Witam.
Od kilku miesięcy posiadam fiata cinquecento 900 na wtrysku z roku 1997. W auto zainwestowałem bardzo dużo pieniędzy, na pewno grubo ponad 1400zł. Pod maską wymienione już praktycznie wszystko. Z zewnątrz/wewnątrz sporo gadżetów z wersji Sporting.
Niestety dwa dni temu, wyjeżdżając z myjni niestety z powodu łysych opon zarzuciło mi tyłem i skasowałem barierki przy drodze.
W aucie odpadł zderzak, przednia lampa straciła szkło, chłodnica została wręcz zmiażdżona, wyciekł płyn. Z drzwi pasażera wyleciała szyba a same drzwi mocno się wykrzywiły (ale się zamykają!). Pas przedni cofnął się lekko i wykrzywił (ale to chyba do wyciągnięcia).
Przednia felga od strony kierowcy zdobyła spore skrzywienie przez co uciekło powietrze, tylna wykrzywiła się tak mocno, że się zablokowało koło o nadkole.
Silnik odpala, auto jedzie, skręca, cofa. Na prostej po puszczeniu kierownicy nie ściąga, aczkolwiek dawniej koło kierownicy przy jeździe na wprost stało prosto, teraz jest lekko skręcone.
W auto wsadziłem dużo pieniędzy, czasu i jestem do niego bardzo mocno przywiązany.
Dostał tez lekko próg od strony pasażera, ale progi i tak planowałem na wiosnę wstawiać nowe (profilaktycznie, bo miały lekki nalot korozji) więc to bym zaakceptował. Tylko czy mogło coś więcej poważnie ucierpieć?
Wrzucam zdjęcia auta w obecnym stanie:
Auto ściągane na podwórko na lince bo straciło chłodnicę.
Jak sądzicie, da się go naprawić? Jest sens to robić? Pytanie czy pas przedni uda się naprostować.
Dowód rejestracyjny niestety straciłem... Pytanie też w tej kwestii. Jak auto po zakupie nie zostało przerejestrowane to dowód odbieram w swoim starostwie czy muszę jechać tam gdzie był zarejestrowany?
Pozdrawiam
Od kilku miesięcy posiadam fiata cinquecento 900 na wtrysku z roku 1997. W auto zainwestowałem bardzo dużo pieniędzy, na pewno grubo ponad 1400zł. Pod maską wymienione już praktycznie wszystko. Z zewnątrz/wewnątrz sporo gadżetów z wersji Sporting.
Niestety dwa dni temu, wyjeżdżając z myjni niestety z powodu łysych opon zarzuciło mi tyłem i skasowałem barierki przy drodze.
W aucie odpadł zderzak, przednia lampa straciła szkło, chłodnica została wręcz zmiażdżona, wyciekł płyn. Z drzwi pasażera wyleciała szyba a same drzwi mocno się wykrzywiły (ale się zamykają!). Pas przedni cofnął się lekko i wykrzywił (ale to chyba do wyciągnięcia).
Przednia felga od strony kierowcy zdobyła spore skrzywienie przez co uciekło powietrze, tylna wykrzywiła się tak mocno, że się zablokowało koło o nadkole.
Silnik odpala, auto jedzie, skręca, cofa. Na prostej po puszczeniu kierownicy nie ściąga, aczkolwiek dawniej koło kierownicy przy jeździe na wprost stało prosto, teraz jest lekko skręcone.
W auto wsadziłem dużo pieniędzy, czasu i jestem do niego bardzo mocno przywiązany.
Dostał tez lekko próg od strony pasażera, ale progi i tak planowałem na wiosnę wstawiać nowe (profilaktycznie, bo miały lekki nalot korozji) więc to bym zaakceptował. Tylko czy mogło coś więcej poważnie ucierpieć?
Wrzucam zdjęcia auta w obecnym stanie:
Auto ściągane na podwórko na lince bo straciło chłodnicę.
Jak sądzicie, da się go naprawić? Jest sens to robić? Pytanie czy pas przedni uda się naprostować.
Dowód rejestracyjny niestety straciłem... Pytanie też w tej kwestii. Jak auto po zakupie nie zostało przerejestrowane to dowód odbieram w swoim starostwie czy muszę jechać tam gdzie był zarejestrowany?
Pozdrawiam