie widziałem kiedyś 15 KW na trójkąt gwiazda styczniki jak termosy :D
    u nas już 15KW pompa - to falownik


    Mógłbyś to rozwinąć?
    U mnie pracują 37 kW na trójkąt/gwiazda i nic się z nimi nie dzieje.

    0
  • #15 28 Paź 2016 22:31
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    beam_beer napisał:
    U mnie pracują 37 kW na trójkąt/gwiazda i nic się z nimi nie dzieje.

    A co niby miało by się dziąć, skoro silnik ma taką możliwość i maszyna też to czemu nie?

    0
  • #16 28 Paź 2016 22:35
    beam_beer
    Poziom 18  

    Ta "maszyna" to wentylator.
    A kolega DEDMAN tak napisał, jakby takie podłączenie to było przestępstwo. Chyba, że źle zrozumiałem intencję.

    0
  • #17 28 Paź 2016 22:54
    robokop
    Moderator Samochody

    DEDMAN napisał:
    Superchem u mnie w zakładzie silniki chodzą jeszcze przedwojenne /ALE stały serwis i konserwacja wg DTR i DT trzeba poświecić środki i ludzi i czas nie ma bólu jak przy oględzinach silnik inaczej chodzi grzeje się słychać łożysko czy coś postój i rozbierają / dzisiaj szybko i tanio ? czyli chodzi do końca a jak padnie to nowy.
    Nie wiem jak wygląda układ zasilania dla silnika pierwsze DLACZEGO się spalił, same z siebie się nie palą /ew bardzo rzadko np wada materiałowa /
    22KW na soft starcie ??? no ładnie widziałem kiedyś 15 KW na trójkąt gwiazda styczniki jak termosy
    u nas już 15KW pompa - to falownik

    Tak napisałeś, a nie bardzo sam wiesz o czym. Przedwojenne silniki? Owszem, chodzą ale nie we firmach, tylko na zapadłych wioskach, charakterystyczne "żeliwiaki" z otwartymi deklami. W firmach nie maja racji bytu, z co najmniej dwu powodów. Softstarty faktycznie wyparły stycznikowe układy rozruchowe, z automatami przełączającymi gwiazda/trójkąt, ale znowuż falowniki mają zastosowanie tam, gdzie wymagana jest zmienna prędkość wału - czyli pompy o zmiennej wydajności, wentylatory, przenośniki itp, gdzie kiedyś pracowały silniki prądu stałego ze sterownikami tyrystorowymi. A silniki klatkowe palą się z różnych powodów - asymetria zasilania, przeciążenie, bądź uszkodzenie izolacji, spowodowane wilgocią, temperaturą czy wibracjami.

    1
  • #18 28 Paź 2016 23:47
    supchem
    Poziom 21  

    DEDMAN napisał:
    Superchem u mnie w zakładzie silniki chodzą jeszcze przedwojenne /ALE stały serwis i konserwacja wg DTR i DT trzeba poświecić środki i ludzi i czas nie ma bólu jak przy oględzinach silnik inaczej chodzi grzeje się słychać łożysko czy coś postój i rozbierają / dzisiaj szybko i tanio ? czyli chodzi do końca a jak padnie to nowy.
    Nie wiem jak wygląda układ zasilania dla silnika pierwsze DLACZEGO się spalił, same z siebie się nie palą /ew bardzo rzadko np wada materiałowa /
    22KW na soft starcie ??? no ładnie widziałem kiedyś 15 KW na trójkąt gwiazda styczniki jak termosy :D
    u nas już 15KW pompa - to falownik


    Nie wiem o co Ci chodzi i po co ta cała wypowiedź. Jeśli chcesz mi zarzucić że nie dbam o silniki i dlatego mi się palą to informuję Cię że to pytanie zadałem z czystej ciekawości, by poznać opinie innych elektryków po tym jak jeden znajomy stwierdził że przezwajane silniki są gorsze. Tylko raz korzystałem z usług firmy przezwajającej silniki gdy przezwajali mi silnik pompy zatapialnej którą już kupiłem z uszkodzonymi uzwojeniami.
    DEDMAN napisał:
    Typowy silnik przychodzi sfajczony na amen standardowo "PANIE do końca chodził!!" no pewnie

    Zajmujecie się naprawą silników. Koniec silnika nastąpił w momencie spalenia, odłączony od sieci sieci się nie spalił więc chyba faktycznie chodził do końca.
    DEDMAN napisał:
    łożyska kwadratowe wirnik sunie po stojanie zacierając rowki termik wew i / nadmiarowy/ a co to jest ?? ew skręcone na max czujniki wilgotności temp odpięte albo zwarte Taka jest rzeczywistość.
    chinczyki to przeważnie aluminium w powłoce lakieru udający miedź, zalewane plastikiem uzwojenie to norma / nie mówię tu o zabezpieczeniu dodatkowym/ 1 czujnik termistora albo bez średnica drutu aluminium na max dolnej granicy łożyska ze śladową ilością smaru korpus jak z papieru itp

    Dziś fabryki są nastawione na zysk, czasem taniej kupić silnik, założyć i niech pracuje aż się zatrą łożyska, spali i w ogóle wykończy ale bez żadnych przestojów przez ten okres, potem szybko go wyjąć i wrzucić nowy na jego miejsce, niż robić regularne przestoje, wyciągać, brać na warsztat, potem montować itd. Przestoje wiążą się ze stratami.

    DEDMAN napisał:
    22KW na soft starcie ??? no ładnie

    W całym wątku nikt o soft-starcie nie wspomniał, skąd w ogóle to wziąłeś? Nie było nawet mowy o układzie zasilania.
    DEDMAN napisał:
    widziałem kiedyś 15 KW na trójkąt gwiazda styczniki jak termosy :D
    u nas już 15KW pompa - to falownik

    Po pierwsze to co złego jest w układzie Y/D, i co Twoim zdaniem nie pozwala stosować go do silników większej mocy?
    Po drugie to raczej idiotyczne jest pchanie wszędzie falowników trzeba czy nie trzeba. Jeśli regulacja prędkości nie jest wymagana, a rozruch lekki to układ Y/D jest chyba najlepszym rozwiązaniem i ile w ogóle jest potrzebny bo w przypadku sztywnej sieci niepublicznej to załączenie silnika 22 kW bezpośrednio nie jest problemem.
    Kojarzę zakład w którym mają silniki 315 kW załączane bezpośrednio, nawet widziałem to na własne oczy i jakoś od dziesiątek lat to działa i nic szczególnego się nie dzieje.
    DEDMAN napisał:
    widziałem kiedyś 15 KW na trójkąt gwiazda styczniki jak termosy :D

    15 kW Y/D to nic szczególnego, a styczniki wielkości termosów to jeszcze "styczniczki" (o ile chodzi o taki typowy, termos na herbatę).

    0
  • #19 29 Paź 2016 00:22
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    Skoro już o silnikach mowa, ciekawy jestem, kto z Kolegów spotkał się z silnikami AC/DC z ruchomym szczotkotrzymaczem i silniczkiem tzw. pilotującym ? 22kW na sofstarcie ?? A 100kW/600VAC na sofstarcie Kolega widział ? bo to tutaj nic niezwykłego - potężne traki w zakładach drzewnych. Sofstarty ABB seria PSExxx na przykład.

    supchem napisał:
    a styczniki wielkości termosów
    Pewnie jeszcze tzw. olejaki, gdzieś tam po wsiach dożywające swego końca.

    0
  • #20 29 Paź 2016 01:08
    mychaj
    Poziom 30  

    Trochę z mojej beczki: sprężarki powietrza od 3 do 160 kW - wszystkie możliwe kombinacje rozruchów, na stycznikach najpopularniejsze ale montujemy i na softstartach i falownikach tylko kwestia ceny.
    Co do przezwajanych silników - po prostu liczy się tylko jakość i rzetelność wykonania naprawy, kiedyś dużo silników wysyłałem do przezwojenia (od napędów wentylatorów w piecach piekarniczych po 10-15 latach izolacja siadała) i przez 5 lat ani razu nie musiałem reklamować, i firmę polecam do dziś.

    0
  • #21 29 Paź 2016 10:13
    robert 79
    Poziom 13  

    U mnie w zakładzie jedna pompę zasilają dwa silniki po 1000 kW każdy, odpalane na raz, oba bez miękkiego rozruchu. Jak dla mnie przezwojony silnik, robiony z godnie z zasadami sztuki przezwajania, na odpowiednich materiałach, w niczym nie ustępuje nowemu z półki. Jeśli miałbym kupować nówkę made in china, to wolałbym sobie przezwoić, dobry sprawdzony silnik Krajowej produkcji, - zresztą nie tylko krajowy.

    0
  • #22 29 Paź 2016 14:55
    DEDMAN
    Poziom 14  

    wow ale wojnę rozpętałem
    odpowiedziałem CI na twoje pytanie po rzetelnej naprawie silnik jest 100% jak nowy
    po kolei
    superchem nie zarzucam niedbalstwa, podałem przykład oraz jak to przeważnie bywa Silnik jak się spali to wymieniamy na zapasowy lub nie dopuszczamy do jego awarii- nie możesz mieć przestoju to trzeba zdublować rozwiązań mnóstwo
    Przełaczniki trójkat gwiazda maja też poważne wady /może w zakładzie w którym pracujecie nie jest to problemem ale nie znaczy że wszyscy maja tak samo/ 45KW czy wiecej na bloku technologicznym czy w szpitalu lub np nie pozwala na to proces technologiczny uderzenie ciśnienia wody czystej w sieci dla mieszkańców no to by było ciekawie.
    luuzik towariszcz prosimy się nie spianać za bardzo w pytaniu o układ zasilanie i softstart są pytajniki to taka gadka o wszystkim i niczym a ja się niepotrzebnie rozpisałem :D

    robokop polemizowałbym z Tobą może i miasto nie duże to nie znaczy że techniki nie ma.
    No własnie zabepieczenia automatyki są potrzebne z 2 strony znam miejsca gdzie falownik zapinany jest na ostro i ma stała prędkośc obr np pompa CO piła tarczowa i kto bogatemu zabroni.
    softstart trzeba uważć : teraz wychodzą czasem takie cuda 2 fazy na ostro a jedna sterowana / zamiast normalnie 3/ są kwiatki
    Mamy tez nowe naprawde :) :D
    U mnie każdy silnik ma układ nadzorujacy fazy i asymetrię / do tego temp termików wew. i wilgotności nadprądowy i po co je wymienić skoro działają a w składzie mam jeszcze 4 zapasowe ???
    Bo stare skoro działa a z ekonomicznego pkt-u widzenia korzyści rzadne
    Palą się także z powodu zaniedbań obługi i konserwacji oraz braku kultury technicznej.

    uff możemy dalej tak ogólnikowo drążyć OFF topicowy temat ale co zakład to inna historia :D

    0
  • #23 29 Paź 2016 15:02
    mychaj
    Poziom 30  

    Dla mnie przezwajanie silnika ma jeszcze jeden aspekt bardzo ważny - mechanicznie starsze konstrukcje stojanów, korpusy , dekle w tych silnikach maja o niebo lepsze , trwalsze wykonanie niż nowe silniki. Wolę stara Celmę, Tamela czy Besela niż ten nowy cienkościenny szajs.

    0
  • #24 29 Paź 2016 15:42
    beam_beer
    Poziom 18  

    mychaj napisał:
    Dla mnie przezwajanie silnika ma jeszcze jeden aspekt bardzo ważny - mechanicznie starsze konstrukcje stojanów, korpusy , dekle w tych silnikach maja o niebo lepsze , trwalsze wykonanie niż nowe silniki. Wolę stara Celmę, Tamela czy Besela niż ten nowy cienkościenny szajs.


    Święte słowa. Akurat wczoraj rozbierałem Celmę 132kW, ale niestety tą już nową, czyli chińską (nie pamiętam, czy robione w Chinach, czy właściciel Chińczyk).
    Rozebrać to i nie połamać, to jak grać w bierki ugotowanym makaronem.

    0