Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sceninc I PH I - Brak prądu, nic nie działa i nie odpala

01 Lis 2016 07:29 2259 10
  • Poziom 14  
    Witam.
    Auto to sceninc I 2.0 8v, staruszek.

    Temat świeży i niestety dotknął małżonki więc panika niezmierna że nie może w takiej sytuacji dziecka do przedszkola wozić. :-(
    Stąd prośba o szybką reakcję forumowiczów i jakieś sugestie.

    Żona odpaliła auto jak zwykle.
    Wycofała na parkingu, zgasiła auto i po 5 minutach chciała wyjeżdżać - nie odpaliła.
    Pojechała taksówką a ja zająłem się autem bo zostało prawie na środku parkingu.

    Otwieram drzwi - brak oświetlenia kabiny (a wiem ze jest zawsze bo nawet szukałem jak wyłaczyć i nie dało się by nie zapalało się po otwarciu drzwi)
    Kluczyk w prawo - cisza i ciemno. Brak kontrolek.
    Zagladam do aku - dokręcone. Odkręcam plusową (z nakrętka) - brak oznak zaśniedzenia. Składam.
    Siadam za kierę i odpala.
    Przeparkowuję, gaszę.
    Po 5 minutach wracam do auta - przecież tak nie może być żeby bez ostrzeżenia nas tak użądzać.
    Ciemno, nie kręci, brak kontrolek.
    Otwieram siedzenie i zagladam do aku (miałem na dzieję że ta "nakrtetka" na klemie luźna - wszytko ok. Zmierzyłem napięcie - jakieś 12,4V
    Ponownie za kółko - zapłon - (pojawiła się migająca dioda immo - a miga zawsze bo mam odcięty immo i miga zawsze) brak innych kontrolek, nie kręci
    zaglądm pod maskę - w "pudełku" po lewej - gdzie jest stałe napięcie - sprawdzam - jest. Obok 2 duże bezpieczniki - oba ok.
    Wracam do kabiny, otwieram drzwi - lampka się zapaliła, zapłon - wszystko ok (zegarek i dzienny licznik km skasowany - ale pewnie po odłączeniu klemy , auto odpaliło, zostawiłem bo wiedzy i pomysłów brak puki co.

    Wydaje mi sie że ten pechowy scenic dawał znaki wczesniej ze coś go boli.
    Od miesiąca co jakiś czas kasuje się licznik dzienny km. NIe wiodomo kiedy bo przy odpalaniu pokazuje w tym miejscu stan oleju. Ale po analizie nowego przebiegu wynika że od odpalenia zaczął liczyć od nowa. Ale jak to bywa - nie zawsze, moze być kilka dni ok i potem znowu reset. Zegarek byl ok.
    z tydzień temu raz zdarzyło sie że zegarek i dzienny licznik się zresetował ale skoro auto odpaliło to żonka zbagatelizowała temat.

    Prosze podpowiedzcie (łopatologocznie bo amator ze mnie) jak samodzielnie zająć się problemem. Musze szybko się z tym uporać bo codziennie 5-6km w jedną stone żona wozi córcie do przedszkola i nie moze być tak że nie będzie wystanie auta odpalić.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 28  
    Witam. Na początek skontroluj miejsce przykręcenia masy do karoserii, ewentualnie odkręć i wyczyść. Następnie zmierz napięcie na plusie pod maską w momencie gdy jest ciemno na desce.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 18  
    Witam
    Sprawdź bezpieczniki pod maską ale nie pod kątem "przepalenia" tylko kontaktu w gniazdach.

    Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Dzięki za odpowiedzi. Sprawdzę (jak przeżyje spotkanie z żona)
    Wczoraj pół dnia jeździłem.
    Rano mżawka - z 10 razy odpalałem, jechałem, gasiłem i wszystko ok.
    Na cmentarzu ulewa - autko odpaliło bez problemu (a szukałem powiązania z opadami)
    Wracamy do domu, zamykam centralnym - brak reakcji.
    Otwieram drzwi - cimność, brak oświetlania w kabinie, zapłonu też.
    Zamknąłem drzwi i po 5 sekundach otwieram i juz ok. Nie sprawdzałem nic wiecej bo lało.

    Dzisiaj żona zawiozła dziecko do przedszkola i 10 minut temu dostałem telefon że nie moze wrócić. :-(

    Odnośnie bezpieczników - to wyczyszczę wszystkie gniazda i w kaionie i pod maską ale odnośńie masy to nie wiem za bardzo jak siedo tego zabrać.
    Punktów masowych jest sporo w aucie (gdzieś widziałem rysunek poglądowy) i nie wiem od czego zacząć. Zgaduję że od akumulatora (pod siedzenie mpasażaera jest więc i moze pierwszy punkt masowy gdzieś tam jest).
  • Poziom 21  
    Witam,Kolego ,nie ogarniesz tego tematu bez miernika i chyba potrzebny fachowiec bo może być żle przy następnym spotkaniu z żoną.I jeszcze jedno ,jaki stary akumulator?
  • Poziom 14  
    Po pracy zajechałem na parking gdzie żona zostawiła samochód.
    Niestety znowu lało :-(
    Sprawdzam - brak pradu
    Mierzę napięcie na aku - OK
    Zaglądam pod puszkę :
    Zdjecie zapozyczone:

    Prawe nadkole (lewa patrzec na fotę), czarna puszka z symbolem akumulatora
    Sceninc I PH I - Brak prądu, nic nie działa i nie odpala
    Jest tam jakby klema od aku (kótry jest pod siedzeniem pasażera) - zakładam że to główne doprowadznie prądu do komory silnika.
    i 2 duże bezpieczniki. Chyba 60 i 30A.
    Na innej pożyczonej fotce zaznaczone to miejsce kółkiem
    Sceninc I PH I - Brak prądu, nic nie działa i nie odpala


    Przykładam miernik (ta klema > masa z budy) - jest napięcie
    Między bude a każdy z tych bezpieczników - też jest.

    W książce jest to opisane jako:
    Sceninc I PH I - Brak prądu, nic nie działa i nie odpala
    Bezpieczniki zabezpieczające obwody w przedziale silnika

    Lało mi na plecy więc na chwilę poszedłem się schować do auta i spojrzeć na masę przy aku. Otwieram drzwi i wszystko działa.
    Kojarze że poprzednim razem jak sięzepsół to tez po "pomiarze tego miejsca" i powrocie do auta wróciło mu życie.
    Dla testu (aby zawęzić poszukiwania do jednego z tych 2 bezpieczników) zostawiłem otwarte drzwi - zapalona lampka sufitowa i wyciągałem po kolei te 2 bezpieczniki. Paliło się cały czas więć chyba to nie one. Dopiero odłączenie tej "klemy +" spowodowało zgasnięcie.
    Poczyściłem te bezpieczniki, tą klemę. i czekam co dalej.
  • Poziom 28  
    Przeczyść punkt masowy od minusa akumulatora do karoserii pod siedzeniem. Zmierz napięcie na klemie pod maską w momencie awarii.
  • Poziom 14  
    Dobrze że ktoś czyta i podpowiada :-)
    Masę przeczyszczę.
    Odnośnie pomiaru to jak wczoraj mierzyłem to było >12V tyle że z uwagi na to że nie wiadomo kiedy on się sam naprawia nie wiem czy moment, w którym wykonuję pomiar (a mam dziwne uczucie że samo dokonywanie pomiary jakoś pobudza auto do życia) nie występuje już w momencie gdy zmartwychwstał.
    Wygląda to tak (na podstawie 2 przypadków).
    Nie działa > mierzę napięcie pod maską w tym opisanym wcześniej miejscu (klema i bezpieczniki) >niczego nie doginam, nie ruszam > naprawiony
    To musi być zbieg okoliczności bo inaczej będe musiał uczyć żonę obsługi multimetru i mieć na wyposażeniu auta. :-)

    Zauważyłem jeszcze oznakę przedzawałową. Jak na parkingu pokazywałem żonie gdzie w razie czego ma po dociskać, poruszać (ta puszka z klemą pod maską) to zwróciłem jej uwagę ze bedzie widziała czy pomogło jak zostawi uchylone drzwi - zapali się lampka sufitowa. I tu ku mojemu zdziwieniu (a przyjechałem dopiero co zreanimowanym samochodem) - lampka się żarzy tylko słabiutko. Potem czyściłem styk w tej klemie i bezpieczniki. Lampka ok, auto odpaliło.

    Pojawiła się kolejna usterka (pasmo nieszczęść z tym samochodem) - zapewne nie związana z głównym problemem choć kto wie- nawiew.
    Przestał działać podczas jazdy, dopiero ostatni bieg zadziałał. Potem zmniejszałem o powoli było ok przez chwilę bo za paręnaście sekund się wyłączył (tylko max prędkość działa). Po kilku minutach jazdy sie naprawił. Ot takie samo uzdrowienie, wnerwiające jak diabli bo i utrudniające poszukiwanie usterki. (kiedyś w astrze opornica nawiewu - termistor chyba, była problemem niedziałających niższych prędkości - ale tam nie działały na stałe)
  • Poziom 41  
    Jeśli w Scenicu 1 nawiew działa tylko na 4 biegu to w niedługim czasie rezystor dmuchawy dokona żywota.
  • Poziom 21  
    Przy silniku dmuchawy lubi się wtyczka wtopić. Przy braku prądu najlepiej sprawdzać żarówką reflektorową bo multimetr może pokazać napięcie a pod obciążeniem zanika.
  • Poziom 14  
    Temat zaniku zasilania rozwiązany. Winna była ta "klema" pod maską. Po oczyszczeniu ani razu problem nie powrócił oraz ustąpiły wcześniejsze objawy - resetowania licznika km.
    Odnośnie silnika dmuchawy sprawa otwarta ale to inny temat.
    Dzięki wszystkim.